Piotr Müller: Kilkadziesiąt tysięcy Polaków może zostać objętych kwarantanną

14.03.2020 08:00
Piotr Muller
fot. Radio ZET

Nawet kilkadziesiąt tysięcy Polaków, którzy są za granicą - po powrocie do kraju - będzie mogło zostać objętych kwarantanną – mówi w Radiu ZET rzecznik rządu Piotr Müller. Chodzi o ludzi, którzy są na wyjazdach albo wycieczkach. Przymusowa kwarantanna dla wracających do Polski zacznie obowiązywać od północy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Łukasz Konarski: Gościem Radia ZET jest rzecznik rządu Piotr Muller. Dzień dobry, panie ministrze.

Piotr Muller: Dzień dobry.

Jak wygląda teraz sytuacja, jeśli chodzi o liczbę zarażonych?

No przede wszystkim tutaj mamy kilkadziesiąt osób, tak? To jest blisko 70, ale ta informacja jest cały czas aktualizowana. W związku z tym, tak jak pan wie, jeszcze rano było... wczoraj rano to było nieco ponad 50 osób. Dzisiaj już będziemy mieli ponad 70 na pewno.

A jakie są prognozy?

Prognozy takie… te pesymistyczne zakładają, że w przyszłym tygodniu to może być nawet tysiąc osób, natomiast działania daleko idące, ale niezbędne, które wczoraj podjęliśmy, mamy nadzieję, że przede wszystkim ograniczą te przypadki, które pojawiały się w związku z przyjazdem nowych osób z zagranicy. W związku z tym tutaj najważniejsze jest teraz kontrolowanie tych osób, które są zarażone, były zarażone, już są na terenie kraju, i pilnować kwarantanny.

Granice są zamknięte na 10 dni dzisiaj od północy. Czyli jeżeli ktoś dzisiaj przyleci samolotem do Polski, to kwarantannie nie podlega?

Dzisiaj jeszcze nie, natomiast oczywiście ten kilku… kilkudziesięciogodzinny okres przejściowy musiał być wprowadzony, aby przygotować wszystkie służby. Natomiast oczywiście już od wielu dni zalecamy, aby każda osoba, która przyjeżdża z zagranicy, obserwowała swój stan zdrowia, jeżeli była narażona w szczególności na kontakt z osobami zarażonymi. No ale te… te zadania profilaktyczne, które jutro wejdą w życie, czyli 14-dniowa kwarantanna, no to już będą obowiązki, które będą obowiązywały wszystkie osoby, które wjeżdżają na teren kraju, z pewnymi wyjątkami, które reguluje rozporządzenie.

Czyli rozumiem, że dzisiaj np. jak ktoś przyleci, to po prostu jest badany na lotnisku i wypełnia kartę, i potem jakby obserwuje się.

Dokładnie tak.

Eksperci mówią o korekcie planów zabezpieczenia. Czy będzie taka korekta?

Zależy, który aspekt planów pan ma na myśli, bo…

Chodzi o wielołóżkowe oddziały intensywnej terapii.

Tutaj już w tej chwili minister zdrowia wydał decyzję dot. planów przekształcania poszczególnych ośrodków, poszczególnych szpitali na właśnie oddziały zakaźne. W związku z tym to jest realizowane.

Czy jeśli osoba, która będzie podlegać kwarantannie – to może już tak zacznijmy pytania bardziej szczegółowe – będzie odbywała ją w domu – załóżmy, przylatuje jutro, od razu jest kierowana na kwarantannę. Czy automatycznie domownicy także podlegają tej kwarantannie?

To jeżeli chodzi o przepisy prawa, to nie ma takiego przepisu, który by automatycznie to powodował, dlatego zalecamy, aby osoby, które podlegają kwarantannie, starały się przebywać samodzielnie. Bo to byłoby najlepsze. Zdajemy sobie sprawę z ograniczeń. Również też wojewoda, jeżeli nie będzie takiej możliwości, żeby ktoś w ogóle miał miejsce pobytu, bo przyjeżdża na teren kraju, powiedzmy, do hotelu, na dwa dni i później się okazuje, że nie ma, gdzie… gdzie być, bo no te 14 dni kwarantanny musi przebywać, to wojewoda też będzie kierował do wyznaczonych miejsc.

Pytanie od słuchaczki, która musi wyjechać po prostu po dziecko za granicę i wróci. Rozumie, że podlega kwarantannie, to jest pewne, ale mieszka w centralnej Polsce. Co z nią się będzie działo? Czy będzie ta kwarantanna odbywana na granicach Polski czy może odbyć ją w domu spokojnie?

