Paweł Mucha: Wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest dziś rozważane

13.03.2020 07:00

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest rozważane, bo dziś nie ma tego rodzaju okoliczności – mówi gość Radia ZET, wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. - Była o tym dyskusja na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i były pytania opozycji. Jeżeli miałyby zapadać takie decyzję, to wszyscy będą informowani – zapewnia minister. Mucha jest przekonany, że na razie stan zagrożenia epidemicznego jest właściwym rozstrzygnięciem. - Co do przyszłości – odpowiedź zależy od tego jak będzie się rozwijała sytuacja – komentuje wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Beata Lubecka: I Gość Radia ZET – Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta. Dzień dobry, panie ministrze.

Paweł Mucha: Dzień dobry, pani redaktor. Dzień dobry państwu.

Pan prezydent wysłał samolot po naszych skoczków do Norwegii. Czy ten samolot już wyleciał z Polski?

To była informacja, którą szczegółowo opisywała pani minister sportu, więc powiem szczerze, że nie pamiętam tej godziny wylotu. Wydaje mi się, że to chyba miała być 6:00 czy 7:00, 7:00 rano. Ale tak, bo to też jest specjalne uwarunkowanie. Tu pan prezydent zareagował na te prośby, które były do niego kierowane, dlatego…

To to Polski Związek Narciarski zwrócił się do Kancelarii Prezydenta, żeby udostępnić taki transport, tak?

Tak. Formalnie było to… Formalnie było to zgłaszane, była prośba o pomoc, też związana z sytuacją z zagrożeniem epidemiologicznym koronawirusem i z tym kontekstem norweskim, tak? Potencjalnej kwarantanny. Wiemy, że to są osoby, które przybywają z takiego kierunku, że no będą tę kwarantannę odbywać, tak? Więc tutaj były uwarunkowania także tego rodzaju.

A to była jedyna możliwość czy też najlepsza z możliwości?

Według mojej wiedzy to była jedyna możliwość w tym czasie, dlatego że ta perspektywa czasowa była bardzo daleka, jeżeli chodzi o możliwość powrotu, więc tego rodzaju decyzja zapadła, żeby wspomóc polskich skoczków. Tutaj Ministerstwo Sportu się zaangażowało. Wiem, że pan prezydent był w bezpośrednim też kontakcie z panem Adamem Małyszem.

Czyli decyzja zapadła bardzo szybko. A to znaczy, że dzisiaj już polscy skoczkowie będą w kraju?

Tak.

Dzisiaj już będą w kraju. A czy pan prezydent przebadał się na obecność koronawirusa?

Pan prezydent nie jest… nie jest zarażony koronawirusem.

Ale jest pierwszym obywatelem Rzeczypospolitej, no więc może tak profilaktycznie należałoby się przebadać?

Nie jest zarażony koronawirusem.

A czy to jest odpowiedzialne ze strony pana prezydenta, że jeździ po kraju, np. spotyka się z żołnierzami?

Pani redaktor, pan prezydent realizuje swoje obowiązki konstytucyjne i ustawowe jako głowa… głowa państwa. Jeżeli spotyka się z żołnierzami…

Ja to wszystko rozumiem, tylko że cały czas jesteśmy – no użyję takiego słowa może nie fortunnego, ale – pouczani czy też inaczej – płyną do nas komunikaty, że mamy zostawać w domu, że mamy nie wychodzić, że mamy ograniczać kontakty międzyludzkie do minimum, absolutnego, a tutaj pan prezydent pojechał.

Pan prezydent zawiesił kampanię, nie ma spotkań otwartych z mieszkańcami. Wiemy, że te działania kampanijne właśnie, które były bardzo mocną stroną… są bardzo mocną stroną pana prezydenta, który ma świetny kontakt z Polakami. Ja wielokrotnie się spotykałem z takimi, że nikt tak nie potrafi rozmawiać z ludźmi jak prezydent Andrzej Duda. Ten element publiczny…

No i tych spotkań nie będzie. Nie ma, nie będzie.

