Paweł Mucha: Tusk skupił się na podbudowywaniu opozycji w Polsce, bo wszystkie europejskie problemy już rozwiązał

05.06.2019 07:30

- Nie jestem wielkim admiratorem mów pana przewodniczącego Tuska. Ostatnio widzę go bardzo często na wystąpieniach w Polsce. To pewnie jest tak, że wszystkie europejskie problemy już rozwiązał, więc skupił się na podbudowywaniu spraw opozycji w Polsce - tak wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha komentuje w Radiu ZET przemówienie przewodniczącego Rady Europejskiej wygłoszone w Gdańsku na 30. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów. W rozmowie z Beatą Lubecką stwierdza, że Donald Tusk obrał sobie za cel dzielenie Polaków.

Beata Lubecka: Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Czym dla pana jest wolność?

Paweł Mucha: Wolność jest jedną z podstawowych wartości, która jest przypisana każdemu człowiekowi. Jest też jednym z takich wyznaczników standardów demokracji, dlatego że w ramach demokracji decyduje większość, ale z poszanowaniem wolności, która przysługuje osobie, i w tym sensie osobistym, ale także i w tym sensie politycznym. Wolność jest jednym z fundamentów…

Pięknie powiedziane. Pytanie, czy u nas ta wolność jest właściwie respektowana. Zapytałam nie przez przypadek, ponieważ pan rocznik ‘81, więc w 1989 roku nie głosował pan w tych częściowo wolnych wyborach, częściowo demokratycznych.

Siłą rzeczy nie mogłem.

No nie mógł pan. Miał pan 8 lat. A dlaczego tego święta nie można było świętować wspólnie? Tylko opozycja oddzielnie, obóz rządzący sobie. Pan prezydent wybrał jednak Senat, świętował ten dzień z kolegami z PiS-u.

Po pierwsze nie świętował z kolegami z PiS-u, tylko z przedstawicielami narodu, z Senatem RP. To przedstawiciele narodu.

Ale to politycy PiS-u.

Ale to naród tak zdecydował. Czyli fundamentem też jest to, że to są senatorowie którzy są wybrani przez Polaków. Rozmawiał w Senacie na temat 30-lecia odrodzonego właśnie Senatu i to było w obecności także senatorów wszystkich kadencji, w obecności najważniejszych władz państwowych. A w Gdańsku miał swoich przedstawicieli, bo tam pani minister Zofia Romaszewska odczytała list prezydenta RP. Zresztą poważne słowa skierowane przez Damę Orderu Orła Białego, wybitnego działacza opozycji demokratycznej...

Wybitny działacz, nikt z tym nie będzie polemizował.

...osobę niezwykle zasłużoną, jak mówi ustawa, dla bytu niepodległego państwa polskiego. Natomiast te uroczystości ogólnopolskie w Senacie – absolutnie nie zgadzam się na ich dezawuowanie. Zresztą powiem tak: przeciwstawianie uroczystości lokalnych czy regionalnych uroczystościom ogólnopolskim to nie jest racjonalne. Każdy może się cieszyć, każdy może świętować na swój sposób…

Ale rozumiem, że prezydent dostał zaproszenie?

...natomiast prezydent RP, dokonując zmian w Radzie Ministrów…

Zaraz o tym porozmawiamy.

...będąc aktywnym w Warszawie, będąc aktywnym na forum międzynarodowym, oczywiście, że godnie uczcił 4 czerwca w najbardziej do tego właściwym miejscu, w polskim Senacie.

Ale dostał zaproszenie pan prezydent od prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Przecież mógł z niego skorzystać.

Ale skorzystał. Był jego przedstawiciel.

Ale z całym szacunkiem, Zofia Romaszewska nie zastąpi prezydenta Andrzeja Dudy. No jednak jest pewna hierarchia.

Ale pan prezydent Andrzej Duda, z całym szacunkiem, pani redaktor, nie posiada zdolności bilokacji. Nie mógł być jednocześnie w Warszawie i realizować swoich obowiązków, i w tym samym czasie nie mógł się znajdować w Gdańsku. Ale w Gdańsku rozstrzygnęliśmy to w taki sposób, że w Gdańsku była pani minister Zofia Romaszewska.

I dochodzimy do wniosku w związku z tym, że ta rekonstrukcja zarządzona 4 czerwca jednak służyła temu, żeby przykryć te uroczystości organizowane przez samorządowców właśnie w Gdańsku.

