Śmiszek: myślę, że Jarosław Kaczyński już dawno oderwał się od rzeczywistości

22.03.2020 09:38
Krzysztof Śmiszek

Myślę, że Jarosław Kaczyński już dawno temu oderwał się od rzeczywistości. Jeśli uważa, że można dostarczyć urny wyborcze do setek tysięcy, jeśli uważa, że zorganizowanie wyborów, które polegają na tym, że członkowie komisji wyborczych muszą zetknąć się w ciągu jednego dnia z dziesiątkami, setkami, a nawet tysiącami osób, które będą przychodziły do tych punktów wyborczych, to ja naprawdę nie wiem, co jest w głowie Jarosława Kaczyńskiego i czy on w ogóle wie, jak wygląda życie poza siedzibą partii na Nowogrodzkiej - mówił niedzielny gość Radia ZET - Krzysztof Śmiszek z Lewicy. 

 

Łukasz Konarski: Gościem Radia ZET jest wiceprzewodniczący klubu Lewicy poseł Krzysztof Śmiszek. Dzień dobry, panie pośle.

Krzysztof Śmiszek: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

W Polsce jest ponad pół tysiąca zarażonych koronawirusem, zacznę więc od pytania - jak pańskie zdrowie?

Całkiem nieźle. Trzymam się dobrze, stosuję się do zaleceń ministra zdrowia, pozostaję w domu, wychodzę tylko po najpotrzebniejsze zakupy. Więc abyśmy tak wszyscy się stosowali do tych zaleceń, to pewnie będzie dobrze.

W przyszłym tygodniu pewnie będzie musiał pan z domu wyjść na posiedzenie Sejmu. Mierzenie temperatury na wejściu, wszyscy w maseczkach, obrady w grupach – jak to będzie wyglądało?

No kompletnie nie mam pojęcia, jak szefowa kancelarii, pani marszałek zamierzają zorganizować to… to posiedzenie. Tzn. ja muszę przyznać, że oczywiście na posiedzenie trzeba pojechać, to jest nasza praca i to jest nasz obowiązek. Tak jak panie kasjerki pracują w supermarketach czy inne osoby, lekarze, pielęgniarki ratują w szpitalach nasze zdrowie, naszym obowiązkiem, obowiązkiem posłów, jest zebrać się na posiedzenie Sejmu i przedyskutować, a potem przyjąć najpotrzebniejsze przepisy, które są dzisiaj niezwykle potrzebne, żeby jeszcze skuteczniej walczyć z epidemią. Nie wiem, jak to technicznie będzie rozwiązane. Czy będziemy zebrani w poszczególnych salach grupami i będziemy głosować poprzez podniesienie ręki, pracownicy kancelarii będą liczyć nasze głosy, czy będziemy w sali sejmowej, czy do tej sali sejmowej będziemy wchodzić grupami. To pewnie jest rozwiązanie techniczne, ale liczę, że pani szefowa kancelarii, pani Kaczmarska, która tak sowicie jest opłacana ostatnio i dostaje dosyć duże premie i nagrody, pomyśli wraz z pracownikami i tak zorganizuje to spotkanie, to… to posiedzenie, żeby było bezpiecznie, ale przede wszystkim żeby było skuteczne i żeby przyjąć dobre przepisy.

Włodzimierz Czarzasty chce przebadania wszystkich posłów, chce szybkich testów na obecność koronawirusa, tych testów przed posiedzeniem Sejmu jeszcze.

No tak, to to jest jeden… jeden z pomysłów. Trzeba zadbać o… o bezpieczeństwo, tylko na takich zasadach tak jak wszyscy obywatele. Tzn. jeśli obywatele mają potrzebę bycia przebadanymi, no to posłowie również. Tzn. ja nie widzę tu potrzeby jakiegoś specjalnego traktowania posłów, ale trzeba pamiętać, że sala sejmowa jest dosyć mała, tam będzie 500 osób, plus kilkaset osób w jednym pomieszczeniu pracowników kancelarii, więc trzeba prze… przedsięwziąć wszystkie narzędzia, które spowodują, że to posiedzenie będzie efektywne, ale będzie także bezpieczne.

Właśnie, bo chciałbym zaznaczyć, że to nie jest dyskryminacja ze względu na wiek, ale 109 posłów ma powyżej 60 lat.