…został zawieszony. Zawieszony, tak? Bo mówimy o sytuacji związanej z walką z koronawirusem. Natomiast pan prezydent nadzoruje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, ale chociażby z racji swoich obowiązków jako zwierzchnik sił zbrojnych realizuje także te elementy, które są związane chociażby z ćwiczeniami Defender, które się w Polsce odbywają i które się rozpoczęły. Wizyta prezydenta…

Czyli rozumiem, że pan prezydent musiał tam być, tak?

w tej jednostce no oczywiście była uzasadniona, ale proszę zwrócić też uwagę, że bardzo często to jest kontekst także działań, które są związane właśnie z aktywnością pana prezydenta w sferze bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie weryfikował… był na punkcie kontroli sanitarnej w Kołbaskowie w tym dniu, kiedy był z wizytą na Pomorzu Zachodnim. Był także… brał udział w sztabie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego…

Czyli rozumiem, że wszelkie środki…

…i towarzyszył mu pan minister Paweł Soloch, a oczywiście wszelkie środki ostrożności…

Wszelkie środki ostrożności zostały zachowane.

… są zachowane.

Zachowane. Muszę panu przerwać na chwilę. Jest 7 nowych przypadków, mamy już 58 osób zarażonych, w tym jedna, jak wiemy, wczoraj no jedna osoba zmarła.

Mamy tę wiedzę. Mamy tę wiedzę, dlatego że to jest tak, że jak wskazuje pan profesor…

Czyli pan już o tym wiedział wcześniej?

Tzn. wiedziałem, że przypadki kolejne się pojawią, no bo to są wypowiedzi pana… pana prof. Łukasza…

Nie, ale że akurat teraz 7 osób nowych jest zarażonych.

No można się było spodziewać, tak? Wiemy o tym, że… że ten przyrost tych nowych przypadków zachorowania będzie. Stąd te decyzje, które rząd przedsięwziął, jeżeli chodzi o ten najbliższy okres dwutygodniowy, bo on jest kluczowy, jeżeli chodzi o walkę z koronawirusem.

To jeśli o tym rozmawiamy - państwa sąsiedzkie takie jak Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria się do tego też przymierza, wprowadzają stany wyjątkowe. Czy my też wprowadzimy stan wyjątkowy?

Mamy decyzję rządu co do kwestii wprowadzenia stanu zagrożenia epidemiologicznego. To są określone nowe kompetencje ministra zdrowia, które umożliwiają mu bardzo skuteczną walkę też z koronawirusem.

I to wystarczy?

I to są działania, które są podejmowane. Mamy dzisiaj sytuację taką… Mówi pani redaktor o państwach europejskich, że w bardzo wielu przypadkach wyciągamy wnioski z tego, co się wydarzyło w państwach zachodniej Europy, a uprzedzamy pewne decyzje, tak? Jak decyzja… chociażby kwestia odwołania zajęć w szkołach, zawieszenia w tym okresie czy inne…

To już się wydarzyło. Ja pytam, co się wydarzy, może wydarzyć w najbliższej przyszłości. Czy wprowadzenie stanu wyjątkowego pana zdaniem byłoby wskazane?

Ja na dzisiaj jestem przekonany, że stan zagrożenia epidemicznego jest właściwym… właściwym rozstrzygnięciem. Natomiast oczywiście co do przyszłości to odpowiedź na to pytanie, pani redaktor, zależy od tego, jak będzie się rozwijała sytuacja, tak? Chcemy…

A należałoby wprowadzić… albo inaczej – czy taki stan… czy taki pomysł jest już rozważany na szczytach władzy?

