Czarzasty: dziś spotkanie z Kosiniakiem-Kamyszem i Schetyną ws. Prezydium Senatu

28.10.2019 08:02

Włodzimierz Czarzasty zapowiada, że planuje dziś spotkanie z liderami PO i PSL. Rozmowy mają dotyczyć m. in. wicemarszałka Senatu. – Co do wicemarszałka Senatu, tu mam upoważnienia. Dzisiaj prawdopodobnie będzie spotkanie pana Kosiniaka-Kamysza, z którym mam bardzo dobre codzienne kontakty, nie tylko w tej sprawie zresztą, i pana Grzegorza Schetyny – mówi przewodniczący SLD w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.

Joanna Komolka: Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD. Ależ pan dzisiaj w dobrym humorze.

Włodzimierz Czarzasty: Dobrym, bo pogoda ładna.

Ładna.

Wyspałem się.

Bardzo się cieszę. Chciałam zapytać, czy pan wiedział, już tak schodząc na ziemię, że pana zastępca Andrzej Szejna miał korzystać z usług farmy trolli? O tym pisze dzisiaj „Newsweek”, to śledztwo dziennikarzy „Newsweeka” m.in. Firma, która ma mieć powiązanie z Bartłomiejem Misiewiczem, pozyskiwała bardzo duże pieniądze z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na swoją działalność. Co więcej, prowadziła też akcje hejterskie, np. po śmierci Pawła Adamowicza. Wiedział pan o tym?

Nie dość, że nie wiedziałem, do tego jeszcze potępiam tego typu zachowania i w ogóle firmy hejterskie i hejterów. Też mam bardzo zły stosunek do ludzi, którzy na Twitterze bądź na Facebooku nie podają swojego nazwiska. Uważam, że to jest po prostu wylewanie wszystkich swoich frustracji świata na zewnątrz. Nie wiedziałem, mało tego, odbyłem dzisiaj rozmowę z panem Szejną, rano, po przeczytaniu tego artykułu w „Newsweeku”. On również nie wiedział. W związku z tym taki jest mój komentarz: jeżeli chodzi o SLD, SLD nigdy nie korzystało, nie korzysta i nie będzie korzystało nigdy z żadnej firmy hejterskiej, bo się tym brzydzę.

A będzie się pan domagał jakichś wyjaśnień od wiceszefa partii? No bo pan mówi, że nie wiedział, ale jednak współpracował z osobą, która miała być powiązana z tą firmą.

Proszę pani, jeżeli mi pan Szejna mówi, że nie znał tej firmy i nie współpracował z nią, to kończę sprawę.

I kropka.

No tak, no bo nie dajmy się zwariować. Też z ciekawości wszedłem, bo sam się poruszam po Twitterze, Facebooku i wszystkich komunikatorach, wszedłem na konto pana Szejny dzisiaj na Twitterze, ma 1300 followersów. Więc wie pani, jeżeli kogoś obsługuje firma…

To może być też reakcja na zapowiedź tego artykułu, bo wiadomo, że te konta zostały pousuwane.

Nie znam sprawy.

Dla pana sprawa jest zamknięta.

Sprawa jest dla mnie zamknięta. SLD nigdy nie będzie z takimi firmami pracował. Brzydzę się, a jak szef się brzydzi, to wszyscy, którzy współpracują z szefem, znają jego opinię w tej sprawie.

Lewica weszła do Sejmu. Wygląda na to, że mimo kolejnych szokujących informacji dotyczących Mariana Banasia i osób powiązanych z Marianem Banasiem, szefem NIK-u, dymisji na razie nie ma. Czy podniesie pan rękę za zmianą ustawy o NIK, którą prawdopodobnie złoży PiS, bo takie zapowiedzi już słyszymy, w myśl której dopuszczona byłaby możliwość odwołania szefa NIK-u?

