Zamknij

Jerzy Engel o nowym selekcjonerze: Większości trenerów można przypiąć jakąś łatkę

01.02.2022 07:53

- Większości trenerów i ludzi ze środowiska można przypiąć jakąś łatkę. Nie ma tak, że jeśli się nie będzie grzebało, to czegoś się nie znajdzie – tak Gość Radia ZET Jerzy Engel komentuje relacje nowego selekcjonera reprezentacji Polski Czesława Michniewicza z „Fryzjerem” i słynne już 711 połączeń. Chodzi o korupcję.

Jerzy Engel
fot. RadioZET

To coś, co było 20 lat temu i wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem pierwsza konferencja nowego selekcjonera była źle przeprowadzona i była błędem, przez który cierpi Czesław Michniewicz. Poruszanie przez dziennikarza WP sprawy „Fryzjera” i straszenie przez Michniewicza prokuraturą? - To była najgorsza konferencja selekcjonera, który obejmował narodowa reprezentację – komentuje Engel. Ekspert piłkarski zaznacza, że słuchają tego przecież i kibice, i piłkarze, i całe środowisko. - Ja wyobrażałem sobie, że - podobnie, jak podczas konferencji, kiedy ja obejmowałem stanowisko selekcjonerskie - dziennikarze natchną selekcjonera wielkim optymizmem, puszczą w świat przekaz, że wreszcie mamy selekcjonera, który będzie w stanie zrobić z tą kadrą coś naprawdę fajnego – mówi Gość Radia ZET. Engel dodaje, że PZPN powinien zorganizować dwie konferencje. - Jedną tylko po to, żeby ogłosić wszem i wobec selekcjonera i robi się konferencję wyłącznie o przyszłości i o tym, jak będzie fajnie. Potem można zrobić drugą, by wyjaśnić rzeczy, które interesowały dziennikarzy – ocenia były trener reprezentacji.

Pytany przez Beatę Lubecką o długie podejmowanie decyzji ws. nowego selekcjonera, Jerzy Engel odpowiada, że do Polskiego Związku Piłki Nożnej wpływało wiele CV, przewijały się tam ważne nazwiska więc „trudno było od razu zdecydować, by wszystkich odsunąć na bok i postawić na tego jednego”. - Dopiero wyniki określą to, czy człowiek jest dobrym trenerem dla tej drużyny, czy nie. Wszelkie dywagacje będą do 24 marca, czyli meczu z Rosją. Potem już tylko wyniki będą bronić trenera – mówi Engel. Podkreśla także, że dwa pierwsze mecze są „kolosalnie trudne”, więc będzie potrzebny „optymizm i dobra atmosfera”. Dodaje jednak, że może być z tym ciężko, skoro sami tego optymizmu nie mamy.

Jerzy Engel: Michniewicz jest bardziej kontaktowy, niż Nawałka. Potrafi zrobić atmosferkę

- To człowiek bardzo kontaktowy. Myślę, że jest bardziej kontaktowy, niż Nawałka. Jeśli chodzi o tzw. atmosferkę w zespole, to Michniewicz potrafi to zrobić dobrze. Potrafi przekonać zawodników bliskim sposobem bycia – mówi Jerzy Engel w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem byłego trenera, nowy selekcjoner ma doświadczenie w konfrontacji z rosyjskimi drużynami. - Myślę, że te elementy zadecydowały – dobre rozeznanie jeśli chodzi o rynek rosyjski – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Dopytywany o mecz Polska-Rosja, Engel ocenia, że to bardzo dobry zespół i „trudno myśleć o tym, że pojedziemy tam na spacerek i że ten mecz łatwo wygramy”. - W tym momencie, w jakim jest polska reprezentacja i z takim czasem, jaki selekcjoner będzie miał do pracy z zespołem przed meczem, najważniejsza jest stara, lekarska zasada – nie przeszkadzać – mówi były selekcjoner reprezentacji Polski. - Nie robić nic takiego, co rozmontowałoby zespół wewnętrznie, w co piłkarze by nie uwierzyli przed meczem. Muszą wierzyć, że wyjdą z najlepszym składem i najlepszym ustawieniem – dodaje.

Legia? - To nie jest przypadek, że nagle Legia znalazła się na szarym końcu, inwestując tak duże pieniądze w to, żeby skompletować zespół. Ten zespół był źle skompletowany. Bardzo, bardzo trudny zespół. Mimo tego Michniewicz zdobył mistrzostwo Polski, zagrał bardzo dobre mecze w Pucharach Europejskich – komentuje Gość Radia ZET.

Przesądni trenerzy? - Jest taki przesąd po prostu, że autokar się nie cofa. Po wyjeździe, kiedy jedziemy na mecz nie ma prawa wrócić. Ja też miałem swój płaszcz, w który uwierzyli wszyscy. Taki talizman – mówi Jerzy Engel.

RadioZET/MA