Kiedy rekompensaty za wzrost cen prądu? Sasin: ustawa w ciągu kilku tygodni

02.01.2020 08:02

- Dalej obiecuję, że prywatni odbiorcy nie odczują podwyżek cen prądu – deklaruje w programie „Gość Radia ZET” wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. W rozmowie z Beatą Lubecką zapewnia, że ustawa rekompensująca wzrost cen energii trafi do parlamentu „w ciągu kilku tygodni”. Przyznaje jednocześnie, że rekompensata zacznie być wypłacana po zakończeniu tego roku, choć nie wyklucza możliwości wypłaty wcześniejszej zaliczki.

Beata Lubecka: Pierwszym gościem w tym roku, gościem Radia ZET, jest Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych, dzień dobry, panie ministrze.

Jacek Sasin: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

To gdzie pan się bawił na sylwestra?

W domu, tak jak pewnie większość Polaków.

Na białej sali?

Dlaczego na białej sali?

Myślałam, że w Zakopanem, że do Zakopanego pan pojechał.

Zakopane w telewizji leciało rzeczywiście, przy Zakopanem się bawiliśmy w domu w gronie znajomych, przyjaciół. To takie najlepsze chyba sylwestry, wydaje mi się. Zresztą, jak wskazują statystyki, chyba większość Polaków tak spędza właśnie sylwestra, także byłem z tą większością.

To mnie pan zaskoczył.

Wszystkim państwu zresztą wszystkiego dobrego w nowym roku, bo faktycznie zaszczyt dla mnie, że mogę pierwszym gościem być w Radiu ZET.

Dziękuję w imieniu słuchaczy Radia ZET, ale w nowy rok wchodzimy jednak z podwyżkami cen prądu rachunki wzrosną średnio o 9 zł miesięcznie, czyli na koniec roku 108 zł zapłacimy więcej.

Średnio, tak.

A miało być inaczej. Zacytuję pana: „Za ceny prądu odpowiada minister aktywów państwowych, czyli ja. Podwyżki dla indywidualnych odbiorców nie będzie”. To pan powiedział.

Tak.

Czyli obiecywał pan gruszki na wierzbie?

Nie, obiecuję i dalej obiecuję to, że nie zostaną te podwyżki odczute przez indywidualnych odbiorców, przez rodziny, bo tak jak zapowiadałem, przygotowujemy ustawę rekompensującą ten wzrost cen energii.

Ale przygotowujemy czy ona jest przygotowana? Bo też pan w jednym z wywiadów mówił, że „mamy już rozwiązania prawne”.

Tak, jest właściwie przygotowana… Znaczy, co do koncepcji, to ona była przygotowana jeszcze w starym roku, natomiast w tej chwili dopracowujemy szczegóły. Projekt...

Ale minister rozwoju na przykład, przedsiębiorczości mówi zupełnie coś innego.

Ale pani minister przedsiębiorczości… rozwoju, przepraszam, w tej chwili, mówi o rozwiązaniach dla przedsiębiorców, dla małych, średnich przedsiębiorstw, bo akurat dla dużych przedsiębiorców, tych energochłonnych, zostały już przyjęte rozwiązania ustawowe, które wprowadzają system rekompensat za wzrost cen energii. Natomiast ja mówię o odbiorcach indywidualnych, czyli tych, którzy… Po prostu…

Zwykły Kowalski, zwykła Kowalska.

...o przeciętnych Polakach, zwykłym Kowalskich, który płaci za prąd zużywany w swoim gospodarstwie domowym i te osoby zostaną objęte przepisami, które wprowadzą rekompensaty rekompensujące, zwracające niejako ten wzrost cen energii.

To kiedy ta ustawa będzie gotowa w takim razie?

W ciągu kilku tygodni myślę, że ona trafi do Parlamentu.

Do Parlamentu?

No tak, no bo to jest proces…

Ale ona jeszcze nie jest gotowa de facto, tak?

Ale, pani redaktor, mówimy o rekompensatach, czyli o czymś, co wejdzie, że tak powiem, czy będzie realizowane po rozliczeniu roku, więc to nie jest tak, że mamy w tej chwili jakiś legislacyjny nóż na gardle. Tę ustawę trzeba dobrze przygotować, bo to będzie rozliczenie dla wielu milionów odbiorców, więc tu musimy być również logistycznie do tego dobrze przygotowani i te przepisy mówią bardzo wyraźnie to doprecyzować. Jak powiedziałem, co do idei, ustawa czy pomysł był gotowy jeszcze przed końcem roku, bo spodziewaliśmy się jednak, że pewien ten wzrost obiektywnie wynikający po prostu ze wzrostu cen energii musi nastąpić. Dzięki Bogu, że udało się dzięki współpracy Urzędu Regulacji Energetyki z firmami energetycznymi bardzo mocno ograniczyć te podwyżki, bo przypomnijmy sobie: byliśmy straszeni przez opozycję…

Tak, wiem – 40%.

