Zamknij

Schetyna: Dziś początek nowego etapu. Zacznie się festiwal kłamstw, słownej agresji

11.04.2022 06:15
Grzegorz Schetyna
fot. RadioZET

- Dziś zacznie się festiwal kłamstw, pomówień, atakowania opozycji. To celowe niszczenie społecznej wrażliwości i elementarnych zasad wspólnoty – tak Gość Radia ZET Grzegorz Schetyna komentuje raport podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, który ma zostać dziś upubliczniony.

- Od dziś będzie nowy etap słownej agresji i narzucania nam nowej wiedzy, która będzie starała się przekonywać Polaków, że był zamach. A jeśli nie, to na pewno nie była to katastrofa wynikająca z przyczyn, które uznały już komisja i prokuratura – dodaje polityk PO. Jego zdaniem, w związku z sytuacją na Ukrainie, „Kaczyński osobiście wyczuwa koniunkturę i chce mówić o zamachu oraz wskazywać sprawców”. - To początek nowego etapu rozmowy o Smoleńsku – jeszcze więcej złych emocji, jeszcze więcej wojny polsko-polskiej, więcej podziałów, więcej żerowania na tragedii – uważa gość Beaty Lubeckiej. Schetyna uważa, że od dziś „będziemy poddawani propagandzie, co dzieje się już w mediach publicznych systemowo, od kilku dni”. Gość Radia ZET zaznacza, że przez 12 lat nie było żadnych sygnałów, które mogłyby potwierdzić tezę o zamachu pod Smoleńskiem. – Teza jest absolutnie wymyślona i traktowana jako polityczny oręż przeciwko opozycji, z wykorzystaniem instrumentów państwa – komentuje były szef Platformy.

„Niepotrzebne upolitycznienie sprawy”

Dopytywany o syreny, które zawyły wczoraj w niektórych polskich miastach, były szef MSWiA ocenia: - Źle się stało, że ten temat w ogóle był przedmiotem debaty publicznej. Schetyna dodaje, że w tak wrażliwych sprawach oczekiwałby elementarnych konsultacji prezydentów miast z wojewodami, a takich rozmów nie było. - Narzucono tę akcję i spotkało się to z taką reakcją. Niepotrzebne upolitycznienie tej sprawy – komentuje Gość Radia ZET. Zaznacza, że godzina 8:41 10 kwietnia to powinien być moment „skupienia, refleksji, pamięci, a nie narzucania sposobu obchodzenia tej tragicznej katastrofy”.

- Uważam, że zrobione zostało wszystko. Widziałem to. I premier Tusk, i rząd PO i PSL-u zrobił wszystko, by tę sprawę wyjaśnić, prowadzić ją z największą starannością – mówi Grzegorz Schetyna, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o działania rządzących po 10.04.2010. - Mówię też o oczywistym braku doświadczenia w takich kwestiach. Dziś wszystko to jest wykorzystywane przeciwko, bo ma być użyte do wewnętrznej wojny – dodaje polityk PO. - Chciałbym, byśmy nie byli dziś zakładnikami tego, co będzie nam podsuwał Macierewicz i politycy PiS, budując inną rzeczywistość 2010 roku. Nie zgodzę się, by odpowiadać na brednie Macierewicza – podkreśla gość Beaty Lubeckiej. Schetyna opowiada, że to nie było tak, że tuż po katastrofie smoleńskiej politycy PiS negowali działania ówczesnego rządu. - Byłem szefem klubu parlamentarnego i to nie było tak, że od początku politycy PiS dystansowali się, atakowali, mieli inne zdanie, niż rząd. Pamiętam podziękowania, wypowiedzi posła Sasina, ministra Dudy, którzy dziękowali za zaangażowanie, za akcję, za obecność premiera w Smoleńsku, wyjazd minister Kopacz – mówi Grzegorz Schetyna.