Nie zgadzam się. To znaczy po pierwsze bardzo wyraźnie pan prezydent celebrował 4 czerwca i mamy jego wystąpienie, mamy jego przypominanie tych faktów historycznych, zarówno w liście, który był skierowany do uczestników spotkania w Gdańsku, jak i w uroczystościach warszawskich. I ja będę konsekwentny: uważam, że przyjęcie zaproszenia marszałka Senatu do Senatu w związku z 30-leciem funkcjonowania odrodzonego Senatu to była najlepsza decyzja, jaką pan prezydent mógł podjąć. Natomiast czy my będziemy w Gryfinie, w Szczecinie, w Myśliborzu, w Gdańsku, w Poznaniu, wszędzie celebrować 4 Czerwca – celebrujmy, świętujmy, każdy się może cieszyć na swój sposób. Natomiast jeżeli mnie pani pyta o samorządowców, to jako samorządowiec już z kilkunastoletnim doświadczeniem powiem tak: nie jest rozsądne takie próbowanie trochę na siłę w kontekście politycznym budowania jakiegoś przeciwstawiania samorządu administracji publicznej, administracji rządowej w takim kontekście przypisywania... Ludzie chcą, żeby ulice miast były czyste, żeby komunikacja publiczna sprawnie funkcjonowała, żeby był realizowany budżet...

Czy pan to odebrał te wczorajsze uroczystości samorządowców jako opozycję wobec administracji państwowej?

Ja widziałem rozmaitych polityków opozycji, którzy próbowali budować z gruntu fałszywą jakąś tezę dotyczącą porównania...

Ale kogo pan ma na myśli?

Wystarczy odsłuchać wystąpień z wczoraj.

Ale nie wszyscy słuchali, pan słuchał, więc kogo pan ma na myśli.

...porównania sytuacji sprzed 30 lat do sytuacji dzisiejszej i mówienie, że my jesteśmy taką neo-Solidarnością roku ‘89. To właśnie ci, którzy przegrali demokratyczne wybory w Polsce, mówią dzisiaj o tym, że się odwołują… Każdy może się odwoływać do tych wartości, bo dzięki Bogu mamy wolną, suwerenną, niepodległą, demokratyczną RP. Natomiast ja do liberałów mam taką uwagę: liberał też jednak powinien szanować demokrację, a demokracja ma to do siebie,że Polacy wybierają, suweren decyduje i większość decyduje o tym, kto sprawuje władzę. I możemy się na to obrażać, komentować, ale taka jest rzeczywistość.

Jak pan skomentuje w takim razie wczorajsze wystąpienie w Gdańsku na Długim Targu Donalda Tuska?

Słuchałem fragmentów, nie słuchałem tego wystąpienia w całości. Nie porwały mnie te fragmenty, których słuchałem, ale nie chcę być nadmiernym krytykiem, bo gdybym od A do Z pana przewodniczącego Rady Europejskiej wysłuchał, to pewnie mógłbym z większym jakimś fachowym komentarzem wystąpić. Ja nie jestem jakimś wielkim admiratorem mów pana przewodniczącego Donalda Tuska. Ostatnio widzę go bardzo często w wystąpieniach rozmaitych w Polsce. Pewnie to jest tak, że wszystkie problemy europejskie już rozwiązał, więc się skupił na podbudowywaniu spraw opozycji w Polsce.

Ale szpila! Donald Tusk mówił tak: „Wy jesteście siłą dobrą, a nie złą. To oni są przeciw, wy za”. Tak mówił do opozycji.

No właśnie…

Też do ludzi, którzy tam przyszli, którzy zgromadzili się licznie na tym Długim Targu w Gdańsku.

Ja myślę, że dzielenie Polaków to jest pewna taka maniera, którą konsekwentnie Donald Tusk, postanowił taki plan realizować i robi to już od dłuższego czasu.

A PiS nie dzieli Polaków?

I mówi na zasadzie takiej, że zwolennicy Donalda Tuska, ci wiecowi, to są właśnie ci, którzy tutaj bardzo dobrze funkcjonują w RP, a ta reszta to właśnie są ludzie, którzy w błąd zostali wprowadzeni przez kogoś. Mówiąc na poważnie, ja bym chciał, żeby politycy zachowywali się poważnie, a niektóre wystąpienia, które obserwujemy, są takimi wystąpieniami, delikatnie powiem, które wynikają cały czas z frustracji po kolejnych przegranych wyborach, tym razem po wyborach do PE. Bo oczywiście, że wybory do PE to był ogromny sukces Zjednoczonej Prawicy. To jest najlepszy wynik w historii.

Ale nikt tego nie kwestionuje.