Dziękuję za to pytanie, dlatego że to jest jedna z rzeczy najważniejszych, która się może w tej chwili zdarzyć. Ja przypomnę, że art. 183 konstytucji dotyczący pierwszego prezesa Sądu Najwyższego mówi, że prezesa powołuje prezydent na sześcioletnią kadencję. Czy pamiętacie państwo, co się działo, gdy PiS wprowadził ustawę, która pani Gersdorf skróciła kadencję? Przecież złamał konstytucję. I teraz tak: art. 205 mówi, że prezes NIK-u jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na 6 lat. W związku z tym co, jeżeli będzie taka sytuacja, że potępiliśmy jako strona demokratyczna, i słusznie, a mówię to w imieniu obozu, który Polsce konstytucję dał, obozu Lewicy, że nie można łamać konstytucji w wypadku pani Gersdorf, to tu też jest problem moim zdaniem...

Uważa pan, że taka ustawa byłaby po prostu niezgodna z konstytucją?

Proszę pani, nie jestem prawnikiem i jeszcze nie konsultowałem tego z prawnikami.

A jeżeli przyjdzie państwu głosować nad takim projektem?

No ale dobrze, najpierw będziemy zaprzysiężeni i będzie to 12 listopada. Gwarantuję pani, że zarówno Adrian, jak i Robert, jak i ja, jak wszystkie siły z nami związane w dniu jutro albo dzisiaj zlecimy prawnikom opinię w tej sprawie. To znaczy czyszcząc świństwo, nie można łamać konstytucji . Ja osobiście – osobiście, zaznaczam, jestem politologiem, nie jestem prawnikiem – raczej bym wolał skorzystać z art. 206 konstytucji, który mówi, że prezes NIK może za zgodą Sejmu pociągnięty być do odpowiedzialności karnej i pozbawiony wolności w wypadku, gdy jest odpowiedzialność karna. W związku z tym radziłbym PiS-owi rzecz następującą: komisja śledcza. Ta komisja śledcza rozpatruje wszystkie sprawy VAT-u, które się działy za PO, które się działy za pana Banasia. Następnie formułujemy zarzuty, mówimy: pan, panie Banaś, jest winny, pan ma zarzuty prokuratorskie, informujemy prokuraturę. Tylko wtedy PiS by musiał się przyznać, że powołał szalbiercę na szefa NIK-u.

Dlatego jest to scenariusz mało prawdopodobny, jeżeli chodzi o powołanie komisji śledczej, patrząc też na arytmetykę sejmową.

Moim zdaniem opozycja musi uczciwie mówić. W związku z tym na pewno opinia prawna bardzo, bardzo ważna konstytucjonalistów w tej sprawie jest ważna. Przestrzegam przed łamaniem konstytucji w każdym wypadku: czy dotyczy osoby uczciwej, takiej, za jaką uważam panią Gersdorf, czy dotyczy osoby, co do której są podejrzenia i moim zdaniem nieuczciwej, takiej, jak pan Banaś – koniec w tej sprawie.

Będzie wspólna partia SLD i Wiosny jeszcze w tym roku? I będą państwo jakoś próbowali nakłonić Adriana Zandberga, który nie pała zapałem do tego pomysłu?

Wszystko powolutku. Naprawdę mamy to bardzo fajnie poukładane. Mówię o marzeniach swoich. Ja bym chciał połączyć SLD i Wiosnę. Takie jest moje zdanie, mało tego, od czterech dni takie jest zdanie zarządu SLD, który w tej sprawie jednomyślnie podjął decyzję. W kilku sprawach podjął decyzję, ale co do konsolidacji podjął jednomyślną decyzję. Również podjął decyzję o tym, że będzie wspólny kandydat Lewicy, co kończy dyskusję, czy będzie jeden kandydat na prezydenta w Polsce, czy będzie ich kilku. Lewica na pewno wystawi kandydata na…

Czyli kogo wystawi? A pamięta pan, jak spotkaliśmy się przed wyborami – powiedział pan, że dzień wyborach to nazwisko będzie znane?

Dobrze, przesadziłem z dniem po wyborach, ale z tego, co pamiętam, minęło od tych wyborów ze 14 dni.

To to nie jest dzień po wyborach. Czyli kto?

Poinformujemy o tym na pewno w tym roku. Na 100 procent.

A będzie wspólne koło z Adrianem Zandbergiem i jego ugrupowaniem?

