Owsiak: Jeżeli zajdzie potrzeba, to WOŚP może pomóc w walce z koronawirusem

09.03.2020 06:30

- Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to my natychmiast możemy zmienić plany – mówi gość Radia ZET Jerzy Owsiak, pytany o to, czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy może pomóc w walce z koronawirusem. - Możemy chociażby kupić sprzęt, który będzie pomagał w diagnostyce – zapewnia szef WOŚP i dodaje, że nie widzi przeciwwskazań.

Beata Lubecka: Gościem Radia ZET jest Jerzy Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzień dobry.

Jurek Owsiak: Witam serdecznie, cześć, siema.

Szczęśliwy?

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, ale zacznę od podziękowań. Dziękuję wszystkim państwu, że byliście razem z nami, że ten wynik wczoraj, jeszcze raz go pozwolę sobie przeczytać – 186 133 610, 66 zł. Ludzie nas nieraz pytają: „A skąd to 66 groszy?”. To jest stan naszego konta na ostatni dzień lutego i wtedy już zamykamy konto, czekamy jeszcze te kilka dni i wtedy ogłaszamy wynik. Wynik jest rewelacyjny.

Ale spodziewałeś się? Tak zupełnie szczerze.

Nie, nie do końca. Te pieniądze były…

Bo w tamtym roku to było 175 mln.

Tak, plus i w tym była ta ostatnia puszka – 16 mln, ogromna. Czyli te takie jeszcze… Tak naprawdę zebraliśmy bez tej puszki 150 mln zł, bo ta ostatnia puszka wpadła już tak na sam koniec. To nie była…

Co to znaczy „ostatnia puszka”?

Ostatnia puszka tam była dla pana prezydenta Adamowicza. I to był ten taki jeszcze dodatkowy moment. Oczywiście, że te pieniądze są liczone, mamy ten stan konta. Mieliśmy rano, po południu. W pewnym momencie już te pieniądze szły bardzo, bardzo powolutku, ale potem, kiedy zsumowaliśmy wszystkich naszych operatorów, wszystkie SMS-y, które były… szły w naszą stronę, rekordowa zbiórka pieniędzy na Allegro – to jest prawie 15 mln zł…

I to też jest rekord, tak, tak.

…to nagle okazało się, że te pieniądze zaczynają już być… dorównać temu, co było rok temu, a potem coraz wyżej, coraz wyżej. Spytałem się nawet słuchaczy w mojej audycji: „A jak nie będzie rekordu, to czy tort ma być mniejszy?”. A ludzie wszyscy powiedzieli: „Jurek, w ogóle nie pękaj, to nie o to chodzi, czy będzie rekord, fajnie, że byliśmy razem”. Ale przy okazji był rekord.

Był rekord i trzeba jeszcze przypomnieć, że od 2015 roku Polacy dają na WOŚP coraz więcej. To znaczy, że cały czas Polacy ci ufają.

Ale… Dziękuję bardzo, mamy największy procent zaufania, jeżeli chodzi o organizacje pozarządowe, zrobiliśmy badania – 84%. Ale w tych procentach są także takie organizacje jak Budzik, jak Ania Dymna, jak Janka Ochojska, czyli ten model organizacji pozarządowych się sprawdza.

Czyli NGO-sy są sexy?

NGO-sy się trzymają dobrze. Jeżeli dobrze pracują, jeżeli są dotykane swoimi efektami pracy, to są… to jakby ludzie ufają. Jeżeli te pieniądze spadają z nieba, tak jak chociażby Fundacja Polska, która dostała po prostu pieniądze ot tak… My na to musimy mocno zapracować.

Polska Fundacja Narodowa?

Tak, Polska Fundacja Narodowa. I gdzie ciągle trwa taka dyskusja. Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby państwo, czyli te pieniądze budżetowe finansowały…

Dbało o dobrą promocję Polski na świecie, jak najbardziej tak.

