Zamknij

Scheuring-Wielgus: Zgadzam się z Tokarczuk, że sytuacja jest podbramkowa

04.06.2021 08:02

- Zgadzam się ze słowami Olgi Tokarczuk, że jest źle i sytuacja jest podbramkowa - tak posłanka Joanna Scheuring-Wielgus komentuje w programie "Gość Radia ZET" wywiad polskiej noblistki dla włoskiej prasy. - Nie jest jeszcze tak, jak w Białorusi, bo nie mamy 7 tysięcy więźniów politycznych. Nie mamy aresztowanych dziennikarzy, nie mamy gwałconych w aresztach kobiet, a przynajmniej o tym nie wiemy. Boję się jednak, że to może być przed nami i należy o tym mówić - komentuje rozmówczyni Beaty Lubeckiej. Uważa, że artyści mają "trzeci zmysł".

- Artyści mają możliwość wypowiadania się o rzeczach, których politycy i ludzie z opinii publicznej nie widzą. Artyści mają taki trzeci zmysł. Pokazują wcześniej to, co może się wydarzyć. Pokazują to w swojej twórczości. Ja akurat wsłuchuję się w to, co mówią artyści - deklaruje Scheuring-Wielgus w Radiu ZET.

Na łamach dziennika "Corriere della Sera" Olga Tokarczuk odniosła się do sytuacji w Polsce i na Białorusi. Polska noblistka mówiła w wywiadzie, że w przypadku reżimu Łukaszenki może być za późno na wywarcie przed Europę wpływu na wydarzenia w tym kraju. Dodała, że to, co dzieje się w Polsce, "jest niepokojące". Jej zdaniem reżimy czują się bezpiecznie, kiedy społeczeństwo się obawia, a tak jest w przypadku pandemii.

Na pytanie Beaty Lubeckiej, czy można postawić znak równości między sytuacją na Białorusi i w Polsce, Joanna Scheuring-Wielgus odpowiada: Jeszcze nie, ale do tego zmierzamy.

- Trzeba mieć obawy, że może się tak wydarzyć. Po to, żeby to się w Polsce nie wydarzyło i żeby w 2023 roku odsunąć PiS od władzy - mówi posłanka Lewicy w programie "Gość Radia ZET". - Z zaciekawieniem przeczytałam to, co mówi Olga Tokarczuk. Mówi o sytuacji, która w Polsce jest od kilku lat. O sytuacji, która jest niebezpieczna dla niektórych mniejszości, na przykład społeczności LGBT albo kobiet. Mówię o sytuacji z tzw. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba o tym mówić, żeby otwierać ludziom oczy. Im więcej osób zauważy tę sytuację, tym lepiej dla naszych wolności obywatelskich - stwierdza Joanna Scheuring-Wielgus.

Na pytanie Beaty Lubeckiej, jak wyborca ma uwierzyć w deklarację odsunięcia Zjednoczonej Prawicy od władzy w 2023 roku, skoro Lewica "rzuciła władzy koło ratunkowe" w postaci zgody na ratyfikację unijnego funduszu odbudowy, Joanna Scheuring-Wielgus odpowiada: Po pierwsze, nie rzuciliśmy żadnego koła ratunkowego. Być może nasi wyborcy nie wiedzą, że opozycja w Sejmie głosuje z PiS 60-70 procent ustaw. Druga rzecz, głosowaliśmy za ratyfikacją funduszu dla całej UE i pieniędzy dla Polski. W tej sytuacji trzeba było stanąć ponad swoje animozje polityczne i niechęci wobec Jarosława Kaczyńskiego i zrobić coś, czego oczekują od nas Polki i Polacy. Po trzecie, po tym głosowaniu nad ratyfikacją okazało się, że 70 procent Polek i Polaków uważa to za dobry ruch. Po czwarte, sondaże są dla nas stabilne. Od zeszłego roku pracowaliśmy nad tym, żeby Lewica wzmocniła się po wyborach prezydenckich, w których straciła. Wynik był słaby. Zależało nam na tym, żeby zbudować twarde fundamenty Lewicy, na których można budować w kolejnych miesiącach i starać się o zdobycie innych wyborców. I to zrobiliśmy.

Joanna Scheuring-Wielgus cieszy się, że Lewica pokazała tym głosowaniem swoją niezależność wobec innych bytów politycznych. - Ustawianie nas bez naszej zgody w różnych przyszłościowych koalicjach uważałam za coś niewłaściwego. Jako Lewica pokazaliśmy, że trzeba się z nami liczyć - mówi gość Radia ZET.

Wniosek KO o wotum nieufności dla trzech ministrów. Lewica poprze?

Joanna Scheuring-Wielgus przyznaje, że klub Lewicy może poprzeć wnioski Koalicji Obywatelskiej o odwołanie ministrów: Jacka Sasina, Michała Dworczyka i Mariusza Kamińskiego. - Jeśli będą procedowane, to nie widzę problemu, żeby nie zagłosować za - mówi posłanka.

Scheuring-Wielgus zauważa, że "jest mnóstwo tematów, które na opozycji są wspólne".

