Zamknij

Michał Dworczyk: Szpital na Stadionie Narodowym pod koniec tygodnia

19.10.2020 08:02

- Chcielibyśmy, żeby pierwsze 250 łóżek było gotowych do przyjęcia pacjentów jeszcze pod koniec tego tygodnia – zapowiada w Radiu ZET szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, koordynujący budowę szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Michał Dworczyk oficjalnie potwierdza tworzenie placówki tymczasowej i ujawnia szczegóły. - Jest budowany w pomieszczeniach konferencyjnych, a nie na płycie. W jednej sali będzie 250-300 łóżek. Są doprowadzane wszystkie niezbędne media. Od tlenu przez prąd – mówi Beacie Lubeckiej.

Szef KPRM zapytany o to, jak będzie wyglądać szpital na Stadionie Narodowym, odpowiada: „To będzie 500 łóżek, z czego 50 OIOM-owych z możliwością rozszerzenia tego zaplecza do 1 tys. łóżek”. Gość Beaty Lubeckiej dodaje, że nie będzie to jedyny szpital polowy w Polsce. - Równocześnie w kilku województwach trwają przygotowania do ewentualnego utworzenia kolejnych takich szpitali. Będą to nadzorować wojewodowie – tłumaczy Michał Dworczyk.

Gość Radia ZET wyjaśnił również, kto odpowiada za utworzenie szpitala na Stadionie Narodowym. - Zasadniczą rolę w przygotowaniach odgrywa szpital MSWiA. Zajmuje się tym też Agencja Rezerw Materiałowych. Jest również decyzja premiera zobowiązująca spółkę "Stadion Narodowy" do włączenia się i przystosowania tego obiektu – wymienia szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Minister Dworczyk jest przekonany, że uda się skompletować załogę do tymczasowej placówki na obiekcie sportowym. - Część personelu trafi tu w wyniku decyzji wojewody. Część będziemy zapraszać spoza Warszawy. Część ratowników będzie mogła być delegowana np. z WOT i straży pożarnej – zapewnia gość Radia ZET.

Szef KPRM prosi też, żeby nie nazywać miejsca przygotowywanego na Stadionie Narodowym mianem „szpitala polowego”. - To nie jest szpital polowy. Jeśli chcemy być precyzyjni, jest to jeden ze szpitali tymczasowych – mówi Dworczyk. - Szpitale polowe kojarzą nam się z instalacjami wojskowymi, kontenerowymi albo namiotowymi – uzasadnia.

Michał Dworczyk został również zapytany przez Beatę Lubecką, czy Polska zwróci się do niemieckiej kanclerz Angeli Merkel o wsparcie w leczeniu chorych na COVID-19 jakie otrzymali Czesi. - Działamy w oparciu o własne zasoby. Jesteśmy przekonani, że w ich ramach będziemy mogli zachować odpowiedni standard opieki. Czesi mierzą się z większymi problemami – odpowiada gość Radia ZET.

Jutro w Sejmie projekt ustawy o dodatkowym wynagrodzeniu dla medyków

Sejm wkrótce zajmie się projektem ustawy o dodatkowym wynagrodzeniu dla medyków, zawierającym tzw. klauzulę „dobrego Samarytanina”. - Według mojej wiedzy, ma być procedowany jutro – mówi Michał Dworczyk w internetowej części programu.

- Personel medyczny, w szczególności ten, który walczy z COVID-19, otrzyma dodatkowe środki i dodatkowe wynagrodzenie – tłumaczy gość Beaty Lubeckiej. – Osoby kierowane do walki z COVID-19 będą mieć 175 proc. swojego zwykłego uposażenia. Chociaż jak wiemy, dla większości personelu medycznego, kwestia pieniędzy to nie jest kwestia najważniejsza – wskazuje szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Michał Dworczyk przyznaje, że jednym z rozwiązań proponowanych w projekcie ustawy jest tzw. klauzula „dobrego Samarytanina”, znosząca odpowiedzialność za nieumyślne błędy lekarskie w związku z leczeniem zakażonych koronawirusem. – To też jedno z rozwiązań – potwierdza gość Radia ZET.

Nauczanie hybrydowe w szkołach podstawowych - bez zmian

Dyrektorzy szkół podstawowych nie będą mogli samodzielnie decydować o przekształceniu nauki w szkołach w tryb hybrydowy. Rząd nie planuje zmian w tej kwestii. - W tej chwili system funkcjonuje. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dyrektor zwrócił się do samorządu prowadzącego tę szkołę z prośbą o przekształcenie formy nauczania w hybrydową – mówi szef KPRM. - Pozostawienie tych decyzji wyłącznie w gestii dyrektorów mogłoby mieć niedobre konsekwencje – ocenia w rozmowie z Beatą Lubecką.

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stwierdził, że decyzja powinna zapadać w porozumieniu ze specjalistami.

- Mamy do czynienia z sytuacjami, w których jest dużo stresu, dużo wyzwań. Dobrze, żeby tę sytuację mogli ocenić też ludzie odpowiedzialni za to od strony formalno-prawnej. Mówimy tu o organie prowadzącym, samorządzie i o specjalistach, czyli lekarzach i pracownikach sanepidu – wskazuje Michał Dworczyk. – Chyba każdy przyzna, że nad tym procesem powinien być cały nadzór specjalistów, również tych zajmujących się naszym zdrowiem – dodaje.

Cmentarze 1 listopada nie będą zamknięte. 

Michał Dworczyk dodaje, że rząd nie ma w planach zamykania cmentarzy 1 listopada. - Apelujemy o to, żeby rozłożyć wizyty na cmentarzach w tych pierwszych dniach listopadowych, (...) żeby nie było to 1 listopada, tylko weekend wcześniej czy weekend później. Te osoby, które mogą pozwolić sobie, aby odwiedzić groby najbliższych niekoniecznie w niedzielę (1 listopada), ale w dzień powszedni, to namawiamy do tego - powiedział szef KPRM.

RadioZET/PaNa