Zamknij

Sośnierz: strategii walki z pandemią nie ma. Za późno na lockdown

07.11.2020 10:53
Andrzej Sośnierz
fot. Michal Dubiel/REPORTER

W walce z pandemią rząd "idzie" wariantem "szwedzkim". Właściwie po cichu udając i mówiąc, że walczymy z pandemią, nie walczyliśmy z nią - mówi w Radiu ZET były prezes NFZ Andrzej Sośnierz. Poseł Porozumienia wypowiedział się także na temat decyzji TK ws. aborcji oraz sytuacji w koalicji rządzącej. 

Poseł Porozumienia w rozmowie z Joanną Komolką krytykuje wprowadzane od soboty 7 listopada obostrzenia. - To wszystko jest bardzo tajemnicze i nie wiadomo, czemu służy. W tej chwili taka zdecydowana, twarda walka z epidemią, polegająca na ograniczeniach w gospodarce już trochę mija się z celem. Zdecydowanie walczyć trzeba było na samym początku pandemii - mówi Sośnierz.

Lockdown? Poseł Porozumienia: za późno

Gość Radia ZET przyznaje, że żadnej strategii walki z koronawirusem w Polsce nie było i nie ma. - Nie przygotowaliśmy bazy laboratoryjnej. Trzeba było zbudować wydolny system testowania - pobierania wymazów, począwszy od wywiadu epidemiologicznego, który jest teraz niemożliwy. Przy tym dziennym wzroście zakażeń  - ponad 27 tysięcy przypadków - musielibyśmy dotrzeć do wszystkich kontaktów, to trzeba byłoby przeprowadzić wywiad z kilkuset tysiącami osób. Tego się już nie da zrobić. Tak żeśmy to rozpuścili (pandemię - przyp. red.) - wyjaśnia poseł.

Zobacz także

Andrzej Sośnierz jest przeciwnikiem  całkowitego "lockdownu". - Jak premier mówi, że będziemy przecinali łańcuchy epidemiologiczne, to ja się uśmiecham. Trzeba było to robić wcześniej. Już nie da się tego przeprowadzić w sposób systemowy. Lockdown może dać efekt, ale epidemia to nie tylko problem medyczny, [...] społeczny i gospodarczy. Po tej epidemii też trzeba żyć. W tej chwili jest za późno na lockdown. Trzeba trzymać te obostrzenia, które są teraz - tłumaczy.
Poseł koalicji rządzącej przyznaje, że system, który powinien w epidemii być podstawą, nie działa. - Mamy służby, które powinny funkcjonować, a nie funkcjonują. Sanepid i centra powiadamiania przy wojewodach nie działają. Niestety musimy pandemię przechorować. Możemy próbować zwolnić tempo, żeby służby zdrowia nie przyblokować - dodaje.

Sośnierz o decyzji TK ws. aborcji: zły moment, powinniśmy być skupieni na epidemii

Polityk Porozumienia przyznał też, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, która spowodowała protesty na ulicach, zapadła w złym momencie. - Jeśli jest problem, a on jest, bo to jest problem etyczny. To jest problem, którego nie da się tak łatwo, a szczególnie na ulicy rozwiązać. Bo to są sprawy bardzo poważne. Należy taką dyskusję prowadzić w innym czasie, w innej atmosferze, a nie wtedy, kiedy powinniśmy być skupieni na epidemii - tłumaczy Sośnierz.

Zobacz także

- Problemy związane z aborcją powinny być w innej atmosferze dyskutowane, absolutnie nie w tej chwili. Powinniśmy być skupieni na epidemii - dodał. Został również zapytany, czy uważa, że protesty są powodem wzrostu liczby zakażeń koronawirusem.

 - Zwalanie tego teraz na protestujących, to szukanie kozła ofiarnego. Nie. Być może trochę zakażeń przybędzie, ale to nie jest główny powód tak dużej liczby. To się dzieje na ulicach, ludzie są w dystansie do siebie. Epidemia szerzy się głównie w pomieszczeniach, dlatego tworzy się u nas jesienią i zimą. Wtedy, kiedy ludzie się skupiają w pomieszczeniach, kiedy jest zimno na dworze - odpowiedział. 

"Co to za koalicja, gdy koalicjanci nie są pytani o zdanie"

- Mamy koalicję, ponownie podpisaliśmy porozumienie, ale co to za koalicja, kiedy koalicjanci nie są pytani o zdanie - mówił Sośnierz, odnosząc się w ten sposób do informacji o kryzysie w koalicji rządzącej. - Od początku moje propozycje i mój program walki z epidemią, które próbował złożyć Jarosław Gowin, nie były brane w ogóle pod uwagę. Mało tego - nie było o nich nawet dyskusji. Po prostu na zasadzie "jakaś mucha brzęczy", a my tutaj światli, robimy swoje, no i mamy swoje - mówi Andrzej Sośnierz.

Pytany przez Joannę Komolkę, czy w tej chwili koalicja Zjednoczonej Prawicy ponownie jest pod znakiem zapytania, odpowiada: - W tej chwili jednak ważna jest odpowiedzialność za państwo. To tak, jak z dyskusją o aborcji. Rozchwiać państwo w tej chwili  jeszcze bardziej choćby przez ponowne wybory, to jest nieodpowiedzialność. My musimy jakoś to wszystko ścierpieć. Trzeba coś z tym zrobić, ale tak, by nie wtrącić tego państwa w tej chwili w jakiś kolejny rozgardiasz.

Andrzej Sośnierz przyznaje, że sytuacja wokół wyroku Trybunału Konstytucyjnego pokazała słabość państwa. - Państwo jest słabe, nieprzygotowane i w tej chwili. Trudno walczyć z całym społeczeństwem. Nie powinniśmy pogłębiać tej sytuacji. Jestem daleki od rozwiązań siłowych - mówi polityk Porozumienia.

RadioZET.pl