No właśnie i to jest… to pokazuje, że trzeba być… że trzeba z głową zorganizować to posiedzenie Sejmu. Że trzeba pomyśleć nie tylko o tym, żeby szybko i efektywnie przyjąć te przepisy, które należy przyjąć, ale też trzeba po prostu po ludzku zadbać o tych, którzy są najbardziej narażeni, a wiemy, że osoby powyżej 60. roku życia są w tej grupie ryzyka większego niż… niż młodsi. Pewnie – przypuszczam – że pewnie wielu posłów się nie pojawi, dlatego że będzie się obawiało o swoje zdrowie i życie. I to pewnie też trzeba będzie zrozumieć. Mamy posłów, którzy mają po 70, a nawet 80 lat, więc myślę, że… że trzeba będzie ich zrozumieć. Natomiast – tak jak mówię - ja oczekuję szybkiego i sprawnego posiedzenia Sejmu. Ale, panie redaktorze, tu też trzeba pamiętać o jednej rzeczy. Proces legislacyjny ma swoje wymogi. Nie może być tak, że dostaniemy – pewnie już za chwilę – projekt ustaw czy projekt ustawy, specustawy dot. wsparcia polskiej gospodarki i będziemy mieli np. po 5 min. na debatę. Każdy klub ma swoje pomysły, każdy klub zbiera te pomysły od wyborców, od obywateli i oczekujemy, że zostaną stworzone takie warunki, żeby każdy klub w zgodzie z… z innymi, bo tutaj nie ma… nie ma czasu na jakieś wielkie spory polityczne i na walkę polityczną, będzie miał szansę przedstawić swoje rozwiązania.

Głosowanie zdalne przez posłów – to jest możliwe w Parlamencie Europejskim, ale w polskim Sejmie już nie jest.

No właśnie. No to to pokazuje, że… W przyszłym tygodniu Parlament Europejski się zbiera zdalnie i będą głosowali swoje rewo… rezolucje czy swoje… swoje przepisy. No okazuje się, że po 30 latach demokracji w Polsce i szczególnie ostatnich lat, kiedy chwalimy się, że jesteśmy tygrysem gospodarczym Europy i jest u nas, jak to powiedział szef Banku Centralnego: „Mamy w bród pieniędzy”, tak proste rozwiązanie jak głosowanie przez Internet nie wchodzi w rachubę. Ja… To… to jest też… Pewnie to Polaków mniej obchodzi, bo dzisiaj są ważniejsze rzeczy niż to, w jaki sposób Sejm będzie… będzie pracował, natomiast na przyszłość trzeba będzie pomyśleć, jak to… jak tą pracę organów państwa – nie tylko Sejmu, ale np. Kancelarii Premiera – usprawnić, bo słyszymy, że też są problemy z zebraniem wszystkich ministrów na… na przysłowiowym Skype’ie, więc no to pokazuje, że mamy wiele do nadrobienia w kontekście takim cywilizacyjnym po prostu.

Nawet patrząc na po prostu wybory prezydenckie, które też w zasadzie mogłyby się odbyć… tzn. głosowanie mogłoby się odbyć online.

No tak. Nasi sąsiedzi, Estończycy, już od lat praktykują tego typu rozwiązania. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego w XXI wieku, w 2020 roku, kiedy właściwie prawie każdy ma dostęp Internetu, od przedszkolaka po emeryta, dlaczego nie możemy Polakom udostępnić takiej możliwości… takiej możliwości. No właśnie dzisiaj taka… takie rozwiązanie, taka możliwość byłaby idealna. Nie musielibyśmy kombinować z jakimś głosowaniem korespondencyjnym, które i tak przecież nie jest dozwolone w Polsce, czy… czy głosowaniem poprzez dostarczanie urn wyborczych do… do mieszkań poszczególnych obywateli. Dzisiaj w 2020 roku powinniśmy mieć rozwiązania polegające na tym, że moż… powinniśmy mieć tę możliwość zagłosowania po prostu przez Internet.

Co nam pokazuje epidemia koronawirusa? W jakich obszarach państwo nie działa albo czego nie przewidziano?

