Adam Bielan: Mam nadzieję, że obóz Zjednoczonej Prawicy się nie rozpadnie

28.04.2020 07:05

- Na pewno [będą kolejne spotkania Duda-Gowin-red.]. One odbywają się regularnie. Jarosław Gowin tylko w ubiegłym tygodniu był w Pałacu Prezydenckim chyba ze 2 razy – mówi gość Radia ZET, rzecznik sztabu wyborczego Andrzeja Dudy i członek Porozumienia Adam Bielan. Pytany o wczorajsze spotkanie, polityk odpowiada, że „było w dobrej atmosferze” i podkreśla, że Porozumienie nadal wspiera w wyborach urzędującego prezydenta.

Beata Lubecka: A naszym gościem, Gościem Radia ZET, jest Adam Bielan, rzecznik sztabu wyborczego prezydenta Andrzeja Duda i członek Porozumienia Jarosława Gowina, europoseł, między młotem a kowadłem. Dzień dobry.

Adam Bielan: Dzień dobry.

Na tle meblościanki, nie na tle bogatego jakiegoś księgozbioru, z tego, co widzę. Mówię do słuchaczy, bo jak ktoś obserwuje to w Internecie, to oczywiście wie. Kiedy pan się zapisze, panie pośle, do Prawa i Sprawiedliwości ponownie?

A nie wiem, po co tego rodzaju pytanie. Jestem w… członkiem Porozumienia praktycznie od samego początku, od ponad 6 lat, od stycznia.

A nie miał pan takiej propozycji ostatnio?

Pani redaktor, jestem członkiem Porozumienia, jestem przewodniczącym konwencji krajowej wybranym przez kongres Porozumienia. Jako Porozumienie jesteśmy członkami Zjednoczonej Prawicy.

Ale skoro to pan miał przekonać Jarosława Kaczyńskiego do tego, że wybory powinny odbyć się w maju, bo prezes podobno jednak mógł się wycofać, chciał się wycofać, bo tylko wtedy Andrzej Duda ma szansę wygrać, no a Jarosław Gowin, szef pana partii, jest przeciwny majowym wyborom, mówi to jasno i wyraźnie…

To jest absolutna…

…to bliżej panu do Jarosława Kaczyńskiego?

Teza zawarta w pani pytanie jest absolutną nieprawdą.

Czyli nie przekonywał pan prezesa do tego, że wybory powinny się odbyć w maju, bo tylko wtedy Andrzej Duda ma szansę wygrać, i to w I turze?

Oczywiście, że nie i nie wiem, dlaczego pani cały czas to powtarza. Jeżeli ma pani jakieś źródło informacji, to proszę je zacytować. Jest to absolutna nieprawda.

Prasa wczoraj o tym pisała.

No ale jaka prasa?

No prasa no. Bodajże „Rzeczpospolita” o tym napisała, jeśli się nie mylę…

No nie, to nie jest…

…ale mogę się mylić. Prasa o tym pisała, czytałam, więc dlatego chciałam to usłyszeć od pana, czy to prawda czy nieprawda. Pan przekonywał, nie przekonywał? Jak to jest?

Pani redaktor, może pani to jeszcze raz dzi… powtórzyć i to się nie stanie z… prawdą. Nie jest to prawdą. Zresztą Jarosław Kaczyński nie decyduje o terminie wyborów, decyduje o tym konstytucja. Przypomnę, że konstytucja precyzyjnie mówi, kiedy kończy się kadencja pana prezydenta Andrzeja Dudy - jest to dzień 6 sierpnia. Konstytucja również bardzo precyzyjnie mówi, kiedy wybory muszą - powtarzam – muszą, a nie mogą, się odbyć i odbywa się… te wybory odbywają się między 100. a 75. dniem przed zakończeniem kadencji, czyli do 23 maja, i następnie to marszałek Sejmu decyduje…

No tak, to wszystko wiemy, to już wszystko wiemy. A pan się nie obawia, że Jarosław Gowin wyrzuci pana z partii?

Pani redaktor, ale w jaki sposób Jarosław Gowin jednoosobowo może wyrzucać kogoś z partii? My nie jesteśmy partią autorytarną, tylko partią demokratyczną. Liczę na to, że w momencie kiedy już dojdzie już do spotkań władz partii – od 8 tygodni, ponad 8 tygodni takiego spotkania nie było - będziemy dyskutować na temat rozmaitych opcji na przyszłość. Ja opowiadam się twardo i mam nadzieję, że zdecydowana większość moich koleżanek i kolegów tę opcję popiera, aby Porozumienie pozostało członkiem Zjednoczonej Prawicy.