Nie, może ją odbyć w domu. Szanowni państwo, pamiętajmy o tym, że to nie jest tak, że każda osoba, która teraz przyjeżdża z zagranicy, od razu ma… jest zarażona, prawda? Ale oczywiście musimy zachować bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa. Ta osoba po tym, jak przejdzie granicę, otrzyma stosowne informacje, bo każda osoba, która będzie przekraczała granice, otrzyma informacje o zasadach kwarantanny. Uda się do swojego mieszkania i tam zostanie. I mam nadzieję, że będzie przestrzegała tej zasady, poprosi o wsparcie znajomych, rodzinę, aby zachować niezbędne oczywiście środki żywności itd., ale w domu będzie przebywała cały czas.

A czy można wyjechać z Polski? To jest też takie pytanie, które zadają sobie Polacy.

Można, można wyjechać z Polski. Zarówno Polacy, jak i cudzoziemcy oczywiście z terenu Polski mogą wyjechać, o ile oczywiście nie obowiązują takie ograniczenia u naszych sąsiadów, a te ograniczenia też już się zaczynają pojawiać, jeżeli chodzi o… o przyjazd na ich teren.

Bo MSZ też nie rekomenduje, by wyjeżdżać z Polski.

Oczywiście, nie rekomendujemy wyjazdów za granicę, jeżeli nie ma takiej potrzeby. W Polsce akurat liczba przypadków zarażonych koronawirusem jest na stosunkowo niskim poziomie w stosunku oczywiście do takich krajów jak Niemcy czy… Włochy to już w ogóle. Dlatego też na terenie Polski jest w tej chwili o wiele bezpieczniej niż w krajach Europy Zachodniej.

Są pogłoski także, że LOT zawiesza połączenia krajowe.

Nie. Jeżeli chodzi o połączenia krajowe, to zarówno połączenia krajowe lotnicze, jak i połączenia krajowe kolejowe zostają zachowane. Oczywiście decyzje przewoźników prywatnych co do tego, czy będą kontynuowali, to jest ich już decyzja. Tak samo mówimy o… np. o autobusach. Natomiast nie ma przepisów prawa, które by zabraniały realizowania takich lotów.

Rozumiem, że nie mamy danych, ilu Polaków przebywa teraz za granicą, ilu może wrócić i ilu będzie podlegało kwarantannie?

Oczywiście za granicą w sensie obywateli polskich to przybywa bardzo wielu, natomiast wielu z nich ma tam stały pobyt i…

Mówimy bardziej o wycieczkach jakichś, no wyjazdach.

To na pewno możemy mówić o co najmniej kilkudziesięciu tysiącach osób, które potencjalnie najbliższym czasem… w najbliższym czasie chciałyby wrócić do Polski.

I to te osoby…

Oczywiście mogą wrócić. W związku z tym tu też chciałbym, żeby to wyraźnie wybrzmiało. Jeżeli chodzi o międzynarodowy ruch pasażerski, to jest ograniczony ruch lotniczy i ruch kolejowy, natomiast oczywiście autokary, wszystkie inne tego typu działania jak powrót samochodem mogą być realizowane. Chciałbym też podkreślić, że transport… transport rzeczy, transport produktów też nie jest ograniczony, bo chodzi o to, aby te łańcuchy dostaw były realizowane nadal.

To rozumiem, że teraz np. jak ktoś pojechał na wycieczkę za granicę i będzie musiał wrócić do Polski, a poleciał samolotem, to teraz samolotem nie wróci już?

Chyba że będzie to czarterowany samolot…

Czarter.

…o którym mowa w rozporządzeniu. W tej chwili dzisiaj właśnie na rządowym zespole zarządzania kryzysowego ten temat będzie jednym z głównych. I dzisiaj będziemy też komunikować kwestie właśnie związane z organizowaniem tego typu przylotów.

A czy będzie wtedy ściąganie obywateli do kraju?

Właśnie taki jest cel realizacji tych lotów czarterowych, aby w zorganizowany sposób, w sposób, który pozwala jednocześnie zidentyfikować każdą osobę przybywającą na teren kraju, ten transport realizować.

Zamknięcie granic może być przedłużone na 20 dni, potem na 30. Co się musi wydarzyć, żeby do tego doszło?

Tak naprawdę będziemy analizować, jak wygląda sytuacja epidemiczna w Polsce i za granicą, bo tak naprawdę zagrożenie jest poza terenem naszego kraju. My zamykamy granice nie przed obywatelami, zamykamy granice przed koronawirusem tak naprawdę, zamykamy granice przed potencjalnym zagrożeniem, ogromnym zagrożeniem z krajów Europy Zachodniej, ale nie tylko. W związku z tym ta sytuacja będzie na bieżąco analizowana. Ja nie wykluczam niestety, że ze względu na sytuację w Europie Zachodniej to przedłużenie nastąpi.