Gość Radia ZET uważa, że najgorszym, co może dziś spotkać Polskę jest powrót po 12 latach do „analiz przyczyn katastrofy w Smoleńsku i wpisywanie tego w rzeczywistość, która jest dziś w Ukrainie”. - Tego chce Kaczyński, zawsze chciał Macierewicz. Nie ma mojej zgody na to, byśmy rozmawiali dziś i historii sprzed 12 lat w kontekście dzisiejszej wojny – zaznacza polityk PO. Jego zdaniem prezentacja raportu podkomisji smoleńskiej jest tylko po to, by „zwielokrotnić efekty wojny polsko-polskiej, byśmy znów się na siebie rzucili, byśmy znów przestali ze sobą rozmawiać”. - To złe intencje, którym nie można się poddać – apeluje gość Beaty Lubeckiej.

Schetyna: Wygrana Le Pen? To dużo gorsze, niż wybór Trumpa. Katastrofalne

Wybory we Francji? Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji niska frekwencja pomoże Marine Le Pen w dojściu władzy. - Decydujące będą głosy kandydata, który zajął 3. miejsce. Jeśli nie wezwie do głosowania na Macrona, jego wyborcy zostaną w domu – mówi Grzegorz Schetyna. W jego ocenie Emmanuel Macron jest faworytem. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, co będzie, jeśli wygra Le Pen, jej gość komentuje, że to „koniec projektu Europy, który znamy”. - To dużo gorsze, niż wybór Trumpa – uważa były szef MSZ. Grzegorz Schetyna podkreśla, że byłaby to „katastrofalna” decyzja dla Francji, Unii Europejskiej „i dla nas wszystkich”.

- Trzeba dziś szukać nowego pomysłu na współpracę opozycji, by przywołać to, co było najlepsze. Trzeba wygrać wybory w 2023 roku – do Senatu i Sejmu – mówi polityk PO w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany o to, czy koncepcja opozycji totalnej była skuteczna, autor tejże ocenia, że „w jakiś sposób na pewno tak”. - Udało się zbudować relacje po stronie opozycyjnej, wygraliśmy Senat. To też było efektem tego, że starałem się zacementować relacje opozycyjne – tłumaczy gość Beaty Lubeckiej.

Pytany przez słuchacza o to, jakie sankcję na Rosję nałożyłaby PO, gdyby rządziła, były szef partii odpowiada: - Jestem zwolennikiem totalnych sankcji w stosunku do Rosji. Zdaniem Grzegorza Schetyny sankcje powinny objąć również świat sportu. - Rosjanie muszą się czuć dyskomfortowo, jako wykluczeni ze wspólnoty międzynarodowej. W najmniejszej wsi czy w Moskwie muszą wiedzieć, że sankcje są wynikiem wojny – mówi Gość Radia ZET.

„Tusk nie jest sprawczy”

Donald Tusk dalej rozmawia z Komisją Europejską nt. odmrożenia środków na KPO? - Na pewno tak. W zeszłym tygodniu był w Brukseli, tylko on nie jest sprawczy w tym momencie – komentuje były szef polskiej dyplomacji. - Tygodnie temu politycy PiS cieszyli się na korytarzach sejmowych, że pieniądze są odblokowane i 9.04 szefowa KE przyjeżdża do Polski, by to ogłosić. KE wycofała się z tego porozumienia – mówi Schetyna.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, jak Koalicja Obywatelska zagłosuje ws. ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną SN, polityk zapowiada: - Będziemy go poprawiać, by dał gwarancję prawdziwego zlikwidowania Izby i przywrócenia sędziów. Dodaje, że ustawa musi być „prawdziwa”, ponieważ Komisja Europejska nie da się nabrać. - Jeśli tego nie będzie – nie poprzemy – mówi Gość Radia ZET.

- Wzorem funkcjonowania obrony terytorialnej jest to, co jest na Ukrainie. W dobry, racjonalny sposób szkolona do obsługi tych wyrzutni. To wszystko jest bardzo dobrze prowadzone. Jeśli obrona terytorialna ma funkcjonować w Polsce, to niech wzorem będą Ukraińcy – mówi polityk. WOT prywatną armią Macierewicza? - Tak było na początku. Dziś jego prywatna armia zajmuje się zamachem w Smoleńsku – komentuje Schetyna.

RadioZET/MA

C