A może dojść do sytuacji, że obóz Zjednoczonej Prawicy jednak się rozpadnie, ponieważ część pana kolegów zagłosuje przeciwko wyborom korespondencyjnym w przyszłym tygodniu?

Mam nadzieję, że obóz Zjednoczonej Prawicy się nie rozpadnie, bo niezależnie od poglądów politycznych - komuś być może jest bliżej dzisiaj do PSL – to rozbijanie rządu, rozbijanie większości parlamentarnej w takim momencie, w czasie kryzysu zdrowotnego, w czasie nadciągającego potężnego globalnego, światowego kryzysu gospodarczego byłoby skrajną odpowiedzialnością.

A co wyniknęło z wczorajszego spotkania pana prezydenta z panem Jarosławem Gowinem i z pana kolegami - jak rozumiem, pan też był  na tym spotkaniu – z pana kolegami z Porozumienia Jarosława Gowina?

Nie, nie byłem na tym spotkaniu. To było spotkanie tylko dla posłów na Sejm. Ja widziałem się…

Pan jest europosłem.

Ja jestem europosłem, tak, zgadza się. Ja widziałem się z panem prezydentem wcześ… wcześniej. Natomiast rozmawiałem z kilkoma kolegami, którzy byli uczestnikami tego spotkania. Spotkanie było w dobrej atmosferze, Porozumienie nadal wspiera oczywiście w wyborach prezydenckich pana prezydenta Andrzeja Dudę. Mówię „nadal wspiera”, bo pojawiły się jakieś takie plotki po niedawnej konferencji wspólnej pana prezesa Jarosława Gowina i Władysława Kosiniaka-Kamysza, że jest inaczej. Nie, Porozumienie jestem lojalnym członkiem koalicji rządowej i wspiera Andrzeja Dudę.

A ktoś kogoś przekonał generalnie do swojej wizji?

Pani redaktor, zobacz…

Czy Jarosław Gowin przekonał prezydenta, że wybory należy przekonać, a prezydent do czego przekonywał posłów Porozumienia?

To nie było spotkanie, które miało się zakończyć jakąś decyzją. Jeśli chodzi o wynik głosowania, to ja chcę przypomnieć, że zdecydowana większość posłów Porozumienia w ciągu ostatniego miesiąca trzy razy głosowała za wyborami korespondencyjnymi, w tym prezes Jarosław Gowin dwa razy zagłosował za rozszerzeniem wyborów korespondencyjnych przy utrzymaniu notabene głosowania tradycyjnego. Mówię o poprawkach do tarczy antykryzysowej 1 i głosowaniu, które się odbyło w… dwukrotnie w Sejmu pod koniec marca. Wydaje mi się, że rozwiązanie, które w tej chwili jest na stole, czyli rozwiązanie, które przegłosowano w Sejmie ponad 2 tygodnie temu, czyli rozwiązanie czysto korespondencyjne… Oczywiście, ono też nie jest pozbawione wad, ale w tej sytuacji jest rozwiązaniem optymalnym, tzn. może w sposób najbezpieczniejszy umożliwić przepro… przeprowadzenie głosowania w wyborach prezydenckich.

To pan najdelikatniej to ujął, że „nie jest pozbawione wad” to głosowanie korespondencyjne. Jarosław Gowin publicznie przekonuje, że może liczyć na swoich posłów i w momencie próby "nie pękną".

Nie wiem, trzeba pytać Jarosława Gowina, co oznacza mówienie „pękną” czy „nie pękną”, ale jestem przekonany, że zdecydowana większość posłów - przynajmniej ci posłowie, z którymi ja mam kontakt - zdecydowana większość struktur regionalnych nie wyobraża sobie opuszczenia Zjednoczonej Prawicy, tworzenia jakiejś większości z Lewicą, z PSL czy… czy z PO. A skoro jesteśmy członkami Zjednoczonej Prawicy, to obowiązuje nas lojalność w dwie strony. Z jednej strony Zjednoczona Prawica cała – PiS, Solidarna Polska - poparła propozycję prezesa Jarosława Gowina zmiany konstytucji. No też – nawiązując do moich wcześniejszych słów o głosowaniu korespondencyjnym – też nie było to rozwiązanie idealne. Wielu prawników, wielu konstytucjonalistów, wielu politologów uważało, że nie można tak czynić, czyli nie można wydłużyć kadencji urzędującego prezydenta, ale w imię szukania kompromisu, bo…

No tak, no to o tym już wszystkim już wielokrotnie było mówione. Więc będą kolejne spotkania z panem prezydentem na przykład? Pana prezydenta i Jarosława Gowina? Jeszcze będą kolejne spotkania?

