Zamknij

Waszczykowski: W Polsce nie ma prześladowań LGBT, sprzeciwiamy się rezolucji PE

11.03.2021 08:02

- W Polsce nie było i nie ma żadnych prześladowań ludzi z taką, a nie inną orientacją – tak europoseł PiS Witold Waszczykowski komentuje w programie „Gość Radia ZET” rezolucję ws. ustanowienia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBTIQ”, która dziś będzie głosowana w Parlamencie Europejskim. Zapowiada, że on sam zagłosuje przeciw. Ataki na mniejszości seksualne w Polsce określa mianem „incydentów”, w tym atak nożownika na parę mężczyzn, którzy szli ulicą trzymając się za ręce. - Jeśli w Łodzi chłopak z szalikiem Widzewa pojedzie na Polesie, które jest bastionem zwolenników ŁKS, też może mu się stać krzywda. Czy to znaczy, że prawo jest złe? To jest kod kulturowy, z tym trzeba walczyć – mówi były szef MSZ.

Waszczykowski uważa, że w sprawie „stref wolnych od ideologii LGBT” jest wiele przekłamań. - Nie ma takich rezolucji w Polsce. Jest Karta Praw Rodziny. Nie są to decyzje, że na takim terenie nie mają prawa żyć ludzie o orientacji LGBT – broni uchwał samorządowych europoseł PiS.

Beata Lubecka wskazała, że język polityków może być powodem agresywnego zachowania wobec mniejszości seksualnych. Przypomina przy tym słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który w trakcie kampanii stwierdził, że LGBT „to nie ludzie, a ideologia”. - To są incydenty – stwierdza Waszczykowski. - Zmusza mnie pani do rozmowy o Yeti. Zjawisku, o którym mówią ludzie, ale go nie ma. W Polsce nie ma dyskryminacji prawnej LGBT – powtarza gość Radia ZET.

Sam Witold Waszczykowski również uważa, że LGBT „to zarówno ludzie, jak i ideologia”. - To ideologia, która nie domaga się równouprawnienia, bo to równouprawnienie w Polsce istnieje. Nie ma żadnych przepisów, które ograniczałyby prawa tych ludzi. Natomiast ich ideologia domaga się afirmacji i przywilejów. Na to nie ma zgody – zapowiada europoseł PiS.

Związki partnerskie w Polsce? - Mogą istnieć. Można zawrzeć umowę cywilno-prawną i sobie funkcjonować – stwierdza były szef MSZ.

- Ale to powinno być z automatu – odpowiada gospodyni programu „Gość Radia ZET”.

- Automat tego nie przewiduje – stwierdza Waszczykowski. - Jeśli ruch LGBT i popierający go ludzie chcą zmienić sytuację w Polsce na inną, to trzeba zmienić konstytucję. Żeby to zrobić, trzeba wygrać wybory i mieć olbrzymią przewagę w Sejmie, przekonać prezydenta. Wszystko jest możliwe do zrobienia, ale do tego jest demokratyczna droga – dodaje.

Witold Waszczykowski jest przekonany, że wraz z przyjęciem rezolucji ws. LGBTIQ przez Parlament Europejski, Polsce nie mogą grozić żadne sankcje. - Te kwestie nie są objęte prawem Unii Europejskiej. Cała sfera obyczajowa jest w rękach państw członkowskich – mówi były szef MSZ w Radiu ZET.

Witold Waszczykowski skomentował też wizytę francuskiego ministra w Polsce, który stwierdził, że odmówiono mu wizyty w „strefie wolnej od ideologii LGBT” w Kraśniku. - Mógł odwiedzić, tylko chciał wywołać zamieszanie i prowokację. Udało mu się to – ocenia w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Nie znam sytuacji, że polityk odwiedzający Polskę, nie miał możliwości odwiedzić jakiegoś miasta. Jeśli wywołał tego typu problem, to w celu sprowokowania sytuacji, abyśmy o tym rozmawiali – dodaje.

Clément Beaune stwierdził, że jego wizyta w Kraśniku miała być niemożliwa ze względu na trudności związane z sytuacją zdrowotną. Radni tego miasta w maju 2019 roku przyjęli dokument postulujący powstrzymanie ideologii LGBT.

- Szkoda że tam nie pojechał. Polskie władze nie mają możliwości fizycznej zabronić politykowi europejskiemu pojechać – komentuje europoseł PiS.

Waszczykowski jest przekonany, że polskie władze nie mogły naciskać na odwołanie wizyty, ponieważ nie mają takich instrumentów nacisku. - Byłem ministrem spraw zagranicznych i mam świadomość, jak to wygląda. Wszyscy zaprzyjaźnieni ambasadorowie mogą jeździć przez Polskę wzdłuż i wszerz. Odwiedzać miejscowości, jakie chcą. Większość ludzi to robi. Protokół dyplomatyczny organizuje specjalne wyjazdy w teren, aby dyplomaci nie oglądali Polski przez pryzmat Warszawy. Jeśli francuski polityk chciał to zrobić, chciał wywołać wrażenie incydentu i to zrobił – ocenia były szef MSZ w Radiu ZET.

Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że polskie władze nie musiały planować ministrowi żadnej wizyty. - Polska jest wolnym krajem. Mógł wsiąść w samochód z ambasady, wziąć ambasadora i pojechać. Nikt by mu nic nie zrobił. Jeśli zrobił to, co zrobił, to żeby powstało zamieszanie. Krytykuję i potępiam takie działanie polityka francuskiego, bo było ono nieprzyjazne wobec Polski – mówi Witold Waszczykowski.

Prawo aborcyjne w Polsce po orzeczeniu TK. "Nic się nie zmieniło"

- Nic się nie stało. Nie ma żadnej zmiany prawnej w Polsce – mówi Witold Waszczykowski o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które zawęziło prawo do aborcji. Zdaniem byłego szefa MSZ i europosła PiS, TK „przypomniał tylko wykładnię”. - To kolejny rozpowszechniany fake news. Doprowadził do kolejnych debat na ten temat w PE. Wstydzę się, że posłowie totalnej opozycji i niektóre media sączą w świat tego typu fałszywe informacje. Nie ma w PiS osób, które dążyłyby do zaostrzenia, zmiany prawa aborcyjnego – uważa.

Na słowa gospodyni programu „Gość Radia ZET”, że po orzeczeniu TK w pewnych sytuacjach nie będzie można przerywać ciąży, Witold Waszczykowski odpowiada, że Trybunał Konstytucyjny „przypomniał tylko wykładnię, która funkcjonuje”. - Być może była zapomniana i nierealizowana. Natomiast nie zmienił prawa aborcyjnego – komentuje europoseł PiS.

Beata Lubecka zwróciła uwagę na fakt, że powstał nawet projekt prezydencki, który miał „zrobić krok w tył”. - Ale go nie ma. Nic w tak zwanym prawie aborcyjnym się nie zmieniło. Ten wyrok TK niczego nie zmienił – powtarza Waszczykowski w Radiu ZET.

O aborcjach wstrzymanych ze względu na wady letalne, były szef MSZ mówi, że „one też były zakazane”. - W tych opisanych przez prawo przypadkach były zakazane. TK przypomniał tylko, jak powinno funkcjonować to prawo – dodaje gość Radia ZET.

Witold Waszczykowski o kosztach wynajmu willi ambasadora Przyłębskiego. "Zasadne dla reprezentacyjnej części Berlina"

- To zasadna kwota dla dużej willi w reprezentacyjnej części Berlina – tak były szef MSZ tłumaczy wysokie koszty wynajmu rezydencji, w której mieszka ambasador RP w Niemczech Andrzej Przyłębski.

Z informacji opublikowanych przez MSZ wynika, że miesięczny czynsz za najem nieruchomości przy Thielallee to 8 624 euro.

- Jest to kwota, która mnie nie poraża. To są kwoty, które płacimy za rezydencje ambasadorów. To jest ambasador w jednym z najważniejszych państw Europy i świata. Potrzebuje odpowiedniej rezydencji do funkcjonowania – tłumaczy w Radiu ZET Witold Waszczykowski.

Europoseł PiS podkreśla, że rezydencja to nie tylko prywatne mieszkanie ambasadora. - Tam odbywają się spotkania, których na przykład ambasador nie chciałby organizować w ambasadzie. Mają charakter bardziej poufny, intymny, kolokwialnie „luźniejszy” niż w ambasadzie. Ta rezydencja musi spełniać warunki, żeby temu służyć. Nie widzę tu żadnego problemu. Tyle to kosztuje na świecie – ocenia Waszczykowski.

Jak idzie odzyskiwanie wraku tupolewa od Rosji? - Idzie źle, dlatego że Rosja nie chce go oddać. Rosja nie współpracuje ani w śledztwie, ani z władzami politycznymi. W ogóle nie chce być krajem, który współpracuje z kimkolwiek. Ostatnia wizyta Josepa Borrella pokazała całkowitą arogancję nie tylko wobec Polski, ale też Europy. Mamy do czynienia z państwem totalnym, aroganckim. Nie chce współpracować w żadnej dziedzinie, również w kwestii tupolewa. Kiedy byłem ministrem, odpowiadałem jednoznacznie: „Im dłużej trzymacie tupolewa, tym bardziej umacniacie nas w przekonaniu, że jesteście współwinni temu, co się stało. Ta katastrofa jest przez was częściowo sprowokowana, to obciąża wasze sumienie” - mówi gość Radia ZET.

Waszczykowski zapewnia, że podjął wszelkie możliwe działania. - W 2015 roku wszystkie instytucje, do których się zwróciłem, czyli Unia, NATO i ONZ, odpowiedziało że polski rząd zamknął sprawę i nie ma podstaw, żeby do niej wrócić. To nie był problem naszego rządu, tylko rządu Tuska. Jedną z jego antyzalet było to, że nie chciał rozwiązać tajemnicy katastrofy smoleńskiej – uważa Witold Waszczykowski.

RadioZET/PaNa