Zamknij

Rzecznik rządu: Obostrzenia dotyczące przemieszczania się? Nie przed świętami

19.12.2020 10:01
Piotr Muller
fot. Radio ZET

- Jeżeli chodzi o kwestie związane z ograniczeniem przemieszczania się, to przed świętami nie spodziewałbym się ich. Ale epidemia rozwija się w sposób bardzo dynamiczny, niezależnie od czasu niestety. W związku z tym dodatkowych obostrzeń nie można wykluczać - mówi w Radiu ZET rzecznik rządu Piotr Müller.

Gość Radia ZET przyznaje, że rząd przygotowuje się na potencjalne, dodatkowe obostrzenia, które mogłyby zostać wprowadzone w momencie gwałtownego wzrostu zakażeń koronawirusem w Polsce. - Takie obostrzenia mogłyby być wprowadzone w sytuacji, kiedy będzie już absolutna niewydolność służby zdrowia. Teraz na szczęście jest tak, że te osoby, które są chore, mogą trafić do szpitala i ta pomoc jest im udzielona. Ale takie ryzyko jest możliwe. Cały czas mamy wysoki poziom zachorowań.

Piotr Mueller: Zakaz przemieszczania się? Kiedy będzie absolutna niewydolność służby zdrowia

Piotr Müller precyzuje, w jaki sposób ograniczenie w przemieszczaniu się mogłoby wyglądać. - Takie obostrzenia mogłyby dotyczyć zakazu przemieszczania się podobnie, jak to ma miejsce w innych krajach. Np. we Włoszech między regionami nie można się przemieszczać poza ściśle określonymi celami.

- Są w Polsce określone przepisy, jeśli chodzi o wprowadzanie takich ograniczeń. Nie ma potrzeby wprowadzania stanu nadzwyczajnego - dodaje rzecznik rządu.

Zobacz także

Piotr Müller był pytany przez Joannę Komolkę o to, dlaczego aktualnie wprowadzane zmiany zaczną obowiązywać dopiero po Bożym Narodzeniu, a nie przed świętami. - Umówiliśmy się z obywatelami na pewne zasady. Jeżeli chodzi o te zasady, to do 27 grudnia są bez zmian. Wejdą w życie dzień później. Mamy tydzień do tych zmian. Dzisiaj lub jutro zostanie wydane rozporządzenie i wszystko będzie jasne i klarowne - tłumaczy Müller.

- Jestem przekonany, że te obostrzenia, które teraz wprowadzamy - one są łagodniejsze niż w krajach Europy Zachodniej - spowodują, że liczba zakażeń się zmniejszy. Żeby zmniejszyła się też liczba osób, które umierają - dodaje rzecznik rządu.

Mueller: Termin startu szczepień w Polsce za tydzień jest realny

- Rozpoczęcie szczepień za tydzień - 27 lub 28 grudnia - to termin realny. Jeżeli dostawy tej szczepionki trafią do Polski, to w niezwłoczny sposób zostaną rozdystrybuowane - mówi w Radiu ZET rzecznik rządu Piotr Müller.

Zobacz także

Gość Radia ZET przyznaje, że rząd nie wie jeszcze, ile dawek szczepionek trafi w pierwszym transporcie do Polski. - Jest to kilkadziesiąt tysięcy czy więcej. Jest to proporcjonalna liczba dla kraju i zależna od dystrybutora. Tyle, ile będzie w stanie dystrybutor szczepionki wypuścić z magazynów - proporcjonalne, w uczciwy i sprawiedliwy sposób jest dzielone pomiędzy krajami Unii Europejskiej - precyzuje Piotr Müller. 

- W tej chwili są już zgłoszeni lekarze - to jest już wiele tysięcy osób, które zgłosiły się do szczepień, jeżeli chodzi o tzw. "grupę zero", czyli personel medyczny i osoby, które pracują w szpitalach czy DPS-ach. Liczba chętnych jest już wystarczająca, żeby niezwłocznie, jak będą pierwsze dostawy, rozpocząć szczepienia - zapewnia rzecznik rządu.

Kto będzie pierwszym zaszczepionym w Polsce? "Decyzji jeszcze nie ma"

Piotr Müller był pytany przez Joannę Komolkę, czy rząd nie obawia się, że Polacy nie będą chcieli się masowo zaszczepić. - Może się okazać, że w tej chwili problemem nie jest kwestia logistyki, nie jest kwestia dostaw szczepionki, tylko jest kwestia tego, żeby osoby zgłosiły się do szczepień. Oczywiście to jest wyzwanie, które jest ogromne i które musimy wspólnie wszyscy razem przezwyciężyć. Lada chwila ruszą kampanie społeczne - deklaruje rzecznik rządu. Piotr Müller zapewnił, że zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i on będą się szczepić.

Joanna Komolka dopytywała rzecznika rządu, czy rząd wie, kto będzie pierwszym zaszczepionym Polakiem lub Polką. - Takiej decyzji jeszcze nie ma. Z pewnością jakaś osoba z grupy, która jest w tzw. "grupie zero", czyli ktoś z personelu medycznego, czy zatrudniony w szpitalu - odpowiedział Piotr Müller

RadioZET.pl