W związku z tą partią skończę. My jesteśmy zdecydowani, jeżeli chodzi o Wiosnę i jeżeli chodzi o SLD, ale pan Zandberg nie, ale nigdy nie mówił o tym, żeby była jasność. Jasno stawiał sprawę, że jest zainteresowany funkcjonowaniem jego partii, bo budował swoją partię na takiej bardzo głębokiej tożsamości. I powiem pani szczerze, uważam, że ma rację.

A będzie wspólny klub w Sejmie z Adrianem Zandbergiem?

Będziemy do tego na pewno pana Zandberga namawiać. Są dwa w tej chwili scenariusze. Jeden jest taki, że będzie klub parlamentarny złożony z posłanek i posłów Wiosny i SLD, i koło Razem, a drugi wariant jest taki, że będzie klub jeden. Ale w niczym to we współpracy, w niczym, naprawdę – patrzę głęboko w oczy, z uśmiechem na ustach – nie przeszkadza, bo forma, w jakiej pojedziemy dalej, jest właściwie drugorzędna, tak jak moi partnerzy, to znaczy i pan Zandberg, i pan Biedroń, zgodzili się, żeby na strukturze SLD, pod szyldem SLD startować do Sejmu. I co się stało? Nikomu się nic nie stało, jesteśmy szczęśliwi.

I będziemy dalej, patrząc sobie głęboko w oczy…

Super.

...rozmawiać na RadioZET.pl i na naszym profilu na Facebooku.

Dziękuję państwu.

Zapraszam.

***

– Co do wicemarszałka Senatu, tu mam upoważnienia. Dzisiaj prawdopodobnie będzie spotkanie pana Kosiniaka-Kamysza, z którym mam bardzo dobre codzienne kontakty, nie tylko w tej sprawie zresztą, i pana Grzegorza Schetyny – mówi przewodniczący SLD w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.

Włodzimierz Czarzasty ocenia w rozmowie z Joanną Komolką, że rozmowy zakończą się jeszcze dziś.

– Jestem upoważniony do wydyskutowania generalnie Prezydium Senatu, jeśli to 51 osób się utrzyma, a mam nadzieję i liczę na to. W związku z tym wicemarszałek Senatu, wicemarszałek Sejmu, sekretarz klubu, szef klubu, dyrektor klubu, rzecznik prasowy klubu. Musimy podjąć decyzję i spokojnie to zrobimy – zapewnia gość Radia ZET.

– Co do Senatu – mam już mandat i ten mandat dziś wieczorem przedstawię. Jeśli się dogadamy, będę dzwonić do Roberta [Biedronia – Wiosna] i Adriana [Zandberga – Razem], po rozmowie lub w jej trakcie prosił o akceptację – mówi przewodniczący SLD w rozmowie z Joanną Komolką.

W radiowej części programu „Gość Radia ZET” Włodzimierz Czarzasty zapewnił też, że kandydata Lewicy na prezydenta poznamy jeszcze w tym roku.

– Poinformujemy o tym na pewno w tym roku. Na 100 procent – deklaruje lider SLD.

Włodzimierz Czarzasty skomentował też doniesienia medialne, z których wynika, że marszałkiem-seniorem w Sejmie może zostać prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Jeśli prawo na to pozwala, to nie przesadzałbym ze znaczeniem tego gestu. Marszałek senior… jego rola polega na tym, że mówi „dzień dobry, otwieram i zgłaszam” – mówi szef SLD.

– Takie honorowe miejsce, jak rozumiem – ocenia Joanna Komolka.

– Nie chcę uciekać z tematu, ale czasami zajmujemy się rzeczami, które mają znaczenie w przeciągu dwóch sekund – dodaje Czarzasty.

– Wie pan, że nazwiska i stanowiska osób interesują ludzi – zauważa prowadząca program „Gość Radia ZET”.

– Ja chciałbym, żeby wszystkie rzeczy były zgodne z prawem. Jeśli w Senacie ma być osoba najstarsza, to ma być osoba najstarsza. Jeśli w Sejmie ma być osoba jedna z i wskazuje ją prezydent, to niech wskaże tak, jak uważa – mówi gość Radia ZET.