Robert Winnicki: naprawdę jest możliwe, że Bosak będzie w drugiej turze wyborów

21.01.2020 08:02

Poseł Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego jest przekonany, że Krzysztof Bosak ma realne szanse dostać się do drugiej tury wyborów prezydenckich. – Naprawdę może być tak, że Andrzej Duda dostanie w pierwszej turze ze 40% i będziemy potem mieli szereg kandydatów po kilkanaście procent, w tym Krzysztofa Bosaka. Wszystko jest możliwe – ocenia Robert Winnicki w programie „Gość Radia ZET”. Wytyka Małgorzacie Kidawie–Błońskiej, że jej kampania jest „niemrawa”, a Lewica startuje w tych wyborach „bez przekonania”. Zapewnia też, że Krzysztof Bosak żeni się. – Za kilka tygodni będę bawił się na weselu – ujawnia Winnicki. 

Beata Lubecka: A z nami jest Robert Winnicki, poseł Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego. Dzień dobry, panie pośle i panie prezesie.

Robert Winnicki: Dzień dobry państwu

Konfederacja ma kandydata na prezydenta, Krzysztof Bosak się nazywa. Dlaczego on?

Dlatego że tak zdecydowali elektorzy i w toku prawyborów, jedynych autentycznych prawyborów w Polsce, na 16 zjazdach wojewódzkich dokonano takiego wyboru.

No właśnie, dlaczego na ostatniej prostej elektorzy, którzy mieli zagłosować na Artura Dziambora, jednak przenieśli swoje głosy na… przenieśli swoje głosy na Bosaka?

Tzn. bo na ostatniej prostej Artura Dziambora już nie było. Mieliśmy 9 kandydatów…

Tak, tak. 

…i było 8 głosowań, tur. I na końcu zostało dwóch finalistów, czyli Grzegorz Braun…

Czyli ci, którzy głosowali na Dziambora, głosowali na Bosaka. Dlaczego tak?

W większości tak.

Zresztą na jego polecenie. Ale dlaczego tak?

W większości tak. Bo uznawali, że to jest lepszy kandydat.

A dlaczego lepszy? Od Grzegorza Brauna?  

No, szanowni państwo, zawsze jest tak w prawyborach w partii ameryka… republikańskiej. W Stanach Zjednoczonych też tak jest. No, każdy ma swojego faworyta i różne są strategie, i różne pomysły na to, jak prowadzić kampanię wyborczą. Większość elektorów zdecydowała w Konfederacji, że to jest Krzysztof Bosak.

No ale nie wszyscy entuzjastycznie do tego podeszli. Np. Janusz Korwin-Mikke napisał wtedy od razu na… w mediach społecznościowych: „Uważam, że znacznie lepszym kandydatem Konfederacji byłby kolega Braun niż kolega Bosak”.

No i dlatego elektorzy Janusza Korwin-Mikkego poparli Grzegorza Brauna. No ale to jest normalna rywalizacja, no przecież to… Jakby…

A to nie grozi jednak jakiemuś rozpadowi Konfederacji?

Nie. Tutaj w tej chwili…

Nie? To nie jest kłótnia w rodzinie?

Nie. W tej chwili trwa wewnętrzna dyskusja trochę w partii KORWiN na temat zastosowanej strategii, czy tak, czy inaczej. Bo oni mieli więcej elektorów niż Grzegorz Braun i teoretycznie powinni zblokować na jednego kandydata i wtedy byłaby… byłby finał, że Krzysztof Bosak, Artur Dziambor. Tak według… powinno być. Oni zastosowali trochę inną strategię, żeby przenieść najpierw głosy jednak na Grzegorza Brauna, połowa z nich. No i teraz trwa debata wewnętrzna, czy im się to opłacało czy nie i tyle. Ale, proszę państwa, to jest bardzo dobrze, że jest taka polemika, że było 16 zjazdów, że ponad 8 tys. ludzi się zapisało, 7 tys. przeszło na te prawybory…

I to taka mobilizacja działaczy po prostu?

No my jesteśmy już tak naprawdę od kilku miesięcy po rozpoczęciu kampanii, bo już żeśmy zrobili 16 zjazdów wojewódzkich, dziesiątki spotkań poszczególni kandydaci mieli. Bo wszyscy teraz pracują…

W przeciwieństwie np. do tego, co robi opozycja, tak? No, tam aż tak…

My też jesteśmy opozycją, tylko że konserwatywną, a nie lewicowo-liberalną.

Ale „partia KORWiN zdradziła własnego kandydata” - tak napisał rzecznik Konfederacji, Tomasz Grabarczyk. „Personalne interesy wzięły górę nad honorem i walką do końca”. To jakie to personalne interesy?