I my dzisiaj mając rozmaitych polityków na prominentnych stanowiskach w UE, pewnie byśmy oczekiwali tego, żeby się skupiali na sprawach, które powierzają im traktaty, które powierza im odpowiedzialność za Europę.

Czyli tutaj taka reprymenda ze strony ministra Muchy dla szefa Rady Europejskiej.

Broń Boże. Komentarz mój. Pani redaktor mnie pyta, a potem nie podoba się pani moja odpowiedź.

Nie no, ale to jednak była reprymenda…

Ja tylko mówię jako prosty obywatel UE i RP.

No nie tak prosty chyba jednak, z funkcją ministerialną w Kancelarii Prezydenta.

To mówiłem w moim prywatnym odczuciu.

Aleksander Kwaśniewski skomentował też list, który pan prezydent wyasygnował do uczestników tego spotkania i który przeczytała Zofia Romaszewska. „Z mojej praktyki prezydenckiej wynika, że listy prezydentów są bardzo często bardzo dobrze napisane. Dobrze by było, żeby prezydenci czasami je przeczytali i wdrożyli w życie”.

Tutaj pan prezydent Kwaśniewski miał ułatwioną percepcję, bo pani minister Zofia Romaszewska przeczytała na głos, czyli na pewno ten list do pana Kwaśniewskiego dotarł, bo go odsłuchał. Więc na pewno też i ma czas, żeby przemyśleć i rozważyć. List był odczytany na głos.

Ale będzie jakiś jeszcze komentarz, czy prezydent sobie weźmie do serca te słowa Aleksandra Kwaśniewskiego, jednego z byłych prezydentów?

Pan prezydent dzisiaj kontynuuje objazd całego kraju. Jest aktywny w polityce międzynarodowej. Będzie pierwszym w historii polskim prezydentem, który odwiedzi każdy polski powiat, i bierze sobie do serca wszystkie głosy, bierze sobie do serca głosy Polaków...

Aleksandra Kwaśniewskiego też.

Także Aleksandra Kwaśniewskiego, ale przede wszystkim te głosy, które do niego docierają bezpośrednio na spotkaniach w polskich powiatach i przede wszystkim byt przeciętnej polskiej rodziny to jest rzecz, która determinuje kierunki działalności prezydenta RP Andrzeja Dudy.

I tutaj stawiamy wielokropek, z nami jest Paweł Mucha, to tyle w części radiowej, ale jesteśmy cały czas na Facebooku i na RadioZET.pl.

***

Prezydent Ukrainy przyjedzie na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej

Wiceszef Kancelarii Prezydenta potwierdza, że prezydent Ukrainy przyjął zaproszenie do Polski od Andrzeja Dudy na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Pan prezydent Zełenski przyjął zaproszenie na 1 września do Polski. To jest potwierdzona informacja. Zaproszenie padło w rozmowie twarzą w twarz – mówił w internetowej części programu „Gość Radia ZET” Paweł Mucha.

Czy w trakcie wczorajszego spotkania prezydenta Polski z prezydentem Ukrainy padł temat umożliwienia przeprowadzenia ekshumacji Polaków zamordowanych na Wschodzie?

- Czy była o tym rozmowa i jakie są efekty? – pytała prowadząca program Beata Lubecka.

- Ja rozmawiałem z panem prezydentem tuż przed jego wylotem. Natomiast nie rozmawiałem po rozmowie z prezydentem Zełenskim. Natomiast oficjalne informacje których udzielaliśmy były takie, że pan prezydent wskazywał, że takie trudne sprawy w relacjach dwustronnych będą poruszane. Z tego co mi wiadomo, po rozmowie także mówił, że także wzmiankowano te problemy. Natomiast oczywiście jest tak, że to było pierwsze spotkanie. Zresztą bardzo dobrze, że do tego spotkania doszło w siedzibie Stałego Przedstawicielstwa Rzeczpospolitej Polskiej przy UE i na pewno też bardzo mocno prezydent mówił o wsparciu proatlantyckich, proeuropejskich dążeń Ukrainy – mówi wiceszef Kancelarii Prezydenta.

- Było podziękowanie ze strony prezydenta Ukrainy za to, że Polska jest w tym pozytywnym sensie adwokatem spraw ukraińskich na forum unijnym i szerzej – relacjonuje Paweł Mucha. – Bardzo konsekwentnie i twardo mówimy o integralności terytorialnej Ukrainy. Mówimy właśnie o proatlantyckich i proeuropejskich dążeniach Ukrainy. Na pewno w interesie nas wszystkich są jak najlepsze relacje dwustronne polsko-ukraińskie, przy czym będziemy także podnosić te kwestie, o których prezydent publicznie i przed spotkaniem mówił – dodaje.

