Sasin: Wprowadzić stan wyjątkowy, bo komuś nie idzie w sondażach? Niepoważne

25.03.2020 06:28

- Nie możemy dziś rozmawiać w ten sposób, że mamy wprowadzić stan wyjątkowy, ograniczyć drastycznie prawa Polaków tylko dlatego, że ktoś chciałby odwołać wybory prezydenckie, bo nie idzie mu w sondażach – mówi gość Radia ZET, wicepremier Jacek Sasin. Zobacz całą rozmowę z ministrem aktywów państwowych.

Beata Lubecka: A z nami jest Jacek Sasin, na odległość, pan minister i wicepremier, minister aktywów państwowych jest u siebie w ministerstwie. Dzień dobry, panie premierze.

Jacek Sasin: Dzień dobry, pani redaktor, dzień dobry państwu.

Nie widzę za pana plecami flag unijnych, są tylko biało-czerwone. Jak to się mogło stać?

Pani redaktor, ale czy musimy teraz zwracać uwagę na takie szczegóły. Mógłbym siedzieć gołej… na tle gołej ściany np. i wtedy pewnie…

Tak mi się trochę rzuciło w oczy. Od wczoraj mamy restrykcje kolejne. Zakaz przemieszczania się z małymi wyjątkami. Tzn. że możemy pójść np. do pracy, możemy pójść do sklepu spożywczego, możemy pójść do apteki. A czy ja mogę pojechać do innego miasta, żeby odwiedzić swoich rodziców?

Pani redaktor, kontakty rodzinne nie są zabronione. Nie powinniśmy jednak zbyt nadużywać tego typu sytuacji. Pamiętajmy zawsze – w publicznych miejscach tylko 2 osoby, maksymalnie, chyba że jest to… są to członkowie najbliższej rodziny, i tylko w takich sytuacjach, kiedy jest to niezbędnie konieczne, niezbęd… niezbędnie potrzebne. Tzn. tutaj zakazy tego wszystkiego nie uregulują. Tutaj tak naprawdę odpowiedzialność każdego z nas jest najważniejsza.

A to będzie jakoś weryfikowane, sprawdzane, czy ja naprawdę idę do pracy, a nie dlatego że mam takie widzimisię, bo już nie mogę wytrzymać w czterech ścianach?

Będzie weryfikowane, oczywiście. Natomiast też, powiedzmy sobie wprost, no to nie jest tak, że my będziemy w stanie każdy taki przypadek zweryfikować. Na… Tak naprawdę najwięcej zależy od odpowiedzialności każdego z nas. No zakładamy, że będziemy wszyscy działać racjonalnie i będziemy działać nie przeciwko swojemu własnemu interesowi, a tym naszym interesem jest dzisiaj wspólnym, żeby ograniczać niepotrzebne kontakty, niepotrzebne wyjścia. W… Ograniczyć rzeczywiście to wszystko do… do minimum. No starać się jednak zachować tą wielką ostrożność.

A wstęp do lasu czy parku będzie zabroniony?

Wstęp do lasów… Lasy Państwowe, o ile mi wiadomo, wprowadziły zakaz wstępu do lasu właśnie po to, żeby się tam nie gromadzić. Spacery, jeśli… bo to tak traktuję to pytanie, szerzej, o spacery – w tym rozporządzeniu, które zostało wczoraj wydane bardzo wyraźnie jest napisane, że to wychodzenie jest tylko… dozwolone tylko w tych wypadkach niezbędnie potrzebnych do funkcjonowania i do życia. No jeśli ktoś z nas uzna, że ten jeden spacer dziennie czy jakaś inna aktywność, związana chociażby z… sportowym, tak… sportowa, bieganie czy rower, raz dziennie – powtarzam – jest niezbędna do życia, to oczywiście nie będziemy tego zabraniać. Ale są podstawowe zasady – nie więcej niż 2 osoby jednocześnie. Unikajmy tego kontaktu i zachowujmy odpowiedzialność. Jeśli możemy się powstrzymać od tego spaceru czy od tej aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, to się powstrzymajmy.