To jeszcze tylko dopytam o poprzednią kwestię. Rozumiem, że kilkadziesiąt tysięcy osób będzie poddanych kwarantannie, bo wrócą do Polski po prostu? Tak to będzie wyglądało?

Tak. Wszystkie osoby, które będą wracały, aczkolwiek obserwowaliśmy w ostatnich dniach bardzo zmniejszający się ruch graniczny w ogóle – i z kierunku wschodniego, i zachodniego. To o kilkadziesiąt procent ten ruch zmalał w ostatnich dniach. W związku z tym zakładam, że większość osób, które chciały się przemieścić na teren kraju, już to zrobiły. Co ciekawe, zresztą faktycznie wielu obywateli polskich też, gdy widzi za granicą problemy i zakażenia, chce wrócić na teren kraju, bo… ponieważ uważają, że w Polsce jest bezpieczniej.

To może krótki skok do polityki. Czy przesunięcie wyborów prezydenckich to jest rozważany wariat?

W tej chwili nie ma takich formalnych… formalnych rozważań ani faktycznych, ponieważ no nie ma stanu, który by pozwalał na to, aby… stanu formalnego, który by pozwalał na to. Decydująca…

No, nieformalny jest.

Formalny – w sensie stan epidemiczny jest…

Wiadomo.

Po to jest ustawa o zwalczaniu… zwalczaniu epidemii, aby wprowadzać właśnie stan określony tymi przepisami. W związku z tym na tę chwilę takie… takich rozważań nie ma. Aczkolwiek, tak jak wiemy, sytuacja jest dynamiczna, więc ja dzisiaj nie jestem w stanie zadeklarować, jak będzie to wyglądało. W tej chwili o przesunięciu wyborów nie ma mowy.

No tak, ale patrząc na kampanię wyborczą, która no w zasadzie przestała… nie ma tej kampanii wyborczej, no to w zasadzie chyba wypadałoby te wybory przesunąć?

Pamiętajmy tylko, że każdy stan nadzwyczajny, dodatkowy jeszcze, a już mamy naprawdę trudną sytuację, wprowadza dodatkowe negatywne emocje społeczne. My to, co staramy się robić w ogóle w całej komunikacji rządu przez ostatnie dni, to wprowadzać trudne decyzje, ale w taki sposób, aby nie wywoływać emo… negatywnych emocji społecznych, oprócz tego, co oczywiste jest i wynika po prostu z podejmowanych działań. Dlatego każdy taki dodatkowy stan musi też być rozważany właśnie pod kątem zachowań społecznych.

Czy koronawirus wpłynie na obchody 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej?

Jeżeli te wszystkie ograniczenia, które są w tej chwili, zostałyby utrzymane, czyli zakaz zgromadzeń np. powyżej 50 osób, to siłą rzeczy to z oczywistych względów na to wpłynie.

Czyli rozumiem, że obchody państwowe raczej nie będą wchodziły w grę, jeżeli tak się będzie dalej…

Panie redaktorze, zależy, jaka będzie sytuacja. Mam nadzieję, że za trzy tygodnie będziemy mogli w tym studiu porozmawiać i powiedzieć, że udało się opanować sytuację i że możemy wrócić do normalnego życia. Natomiast oczywiście takiej gwarancji w tej chwili nie ma.

A czy w obecnej chwili wizyta polskiej delegacji w Smoleńsku jest rozważana czy to już w ogóle zostało skreślone?

Te decyzje będą ogłaszane najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. Analizujemy wszystkie.. wszystkie konteksty, również konteksty zawieszania ruchu międzynarodowego, lotniczego w innych krajach przejazdu. W związku z tym faktycznie ta sytuacja międzynarodowa, która ma w tej chwili miejsce, stawia pod znakiem zapytania.

Wprowadzenie staniu zagrożenia epidemicznego to wiele możliwości dla ministra zdrowia. M.in. np. czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Czy będzie wprowadzenie ograniczeń w poruszaniu się po kraju?

Jeżeli chodzi o ograniczenie poruszania się po kraju, nie licząc okresu kwarantanny osób przyjeżdżających do kraju, to w tej chwili takich decyzji nie ma i nie ma uzasadnienia na ten… na tym etapie. I też nawet w nieco dłuższej perspektywie, jak to analizowaliśmy, nie widzieliśmy takiej potrzeby, ponieważ na terenie kraju jesteśmy w stanie dosyć szybko te skupiska… skupiska – właściwie pojedyncze na razie przypadki – identyfikować i w razie czego poddawać kwarantannie lub izolować osoby, które miały kontakt z pasażerami. Oczywiście lepiej jest jeździć zawsze środkami – w tej chwili – środkami, które nie są środkami masowego poruszania się, bo zawsze to ryzyko jest większe.

