Zamknij

Bodnar: nie wybieram się do Sejmu, nie myślałem o tym

12.09.2020 11:15
Adam Bodnar
fot. RadioZET

Brak kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich jest elementem porozumień wewnątrz Zjednoczonej Prawicy - ocenił kończący swoją kadencję Adam Bodnar. Prawnik odpowiedział także na spekulacje dotyczące swojej przyszłości zawodowej. 

Gościem Radia ZET w sobotnim porannym programie Łukasza Konarskiego był dr hab Adam Bodnar, który 9 września zakończył swoją kadencję na stanowisku Rzecznika Prawo Obywatelskich. Będzie je jednak piastował do momentu zaprzysiężenia przez parlament swojego następcy. 

Kto nowym Rzecznikiem Prawo Obywatelskich?

Dlaczego do dziś nie wybrano nowego rzecznika. Bodnar tłumaczy to chaosem z wyborami prezydenckimi, które miały się odbyć 10 maja, a odbyły się na przełomie czerwca i lipca. Rządząca Zjednoczona Prawica (mająca większość w Sejmie) miała na głowie inne sprawy i dlatego nie wystawiła nikogo z tzw. swoich szeregów.

- Zabrakło czasu, żeby się po prostu dogadać, co do kandydata Zjednoczonej Prawicy, stąd prawdopodobnie to - myślę, że jednak polityczne - zaniedbanie, że 10 sierpnia obóz rządzący nie wystawił swojego kandydata - stwierdził Bodnar. 

Zobacz także

Na ten moment jedyną kandydatką jest popierana przez organizacje pozarządowe prawniczka Zuzanna Rudzińska - Bluszcz. Pojawiają się jednak kandydatury osób związanych z prawicą, m.in. senator Lidii Staroń,  wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła czy posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego.

Przypomnijmy, że Rzecznika Prawo Obywatelskich na 5-letnią kadencję wybiera Sejm za zgodą Senatu. Jako że w pierwszej z izb polskiego parlamentu większość ma PiS, a w drugiej opozycja, można się spodziewać długotrwałego pata i braku zgody, co do kandydata zadowalającego obie strony politycznego sporu. 

Bodnar o ustawie dot. ochrony zwierząt

Bodnar skomentował także  pomysł zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Projekt PiS, tzw. piątka dla zwierząt, przewiduje m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane.

- Jeżeli wprowadzamy taką zmianę w zakresie możliwości wykonywania działalności gospodarczej, ze względu na realizację interesu publicznego w postaci ochrony zwierząt, to czy w takim razie respektujemy zasady rządów prawa. Czy dajemy odpowiednie vacatio legis, czyli możliwość zmiany tego biznesu w taki sposób, by móc w międzyczasie pospłacać kredyty, zobowiązania kontraktowe i być może zmienić formę prowadzonej działalności – mówi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Zobacz także

– A jeżeli nie ma tego vacatio legis to, czy wprowadzamy mechanizmy kompensaty z powodu tego, że ktoś nagle nie będzie mógł tego biznesu prowadzić. Niezależnie od tego co myślę, muszę się o to upominać, bo to są konkretne zasady związane z zasadą demokratycznego państwa prawnego, które powinny być w takiej sytuacji respektowane – dodaje.

Prowadzący rozmowę Łukasz Konarski dopytał, czy może się okazać, że przepisy zawarte w projekcie dotyczącym ochrony zwierząt, mogą się okazać niezgodne z konstytucją.- Może się tak okazać. Może się okazać, że oczywiście wprowadzenie tego typu ograniczeń jest dopuszczalne i myślę, że byśmy mogliby znaleźć sporo norm konstytucyjnych, które przemawiają za zwiększoną ochroną praw zwierząt i stanowią taką podstawę aksjologiczną do dokonania tych zmian. Natomiast mogłoby się okazać, że brak odpowiedniego vacatio legis powoduje, że przepisy stają się nieefektywne, bądź też powodują potężną odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa – odpowiedział Adam Bodnar.

Bodnar trafi do Sejmu? RPO komentuje doniesienia medialne

Bodnar został też zapytany, czy wystartuje w wyborach do Sejmu za trzy lata. - Nie wybieram się. Nie myślałem o tym - odpowiedział. Jak podkreślił, "na pewno w tym okresie najbliższym - oprócz pracy naukowej - będę angażował się w działalność społeczną, pozarządową i pewnie będę wspierał różne organizacje pozarządowe".

Zobacz także

Dopytywany, czy nie interesuje go polityka krajowa, bo we wcześniejszych wypowiedziach mówił, że widzi się w roli komisarza praw człowieka Rady Europy, odpowiedział, że w jednym z wywiadów powiedział, że "zobaczymy jak będzie się kształtowała rzeczywistość, jak będzie się także kształtowana moja przyszłość zawodowa".

- Zobaczymy. Być może bardziej będę się rozwijał w kierunku międzynarodowym i np. funkcja komisarza praw człowieka Rady Europy to jest coś, co zawsze mi imponowało zawodowo. To jest taka pozycja w której w imieniu Rady Europy nadzoruje się przestrzeganie praw człowieka w różnych państwach członkowskich - mówił Rzecznik Praw Obywatelskich. 

RadioZET.pl/PAP/LK