Zamknij

Gronkiewicz-Waltz o podwyższeniu stóp procentowych: Najwyższy moment. Odetchnęłam

07.10.2021 07:42
Hanna Gronkiewicz-Waltz
fot. RadioZET

- Odetchnęłam z ulgą. To był najwyższy moment – tak o podniesieniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, mówi w Radiu ZET jej była przewodnicząca i była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Podkreśla jednocześnie, że powinno być to zrobione wcześniej. - Presja ze strony członków RPP, byłych prezesów NBP na pewno miała jakieś znaczenie – tak z kolei ocenia wpływ - wystosowanego przez byłych prezesów NBP i członków RPP - apelu ws. inflacji. - My napisaliśmy [apel – red.], a następnego dnia zostały podniesione stopy procentowe. Uważaliśmy, że powinno być to zrobione wcześniej, ale nie odzywaliśmy się, bo uważamy, że należy szanować niezależność Banku Centralnego – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz to, co dzieje się z inflacją jest „niepokojące” i stąd „skrzyknięcie się” oraz wspólny apel.

Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, w jaki sposób podniesienie stóp procentowych zahamuje galopującą inflację, była prezes NBP odpowiada, że „jeżeli będzie wyższa cena pieniądza, to mniej będzie zakupów pieniądza, będzie mniej kredytów i inflacja się obniży”. - Ci, którzy planowali inwestycję, będą musieli zastanowić się jeszcze raz, czy to im się dalej opłaca – zapowiada Gronkiewicz-Waltz. Dodaje, że pewnie spadnie trochę konsumpcja oraz inwestycje.

Hanna Gronkiewicz-Waltz o programie PO: Nikt nie pokaże go na długo przed wyborami. Tusk? Piszę do niego SMS-y

- Sądzę, że Tusk ma plan i głównie chodzi mu o to, by Polska miała określoną pozycję w Unii Europejskiej – tak powrót Donalda Tuska do polskiej polityki i do PO ocenia Gość Radia ZET Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była wiceprzewodnicząca partii dodaje, że chodzi też o „zachwianie wiary, że rządzący chcą być w UE”. - Wydaje mi się, że rządzący nie chcą być w Unii. Cały czas lekceważy się orzeczenia TSUE, lekceważy się to, co mówi KE. Czyny idą niezgodnie z deklaracjami – uważa Gronkiewicz-Waltz. - Gdyby Jan Paweł II nie powiedział w Sejmie, że „od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”, to ówczesne Porozumienie Centrum namawiałoby do głosowania przeciwko [wejściu Polski do UE – red.] w referendum i byśmy wtedy nie weszli do UE – ocenia Gość Radia ZET.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zdradza również, że jest w stałym kontakcie z Donaldem Tuskiem. Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, czy doradza byłemu premierowi, była wiceprzewodnicząca Platformy odpowiada: - Ja swoim kolegom, których mam telefony, piszę SMS-y, jeśli uważam, że powinnam się podzielić. Dodaje, że pisze i do Tuska i do Rafała Trzaskowskiego.

Kiedy możemy poznać program PO? - Programu nie można poznawać na długo przed wyborami, a te – wszystko na to wskazuje – będą dopiero w 2023 roku. Całego programu nikt nie pokaże wcześniej – komentuje Gronkiewicz-Waltz.

Donald Tusk stawia ludzi do pionu? - Zawsze miał twardą rękę do zarządzania ludźmi. Pamiętam, jak kiedyś miałam jechać do Rzymu, a było jakieś posiedzenie Rady Krajowej i powiedział: Myślę, że nie pojedziesz, tylko zostaniesz. No i bilety przepadły – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Zawsze była ostra dyscyplina. Nawet względem wiceprzewodniczących – wspomina była wiceszefowa partii. Gronkiewicz-Waltz dodaje, że miała sporą swobodę działania jako prezydent Warszawy, ale zaznacza, że Tusk zawsze przypominał jej, że jest „częścią większego projektu”. Samowolka? – Donald Tusk nigdy tego nie tolerował, odkąd jestem w partii, a jestem od 2005 roku – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Dopytywana o Borysa Budkę i Tomasza Siemoniaka, Hanna Gronkiewicz-Waltz ocenia, że panowie „powinni zostać w zarządzie do czasu nowych wyborów, a wtedy będzie nowe rozdanie”.

Pytana przez wiceszefa MSWiA Błażeja Pobożego, kiedy wreszcie stawi się przed komisją ds. reprywatyzacji, była prezydent odpowiada:

- 225 euro za pół dnia pracy – odpowiada Gronkiewicz-Waltz, pytana o to, ile zarabia jako szefowa misji „Klimatyczno-neutralne i inteligentne miasta” przy KE.  - Nie jest to jakiś nadzwyczajny majątek, ale godziwa zapłata – dodaje była prezes NBP.

Krzyż? - W szkołach publicznych, jeśli jest taka decyzja rodziców, to powinny być, ale w urzędach to nie. Sprawowałam 2 wysokie urzędy i nigdy nie miałam krzyża wiszącego w moim gabinecie. Nikt nie musiał po mnie zdejmować krzyża – komentuje Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Pytana o Rafała Trzaskowskiego odpowiada, że ten „sprawuje się dość dobrze”. - Ma pomysły na rzeczy socjalne, chociażby żłobki. Reprezentuje samorządy na wielu spotkaniach i ma dobre kontakty z zagranicą – z Berlinem, z Paryżem – wylicza była prezydent stolicy.

- Pewnie kiedyś będzie ulica Lecha Kaczyńskiego, ale ja nie jestem zwolenniczką na dziś takiego przepychania się: czy mamy ulice, czy nie? Jak nie ulica, to most, jak nie most, to plac – komentuje Gronkiewicz-Waltz. Dodaje, że „Kościuszko na pomnik czekał 200 lat”.

RADIOZET/MA