...że będzie 40% podwyżki, a mamy w tej chwili…

Na poziomie 12%

...12%, czyli 9 zł średnio miesięcznie.

Ale de facto jednak podwyżki prądu są i już można przewidywać, wzrosną ceny usług, towarów.

Szanowna pani redaktor, no ale po pierwsze podwyżki są nie dlatego, że ktoś chce podwyższać, tylko dlatego że obiektywnie ceny energii po prostu rosną, a to jest chociażby związane z polityką klimatyczną UE, nie możemy od tego uciec. Tak po prostu wygląda rzeczywistość. To po pierwsze. Po drugie, ważne, że udało się tę skalę podwyżek ograniczyć. Po trzecie, też zobaczmy: te 12%… Mówimy 12%, ale jeśli odliczymy inflację, a mamy dwa lata wstecz już te ceny zamrożone, jeśli popatrzymy, jak rosną pensje Polaków, no to nie mówimy tutaj o jakimś dramatycznym wzroście, czymś, co odbije się na poziomie życia Polaków, szczególnie w sytuacji, kiedy zapowiadamy, zapowiadam to – będą rekompensaty. Więc nie ma tutaj jakiegoś negatywnego zjawiska, które mogłoby spowodować, że Polacy tę kwestię odczują.

No ale zawsze to 100 zł mniej w budżecie domowym. 

Ale zwrócone będzie. Będzie zwrócone!

To od kiedy te rekompensaty będą wypłacane w takim razie? Bo pan mówi, że ustawa będzie za kilka tygodni, trafi do Sejmu.

One mogą być wypłacone wtedy, kiedy będziemy mogli mieć wiedzę, ile konkretne gospodarstwo domowe dopłaciło więcej do tych cen, które obowiązywały w tym roku… Poprzednim już, przepraszam, już w poprzednim.

Czyli rekompensata byłaby wypłacana od przyszłego roku tak de facto.

Tak, no bo wtedy będziemy wiedzieć… To nie jest tak, że każde gospodarstwo domowe...

Ale w całości czy w połowie?

...tyle samo prądu zużyje i tyle samo zapłaci więcej, to jest indywidualna kwestia odbiorcy. Zastanawiamy się również nad wprowadzeniem takiego mechanizmu, żeby w trakcie roku dać pewną zaliczkę, że tak powiem, na tę rekompensatę, a potem jakby rozliczyć całość już po końcu roku, ale o tym jeszcze nie chcę mówić, bo to mocno skomplikowałoby ten proces. Jeśli to się uda zrobić, to będziemy chcieli tak zrobić.

Ale ta rekompensata będzie w całości wypłacana? Jeśli ja zapłacę więcej o 100 zł,to zapłacę na swoje konto 100 zł?

Tak.

A czy ci, którzy np. przeszli na ceny wolnorynkowe i nie korzystają z energii, której cenę reguluje Urząd Regulacji Energetyki, też będą mogli liczyć na takie rekompensaty?

Nie odpowiem na to pytanie w tej chwili. Jesteśmy, tak jak mówię, w trakcie dopracowywania tych przepisów. Znam ten problem, bo rzeczywiście jest znaczna część odbiorców...

Tak jest w Warszawie np., we Wrocławiu tak jest...

Ja rozumiem, wiem o tym, że tak jest. Tak jak mówię, będę mógł mówić o tym wtedy...

I to jest całkiem spora rzesza odbiorców.

Będę mógł o tym mówić wtedy, kiedy będziemy mieli rzeczywiście gotowy projekt ustawy, nie chcę w tej chwili takich zapowiedzi składać.

U pana w resorcie to takie niezłe Bizancjum. Ośmiu wiceministrów. Po co aż tylu? W żadnym resorcie nie ma tylu wiceministrów.

