Zamknij

Gen. Kraszewski o rosyjskim wojsku: Ma się wrażenie, że to grupa rekonstrukcyjna

12.09.2022 07:20
gen. Jarosław Kraszewski
fot. Rafal Oleksiewicz/REPORTER

- Żartobliwie można powiedzieć, że okazało się armia Federacji Rosyjskiej jest najszybsza na świecie, ale w odwrocie. Odnoszą sromotną porażkę na froncie wschodnim – mówi Gość Radia ZET, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych gen. Jarosław Kraszewski.

Wyposażenie rosyjskich żołnierzy? - Ma się wrażenie, że Rosjanie użyli grup rekonstrukcyjnych. Plecaki, broń i mundury pochodzą z minionej epoki – komentuje ekspert. Jego zdaniem, dodatkowo rosyjscy generałowie mogą się zbuntować, bo będą bali się konsekwencji. - Nikt nie będzie chciał być wyznaczony na front ukraiński, bo albo to dymisja, albo przysłowiowa czapa. Wiedzą, że sytuacja jest bardzo ciężka i nie da się jej odwrócić – mówi generał. Gość Bogdana Rymanowskiego uważa, że Rosjanie nie uzyskają teraz powodzenia, a w rachubę wchodzi jedynie użycie taktycznej broni jądrowej. - Ale oceniam, że Putin nie zdecyduje się na ten krok, bo to katastrofa światowa – dodaje.

Ekspert: Jesteśmy bardzo blisko zamachu stanu w Rosji

Gen. Jarosław Kraszewski ocenia, że mamy w tej chwili przełomowy moment. - Czy możemy mówić o końcu wojny? Raczej chyba nie, jeśli utrzyma się putinowska administracja. Putin zrobi wszystko, by odegrać się za tę sromotną porażkę – uważa były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych. Zamach stanu w Rosji? - Z wojskowego punktu widzenia jesteśmy bardzo blisko. Jest teraz popłoch wśród dowódców, władze aglomeracji miejskich zaczynają się buntować – komentuje generał.

„Rosjanie mogą zdecydować się na uwolnienie obłoku radioaktywnego”

Co zrobi Rosja? - Od dawien dawna mówi się o kontrolowanym uwalnianiu obłoku radioaktywnego. W zależności od warunków pogodowych – Rosjanie mogą zdecydować się na taki krok, czyli uwolnienie obłoku z elektrowni w Zaporożu – uważa gen. Kraszewski. Jego zdaniem ryzyko katastrofy nuklearnej jest większe, niż użycie ładunku taktycznego. - Rosjanie nie wiedzą, w jakim stanie technicznym są w tej chwili całe instalacje atomowe, służące do wystrzeliwania, ukierunkowania i precyzyjnego trafienia taką bronią, dlatego obawiają się jej użycia – mówi Gość Radia ZET.

Gen. Jarosław Kraszewski ocenia również, że Ukraińcy „sprytnie zastosowali połączone w logiczną całość fortele: atak na Krymie, wywołanie paniki, kolejne ataki, kolejne doniesienia o kontrofensywie, a kiedy Rosjanie dokonują przegrupowania wojsk, to wtedy następuje uderzenie z kierunku Charkowa”. - Oceniam, że kolejnym krokiem Ukraińców będzie wykonanie kolejnego uderzenia z kierunku Chersonia, żeby zamknąć to w pierścień i rozbić to częściami. To powinno się zakończyć w ciągu kilku dni – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Zaznacza, że Ukraińcy na pewno się nie cofną, ponieważ są zdeterminowani. - Dobrym symptomem jest to, że Federacji Rosyjskiej kończy się amunicja precyzyjna, by wykonywać uderzenia na infrastrukturę krytyczną. Są już na wyczerpaniu – ocenia generał.

Rosja poprzez PiS realizuje w Polsce swoje interesy? Gen. Kraszewski: No, bez jaj

- Nie rozumiem tej wypowiedzi. Dziwię się, że pan generał to powiedział – mówi Gość Radia ZET gen. Jarosław Kraszewski, pytany o wypowiedź gen. Piotra Pytla, który stwierdził (w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”), że „Rosja już tu jest” i „poprzez PiS realizuje swoje interesy w Polsce”. - Nie to, żebym był zagorzałym zwolennikiem filozofii przyświecającej PiS, ale nie przesadzajmy. No, bez jaj – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego, w internetowej części programu i dodaje, że absolutnie nie zgadza się z tą tezą. Agentura? - Nasza Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego na pewno informują o tym, co dzieje się na zewnątrz kraju. Ale mamy też sprawnie działające służby, które wychwytują agentów – mówi były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych. - Mnie uczono, że jak się złapie agenta, to absolutnie nie podaje się tej informacji na forum – podkreśla gen. Kraszewski.

„Ukraińcy zrobili ich w bambuko”

Dopytywany o kondycję rosyjskich wojsk, generał odpowiada: - Rosyjskie lotnictwo jest na terytorium Ukrainy, ale strącone. Zaznacza, że to, co pozostało Rosjanom do wykorzystania nie jest na tyle nowoczesne, by przeciwstawić się i skutecznie działać „w obliczu wykorzystania chociażby takich środków, jak Piorun”. Morale? - Poziom jest bardzo niski. 200 dni konfliktu zbrojnego odciśnie piętno na najbardziej twardym żołnierzu. Ukraińcy zrobili ich w bambuko stosując szereg forteli – komentuje Gość Radia ZET.

Poważne rozmowy Ukraina-Rosja? - Jak Rosjanie utracą znaczącą część Donbasu, Ukraińcy zbliżą się do granicy i może nawet wejdą na teren Krymu – Rosjanie przystąpią do rozmów pokojowych – uważa gen. Jarosław Kraszewski.

Pytany o perspektywę wojenną, ekspert ocenia, że „jeśli Ukraińcy uzyskają teraz powodzenie, to przejdziemy do fazy stagnacji czasowej i w perspektywie 2-3, może 4 lat, niestety Federacja Rosyjska dokona ponownej ofensywy na terytorium Ukrainy”.  

- Rosjanie mają potężne zasoby ludzkie, te przeszkolone. Tylko trzeba się zastanowić nad poziomem jakości szkolenia. To, że żołnierz jest wyszkolony nie oznacza, że jednostka jest zgrana. Na zgranie dywizji w polskich warunkach potrzeba od 2 do 4 lat – mówi Gość Radia ZET. Dodaje, że Rosjanie powyciągali znaczącą część sprawnego sprzętu znajdującego się na magazynach i będą mieli znaczące problemy, by przestawić gospodarkę na wojenne tory.

„Uderzono. Absolutnie żal”

Gen. Jarosław Kraszewski był również pytany przez słuchacza o swój konflikt z Antonim Macierewiczem. - Byłem najsłabszym ogniwem w relacji prezydent-MON, w które było łatwo uderzyć. I uderzono – tłumaczy. Żal? - Skłamałbym, gdyby powiedział, że mi nie żal. Absolutnie żal – dodaje.

RadioZET/MA

C