To to zróbmy, to to zróbmy. Ale de facto mamy stan wyjątkowy, stan nadzwyczajny bez jego ogłoszenia no. Dlatego że stan wyjątkowy jak się ogłasza, no to obowiązują pewne konstytucyjne terminy. Teraz są ograniczane jednak nasze prawa obywatelskie, ale bez ograniczenia czasowe właściwie, no bo na mocy rozporządzenia rząd będzie mógł przedłużać taki stan no niemalże w nieskończoność, czyli do momentu, w którym sam uzna, że tak trzeba.

Pani redaktor, korzystamy z przepisów z 2008 roku dotyczącego nadzwyczajnych działań w wypadku pojawienia się stanu epidemii i to jest ustawa przyjęta przecież nie przez nas, tylko przez naszych poprzedników. 2008 rok – podkreślam. W… I ona daje dzisiaj nam wszelkie narzędzia do tego, żeby skutecznie z tą plagą epidemii walczyć, żeby wprowadzać właśnie tego typu ograniczenia. Nie ma dzisiaj w związku z tym potrzeby wprowadzania innych stanów jak stanu klęski żywiołowej czy stanu wyjątkowego, który pociąga za sobą…

Ale państwo przecież nie działa normalnie, panie premierze. No nie działa normalnie. No chociażby to, że Sejm będzie głosował zdalnie – to chociażby jeden z takich przykładów.

Państwo… No państwo… Państwo działa w tej chwili, bo… no bo…

No jak to działa? Wszystko pozamykane prawie no. Nie możemy się przemieszczać. No jak?

W sensie administracji służb państwowych państwo działa i zapewnia bezpieczeństwo swoim obywatelom. To w… nie możemy powiedzieć dzisiaj, że państwo nie działa. Właśnie to, że podejmujemy tego typu działania, to, że w… instytucje państwowe – nie tylko służby mundurowe, ale również inspekcje medyczne, służba zdrowia – to wszystko działa na najwyższych obrotach. Natomiast dzisiaj mamy taką sytuację, że obywatele naszego państwa powinni powstrzymać się od wielu aktywności właśnie po to, żeby nie rozszerzać tej epidemii. I na to…

No i się powstrzymują, no i się powstrzymują. Ale w takim razie co musiałoby się stać, panie premierze, żebyście wprowadzili stan nadzwyczajny, zdecydowali się na taki radykalny krok. Co musiałoby się wydarzyć?

Musiałyby zaistnieć takie okoliczności, które… gdzie… w których uznalibyśmy, że dotychczasowe podstawy prawne nie działają.

Czyli jakie?

No ja w tej chwili nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ponieważ dzisiaj widzimy, że te… ten katalog działań, które są dozwolone na podstawie właśnie ustawy, o której mówiłem przed chwilą, są wystarczające. Dzisiaj one pozwalają…

A nie chodzi o to, że muszą się odbyć wybory prezydenckie w maju i że ma wygrać Andrzej Duda?

Pani redaktor, kto wygra w tych wyborach, to zdecydują obywatele, więc tego się nie da żadnym prawem zadekretować. Mamy państwo demokratyczne.

Ale przecież w ten sposób narażamy jednak na niebezpieczeństwo życie obywateli, którzy mieliby pójść do urn i zagłosować.

Albo traktujemy poważnie demokrację i procedury demokratyczne, albo uważamy, że one są tylko niepotrzebną dekoracją. Czy… czyli wtedy jest dobra demokracja, kiedy ma wygrać ktoś inny niż ten, kto w tej chwili np. jest liderem sondaży. No, to jest niepoważne, tak nie możemy działać. My nie możemy dzisiaj rozmawiać w tej sposób, że mamy wprowadzić stan wyjątkowy, ograniczyć prawa Polaków w bardzo wielu obszarach bardzo drastycznie, tylko dlatego że ktoś chciałby odwołać wybory z tego względu, że mu nie idzie w sondażach. No napra…

No tak, prezes Kaczyński dał wykładnię. Rzeczywiście upiera się, że wybory mogą się odbyć w maju. Ale czy prezes Kaczyński jest oderwany od rzeczywistości czy jest po prostu cynicznym politykiem?

