Zamknij

Rząd bezradny ws. uchwał anty-LGBT. Buda: Nie możemy zmusić samorządów do zmiany

20.09.2021 08:00
Waldemar Buda
fot. RadioZET

- Myśmy nigdy nie podejmowali żadnych takich uchwał. Jako rząd w ogóle nie rekomendowaliśmy. Nie ma takiego wystąpienia, które rekomendowałoby podejmowanie takich uchwał [anty-LGBT – red.] – mówi Gość Radia ZET, wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

Jego zdaniem uchwały te powinny być doprecyzowane. - Tam jest bardzo dużo dobrych intencji, dobrego tekstu, ale jedno czy dwa zdania przekreślają czasem całą istotę i intencję autorów, którzy chcieli dobrze – ocenia Buda. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, co będzie, jeśli samorządy nie zareagują na jego pismo i nie zweryfikują uchwał, jej gość odpowiada: - Nie mogę niczego oczekiwać i żądać. - Jako rząd nie mamy wpływu na samodzielność i niezależność samorządów. Nie możemy zmusić samorządów do zmiany uchwał – podkreśla wiceminister. - Prosiłem o weryfikację legislacji przez wszystkie samorządy i jeśli któreś uznają, że jest tam element, który dyskryminuje, może być źle odbierany, ma przypisywane złe intencje, to proszę o ich zmianę – wyjaśnia Gość Radia ZET i zapowiada: - Ja nie będę ponownie występował z prośbą.

Buda: Nie ma możliwości, by KE zablokowała środki

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej wyjaśnia, że „chodzi o jednego typu sytuację, gdzie ktoś aplikuje ośrodki europejskie do urzędu marszałkowskiego, ministerstwa (…) i spotyka się z gorszym traktowaniem, odmową, z punktu widzenia cech, które nie powinny być brane pod uwagę”. - Żeby móc zablokować środki dla danego województwa, trzeba wykazać konkretny przypadek, gdzie doszło do dyskryminacji przy wydatkowaniu środków europejskich. Analizowaliśmy wszystkie nabory od 2014 do 2020 roku i takich przykładów nie było – mówi Waldemar Buda. Jego zdaniem nie ma więc możliwości, by Komisja Europejska podjęła decyzję o zablokowaniu jakichś wypłat. - Jesteśmy dziś w Europie liderami wydatkowania środków europejskich: najszybciej, najsprawniej, najbardziej transparentnie. Chciałbym, żeby tak pozostało – puentuje gość Beaty Lubeckiej.

„Jeśli tak się zachowamy, to wszyscy będą tu szczęśliwie żyli”

- Unikam dyskusji na ten temat. Te kwestie powinny pozostać do debaty bardziej prywatnej. W takich sprawach potrzebna jest cisza, swój pogląd na sprawę – mówi wiceminister z PiS, pytany przez prowadzącą o to, czy homoseksualizmem można się – jego zdaniem – zarazić. Beata Lubecka nawiązuje do wypowiedzi Jana Dudy, ojca Andrzeja Dudy, który w rozmowie z „Newsweekiem” ocenia homoseksualizm, jako „zjawisko zaraźliwe”. - Polska jest bardzo tolerancyjnym krajem, tu znajdzie miejsce każdy. Nikt nikogo nie dyskryminuje. Chciałbym, żebyśmy nie ulegali naciskom awanturników, żebyśmy wspólnie czuli się dobrze – mówi polityk, nie odpowiadając na pytanie. Waldemar Buda dodaje, że zna mnóstwo osób homoseksualnych i „oni nie podpisują się pod żadnymi akcjami, które afirmują to zjawisko i sytuacje”. - Widzimy wiele skrajnych zachowań i one nie służą żadnej ze stron – uważa Gość Radia ZET. Wiceminister podkreśla, że „każdy ma tu swoje miejsce, każdy może mieć różne poglądy i nikt nie powinien ingerować w poglądy po drugiej stronie”. - Jeśli tak się zachowamy, to wszyscy będą tu szczęśliwie żyli – mówi Buda.

Kiedy mogą być wypłacone unijne środki? - W ciągu kilku miesięcy powinniśmy zamknąć proces aktualizacji regionalnych programów operacyjnych i myślę, że w każdym województwie zrobimy to w ciągu kilku miesięcy – komentuje Gość Radia ZET.

Wiceminister zdradza również, że rozmawiał z marszałkiem woj. lubelskiego i ten sam wskazywał, że widzi potrzebę korekty uchwały anty-LGBT. – Prawdopodobnie taka korekta będzie, ale ja w to nie ingeruję. Nie będę karcił – dodaje.

- Pytanie, czy Polacy chcą dziś takiej zabawy. Tusk nie robi tego po to, by Polska była bezpieczniejsza, tylko po to, żeby jego partia i on sam mieli z tego sukces polityczny – mówi wiceminister funduszy i polityki regionalnej w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Tak Waldemar Buda odnosi się do propozycji Donalda Tuska, dotyczącej zmiany konstytucji i wpisanie do niej, że wypowiedzenie umowy międzynarodowej odbywa się większością 2/3 w parlamencie. Polityk PiS stawia warunki: - Jeżeli zmieniamy konstytucję, to w wielu miejscach i mówimy o tym, że jest: zakaz uchylenia 500+ po rządach PiS, zakaz podwyższania VAT, zakaz podwyższania wieku emerytalnego. Jego zdaniem „to rzeczywiście Polaków interesuje”. - Jeśli w ogóle podejdziemy do zmiany, jeśli będziemy tym zainteresowani, to rozszerzymy to o sprawy, które Polaków interesują. A najbardziej interesują te, co Tusk zabierze, jeśli kiedykolwiek będzie współuczestniczył we władzy – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Waldemar Buda uważa, że wiedza byłego premiera „na wiele tematów jest naprawdę płytka”. - Jego powrót jest coraz bardziej małostkowy i żenujący. Pytanie, czy my powinniśmy być włączeni w tę grę – zastanawia się Gość Radia ZET. - Jak widzę, w jakiej sytuacji Tusk stawia swoich wyborców: od ściany do ściany, bez żadnego poglądu, od skrajnego lewactwa po wielkiego katolika, to nie chciałbym być w skórze jego wyborców. Robi z nich wariatów – uważa Waldemar Buda.

"Wtłaczanie na siłę treści homoseksualnych psuje zabawę i przesłanie"

- W najnowszych produkcjach jest dużo sztucznej poprawności, która zakłada parytet w występowaniu aktorów, fabule. Że jak nie będzie homoseksualnego elementu, to film nie jest dobry, modny. To mnie mierzi – mówi wiceminister Waldemar Buda, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o platformę Netflix, którą przywołał Jan Duda w wywiadzie dla „Newsweeka”. Ojciec prezydenta uważa, że jeśli „nie pojawi się tam gej, to film nie jest prezentowany”. - Wymuszanie tego typu akcentów w filmie, żeby tylko spełnić jakieś oczekiwanie, jest nie na miejscu – uważa polityk PiS. - Np. w prozie, zupełnie nieodnoszącej się do ideologii, życia społecznego, gospodarczego, jak są wtłaczane takie treści [homoseksualne – red.] na siłę, to psuje całą zabawę i przesłanie filmu – dodaje Buda.

RADIOZET/MA