No, to strategia, którą pan Janusz zastosował po prostu, i ona wzbudziła duże emocje wśród części po prostu partii KORWiN. No i tyle. I teraz trwa tam pewna debata wewnętrzna. Natomiast, powiem szczerze, są dużo mniejsze emocje, niż jak porównamy sobie emocje, które towarzyszyły wyborowi Donalda Trumpa w prawyborach amerykańskich Partii Republikańskiej 3 lata temu.

Ale pan użył porównania. Tutaj hegemon, a tutaj kandydat, który prawdopodobnie nie wejdzie do II tury.

Który będzie walczył o II turę w moim przekonaniu.

Ha, ha.

Będzie walczył o II turę.

To jeszcze skupmy się na kandydacie, ponieważ tego kandydata, też ten wybór skrytykował też Marek Jakubiak. Panu to podniosło, zdaje się, ciśnienie. Marek Jakubiak, który miał startować z 1. miejsca Konfederacji w tych wyborach do Sejmu, jednak zrezygnował. I napisał… Nie tyle napisał, ile powiedział w wywiadzie w polityce.pl: „Jak można tak traktować Rzeczpospolitą, serwując kandydata, który niczego w życiu nie osiągnął, przez 40 lat nie osiągnął dosłownie niczego. Pytam się, co on chce zaproponować Polsce. Doświadczenie wynikające z książek?”. 

No, może Marek Jakubiak ma jakąś awersję do książek. Nie widziałem nigdy ich za wiele w jego mieszkaniu. Natomiast…

Oj, trochę złośliwe to było.

Natomiast prawda jest taka, że Krzysztof Bosak, od 20 lat zaangażowany w życie społeczno-polityczne, znakomity analityk chociażby z Fundacji Republikańskiej, który przygotował mapę wydatków publicznych, jedyną taką rzecz w Polsce, który ma ogromne doświadczenie, zarówno jeśli chodzi o prowadzenie działalności społeczno-politycznej, jak i organizację, zarządzanie, szef sztabu Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego, jest znakomitym kandydatem na urząd prezydenta RP.

No tak, ale nie ma wyższego wykształcenia. Właściwie jeśli chodzi o jego działalność zawodową, to nic nie wiadomo.

Jak to nic nie wiadomo?

No co takiego? Robił… Był działaczem społecznym czy też politycznym, natomiast zawodowo no co?

Nie, był analitykiem finansowym.

W jakiej instytucji?

W Fundacji Republikańskiej. I przygotował mapę wydatków publicznych. Proszę na to zerknąć, proszę na to zerknąć. Natomiast…

Ale w sumie też się niczego nie dorobił. Ani domu, ani mieszkania, jakieś skromne oszczędności. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że w ostatnim roku zarabiał dzięki pracy w pana biurze.

Tak, jest skromnym człowiekiem. Jest człowiekiem, który całe swoje dorosłe życie poświęcił działalności społecznej i politycznej, robiąc to często bardzo ofiarnie i często nawet prowadząc skromne życia. Tak i to jest naprawdę… Znam go do 20 lat i to jest jego wielka, ogromna zasługa, że w czasach…

Ma to być legitymacja właśnie, która go uprawnia do tego, żeby powalczyć o urząd prezydenta?

Tak, bo myślę, że skończyły się czasy, w których establishment delegował tylko swoich przedstawicieli, którzy się zmieniali, na poszczególne urzędy. Ludzie naprawdę ideowi, ludzie, którzy potrafili swoje życie poświęcić pasji też, jaką jest działalność społeczna, powinni zostać docenieni. Ale tu nie chodzi o docenienie za 20 lat. Chodzi o to, że to naprawdę jest jeden z najzdolniejszych ludzi w polskiej polityce z naszego pokolenia.

A za jakie usługi mu pan płaci jako szef biura poselskiego, jako poseł?

Ekspertyzy, za doradztwo, za to, że naprawdę to jest jeden z najbardziej merytorycznych ludzi w Polsce. Proszę posłuchać tylko jego wypowiedzi. Mam nadzieję na dużo debat w tej kampanii prezydenckiej. I nie wątpię, że Krzysztof Bosak, no, będzie tam błyszczał.

A w końcu szykuje się ślub kandydata na prezydenta? Bo tutaj był jakiś czas temu Krzysztof Bosak, to był strasznie skryty, że to jego prywatna sprawa. No ale chyba jednak wyborcy mają prawo wiedzieć, czy w końcu stanie na ślubnym kobiercu czy nie stanie na ślubnym kobiercu?

Za dużo nie mogę mówić, ale za kilka tygodni będę bawił się na weselu.

