Zamknij

"Jeśli „element” powie, że nie będzie współpracował z rządem, to sprawa jest jasna"

06.04.2022 08:40
Radosław Fogiel
fot. RadioZET

- Jeśli „element” powie, że nie będzie dalej współpracował z rządem, to sprawa jest dość jasna – mówi wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, pytany prezydencki projekt ws. SN i sprzeciw Solidarnej Polski.

- Na razie żaden „element” koalicji tego nie mówi – komentuje Gość Radia ZET. Polityk dodaje, że „zdarzały się niesnaski, różnice zdań” w ramach koalicji, ale Zjednoczona Prawica potrafi to przezwyciężyć. - Będziemy rozwiązywać problemy w miarę, jak będą się pojawiać – mówi Fogiel. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy w przypadku rozpadu koalicji PiS myśli o przedterminowych wyborach czy raczej o rządzie mniejszościowym, jej gość komentuje, że „konstytucja przewiduje wszystkie możliwości”. - Nasz scenariusz, który zamierzamy realizować, to wybory na jesieni 2023 roku – zapowiada.

Pytany o 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej i niedzielne obchody, wicerzecznik PiS zapowiada, że „największa tragedia Polski po II wojnie światowej wymaga upamiętnienia, wymaga upamiętnienia postać prezydenta Lecha Kaczyńskiego”. - Tym bardziej, że ci, którzy rechotali z jego aktywności w Gruzji, z tego, co mówił, dziś muszą połykać swoje języki – dodaje polityk. - Chodzi o to, żeby wrócić do obchodów takich, jakie one były, po drugie chodzi o pamięć tych wszystkich ludzi, którzy tam zginęli. Polska nie może o nich zapomnieć – podkreśla Gość Radia ZET.

25 mln złotych za pracę podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza? - Tego typu rzeczy muszą kosztować. Ja bym nie chciał, żeby za 100 złotych badano tego typu wydarzenia – komentuje Radosław Fogiel. Dopytywany, kiedy raport ujrzy światło dzienne, wicerzecznik partii rządzącej ocenia, że „prędzej czy później powinien”.

Fogiel o Miedwiediewie: Brzmi jak majaczenie wariata

Dmitrij Miedwiediew o tym, że celem Rosji jest zbudowanie Eurazji od Lizbony po Władywostok? - Brzmi to jak majaczenie wariata. Aleksander Dugin przy czymś takim wydaje się być człowiekiem umiarkowanym i wcale nie świrem – komentuje polityk PiS. Dodaje, że Polska wie, na co stać Rosję, a jeśli coś dobrego może wyniknąć z takich słów, to tylko to, że decydenci w Lizbonie, Paryżu czy w Madrycie to usłyszą. - Dlaczego Polska i kraje bałtyckie przez tyle lat nie mogły się przebić ze swoimi ostrzeżeniami? Czy potrzebujemy trupów na ulicy w Buczy, żeby się przebić? Wolałbym, żeby nie musiało dochodzić do tak ekstremalnych sytuacji – komentuje Radosław Fogiel.

Pytany przez słuchacza o to, dlaczego Polska nie wydaliła jeszcze ambasadora Rosji, Gość Radia ZET odpowiada: - Bo nie zapadła jeszcze taka decyzja.

- Chodzi o to, by dostęp do baz – w ramach postępującej cyfryzacji państwa – był możliwy dla różnych instytucji – mówi Radosław Fogiel, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wielką bazę Polaków, którą zamierza stworzyć rząd, rozporządzeniem. Mają się w niej znaleźć informacje np. o naszych zarobkach, chorobach, wykształceniu czy wyznaniu. O takiej bazie jako pierwszy poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”. - Chodzi o to, żeby państwo funkcjonowało sprawniej, w sposób bardziej przyjazny dla obywatela. Dostęp do informacji [będzie – red.] za każdym razem zgodnie z przepisami, zgodnie z RODO – zapewnia wicerzecznik PiS. Krytyczne stanowisko Urzędu Ochrony Danych Osobowych? - Proszę się nie obawiać. Żadne rozporządzenie, które byłoby sprzeczne z RODO, w życie nie wejdzie – komentuje polityk PiS. Jego zdaniem „Polacy mają prawo do dobrze i sprawnie funkcjonującego państwa”.

Fogiel: PiS nie wspiera żadnych sprzymierzeńców Putina. Sankcje i Węgry? To nie one są blokującym

- PiS nie wspiera ani jawnie, ani niejawnie żadnych sprzymierzeńców Putina – zapewnia wicerzecznik partii w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Co to znaczy „nie odcinacie się od Orbana”? Czy mielibyśmy wypowiedzieć wojnę Węgrom? No, przepraszam – komentuje Radosław Fogiel, dopytywany o relacje z premierem Węgier. - Polityka Wiktora Orbana wobec tego, co dzieje się na Ukrainie nie jest polityką, z którą zgadza się Prawo i Sprawiedliwość. Ale nie używajmy tego jako listka figowego, żeby nie dostrzegać innych problemów. To bardzo wygodne, ale są państwa dużo bardziej przeciwne sankcjom – mówi gość Beaty Lubeckiej. - Niech się te wszystkie kraje UE na to zgodzą [sankcje – red.], niech Węgry zostaną jedyne na placu boju i wtedy zobaczymy, jaka będzie sytuacja – dodaje polityk. Jego zdaniem to nie Węgry są tu „blokującym”. - Mam wrażenie, że kwestia Węgier i Wiktora Orbana jest wykorzystywana do zwekslowania uwagi od spraw ważniejszych – ocenia Radosław Fogiel.

Przepis na chleb? - Fakt, że w ramach rodzinnej tradycji - tak jak mój dziadek, ojciec, brat, brat cioteczny, brat mojego ojca - zdałem egzamin czeladniczy, nie sprawia, że uważam się za piekarza. Nigdy nie pracowałem w zawodzie – komentuje Gość Radia ZET. - Ludzie, którzy uważają, że obrażą mnie nazywając mnie piekarzem – dają świadectwo wyłącznie sobie samym. Jeśli ktoś uważa, że nazwanie kogoś piekarzem jest uwłaczające świadczy tylko o nim i o tym, że ma zero szacunku dla ciężkiej pracy codziennej tych ludzi – dodaje. Pieczenie? - Wyłącznie w ramach pieczenia bułek do hamburgerów. Jestem tu rzecznikiem niejako własnej sprawy. Od pieczenia chleba są piekarzem, a od kupowania chleba są piekarnie – mówi Radosław Fogiel.

RadioZET/MA

C