No dla mnie uderzającą sytuacją jest sytuacja polskiej służby zdrowia. Tzn. ja słyszę też z… Na Dolnym Śląsku np. mamy szpital w Bolesławcu, który ciągle wysyła te sygnały, że zapasów, jeśli chodzi o te podstawowe zabezpieczenie, te podstawowe materiały, które mają zabezpieczać lekarzy, pielęgniarki i pracowników służby zdrowia, że tych zapasów jest bardzo mało. Wystarcza im na jeden, dwa dni do przodu, więc dla mnie to pokazuje… Tzn. ta sytuacja z epidemią pokazuje, że przez ostatnie 30 lat robiliśmy mnóstwo różnych rzeczy, ale nie zadbaliśmy o dobrej jakości usługi publiczne. Tzn. to, że dzisiaj lekarze, pielęgniarki wysyłają rozpaczliwe sygnały, to, że dyrektorzy szpitali poszczególnych no wręcz dramatycznie apelują o wsparcie, to dla mnie… to… to to pokazuje, że w sytuacji kryzysu polskie państwo no do końca nie jest przygotowane. Tzn. jesteśmy w sytuacji takiej, że prywatyzowaliśmy usługi publiczne, że przymykaliśmy oko na to, a wręcz wspieraliśmy, taki dosyć mocny rozwój prywatnej służby zdrowia, tylko jak trwoga, to do państwa. I jak przyszła epidemia, to prywatna służba zdrowia nam nie pomaga, tylko wszyscy zwracamy oczy ku publicznej służbie zdrowia, a ta jest w dramatycznym stanie, więc to dla mnie jest niezwykle… Tzn. ta epidemia obnażyła po prostu słabość polskiej służby zdrowia, która jest notorycznie niedofinansowana, i zawsze były jakieś ważniejsze rzeczy niż… niż służba zdrowia. Też ta epidemia pokazuje jedną bardzo ważną rzecz – że sfera budżetowa została zaniedbana przez ostatnie 30… 30 lat. Bo jeśli dzisiaj ta przysłowiowa pani z sanepidu, która przez ostatnie lata kojarzyła nam się z tym, że jak tam na jakiejś… podczas jakiejś komunii czy wesela ktoś zatruł się salmonellą, to… to wysyłaliśmy próbki do… do sanepidu, i nikt nie traktował tej instytucji jakoś specjalnie poważnie, bo nie mieliśmy z nią zbyt wiele do czynienia, dzisiaj okazuje się, że pracownicy sanepidu mają… są A – niewyposażeni w odpowiednie narzędzia, B – są… zarabiają bardzo często niezwykle niskie pieniądze, więc to… to dzisiaj pokazuje, że w sytuacji kryzysu musimy liczyć na tych, którzy… o których przez lata nie dbaliśmy.

Zostało 49 dni do wyborów, a od kilku tygodni w zasadzie nie mamy kampanii wyborczej.

No nie mamy kampanii wyborczej oprócz jednego kandydata, który wykorzystuje tę… tę sytuację. Mówię o obecnym prezydencie panu Andrzeju Dudzie, który właściwie nie schodzi z ekran telewizorów, głównie telewizji publicznej, kanałów telewizji publicznej. No dzisiaj prowadzenie kampanii wyborczej jest… jest właściwie niemożliwe. Ale myślę sobie też tak, że Polaków w ogóle nie obchodzi kampania wyborcza. Tzn. myślę, że… że dzisiaj Polacy mają znacznie poważniejsze powody do tego, żeby się martwić o swoje rodziny, o swoje miejsca pracy, o swoje zdrowie i życie przede wszystkim, a kampania wyborcza to jest coś pewnie trzecio- albo czwartorzędowego dla… dla przeciętnego Polaka czy przeciętnej Polski… Polki. I to jest zupełnie… zupełnie zrozumiałe. Natomiast jeśli chodzi o prowadzenie kampanii, no jest ona niemożliwa. I widzę, że większość kandydatów właściwie tej kampanii nie prowadzi, bo tej kampanii nie da się prowadzić. Będąc zamkniętym w domu czy poruszając się samochodem jedynie po mieście z punktu A do punktu B, tej kampanii się nie da w sposób równy z obecnym prezydentem prowadzić, więc tej kampanii po prostu nie ma.

No tak, ale Jarosław Kaczyński mówi, że wybory prezydenckie nie będą przełożone.