Nie jest rozważany, bo na dzisiaj nie ma tego rodzaju okoliczności. Natomiast oczywiście, tak jak pani redaktor mówi, wtedy była o tym i dyskusja czy wzmianki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanej przez pana prezydenta, też były pytania opozycji z tej strony. Pan premier też spotyka się z samorządowcami, też był o to pytany, tak? Są konsultacje cały czas też z opozycją. I bardzo wyraźnie jakby mówimy o tym, że na bieżąco będziemy informować, i gdyby jakiekolwiek decyzje miały zapadać, no to będą wszyscy o tym uprzedzani czy informowani. Kluczowe jest to, żeby na tyle zminimalizować ten przyrost liczby chorych, bo to, że on będzie następował, to wiemy, tak? Żeby nie było tego rodzaju konieczności czy okoliczności…

No tak. I dlatego jest ta prośba, że powinniśmy jednak pozostawać w domach.

Tak.

Pozostawać w domach, ograniczyć, tak jak powiedziałam wcześniej, do minimum taką swoją aktywność pozadomową, na zewnątrz.

Tak. Ja bardzo się cieszę, bo widzę już w Internecie też mnóstwo takich zachowań, bardzo wiele takich zachowań bardzo pozytywnych ludzi wpływowych, tzw. influencerów, ale ludzi znanych, tak? Szanowanych…

Też apelują do młodzieży np.

…którzy apelują do młodzieży: „Zostań w domu”.

„Nie chodźcie do klubów”, „nie chodźcie do dyskotek” i…

Widziałem takie wpisy polskich piłkarzy, za co serdecznie też dziękuję. Pojawia się to stwierdzenie, ten cytat z prof. Łukasza Szumowskiego, że to nie są „koronaferie”, żeby unikać zgromadzeń publicznych, żeby się nie przenosić do miejsc publicznych ze szkół, z liceów i ze szkół wyższych.

Trzeba wziąć to na bardzo, bardzo poważnie. To też apelujemy do młodych osób.

Trzeba wziąć to na bardzo poważnie, bo mamy świadomość tego, jak w przypadkach takich, gdzie… No nie chcę tutaj podawać tego przypadku włoskiego, tak? Ale mamy świadomość i te informacje do nas też docierają, że takie podejście no lekceważące skutkowało…

Zemściło się na Włochach, zemściło na Włochach. A kościoły powinny być pozamykane, w ogóle? Tak jak we Włoszech właśnie. Na trzy tygodnie są zamknięte.

Mamy komunikat rady stałej Konferencji Episkopatu Polski ze wskazaniem też takim co do dyspensy, jeżeli chodzi o…

O msze niedzielne.

O msze niedzielne.

Ale czy kościoły powinny być pozamykane? Czy jednak to nie stwarza pewnego zagrożenia?

Mamy… mamy informacje nawet co do tego, że nawet podstawą tej dyspensy może być obawa przed zarażeniem, wyłączenie, jeżeli chodzi o osoby starsze, jeżeli chodzi o dzieci. Te działania są dzisiaj podejmowane.

Ale nie odpowiada pan na pytanie, panie ministrze, z całym szacunkiem. Ja pytam nie przez przypadek, bo czytałam wywiad np. z rektorem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i on o to apeluje, żeby jednak pozamykać kościoły, przynajmniej na jakiś czas, bo to jest stan wyższej konieczności.

Nie mamy pozamykanych dzisiaj kościołów, nie mamy pozamykanych dzisiaj innych też miejsc. Natomiast powiem tak – ja nie jestem ekspertem wirusologiem, epidemiologiem.

No to…

Nie chcę uchodzić tutaj za fachowca. Gdyby była…

No to to jest właśnie fachowiec, jego opinia, którą przytoczyłam.

No dla mnie… dla mnie jakby najbardziej miarodajne są te opinie pana prof. Pinkasa, głównego inspektora sanitarnego, pana ministra zdrowia, pana prof. Łukasza Szumowskiego.

I oni tutaj nie widzą żadnych zagrożeń, tak?