Tylko dokończę myśl.

Mhm.

I w imię tego kompromisu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy ta propozycja - mimo że też nieidealna, ale ja zgadzam się z panem prezesem Jarosławem Gowinem tutaj, że to było pewne wyjście z… z sytuacji, z impasu -my wszyscy solidarnie tę sytuację popieraliśmy, ale to nie my…

No tak, ale nie ma szans to na powodzenie. Opozycja mówi, że nie będzie gmerać przy konstytucji tak krótko przed wyborami więc no nie ma o czym… no nie będzie po prostu… Niektórzy nawet mówią, że nie będą siadać do stołu z terrorystami - były takie mocne niektóre oświadczenia. Nawiązuję do swojego pytania - czy będą jeszcze kolejne spotkania między prezydentem a Jarosławem Gowinem?

Na pewno. Te spotkania się odbywają się regularnie. Jarosław Gowin był w Pałacu Prezydenckim w ubiegłym tygodniu chyba ze 2 razy, więc to jest oczywiste, że liderzy Zjednoczonej Prawicy często się ze sobą kontaktują, a przynajmniej rozmawiają telefonicznie, więc to nie jest nic nadzwyczajnego.

Ale rozumiem, że na razie nie jest to w żaden sposób umówione, więc być może będą, być może nie będą. Marszałek Terlecki jest wyraźnie poirytowany zachowaniem Jarosława Gowina, tym, że prowadzi rozmowy z opozycją, i nazywa „nonsensem” pomysł, by Jarosław Gowin zastąpił na stanowisku marszałka Elżbietę Witek.

No, nie chce komentować samego tweeta. Myślę, że komunikacja między politykami za pomocą tweetów nie… nie… nie powinna mieć miejsca - wzbudza tylko emocje, jest pożywką dla mediów, choćby pani pytanie tego dowodzi. Natomiast sama treść, sama esencja, myśl pana marszałka jest słuszna. W ramach Zjednoczonej Prawicy stanowisko marszałka Sejmu oczywiście przypada największemu ugrupowaniu, czyli Prawu i Sprawiedliwości. PiS wskazało panią Elżbietę Witek i o ile nie wycofa poparcia dla pani marszałek Witek, to jako Zjednoczona Prawica będziemy lojalnie wspierać panią marszałek.

Czyli nie ma takiej możliwości, żeby Jarosław Gowin zastąpił Elżbietę Witek, nawet gdyby, nie wiem, nastąpił jakiś rozpad?

Pani redaktor, no gdyby wybrano innego marszałka, to powstałaby nowa większość w Sejmie i zapewne nowy rząd, trzeba by było być konsekwentnym. Ale ja zacytuję pana prezesa Jarosława Gowina z… sprzed kilku dni: „Nie ma innej większości w tym parlamencie niż większość Zjednoczonej Prawicy”.

A czy robi na was wrażenie opinia OBWE, które uznało, że no te wybory no nie będą w pełni demokratyczne?

No, ja nie zapoznałem się z całą opinią OBWE. Tak jak prz.. ją przeglądałem, nie wi… takiego zdania nie znalazłem. Jestem ciekawy, jaką opinię OBWE wydała na temat wyborów korespondencyjnych w Bawarii, które zostały przeprowadzone dokładnie według tej samej procedury. Jestem ciekawy, co OBWE mówi na temat wyborów we Francji…

Tam też wybory organizowali politycy, a nie ichniejsza komisja wyborcza?

Tam wybory odbyły się w sposób korespondencyjny, tak jak u nas. A jeśli chodzi o polityków, to jest taki kraj w Europie, w którym wybory od początku do końca organizuje rząd, konkretnie ministerstwo spraw wewnętrznych. Ten kraj nazywa się Francja. Nic nie słyszałam o tym, żeby OBWE uznało Francję za kraj niedemokratyczny.

No właśnie w opinii OBW chodzi o to, że no wybory organizuje właśnie tak de facto minister Sasin, a nie Państwowa Komisja Wyborcza.

Powtarzam pani…

I to budzi wątpliwości.