- Czyli efekty są takie: wspieramy Ukrainę w dążeniach proatlantyckich, opowiadamy się za integralnością, prezydent Ukrainy przyjął zaproszenie i będzie 1 września z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce – reasumuje Beata Lubecka. – A jeśli chodzi o sprawę ekshumacji Polaków zamordowanych na wschodzie? - pyta.

- Nie mam wiedzy szczegółowej w tej sprawie, natomiast jak będą jakiekolwiek informacje, to będziemy opinię publiczną informować – odpowiada Mucha.

Czy na uroczystości 1 września przyleci do Polski prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump?

- Myślę, że można absolutnie powiedzieć, że 12 czerwca Andrzej Duda spotka się z Donaldem Trumpem – stwierdza prezydencki minister.

- Ale prezydent USA przyjął już zaproszenie? – dopytywała gospodyni programu „Gość Radia ZET”.

- Dzisiaj presja mediów będzie coraz większa. Myślę, że wspólne oświadczenie prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i USA to jest moment, kiedy będziemy mieli dużo większą wiedzę w rozmaitych obszarach – odpowiada Paweł Mucha.

- Czyli rozumiem, że po tej wizycie będziemy mieli jasność, czy Donald Trump przyleci do Polski na uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej? – pytała Lubecka.

- Myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że będą wprost w tej sprawie komunikaty – przewiduje Mucha.

Paweł Mucha został zapytany także o rekonstrukcję rządu.

- Nowa szefowa MSWiA z rozbrajającą szczerością powiedziała, że będzie się uczyć tego resortu i jest to dla niej nowy resort, nie wiem czy ten rząd będzie tak sprawnie działał i również MSWiA z nową szefową na czele – stwierdza Beata Lubecka.

- Jeśli pani minister obejmuje urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji, to oczywiście wypowiada się z perspektywy tego, że obejmuje ten urząd. Natomiast to jest niezwykle doświadczona polityk z ogromnym doświadczeniem politycznym, między innymi w przeszłości były szef gabinetu politycznego pani premier Beaty Szydło, wreszcie wieloletnia posłanka. Nie mam ani cienia wątpliwości, że to będzie świetny minister spraw wewnętrznych i administracji – uważa Paweł Mucha.

Czy prezydent miał swoje typy na nowych ministrów i wiceministrów?

- Czy podpowiadał coś panu premierowi? – pytała Beata Lubecka.

- Miał swoje przemyślenia, podzielił się tymi przemyśleniami i jesteśmy usatysfakcjonowani tymi zmianami, które nastąpiły. Natomiast jedną rzecz mógłbym od razu zdementować: absolutnie nie jest prawdą, żeby pan prezydent rekomendował kogokolwiek na wiceministra sprawiedliwości, tym bardziej żeby rekomendował jednego ze swoich ministrów – mówi Mucha.

Czy nowy minister finansów będzie dobrym strażnikiem finansów publicznych?

- Świetny fachowiec – zachwala Mariana Banasia prezydencki minister. – To jest człowiek, który do niedawna odpowiadał za największą w Polsce armię urzędników. Mówię o Krajowej Administracji Skarbowej. Osiągnął niebywałe sukcesy. Proszę posłuchać przesłuchania pod komisją ds. VAT i posłuchać wypowiedzi poprzedników, jak sobie nie radzili z różnymi sprawami albo przekraczały ich wyobrażenia, nie byli ich w stanie podjąć – zachęca.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta został zapytany również o brak unijnych flag w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej Krzysztofa Szczerskiego i rzecznika Kancelarii, Błażeja Spychalskiego.

- Powiem zupełnie szczerze, że to moim zdaniem jest szukanie rzeczy zupełnie wtórnych. Jest sala konferencyjna w Kancelarii Prezydenta RP. Tam zawsze są flagi biało-czerwone. Jak jest kontekst dotyczący Unii Europejskiej, zawsze jest też flaga UE. Nigdy nie było żadnych zarzutów dotyczących tego, żebyśmy niewłaściwie się zachowali. Jeśli jest tego rodzaju potrzeba, powiewa także flaga NATO. Ktoś, kto ma złą wolę czy próbuje szukać mniej czy bardziej poważnych sytuacji, zawsze jest w stanie jakąś krytykę podnieść – stwierdza Mucha.