Po pierwsze to jest związane z okresem przejściowym, czyli ja w tej chwili skupiam niejako w jednym resorcie dwa ministerstwa, bo ministerstwo Energii, które przejąłem w trakcie rekonstrukcji rządu, z całym działem energii, który docelowo po wprowadzeniu ustawy o działach, nowej ustawy o działach, nie będzie częścią ministerstwa aktywów państwowych. Ale w tej chwili, dopóki nie ma tej ustawy o działach, to również ta energia jest u mnie. Tutaj jest dwóch wiceministrów, którzy nadzorują ten obszar, a którzy razem z tym obszarem odejdą do Ministerstwa Klimatu docelowo.

I wtedy nie będzie już tych dwóch wiceministrów, tak?

I wtedy tych dwóch wiceministrów...

Przejdzie do innego resortu, tak?

Tak jest, przejdzie do innego resortu. No i sześciu wiceministrów, którzy docelowo pozostaną w nowym Ministerstwie Aktywów Państwowych. Ono się w tej chwili tworzy. Właśnie od dzisiaj przejmujemy pracowników, przejmujemy struktury z innych resortów, które dotychczas zajmowały się nadzorem właścicielskim, więc jesteśmy cały czas w tym czasie, kiedy resort się kształtuje.

A czym tak de facto zajmuje się wiceminister Zbigniew Gryglas, były poseł Nowoczesnej, który potem przeflancował się do obozu Zjednoczonej Prawicy, do Porozumienia Jarosława Gowina? Bo na stronie ministerstwa nie ma jeszcze żadnych informacji na ten temat.

Znaczy w ogóle nie ma jeszcze informacji, ponieważ formalnie o takim podziale obowiązków decyduje zarządzenie ministra, który dzieli obowiązki pomiędzy…

Czyli pana.

Czyli moje.

No to pan chyba wie, czym będzie się zajmował Gryglas.

Ale ono może być wydane dopiero wtedy, kiedy będzie ustanowiony nowy statut ministerstwa, to się dzieje rozporządzeniem prezesa Rady Ministrów.

Czyli co, na razie Zbigniew Gryglas przychodzi do pracy i w sumie nie ma żadnych obowiązków?

Ma, oczywiście, że ma, bo ja te obowiązki pomiędzy wiceministrów podzieliłem, tylko tłumaczę...

No to czym się zajmuje?

Już mówię. Zajmuje się przede wszystkim nadzorem właścicielskim nad kilkudziesięcioma w tej chwili przedsiębiorstwami…

Jakiej branży?

Różnych branż, ponieważ zajął się bardzo trudną działką rzeczywiście, przejął nadzór nad takimi przedsiębiorstwami, które znajdują się w dosyć trudnej sytuacji.

Jak na przykład?

Nie chcę wymieniać nazw…

A dlaczego nie?

Chociaż mógłbym oczywiście, bo chociażby nawet w sylwestra jeszcze pracował bardzo intensywnie nad...

No to chociaż jedną nazwę.

No to chociażby właśnie nad Zakładami Cegielskiego w Poznaniu. Odbywał jeszcze w sylwestra, bardzo wiele rozmów, do późnego popołudnia byliśmy w kontakcie w tej sprawie. Będzie się zajmował tymi przedsiębiorstwami, które będą wymagały interwencji, restrukturyzacji, naprawy, tak żeby uratować ich dalsze funkcjonowanie, oraz będzie się zajmował morską energetyką wiatrową, czyli wielkim programem, który będziemy realizować, mam nadzieję, z jak największym udziałem polskich firm.

Wreszcie. Ale rozumiem, że trzeba było dać pracę panu Gryglasowi, byłemu posłowi, który nie dostał się do Sejmu?

Pani redaktor, tak można o każdym powiedzieć…

Są inne też przypadki, jak np. Stanisław Piotrowicz, który poszedł do Trybunału Konstytucyjnego.

Zbigniew Gryglas jest człowiekiem, który bardzo wiele lat pracował w Ministerstwie Skarbu Państwa na kierowniczych stanowiskach.

I bronił najbardziej ryzykownych pomysłów PiS-u.

Ma duże doświadczenie w tym zakresie i będzie dużym wzmocnieniem, i jest dużym wzmocnieniem kierownictwa…

I nie jest to nagroda za lojalność?

Lojalność jest ważną rzeczą w polityce i nie należy tutaj od tego abstrahować. Oczywiście, że lojalność jest ważna, ale w tym przypadku decydowały przede wszystkim kompetencje.

To tutaj stawiamy wielokropek, ale Jacek Sasin oczywiście z nami zostaje, wicepremier i minister aktywów państwowych, i będziemy rozmawiać dalej o tym, co się dzieje w ministerstwie pana ministra – jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl – ale nie tylko o tym. Beata Lubecka, zapraszam.