Zamknij

RPO: psiknięcie gazem posłance, to jakby psiknąć w twarz 88 tys. jej wyborców

28.11.2020 22:32
Adam Bodnar
fot. Radio ZET

Psiknięcie gazem z takiej odległości posłance Barbarze Nowackiej, która jest reprezentantką narodu, to jest tak jakby psiknąć w twarz 88 tys. wyborców, którzy na nią głosowali. Tak na to musimy patrzeć, bo parlamentarzyści to nie są zwyczajne osoby. To są osoby, które mają nas reprezentować, a jeśli władza używa w stosunku do nich przemocy, oznacza to, że lekceważy ich immunitet i ich status – mówił w Radiu ZET Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Adam Bodnar na antenie Radia ZET skomentował zajścia podczas wczorajszych protestów z okazji świętowania 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. Posłanka Barbara Nowacka została potraktowana gazem przez policjanta podczas wydarzeń na Trasie Łazienkowskiej, gdzie demonstrujący zatrzymali ruch pojazdów. - W tym przypadku kompletnie nie wiadomo po co i dlaczego, w stosunku do każdego obywatela władza miałaby stosować ten środek, jakim jest gaz, z takiej odległości, kiedy nie widać było żadnego zagrożenia, które by to usprawiedliwiało - mówił dr Bodnar.

- Zasada jest jedna. Jeżeli mamy osoby, które w sposób pokojowy demonstrują to zadanie policji jest takie, by nie prowokować, nie eskalować przemocy, tylko żeby zabezpieczyć pokojowy przebieg demonstracji – mówi dalej RPO. - Pamiętam demonstracje w połowie 2018 r., gdzie pojawił się gaz  i to był skandal, o którym przez trzy dni rozmawialiśmy. Teraz gaz regularnie się pojawia, co więcej jest używany, czy to w stosunku do posłanki Nowackiej, posłanki Biejat, poseł Sienkiewicz został potraktowany gazem, nie wspominając o innych demonstrantach – dodał.

Zobacz także

Podczas demonstracji zatrzymano co najmniej 10 osób. Policja zamykała protestujących w tzw. „kotłach”, okrążała ich i spisywała ich dane - Jest mi bardzo Przykro, że policja nie wyciągnęła wniosków choćby z debaty w Senacie. Była dyskusja na temat tego jak policja nadużywa swoich uprawnień. Niestety wczoraj powtórzyło się to samo. Może na trochę mniejszą skalę, ale były jednak te zatrzymania. Było także używanie środków przymusu bezpośredniego, chociażby w stosunku do posłanki Barbary Nowackiej w sposób absolutnie niedopuszczalny i skandaliczny. Mam wrażenie, że cały czas się pogrążamy w jakiejś próbie sił policji, która chyba chce udowodnić, że w Polsce nie można w żaden sposób korzystać z praw konstytucyjnych – mówi Adam Bodnar.

RadioZET.pl