Tych ekspertów, którzy wspierają też pana prezydenta. Tego rodzaju postulatu, żeby w ogóle zamknąć kościoły całkowicie w sferze tych wypowiedzi fachowych nie widziałem, tak? Już abstrahując od tego, że to jest oczywiście też kwestia… Widzę ko… Widzę komunikaty Konferencji Episkopatu Polski, które wskazują też na to, że jest możliwość modlitwy w kościele w ciągu dnia, codziennie, niekoniecznie przez udział we mszy św., a wiemy też, że telewizje, w tym telewizje komercyjne, inne media transmitują msze św.

No tak. Czyli nie odpowie pan na pytanie, czy powinny być pozamykane czy nie powinny być pozamykane kościoły. a roznosi się plotka, i to coraz szersza, że zamykane będą duże miasta, np. Warszawa, ale nie tylko – Gdańsk…

To nieprawdziwa informacja, która była wczoraj…

I to już miałoby nastąpić od poniedziałku.

To jest nieprawdziwa informacja, która wczoraj była też dementowana, i pan minister Michał Dworczyk ją dementował. Nie ma… I ja też mogę powiedzieć, że do mnie nie docierają żadne informacje o żadnych tego rodzaju decyzjach czy zapowiedziach, tak, tego rodzaju decyzji.

A od kiedy pan prezydent wiedział o pierwszych przypadkach koronawirusa w Polsce?

No nie przypomnę datą… Nie przypomnę sobie datą dzienną, powiem szczerze, bo jest sytuacja na tyle dynamiczna, natomiast no wiedzieliśmy oczywiście o tym, że jest to zagrożenie, dlatego że to zagrożenie pojawiło się – tak jak wszyscy wiedzą – pierwotnie w Chinach.

Ale czy np. w styczniu pan prezydent mógłby wiedzieć o tym, że są jakieś pierwsze przypadki?

Wtedy, kiedy został ujawniony pierwszy przypadek. I to… to był pierwszy przypadek, który był przecież nie tak… niedawno. No to przecież według mojej pamięci był miesiąc… bieżący, tak?

Czyli dowiedział się tuż pan prezydent, zanim dowiedziała się o tym opinia publiczna.

Tak.

Tutaj musimy postawić trzykropek. Pan prezydent… [śmiech] Pan minister z nami zostaje oczywiście, Paweł Mucha.

Zostaję z państwem.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta. Jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl i ciąg dalszy tej rozmowy. Zapraszam.

Paweł Mucha o zmianie terminu wyborów prezydenckich: Na dziś ten scenariusz nie jest brany pod uwagę, ale nie będę się zarzekał

- Na dziś taki scenariusz nie jest brany pod uwagę, ale nie będę się zarzekał jak się będzie rozwijała sytuacja – odpowiada gość Radia ZET. - Gdyby było tak, że jest wprowadzany stan nadzwyczajny, klęski żywiołowej np., to wtedy naturalną konsekwencją jest to, że wybory nie mogą się w tym okresie odbyć. Także nie mogą się odbyć 90 dni po zakończeniu takiego stanu nadzwyczajnego – tłumaczy wiceszef Kancelarii Prezydenta. - Ciągle ufam, że nie będziemy mieli tego rodzaju okoliczności, żeby to rozważać – dodaje.

- Nie chcę chwalić imiennie posłanek lewicy, ale widzę różnicę jak patrzę na wpisy i wypowiedzi posłów lewicy, którzy komentują niektóre wypowiedzi kontrkandydatki pana prezydenta w wyborach. Nie na wszystkim powinniśmy robić politykę i nie wszystko, co mi się w głowie pojawi to powinienem opisywać i publicznie wypowiadać – mówi Paweł Mucha.

2 mld złotych dla mediów publicznych? - To jest decyzja, która była podjęta po konsultacjach także z dyrektorami ośrodków regionalnych telewizji – tłumaczy wiceszef Kancelarii Prezydenta. Jego zdaniem media publiczne są ważne. - I także są ważne z perspektywy informacji, komunikatów, programów regionalnych – ocenia Mucha.

RADIOZET/MA