Rozumiem, że np. zamknięcie miast, ruchu między miastami na razie nie jest rozważane?

Nie, nie, nie. Nie jest brane to pod uwagę, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Jeżeli my zidentyfikujemy w danym mieście przypadki konkretne, to izoluje się po pierwsze te osoby, a po drugie ewentualnie miejsca, w których przebywały. Tak jak mieliśmy przypadek kwarantanny w szkole czy tego typu działania, więc izolowanie miast nie ma po prostu w sensie techn… w sensie epidemicznym i w sensie takim proceduralnym sensu.

A czy jest jakaś konkretna liczba przypadków, która musiałaby wystąpić, żeby do takiego ograniczenia doszło?

Tutaj każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Wyobraźmy sobie sytuację właśnie tej szkoły, którą mieliśmy już. Potencjalna choroba u kilku osób i kwarantanna 200 osób. W związku z tym, tak jak mówię, tutaj to nie jest tak, że musi pojawić się 10 osób, żeby poddać kwarantannie 200. Czasami wystarczy jedna.

Czy coś się zmieni, jeśli chodzi o ograniczenie tutaj obrotu konkretnych produktów spożywczych czy innych określonych? Bo są takie możliwości.

Ograniczamy tylko kwestię obrotu i eksportu w szczególności produktów o charakterze higienicznym, charakterze zabezpieczenia medycznego. To jest bardzo ważna rzecz. Natomiast jeżeli chodzi o ograniczenia produktów spożywczych, tego typu potrz… tego typu ograniczeń nie będzie, ponieważ my mamy tę naprawdę bardzo komfortową sytuację, że jesteśmy z jednym… jednym z największych producentów żywności w Europie. W związku z tym bezpieczeństwo żywnościowe takich produktów codziennej potrzeby w Polsce jest naprawdę na bardzo, bardzo wysokim poziomie i, co często też podkreślamy, tam jest też dobry aspekt wspólnej polityki rolnej w kontekście całej UE, bo UE ma samodzielność żywnościową. W przeciwieństwie do niektórych kraj… niektórych obszarów na świecie, które takiej samodzielności np. nie mają.

A czy premier wystąpi do producentów żywności o to, żeby zwiększyli swoje, że tak powiem, moce przerobowe?

W tej chwili pan premier i pani minister Jadwiga Emilewicz rozmawiali z producentami i oni są w stanie w każdej chwili zwiększyć swoje moce przerobowe co najmniej o kilkanaście procent, ale nie ma teraz takiej potrzeby. Po prostu w magazynach w tej chwili są zabezpieczone produkty na dużą skalę. Weźmy pod uwagę też – to taka smutna informacja – ale że Polacy potrafią w ciągu roku wyrzucić żywność, której nie zdążyli zjeść, na… o wartości nawet do 1200 zł, średnio patrząc. Więc to jest okaz tego, że my mamy tej żywności naprawdę dużo, dużo więcej.

Czyli apel, żeby kupować ewentualnie, ale też jakby nie marnować tej żywności po prostu.

Oczywiście, oczywiście. W szczególności teraz, gdy no niestety część społeczeństwa – ja rozumiem emocje, chociaż one są nieuzasadnione i chcę to jeszcze raz podkreślić – kupiła te produkty. Naprawdę, szanujmy tę żywność, bo po prostu i z powodów finansowych, i z powodu tego, że po prostu no takie zachowanie wydaje się społecznie naturalne i właściwe.

Czy będzie dezynfekcja galerii handlowych albo np. dworców kolejowych?

Jeżeli będą przypadki takie, w których… w których pojawiły się tam osoby zarażone, to oczywiście do takich dezynfekcji dochodzi. Natomiast dodatkowo oczywiście zachęcamy wszystkich… wszystkich przedsiębiorców, którzy prowadzą chociażby działalność transportową, aby używali środków do tego, aby odkażać np., nie wiem, poręcze itd. To już się w niektórych… się w komunikacji miejskiej pojawia. W związku z tym wiem, że władze samorządowe też takie działania podejmują.

Rozumiem, że prewencyjnie nie będzie masowego odkażania? 

Nie, nie…

Nie ma potrzeby.

