Zamknij

Anna Zalewska: Nie wychodzimy z UE. To raczej koledzy z PO mówią o referendach

08.10.2021 06:20
Anna Zalewska
fot. RadioZET

- Nie wychodzimy z Unii Europejskiej. To raczej koledzy z PO mówią o referendach. Takich emocji nie budzą podobne wyroki TK poszczególnych krajów członkowskich – niemiecki, czeski, włoski, hiszpański – mówi Gość Radia ZET, europosłanka PiS Anna Zalewska.

To jej komentarz do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał wyższość prawa polskiego nad unijnym. - Myślę, że większość Polaków nie oczekiwałoby innego wyroku tzn. mówiącego o tym, że prawo UE jest ważniejsze, niż polska konstytucja – dodaje Zalewska. Europarlamentarzystka zapewnia, że ani Prawo i Sprawiedliwość, ani cała Zjednoczona Prawica absolutnie nie mają zamiaru wychodzić z Unii, choć dodaje: - Natomiast chcemy być traktowani tak, jak Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Czesi, żeby szanowano nasze kompetencje.

„Tusk wzywa do buntu, by spotkały się dwie grupy: agresywna ulica totalnej opozycji i grupa, która będzie wchodzić i wychodzić z kościoła”

Dopytywana przez Beatę Lubecką o Donalda Tuska, który wzywa „wszystkich, którzy chcą bronić Polski europejskiej, w niedzielę na Plac Zamkowy w Warszawie”, Anna Zalewska odpowiada, że p.o. szefa Platformy nie powinien wzywać do buntu obywateli. - Gwarantuję, że we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech opozycji nie przyszłoby do głowy tak, jak Tuskowi, wzywać do buntu przeciwko wyrokowi TK. Nomen omen – dziesiątego [dnia miesiąca – red.] – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem europosłanki PiS jest to prowokacja. – Pan Donald Tusk nie wzywa do buntu 9.10 w sobotę, tylko 10.10 po to, by spotkały się dwie grupy: przede wszystkim agresywna - bo tak zachowuje się ulica totalnej opozycji - i grupa, która będzie wchodzić i wychodzić z kościoła o 19:00, jak co miesiąc – uważa Anna Zalewska.

Pytana o rzecznika Europejskiej Partii Ludowej, który uważa, że wyrok polskiego trybunału to atak na Unię Europejską, a europejskie pieniądze nie powinny finansować takich rządów, eurodeputowana odpowiada: - Gwarantuję, że został o to poproszony przez pana Tuska, by to był kolejny głos płynący z UE, wspierający warcholskie działania Tuska.

Jak będą teraz wyglądać nasze relacje z Unią? - Tak, jak Francuzów, Niemców, Hiszpanów, Czechów, Rumunów z UE – ocenia Anna Zalewska. Zaznacza również, że nie ma powodów, by Polska nie otrzymała pieniędzy na Krajowy Plan Odbudowy. Gość Radia ZET ocenia, że Komisja Europejska działa „pozatraktatowo”. - Spełniliśmy wszystkie wymagane kryteria, zostało to przedstawione. Holandia i Bułgaria w ogóle jeszcze nie przedstawiły swoich planów – komentuje Zalewska. Zdaniem europosłanki, ani Komisja Europejska, ani Trybunał Sprawiedliwości UE właściwie nigdy nie podają podstawy prawnej swoich decyzji. - A ja mówię o traktacie o UE – art. 4 i 5 – który jednoznacznie reguluje, gdzie kończą się kompetencje Unii i że trzeba szanować ustroje i zakres funkcjonowania suwerenności – podsumowuje Gość Radia ZET.

Anna Zalewska o protestach: To nie ulica jest miejscem do dyskusji

Protest nauczycieli, protest budżetówki? - Nie ulica jest miejscem do dyskusji. Nie zauważyłam, by te wszystkie kwestie wybrzmiewały na co najmniej kilku spotkaniach Rady Dialogu – mówi była minister edukacji Anna Zalewska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Bardzo proszę, by związki zawodowe rozmawiały – apeluje gość Beaty Lubeckiej. - Większość postulatów związków zawodowych zrealizowaliśmy. Teraz przychodzi następny etap. Chciałabym, żeby dyskusja toczyła się w Radzie Dialogu – podkreśla Zalewska. Była szefowa MEN przypomina: - Nauczyciele mają zapisane w porozumieniu, że będziemy dążyć do tego, by uzależnić pensję nauczyciela od średniej krajowej. Dodaje, że założenia do takiej ustawy są, ale należy dyskutować o tym, co w związku z tym ma się w ogóle stać z wynagrodzeniem.

Pytana przez słuchacza o zarobki w Parlamencie Europejskim, Anna Zalewska odpowiada: - To nie jest dla mnie wartość podstawowa, bo zanim zostałam ministrem edukacji, miałam obejmować mandat eurodeputowanej i na prośbę prezesa PiS i premier Szydło zrezygnowałam. Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, czy będzie startowała w kolejnych wyborach do PE, europosłanka mówi: - Ale oczywiście, że tak, taaak. - Tam jest sporo do zrobienia. M.in. trzeba zapanować nad szaleństwem klimatycznym i systemem handlu uprawnieniami, emocją CO2 – dodaje Gość Radia ZET.

- Unia Europejska tak została skonstruowana, że wszyscy posługujemy się tam językiem ojczystym. Większość zaczyna np. w języku angielskim i mówi: przechodzę na hiszpański, węgierski itd. Kłopotów komunikacyjnych w UE nikt nie ma – dodaje.

RADIOZET/MA