Zamknij

Marek Pęk: Nie jest powiedziane, że Grodzki będzie marszałkiem do końca kadencji

01.06.2020 06:40

- Wcale nie jest powiedziane, że pan marszałek Grodzki będzie marszałkiem Senatu do końca kadencji. Będziemy robić wszystko, żeby zmienić układ sił w Senacie – zapowiada gość Radia ZET, wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

- Jeżeli marszałek Grodzki utraci większość, która go wybrała, to naturalnym mechanizmem będzie próba zmiany układu sił – dodaje polityk PiS. Pytany przez Beatę Lubecką o to, jaka jest jego rola w Senacie, Pęk odpowiada, że „doprowadzenie wreszcie do uchwalenia prawa wyborczego”. - Jak się wybory odbędą, wygra Andrzej Duda to wtedy być może nastąpi przesilenie. Pokażą się pęknięcia w pakcie senackim, bo to nie jest monolit. Jest tam wiele napięć – komentuje gość Radia ZET.

"Nie mam specjalnych zastrzeżeń do Tomasza Grodzkiego jako kolegi senatora z poprzedniej kadencji czy obecnego marszałka"

Pytany o to, jak współpracuje się z Tomaszem Grodzkim, Marek Pęk odpowiada, że „nie ma jakichś specjalnych zastrzeżeń do pana marszałka jako kolegi senatora z poprzedniej kadencji czy obecnego marszałka, bo wszyscy jesteśmy ludźmi”. – Ale politycznie jego rolę oceniam bardzo negatywnie. Jako na polityka narzekam na niego ciągle – mówi Pęk. Dodaje, że Grodzki ma o to do niego pretensje. - Próbuje mnie usadzać w szeregu, pokazywać mi, że to on jest szefem Senatu – zdradza wicemarszałek. Jego zdaniem Tomasz Grodzki uczynił z Senatu „bardzo mocny przyczółek działań politycznych opozycji sejmowej i nieustannie próbuje pokazywać, że Senat jest alternatywnym ośrodkiem władzy, ośrodkiem walki z rządem”.

Wybory 10 maja po to, by wygrał Andrzej Duda? Marek Pęk: To ma sens. Nie będę udawał, że nie jesteśmy politykami

- To akurat poczucie odpowiedzialności za cały proces wyborczy. My się nie bawimy w podmienianie kandydatów, żeby zrobić wybory, kiedy będzie największe poparcie w sondażach – mówi gość Radia ZET. Odpowiada w ten sposób na pytanie Beaty Lubeckiej o to, czy premier zwlekający z publikacją uchwały PKW to nie jest obstrukcja. - Przecież parcie przez PiS do wyborów 10 maja było po to, bo Andrzej Duda miał największe szanse, by wygrać w I turze – zwraca uwagę Lubecka. - Oczywiście to wszystko ma sens. Nie będę udawał, że nie jesteśmy politykami, że nie zależy nam na zwycięstwie naszego kandydata – odpowiada jej gość, wicemarszałek Senatu.

"Zostaliśmy dość mocno oszukani"

Pęk podkreśla, że senatorowie PiS robią wszystko, by wybory odbyły się 28 czerwca. Jakie są realne szanse, żeby tak było? - Ja tego nie wiem. Wszystkie instrumenty – obstrukcyjne i konstruktywne – są w rękach większość i marszałka Grodzkiego – mówi polityk PiS. Dodaje, że oczywiście Senat ma swoje prawa, żeby pracować z rozwagą, ale jego zdaniem „izba rozwagi, refleksji zamieniła się w izbę obstrukcji”. - Mamy już ponad 2 tygodnie ustawę w Senacie a zdążyliśmy przeprowadzić I czytanie i to tak nie do końca – komentuje senator. Marek Pęk uważa, że rządzący zostali „dość mocno oszukani”. - Były rozmowy między marszałkami, tzw. okrągłe stoły… Wydawało się, że jest porozumienie ponad podziałami i nagle jak Filip z konopi wyskoczył marszałek Kamiński i wicemarszałek Morawska-Stanecka z poprawką, która mówiła o vacatio legis do 6 sierpnia – mówi wicemarszałek i dodaje, że jego zdaniem poprawka ta nie zostanie przegłosowana.

Pęk o Gowinie: Współpraca z nim kosztowała i nadal będzie kosztowała nas sporo nerwów. Ma ogromne ambicje, ale zależy od PiS

- Na ostatnim etapie związanym z prawem wyborczym, sporo nerwów kosztowała nas współpraca z nim. I pewnie nadal będzie nas kosztowała sporo nerwów – mówi Marek Pęk, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Jarosława Gowina. - Ufam, że ten polityk wzniesie się ponad swoje ambicje polityczne, które niewątpliwie ma ogromne. Chciałby być politykiem samodzielnym, chyba przywódcą bardzo silnej partii. Ale na razie prosperita jego środowiska zależy od PiS – podkreśla polityk PiS. Wicemarszałek Senatu dodaje, że jeżeli Gowin myśli o Porozumieniu jako samodzielnym bycie, rozgrywającym na polskiej scenie politycznej, to „nie myśli racjonalnie”.

"Andrzej Duda ma przewagę nad innymi kandydatami, bo jest urzędującym prezydentem"

Pytany o wizytę Rafała Trzaskowskiego w Poznaniu, gość Radia ZET odpowiada: - Pierwsze moje wzrokowe skojarzenie było takie, że mamy cały czas obostrzenia związane z epidemią a wydawało mi się, że są tam spore tłumy. - Mam nadzieję, że za chwilę pierwszym skutkiem obiektywnym tego spotkania nie będzie ognisko koronawirusa w Poznaniu – dodaje. Andrzej Duda też prowadzi kampanię? - Prezydent ma tę przewagę nad innymi „kandydatami”, że jest urzędującym prezydentem i nie może zawiesić swojego urzędowaniu. To zawsze pewna przewaga urzędującego prezydenta, który ubiega się o reelekcję – komentuje polityk PiS. Jego zdaniem trudno wymagać od Andrzeja Dudy tego, że „nagle schowa się w szafie w Pałacu Prezydenckim i nie będzie wystawiał nosa poza Pałac”.

Pęk: Internauci wrzucają mi zdjęcie ojca. To dla mnie obrzydliwe jako dla syna

Pytany o zdjęcie jego taty, leżącego na korytarzu sejmowego hotelu, Pęk odpowiada: - Internauci nie dają mi o tym zapomnieć. - Kiedy mówię o zimnym maju, to wrzucają mi zdjęcie mojego ojca. To niezbyt eleganckie i poważne. Takich rzeczy nie powinno się bez końca robić, bo jest to dla mnie obrzydliwe jako dla syna – komentuje.

Globalne ocieplenie? "Sprawa nie jest tak oczywista"

Polityk PiS był również pytany przez internautów o swój wpis na Twitterze, w którym negował ocieplenie klimatu. - Sprawa globalnego ocieplenia nie jest tak oczywista i jednoznaczna w oczach opinii publicznej. Są fakty, które mogą wskazywać, że w tym zakresie mamy do czynienia z różnymi hipoteza – mówi Marek Pęk. - Kiedy mówię o wyjątkowo zimnym maju w sposób żartobliwy, to wszyscy mi mówią, że nie wiem jaka jest różnica między klimatem a pogodą. No więc wiem – klimat to uśredniony stan pogody, badany z perspektywy wieloletniej. Klimat ma związek z pogodą – dodaje.

RADIOZET/MA