Powtarzam, pani redaktor, że jest kraj w Europie, w którym wybory od początku do końca organizuje ministerstwo spraw wewnętrznych. I to jest Francja. I nikt nie mówi o tym, że Francja jest krajem niedemokratycznym. W tym procesie, który został przegłosowany, w tym procesie wyborczym, który został przegłosowany przez Sejm, głosy nadal są liczone przez członków komisji wyborczych, wynik wyborów nadal ogłasza Państwowa Komisja Wyborcza, a karty do głosowania są po prostu dostarczane przez Pocztę Polską. No trudno, żeby członkowie komisji wyborczej dostarczyli 30 mln pakietów do domów mieszkańców. To jest po prostu niemożliwe, dlatego Poczta Polska jest… jest instytucją, która ma przeprowadzić… zająć się tym całym technicznym aspektem wyborów. Natomiast - powtarzam - to nie Poczta Polska i nie listonosze - bo czasem odnoszę wrażenie, że me… media próbują Polaków w ten sposób zmanipulować - to nie Poczta Polska będzie się zajmowała liczeniem głosów, tylko tak jak dotąd członkowie komisji wyborczych.

A pana prezydenta nie bulwersuje fakt, że Ministerstwo Cyfryzacji przekazało Poczcie Polskiej dane wyborców już 22 kwietnia?

Pani redaktor, z oświadczenia Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że takie dane, czyli dane PESEL, Ministerstwo Cyfryzacji przekazało już w 2014 roku. Nie wiem, czy pani pamięta, pani redaktor, ale wtedy… kto wtedy rządził.

No wtedy rządziło PO-PSL, ale ja mówię teraz, o 22 kwietnia.

Ale no Ministerstwo Cyfryzacji twierdzi, że takie dane Poczta Polska ma już od 2014. I ja mam teraz pytanie do pani redaktor - czy panią bulwersuje, że za rządów PO-PSL przekazano takie dane?

Ja nie wiedziałam o tym, że tak było.

No to to jest w oświadczeniu Ministerstwa Cyfryzacji.

To tego nie wiem. W takim razie to teraz kończymy część radiową. Adam Bielan z nami zostaje, europoseł Porozumienia Jarosława Gowina, i porozmawiamy no dalej, na przykład jak będzie wyglądać na ostatniej prostej kampania prezydenta Andrzeja Dudy, jakie są przymiarki, tak że proszę zostać z nami. Jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl. Beata Lubecka, zapraszam. 

"Program Andrzeja Dudy w ciągu najbliższych dni. W przyszłym tygodniu debata"

- To kampania mniej regularna, mniej typowa. Zrezygnowaliśmy ze spotkań otwartych z wyborcami, ale nie płakaliśmy z tego powodu tak, jak inni kandydaci – mówi rzecznik sztabu Andrzeja Dudy w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.  - Rozumieliśmy, że w sytuacji, w której znalazła się Polska, takich spotkań organizować nie wolno – dodaje Adam Bielan. Prezydent uprzywilejowany, ponieważ może prowadzić kampanię? – Wszyscy nasi konkurenci prowadzą bardzo intensywną kampanię w mediach społecznościowych, w internecie. Codziennie jest konferencja pana Szymona Hołowni, gdzie macha swoimi rękami. Pani Kidawa-Błońska opublikowała już chyba 3 albo 4 spoty. Więc kampania się odbywa – wylicza gość Radia ZET.

Pytany przez Beatę Lubecką o najbliższe kampanijne plany Andrzeja Dudy, Adam Bielan odpowiada, że nie może ujawniać wszystkich tajemnic, bo „konkurencja nie śpi”. – Pan prezydent weźmie udział w debacie 6 maja o 20:30. Będzie też szereg innych działań kampanijnych. To nie będzie nic super zaskakującego, ale pewne rzeczy trzymamy tylko dla siebie – zapowiada. Program wyborczy Dudy? – Zaprezentujemy go w ciągu najbliższych dni – mówi Bielan.

"Tusk to zgryźliwy emeryt. Odreagowuje swoje frustracje, bo wypadł z polskiej polityki"

- Donald Tusk jest politykiem niezwykle przewidywalnym. Spodziewam się po nim samych złośliwości – mówi gość Radia ZET, pytany w internetowej części programu o oświadczenie, które ma dziś wygłosić były premier. – Tusk jest zgryźliwym emerytem, który odreagowuje swoje frustracje w związku z tym, że wypadł z wielkiej polityki w Polsce, szpilkami wbijanymi albo obozowi rządowemu albo swojej partii czy kolegom z opozycji – uważa europoseł.

 

RADIOZET/MA