A, czyli stanie na ślubnym kobiercu. Czyli Krzysztof Bosak będzie już nie do wzięcia. Ale, powiedzmy sobie szczerze, wasz kandydat nie ma szans, żeby się znaleźć się w II turze. To są pobożne życzenia.

Pani redaktor…

Panie pośle…

Tak niemrawa kampania Kidawy-Błońskiej, Hołownia, który teoretycznie ma robić za jej suport, ale może też jej trochę głosów odebrać, Lewica bez przekonania, Kosiniak-Kamysz niezły, ale… Naprawdę może być tak, że Andrzej Duda dostanie w pierwszej turze ze 40% i będziemy potem mieli szereg kandydatów po kilkanaście procent, w tym Krzysztofa Bosaka. Wszystko jest możliwe.

To na jaki wynik wy liczycie się w takim razie? Kilkanaście procent? Nie wiem…

W I turze jest to absolutnie do zdobycia.

No to… No, na razie to jednak wygląda na pobożne życzenia. A w jakiego wyborcę celujecie?

W patriotycznego wyborcę, takiego, któremu zależy na Polsce i ma dosyć tych samych schematów, tej samej niemrawości, tych samych prezydentów trochę bez właściwości, bo niestety ostatnie kadencje to tak trochę wyglądają.

Sądzi pan, że większość ludzi czy też większość Polaków, czy też większość wyborców wybrałaby takiego radykała?

Radykała? Proszę posłuchać Krzysztofa bosaka.

No, trudno powiedzieć, żeby był centrystą.

Proszę posłuchać Krzysztofa Bosaka, naprawdę.

No rzeczywiście nie jest takim radykałem jak Grzegorz Braun, ale jednak to wersja light.

Ostatnia rzecz, którą można powiedzieć, że to jest radykał. To jest człowiek głębokiej idei i głębokich pryncypiów, i fundamentów, ale jednocześnie człowiek w każdym dobrym tego słowa znaczeniu nowoczesny. Naprawdę.

Ruch Narodowy apeluje do wyborców o cofnięcie poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy i wspierania Krzysztofa Bosaka. Tak czy nie?

Nie no, apelujemy o wspieranie Krzysztofa Bosaka.

No a w II turze, jeśli znajdzie się jakiś inny kandydat, a nie będzie to Krzysztof Bosak, to na kogo w takim razie będziecie oddawać swoje głosy?

Zobaczymy, jacy to będą kandydaci.

No ale kogoś będziecie musieli wskazać. To też są pytania od słuchaczy. Słuchacze są tym zainteresowani.

Jasne.

Że gdyby np. w II turze znaleźliby się Andrzej Duda i Małgorzata Kidawa-Błońska, to czy Ruch Narodowy czy też Krzysztof Bosak powie: „Proszę bardzo, wspierajcie np. Małgorzatę Kidawę-Błońską”?

Ale zobaczymy. Będziemy pytać kandydatów na przykład, jeśli tak się zdarzy, chociaż oczywiście będziemy walczyć o to, żeby Krzysztof Bosak był w II turze. I naprawdę jest to możliwe. Tak samo jak nikt się nie spodziewał, pani redaktor, w styczniu 2015 roku, że Paweł Kukiz dostanie 20%. Nikt się nie spodziewał.

Ale Paweł Kukiz to jednak jest trochę trybuny ludowy. Bardzo znany muzyk, piosenkarz, występował na wielu koncertach. Więc to zupełnie.. To jednak chyba nieco inna liga.

Ok, ok, zgoda. No, liczymy na efekt Kukiza również w przypadku Krzysztofa Bosaka. Zobaczymy, jak pan prezydent Duda, jak inni kandydaci będą się odnosić chociażby do obywatelskiego projektu ustawy „Stop 447”, który właśnie trafił do Sejmu. Czy będą deklarować, że podpiszą, jeśli to zostanie uchwalone. No, zobaczymy. Będziemy… będziemy odpytywać poszczególnych kandydatów. Ale walczymy o Krzysztofa Bosaka i chcemy, żeby to on w Pałacu Prezydenckim podpisywał ustawę „Stop 447”.

No, tu już prawie jakby kampania, bo de facto jeszcze, trzeba powiedzieć, że kampania de facto się nie rozpoczęła, bo rozpocznie się wtedy, kiedy marszałek Sejmu ogłosi…

Pełna zgoda.

Kiedy… tzn. datę wyborów.

Tak jest.

To tyle w części radiowej. Oczywiście Robert Winnicki z nami zostaje. Jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl, ciąg dalszy tej rozmowy. Beata Lubecka, zapraszam.

RadioZET.pl