Zamknij

Łapiński: Trzaskowska wypada elegancko, Kornhauser-Duda jest rozpoznawalna

06.07.2020 06:30

- Być może żadnemu ze sztabów nie zależy do końca, żeby ta debata odbyła się w jak najszerszej formule. A większość obywateli czeka na debatę z prawdziwego zdarzenia – ocenia gość Radia ZET, były rzecznik Andrzeja Dudy Krzysztof Łapiński.

Odnosi się w ten sposób do 2 debat, które mają odbyć się dziś wieczorem – w Końskich, którą zaproponował obecny prezydent i w Lesznie, które wybrał Rafał Trzaskowski. - Każdy ze sztabów analizuje bilans ewentualnych zysków i strat. Jest ostatni tydzień kampanii i jakikolwiek błąd, a jeszcze na oczach 10 mln widzów, mógłby drogo kosztować – komentuje były polityk PiS. Pytany o Końskie, gość Beaty Lubeckiej uważa, że to nie jest debata, na której kandydat Koalicji Obywatelskiej chciałby się pojawić, bo nie zyskałby wiele. - Pewnie sztabowcy podejrzewają, że mogłaby być dla niego trudna czy wręcz stronnicza – dodaje. Dopytywany o to, którą miejscowość on wybierze, Łapiński odpowiada: - Pewnie jakiś fajny film w telewizji.

"O wygranej zdecyduje mobilizacja"

Zdaniem byłego rzecznika urzędującego prezydenta, o wygranej któregoś z kandydatów zdecyduje przede wszystkim mobilizacja własnych elektoratów. - 12 lipca to kolejny tydzień urlopów. Pytanie, ilu z Polaków pamiętało, żeby wziąć zaświadczenie o możliwości głosowania poza miejscem zamieszkania – komentuje gość Radia ZET.

Krzysztof Łapiński: Agata Kornhauser-Duda nie musi być aż tak aktywna, bo jest rozpoznawalna

Pytany przez Beatę Lubecką o Pierwszą Damę, która nie włącza się czynnie w kampanię a przez 5 lat nie udzieliła ani jednego wywiadu, Krzysztof Łapiński odpowiada, że „wybrała taki model prezydentowej, która angażuje się w zbożne dzieła, patronaty nad sprawami dobroczynnymi, jeździ do domów dziecka, hospicjów…”. - Jest konsekwentna – nie jest tak, że jednym mediom udziela wywiadów a innym nie. Nie zabiera głosu w kwestiach politycznych, ale dziś nie musi być aż tak aktywna, bo przez 5 lat brała udział w spotkaniach z głowami państw, więc jest też rozpoznawalna. Dziś Polacy nie muszą pytać o to, kim jest Agata Kornhauser-Duda – analizuje gość Radia ZET. Jak wypada Małgorzata Trzaskowska? - Elegancko. Prezentuje się elegancko, na pewno jest zawsze wsparciem dla swojego męża i to widać – ocenia Krzysztof Łapiński.

"Prezes pilnuje z Nowogrodzkiej czy kampania jest energiczna i czy posłowie ciężko pracują"

- Sztab pewnie uznał, że najlepiej, by tę kampanię prowadził sam kandydat, bo to kampania bardzo personalna – mówi Łapiński, pytany o to, dlaczego Jarosław Kaczyński nie jest widoczny w kampanii. Zdaniem byłego polityka PiS i byłego rzecznika prezydenta, „prezes, siedząc na Nowogrodzkiej, codziennie pilnuje tego, czy faktycznie kampania jest energiczna, czy ciężko poszczególni posłowie pracują”. Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że ta kampania jest ważna nie tylko dla Andrzeja Dudy, ale i dla całego obozu Zjednoczonej Prawicy. - Prezydent z innej opcji mógłby utrudnić rządy. Stawka jest ogromna i politycy PiS dobrze ją rozpoznali – dodaje Łapiński.

Łapiński: Wygrana niewielką liczbą głosów może budzić po drugiej stronie chęć, by ponownie je przeliczyć

Przegrana Andrzeja Dudy? - Myślę, że dziś nikt w sztabie ani sam kandydat nie zastanawia się nad takim scenariuszem, nikt go nie rozważa – mówi były rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Pytany o unieważnienie wyborów odpowiada, że „przy dużej polaryzacji i  emocjach, wygrana któregokolwiek z kandydatów niewielką liczbą głosów, może budzić chęć po drugiej stronie, by złożyć wniosek o ponowne przeliczenie głosów”. - Dobrze byłoby tego uniknąć. Dla kandydatów i obywateli byłoby lepsze, żeby nikt tego nie podważał – ocenia Łapiński.

"Na pewno wszyscy wyborcy Bosaka nie wybiorą Dudy, bo jest bardziej prawicowy"

Gość Radia ZET uważa, że wyborcy Konfederacji podzielą się na 3 części: „jedna zagłosuje na Andrzeja Dudę, druga nie zagłosuje na niego, bo uzna, że PiS i prezydent w sferze gospodarczej są zbyt socjalni a trzecia pewnie nie weźmie udziału”. – Na pewno nie będzie tak, że wszyscy wyborcy Krzysztofa Bosaka wybiorą Andrzeja Dudę, bo ten jest bardziej prawicowy – mówi Krzysztof Łapiński.

Ułaskawienie? "Może zaważyć na wahających się"

Pytany przez słuchacza o to, czy ułaskawienie mężczyzny skazanego za molestowanie seksualne córki może zaszkodzić Andrzejowi Dudzie, Łapiński odpowiada, że ta sytuacja może „zaważyć na wyborcach wahających się”. - Publikacje na pewno nie są czymś, co sztabowcy i prezydent chcieliby, żeby się pojawiało w kampanii – komentuje gość Radia ZET. Jego zdaniem to temat w stylu „nie wiadomo, czy on ukradł czy jemu ukradli, ale na pewno był zamieszany w kradzież”.

Łapiński o kampanii sprzed 5 lat: Było przekonanie, że w debatę lepiej wejść z powerem po spotkaniu z wyborcami

Debata Duda-Komorowski? - Wyszliśmy wtedy z założenia, że nie można tracić 1,2,3 dni na przygotowanie do debaty. Wieczorami, po przyjeździe do Warszawy był czas na przygotowanie się. Było przekonanie, że lepiej wejść w debatę z powerem, energią po spotkaniu z wyborcami – wspomina były rzecznik prezydenta. - Przewiduje się, jakie pytania mogą paść ze strony konkurentów czy dziennikarzy, na jakie zaczepki nie odpowiadać, czym kontrkandydat może zaczepić… - dodaje.

RADIOZET/MA