Pani redaktor, no w ogóle… w ogóle protestuję takiemu pytaniu, które pani w tej chwili zadała. W… Naprawdę pan prezes Kaczyński pracuje codziennie i ma doskonałą orientację w tym, co się dzisiaj w Polsce dzieje. Natomiast ważne jest również to, żeby podchodzić odpowiedzialnie do wszystkich działań, które dzisiaj muszą być podejmowane. Proszę sobie wyobrazić, my dzisiaj mamy stan epidemii, ale ta epidemia, mam nadzieję, wkrótce minie. Będziemy się musieli z… rzeczywiście zderzyć z bardzo trudną sytuacją ekonomiczną, z wieloma skutkami działań, które w tej chwili są podejmowane. My potrzebujemy stabilizacji politycznej. My nie możemy zmierzać się rzeczywiście skutecznie z kryzysem gospodarczym, który do nas już wchodzi w tej chwili, z kolejnym kryzysem politycznym.

No właśnie, są prognozy, że 3 mln osób, 3 mln Polaków może stracić pracę.

Właśnie żeby skutecznie temu przeciwdziałać, żeby doprowadzić do tego, że nie będzie takich skutków, o jakich pani mówi, jakie dzisiaj są przewidywane również… Ale chcemy ograniczyć rzeczywiście te negatywne skutki kryzysu. My musimy mieć dobrą… dobrze działające władze. Władze, które mają mandat demokratyczny, k… które cieszą się poparciem obywateli i które ze sobą znakomicie współpracują. I tak naprawdę tylko współpraca dobra pomiędzy rządem, panem premierem Mateuszem Morawieckim a prezydentem z silnym mandatem politycznym i demokratycznym gwarantuje, że będziemy w stanie skutecznie działać. Dlatego tak ważne jest, żeby ta…

Tylko że pan prezydent jednak jest trochę w uprzywilejowanej sytuacji, dlatego że jednak wygłasza orędzie, pokazuje się no. Opozycja nie prowadzi żadnej kampanii, no bo no generalnie nie może.

Prowadzi. Pani redaktor, ja obserwuję media społecznościowe, obserwuje media. Codziennie politycy opozycji są naprawdę bardzo aktywni w… w tych mediach. Zwołują konferencje prasowe, wygłaszają oświadczenia. Naprawdę nie są w niczym w gorszej sytuacji niż pan prezydent Andrzej Duda. Powiem i… inaczej – moim zdaniem to pan prezydent jest dzisiaj w gorszej sytuacji, w… ponieważ po pierwsze musi się codziennie weryfikować jako ten lider, prawda? I weryfikować się z odpowiedzialnością, ogromną odpowiedzialnością. Natomiast politycy opozycji, ci kandydaci opozycji mogą dzisiaj formułować różnego rodzaju pomysły, różnego rodzaju programy, za które nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Naprawdę jest im łatwiej w tym względzie. Ponadto pamiętajmy, że mocną stroną pana prezydenta Andrzeja Dudy zawsze były, i tą jego wizytówką, bezpośrednie kontakty z Polakami i te spotkania, na których mógł się komunikować z wyborcami. Tego dzisiaj brakuje. To pan prezydent dzisiaj również nie może prowadzić kampanii.

No tak, a teraz takich spotkań nie ma. No ale pan prezydent też wyjeżdża, wizytuje np. linię produkcyjną płynów dezynfekujących. No zostawmy pana prezydenta. Chciałabym jeszcze zapytać o te obostrzenia, które obowiązują do 11 kwietnia, czyli do Wielkiej Soboty. A co w Wielkanoc? Można będzie po prostu gromadzić się, będzie można się przemieszczać bez ograniczeń? No hulaj dusza, piekła nie ma. Co będzie w Wielkanoc?