Ja nie wiem, co w głowie ma Jarosław Kaczyński. Myślę, że Jarosław Kaczyński już dawno temu oderwał się od rzeczywistości. Jeśli Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie mówi, że do tego kościoła on chodzi w co niedzielę i tam specjalnie problemów nie ma, jeśli uważa, że można dostarczyć urny wyborcze do setek tysięcy, bo pewnie tyle osób będzie w kwarantannie 10 maja, jeśli uważa, że zorganizowanie wyborów, które polegają na tym, że komisje wyborcze czy członkowie komisji wyborczych muszą zetknąć się w ciągu jednego dnia z dziesiątkami, setkami, a nawet tysiącami osób, które będą przychodziły do tych punktów wyborczych, to ja naprawdę nie wiem, co… co… co jest w głowie Jarosława Kaczyńskiego i czy on w ogóle wie, jak wygląda życie poza… poza pa… siedzibą partii na Nowogrodzkiej. Wydaje mi się to niezwykle cyniczne i widać, że Jarosław Kaczyński wszystko traktuje w ka… w kategoriach politycznych. Każdą sytuację będzie chciał wykorzystać do tego, żeby zrealizować swój polityczny plan. To się obróci przeciwko niemu. Te wypowiedzi, które słyszeliśmy na antenie innego radia kilka dni temu, pokazują, że te… Tzn. Prawo i Sprawiedliwość prze do tych wyborów, nie cofnie się przed niczym. I tak naprawdę jest gotowe naro… narazić zdrowie i życie Polaków tylko po to, żeby osiągnąć swój polityczny cel.

Na antenie RMF FM prezes Kaczyński mówił, że jest przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek do tego, żeby wprowadzić stan klęski żywiołowej.

No, to ja jako prawnik sugeruję koledze po fachu, czyli innemu prawnikowi, Jarosławowi… Jarosławowi Kaczyńskiemu, żeby zerknął na ustawę o klęsce… o stanie klęski żywiołowej. Ustawa mówi bardzo jednoznacznie – za klęskę żywiołową, a także katastrofę naturalną uważa się m.in. szybko…

Masowe występowanie choroby zakaźnej.

Dokładnie, czyli upo… bardzo powszechne występowanie np. koronawirusa. Więc nie wiem, co jeszcze musi się wydarzyć, żeby Jarosław Kaczyński przejrzał na oczy. Tzn. to jest stały trik PiS – zmienić nazwę danego stanu faktycznego, nazwać go inaczej poprzez przepisy ustawowe i udawać, że tego ma. No dzisiaj mamy największy kryzys społeczny, za chwilę gospodarczy, zdrowotny na pewno w ostatnich kilkudziesięciu latach i tak naprawdę nie wiem, co mogłoby się jeszcze więcej wydarzyć, żeby… żeby ten stan klęski żywiołowej wprowadzić. Ale dzisiaj to wszystko zależy nie od opozycji, panie redaktorze. To wszystko dzisiaj jest w rękach PiS i to PiS będzie odpowiadać w pełni za to, czy zdrowie i życie Polaków zostało narażone czy też nie.

No tak, ale opozycja naciska na wprowadzenie stanu wyjątkowego, ale wprowadzenie tego stanu to potężne ograniczenie praw i wolności.

Tak, panie redaktorze, mamy pe… tego pełną świadomość. I mieliśmy tę dyskusję kilka tygodni temu, kiedy wprowadzaliśmy pierwszą specustawę w Sejmie dot. zwalczan… zwalczania koronawirusa, i opozycja w tym przypadku bardzo zgodnie – Lewica na pewno – bardzo zgodnie z rządzącymi… podjęliśmy tę… tę decyzję i to ryzyko. Są sytuacje w państwie, kiedy trzeba zrobić pół kroku do tyłu i zaufać, że pewne ograniczenia mogą przysłużyć się ogra… no jakby minimalizowaniu skutków pewnych… pewnych zagrożeń. Więc tutaj jesteśmy otwarci na tę dyskusję. Oczywiście jest też tak, że stan klęski żywiołowej powoduje, że te prawa i wolności obywatelskie mogą być jeszcze bardziej ograniczane. Np. można nakazać osobom przemieszczanie się do innych części kraju, można zajmować majątek, można wysiedlić os… osoby na – czasowo – potrzeby walki z żywiołem. Ale dzisiaj trzeba sobie zaufać i trzeba podjąć bardzo ważne decyzje, czy chcemy mieć sytuację taką jak we Włoszech, w której… w których w ostatniej dobie zmarło prawie tysiąc osób, czy jesteśmy… jesteśmy gotowi na to, żeby jednak trochę z tych wolności naszych i obywatelskich ograniczyć. Ja zresztą mam takie wrażenie, że Polacy dość dobrze stosują się do – już teraz – do tych zaleceń. Wiele osób zostaje w domach, wiele osób pracuje z domu, ogranicza kontakty towarzyskie, więc Polacy zdają moim zdaniem egzamin już… już teraz.

Wiceprzewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek. Ciąg dalszy na Facebooku Radia ZET.

RadioZET/MA