Nie ma takiej potrzeby. Zresztą nikt na świecie tego nie robi, bo chodzi też o skalę. Tam, gdzie jest zagrożenie, wtedy takie rzeczy się realizuje.

Tutaj też, jeśli chodzi o zagrożenia epidemiczne, to może być też wprowadzony obowiązek szczepień ochronnych. Eksperci mówią, że szczepienia na grypę teraz mogą pozwolić na to, żeby tego koronawirusa łagodniej przejść. Czy zatem jakiś masowy program szczepień będzie czy nie?

Ja bym… nie chciałbym się w kwestiach medycznych wypowiadać. Nie jestem lekarzem. W związku z tym też walczę z tym, aby, jeżeli nie jestem sam przygotowany do tego przez właśnie lekarzy, żeby się wypowiadać, to się nie wypowiadam. Więc tu w tej kwestii naprawdę nie chciałbym zabierać głosu, ponieważ od tego są lekarze i oni powinni o tym mówić.

Premier mówi, że jesteście mądrzy przed szkodą, ale Czesi i Słowacy np. wprowadzili te obostrzenia wcześniej, przed Polską.

Ogłosili te obostrzenia, natomiast wprowadzają je właśnie teraz, dzisiaj i jutro, w poszczególnych zakresach. W związku z tym no podejmujemy po prostu równoległe działania z naszymi sąsiadami. Co ciekawe, faktycznie trzeba przyznać, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej te działania podejmują o wiele bardziej roztropnie, szybciej niż kraje Europy Zachodniej, co niestety też widać po liczbie zachorowań.

A czy nie jest za późno? Może wcześniej trzeba było to wprowadzić?

Zawsze podchodzimy do tego w ten sposób, że robimy to, wyprzedzając o kilka kroków, ale jednak proporcjonalnie do… do sytuacji, bo gdybyśmy takich… takiego zamknięcia dokonali dwa tygodnie temu… Oczywiście pamiętajmy też, że jest kwestia emocji społecznych, która też jest bardzo ważna, natomiast te działania naprawdę są wyprzedzające. Popatrzmy na mapę Europy. Jak zobaczymy tą mapę Europy, to zobaczymy tam Polskę, która wykonuje te zadania jako pierwsza.

Jaka będzie pomoc ze strony Komisji Europejskiej, bo tutaj można wystąpić do funduszu specjalnego do walki z koronawirusem?

W tej chwili… w tej chwili pojawiły się deklaracje takie ustne ze strony Komisji Europejskiej. W tej chwili Ministerstwo Funduszy analizuje właśnie te możliwości finansowe. Część z tych środków, które zostały ogłoszone, to są środki już de facto, które były przypisane Polsce. Natomiast no analizujemy teraz, ile możemy środków dodatkowych jeszcze ze strony UE dostać. To nie jest takie proste, ponieważ oczywiście budżet UE jest określonej wielkości, ale każdy… wszystkie środki unijne, które będą do wykorzystania… Oczywiście każdy kraj będzie próbował je absorbować z oczywistych względów, bo to jest sytuacja, która generuje duże koszty.

Bo to jest mowa o miliardzie euro z funduszu wartego 25 mld euro.

To… te liczby… musimy jeszcze zobaczyć w konkrecie, bo tak jak mówię, część z tych z deklaracji odnosi się do środków, które Polska już miała przyznane.

Rzecznik rządu Piotr Muller. Ciąg dalszy na RadioZET.pl i na Facebooku Radia ZET. Zapraszam serdecznie.

Piotr Müller: Kilkadziesiąt tysięcy Polaków może zostać objętych kwarantanną

- Te osoby oczywiście mogą wrócić do kraju - mówi Piotr Müller. - Jeśli chodzi o międzynarodowy ruch pasażerski to ograniczony jest ruch lotniczy i kolejowy, natomiast autokary i wszystkie inne tego typu działania, jak powrót samochodem mogą być realizowane - dodaje rzecznik rządu.

Powrót samolotem do kraju będzie możliwy jedyne w przypadku lotów czarterowych. Tym jak czarterowe loty do kraju będą organizowane zajmie się o 11:00 rządowy zespół zarządzania kryzysowego.

- W ostatnich dniach zaobserwowaliśmy zmniejszający się ruch graniczny. Zmalał o kilkadziesiąt procent. Dlatego zakładam, że te osoby, które chciały się przemieścić na teren kraju już to zrobiły. Co ciekawe wielu obywateli polskich, gdy widzi zagranicą problemy i zakażenia, chce wrócić na teren kraju, bo uważają, że w Polsce jest bezpieczniej – mówi rzecznik rządu Piotr Müller.

RadioZET.pl