Odpowiem za momencik, ale skończę jeszcze ten wątek pana prezydenta. Np. formułowanie tego typu zarzutów, że władza dzisiaj jest na posterunku, że prezydent, premier, ministrowie nie zamknęli się w domach, prawda, nie poddają się kwarantannie, nie obawiają się wychodzić i spełniać swoich obowiązków, tylko są rzeczywiście na posterunkach, podejmują decyzje, to formułowanie zarzutów w… wobec tych osób no jest całkowicie niepoważne, naprawdę. No ktoś musi tą odpowiedzialność dzisiaj na siebie brać. To są służby państwowe, nie tylko politycy, ale to są przede wszystkim rzesze funkcjonariuszy służb mundurowych.

A na koniec części radiowej, panie premierze, poproszę o odpowiedź – co w Wielkanoc?

A co… a co w Wielkanoc, to będziemy podejmować te decyzje w odpowiednim czasie. Dzisiaj wprowadziliśmy te obostrzenia do jedenastego, czyli rzeczywiście do Wielkiej Soboty. Natomiast zobaczymy, jak – monitorujemy cały czas – jak się będzie rozwijać sytuacja, i w zależności od tego te decyzje dalsze, dotyczące dalszego okresu czasu, również Wielkiejnocy, będziemy podejmować.

Dobrze. I tyle w części radiowej. Pan premier z nami zostanie, premier Jacek Sasin. Jesteśmy cały czas na Facebooku i na RadioZET.pl. A zapytam pana premiera, co jest z tym płynem dezynfekującym, że no trochę jest jak yeti, że wszyscy o nim słyszeli, a mało kto go widział czy też nikt go nie widział.

Jacek Sasin: Szef Agencji Rezerw Materiałowych został zwolniony, bo zbyt trzymał się wcześniejszych procedur

- Nie pokpił sprawy, ale zbyt trzymał się procedur, które były normalne w czasach, kiedy wszystko działało w sposób normalny – mówi gość Radia ZET Jacek Sasin, pytany w internetowej części programu o to, dlaczego zwolniono szefa Agencji Rezerw Materiałowych. Minister aktywów państwowych zaznacza, że „dziś trzeba podejmować działania niestandardowe, które wykraczają często poza normalny tok funkcjonowania instytucji”. - ARM to również instytucja państwa, którą obowiązują pewne procedury i ramy – dodaje wicepremier.

Pytany przez Beatę Lubecką o sprzęt medyczny z Chin, Jacek Sasin odpowiada, że jutro ma przylecieć samolot z akcesoriami medycznymi. - To będzie pierwszy taki duży transport – zaznacza. Gość Radia ZET dodaje, że transporty organizują też spółki Skarbu Państwa. - Za chwilę będzie transport Orlenu, który zakupił kilka milionów maseczek – zapowiada. - Jesteśmy na całym świecie chwaleni i pokazywani jako przykład kraju, który tak szybko zareagował – ocenia Jacek Sasin.

- W obecnej sytuacji jesteśmy zmuszeni ograniczyć delegację. Będzie czysto państwowa, ok. 50-osobowa – zapowiada gość Radia ZET, wicepremier Jacek Sasin. W internetowej części programu tłumaczy, że do Smoleńska polecą: premier, jego współpracownicy i przedstawiciele klubów parlamentarnych. Pytany o rodziny, Sasin odpowiada: - W dzisiejszej sytuacji, kiedy często są to osoby starsze, nie możemy podejmować takiego ryzyka i odpowiedzialności, żeby te osoby mogły uczestniczyć w uroczystościach. – Nie możemy ich narażać – dodaje wicepremier. Prezes PiS poleci? - Według wiedzy, którą mam, taki był zamiar pana prezesa – odpowiada. Gość Radia ZET podkreśla, że jest to takie wydarzenie w dziejach naszego narodu, które nie może przejść zupełnie niezauważone. - W ograniczonej formie, bez wielkich zgromadzeń, również na miejscu bez szczególnych uroczystości, ale w tym wymiarze musi nastąpić uczczenie – komentuje wicepremier. Sasin dodaje również, że rządzący są na etapie notyfikowania stronie rosyjskiej wszystkich szczegółów wyjazdu. - Nic nie wskazuje na to, żeby takiej zgody miało nie być – mówi gość Radia ZET.

 

RADIOZET/MA