- Razem współpracujemy w parlamentarnym zespole ds. mediów i wolności - podaje przykład.

Wnioski KO o odwołanie ministrów mają związek z zawiadomieniem do prokuratury skierowanym przez NIK w związku z organizacją tzw. wyborów kopertowych, które ostatecznie się nie odbyły.

Posłanka Lewicy liczy jednak na pewną wzajemność.

- Jako Lewica złożyliśmy wniosek o powołanie komisji śledczej. Mamy nadzieję, że jeśli poprzemy wnioski Koalicji Obywatelskiej odnośnie wotum nieufności dla poszczególnych ministrów, to również Koalicja Obywatelska poprze nasz wniosek o komisję śledczą - mówi gość Radia ZET.

W internetowej części rozmowy Joanna Scheuring-Wielgus skomentowała też doniesienia Onetu, że prokuratura nie zamierza wszczynać śledztwa w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi organizacji wyborów korespondencyjnych.

- Przypomnę, że na czele prokuratury stoi uznający się za szeryfa Zbigniew Ziobro, który zajmuje się tylko tymi sprawami, które są dla niego wygodne - ocenia Joanna Scheuring-Wielgus. - Wszystkie decyzje, które są decyzjami ważnymi, dotykającymi PiS i szeroko rozumiany obóz konserwatywny, zawsze zapadają w gabinecie Zbigniewa Ziobry. Przecież to u niego zapadła decyzja, choćby z mojego obszaru zainteresowań, odnośnie odnoszenia się do kościoła w kwestiach pedofilii w bardzo delikatny sposób, żeby kościół tylko na tym nie ucierpiał. Przypomnę, że 2 lata temu zostało wydane zaświadczenie w Prokuraturze Krajowej, które zostało rozesłane do prokuratur regionalnych, aby w kwestii pedofilii kościół traktować delikatnie i inaczej niż innych pedofilów - dodaje.

- Sprawa jest też taka, że kiedyś PiS nie będzie rządziło. Nie wiem, czy na wiosnę przyszłego roku czy na jesieni. Być może to będzie 2023 rok. Każda osoba, która złamała prawo i każda, która sprzeniewierzyła się konstytucji, stanie przed sądem lub trybunałem stanu, ponieważ trzeba odpowiedzieć na swoje błędy. Mam nadzieję, że te procesy będziemy mogli obserwować w telewizji i słuchać w radiu - mówi posłanka Lewicy w Radiu ZET.

Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki? "Zrobi wszystko, żeby PO nie rozpadła się w pył"

- Donald Tusk zrobi wszystko, żeby Platforma Obywatelska nie rozpadła się w pył - tak Joanna Scheuring-Wielgus odpowiada na pytanie, czy były premier wróci do polskiej polityki. - Ja życzę PO, żeby uporządkowała swoje sprawy, bo dla szeroko rozumianej opozycji ważne jest to, żeby każdy gracz po demokratycznej stronie po prostu był silny dla wyborców i przyszłości Polski - ocenia w rozmowie z Beatą Lubecką.

Posłanka Lewicy uważa Donalda Tuska za "polityka z krwi i kości".

- Jest od wielu lat na scenie politycznej. To nie jest tak, że nagle jest poza granicami Polski i szefuje EPL nie interesując się tym, co jest tutaj. Interesuje się, bo politykę ma we krwi. Być może będziemy coś obserwować w PO, ale co? To chyba najbardziej interesuje polityków Platformy Obywatelskiej - mówi Joanna Scheuring-Wielgus w internetowej części programu "Gość Radia ZET".

Joanna Scheuring-Wielgus skomentowała też burzę wokół wiersza "Murzynek Bambo" autorstwa Juliana Tuwima. Internet obiegło nagranie z przedszkola w Kępnie, które z okazji Dnia Dziecka przedstawiło inscenizację. Skrytykował ją poseł Lewicy Maciej Gdula. Na Twitterze uznał, że wiersz jest rasistowski i może nie być odpowiedni dla dzieci, a jego czytanie wymagałoby komentarza pozwalającego na zrozumienie, czym są stereotypy.

- Uważam, że wiersz nie powinien być wycofany z kanonu lektur. Można na jego przykładzie debatować na temat rasizmu - mówi Joanna Scheuring-Wielgus.

- Tuwim miał poglądy antyrasistowskie. Wiersz był opublikowany w 1935 roku na łamach lewicowo-liberalnego pisma - zauważa prowadząca rozmowę Beata Lubecka.

- To nie ma znaczenia. Mamy 2021 rok i inaczej patrzymy na pewne kwestie. Ja wiersza Tuwima nie wycofywałabym z kanonu lektur, ale rozmawiałabym o nim w kontekście, o którym mówi profesor Maciej Gdula. Nie mam z tym problemu. Tak, jak nie mam problemu z tym, żeby wycofywać na przykład "W pustyni i w puszczy". O tym też kiedyś była debata. Byłoby super, gdyby dyskusje na temat lektur i wierszy były dyskusjami ciekawymi, a nie suchą analizą zwrotek, treści - uważa gość Radia ZET.

RadioZET.pl/PaNa