Zamknij

Waldemar Kraska: Polak z Wielkiej Brytanii w ciągu godzin w Polsce

23.01.2021 07:50
Waldemar Kraska
fot. Mateusz Grochocki/East News

Co dalej z Polakiem w śpiączce? Gotowość do szybkiego przetransportowania pacjenta wyraził Gość Radia ZET Waldemar Kraska. - To powinno odbyć się jak najszybciej. To powinno odbyć się w ciągu godzin. Wczoraj koordynowaliśmy tę akcję. Jeżeli będzie taka zgoda, żeby pacjenta można było przetransportować do Polski, to załoga jest gotowa - mówił w Radiu ZET wiceminister zdrowia.

Polak z Wielkiej Brytanii w ciągu kilku godzin w Polsce? Taką gotowość ze strony Polski zadeklarował w sobotę u Joanny Komolki wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. W piątek Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła wniosek o całkowite ubezwłasnowolnienie Polaka w śpiączce. Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratora orzekł o zabezpieczeniu postępowania poprzez wyrażenie zgody na przetransportowanie mężczyzny na terytorium Polski. Koordynatorem transportu ma być Ministerstwo Zdrowia. 

Kraska o transporcie Polaka: "nie mówimy tutaj o dniach, tylko o godzinach"

Kraska pytany o tę kwestię w Radiu Zet poinformował, że transport Polaka powinien nastąpić jak najszybciej, "czyli nie mówimy tutaj o dniach, tylko o godzinach". - Z punktu widzenia logistycznego, medycznego jesteśmy gotowi, czekamy tylko na sygnał, kiedy taki ewentualny transport może nastąpić - zapewnił.

Jeżeli będzie zgoda i pacjenta będzie można przetransportować do Polski, to załoga jest gotowa. W tej chwili Klinika Budzik deklaruje, że tego pacjenta przyjmie, więc samolot wyląduje na lotnisku w Szymanach, potem zostanie on przetransportowany śmigłowcem do Olsztyna.

wiceminister zdrowia Waldemar Kraska

Wiceminister zdrowia był pytany, czy polscy lekarze są w stanie pomóc mężczyźnie. Polak po zatrzymaniu akcji serca, w wyniku czego - zdaniem brytyjskich lekarzy - doszło do trwałego uszkodzenia mózgu, miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Nie zgodziła się na to część rodziny mężczyzny.

"To nie my decydujemy, kiedy człowiek ma umrzeć"

- Jestem lekarzem. Zawsze trzeba dać szansę człowiekowi. To nie my decydujemy, kiedy człowiek ma umrzeć. Warto dać mu szansę, jeżeli mamy takie możliwości. Mamy klinikę "Budzik", gdzie już wiele osób wybudziło się po wielu miesiącach. Więc dajmy mu szansę - mówił Waldemar Kraska.

Wiceszef resortu zdrowia przyznał, że już wcześniej taki transport był planowany. - W drugi dzień Świąt (Bożego Narodzenia - przyp. red.), dostaliśmy sygnał od MSZ, że jest taka potrzeba, żeby taki transport zorganizować. Wtedy był przygotowany samolot, załoga medyczna. Dwa szpitale warszawskie wyraziły wolę przyjęcia tego pacjenta. Wtedy z przyczyn formalnych ten transport się nie odbył. Teraz czas jest ważny. To jest bardzo ważne, bo pacjent został odłączony od odżywiania i płynów. Tutaj godziny są bardzo ważne. My jako ministerstwo zdrowia jesteśmy na to gotowi - wyjaśnił Kraska.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/MA/RadioZET/PAP