O dobrą promocję – absolutnie, jestem za. A ja tutaj powiem, że graliśmy w stu miejscach na całym świecie i myślę, że to jest dopiero promocja, samo wyczytywanie wszystkich miejsc, gdzie graliśmy. To brzmi, jakbyśmy czytali atlas geograficzny. To jest wspaniała wiadomość, bo z tych badań wynika, że Polacy mają zaufanie, dają pieniądze, bo widzą też efekty. Jeżeli siedzisz na łóżku, na którym jest WOŚP, no to to jest najlepsze rozliczenie, nie to, co ja nawet mówię, a to, co ja widzę. A więc Polacy – tak, ufają, chcą z nami grać.

Koronawirus trochę zmienił wasze plany, bo ogłoszenie tych wyników miało być takie, no, huczne, było zaplanowane, na statku, w Szczecinie.

No miało być – wszystkie ręce na pokład. Tak, w Szczecinie.

Jednak trzeba było zweryfikować plany. A czy WOŚP np. może pomagać w walce z koronawirusem? Nie wiem, pytam, czy to jest możliwe.

Ja myślę, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, to my natychmiast możemy zmienić wszystkie plany. Możemy kupić chociażby sprzęt, który będzie pomagał w diagnostyce. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, nie widzę tutaj żadnych przeciwwskazań. Naradzamy się, mówimy. Kiedy zaszła potrzeba, że trzeba było kupić karetkę pilnie dla Szczecina, dla szpitala w Zdrojach, to ta decyzja została podjęta bardzo szybko chcieliśmy tą kartkę w Szczecinie, mówiąc z żaglowca „Kapitana Borchardta”, no ale nie chcieliśmy też większego kłopotu robić. Już tam mają swój kłopot, więc pomyśleliśmy sobie, że nie jedziemy do Szczecina, mówimy o tym w Warszawie. Ale także w Warszawie mówiliśmy już dokładnie, jak te pieniądze chcemy wydać.

No właśnie, jak chcemy te pieniądze wydać? Bo to jest bardzo ważne.

Sale operacyjne, sale zabiegowe, ale to jest taka najnowocześniejsza medycyna, czyli endoskopowa. To jest ta, która nie jest inwazyjna, ta, która wymaga megaurządzeń, megaurządzeń. To są chociażby rezonanse magnetyczne, ale takie z najwyższej półki, to są mikroskopy, które mają już 3D, tą funkcję, że możemy te wszystkie operacje, zabiegi robić niezwykle skutecznie i nowocześnie. Już w maju będziemy kupowali. Neurologia, neurochirurgia, później będzie kardiochirurgia, ogólnie sale chirurgiczne. Już szpitale dostały ankiety, już je wypełniają, czekamy później na powrót tych ankiet, więc my doskonale wiemy, jak te pieniądze wydać.

Kiedy ogłaszałeś wyniki zbiórki, to skrytykowałeś prezydenta Dudę, że podpisał tę ustawę, która zakłada przeznaczanie prawie 2 mld zł na media narodowe z budżetu państwa. To był ten moment, ten czas, żeby o tym mówić?

Ja myślę, że to jest… tak, to jest supermoment, żeby także zająć się tą sprawą, ponieważ…

Ale to nie jest tak, że angażujesz się za bardzo w politykę?

Ale zapytaliśmy się także w tych pytaniach, zapytaliśmy się w tej ankiecie, czy Polacy uważają, że właśnie mamy prawo zabierać głos w ważnych sprawach społecznych, które jakby dotykają także problemów związanych z naszym zdrowiem. 50% powiedziało stanowczo „tak”, 1/3 mówi, że nie. Te 50% to także upoważnia nas, że nie pierwszy raz zabieramy w tych sprawach głos. Tutaj mówimy o 2 mld przeznaczonych na zdrowie. Jeżeli policzymy to sobie z tymi pieniędzmi, które zebraliśmy teraz, to będzie to dawało 1,3 mld zł, te będziemy wydawali, które po 28 latach przeznaczyliśmy na nasze zdrowie i ratowanie życia ludzkiego. 2 miliardy! Na jeden rok!

Ale to znaczy, że prezydent popełnił błąd?

Absolutnie, absolutnie. To w ogóle nie powinien tego podpisywać. Tak naprawdę przy takiej sumie i przy takim przeznaczeniu tych pieniędzy powinno być rozpisane referendum. Referendum kosztuje 100 mln zł, więc żeby zaoszczędzić, to referendum. Proszę spojrzeć…

No ale telewizja to jest potężna machina, która też wymaga potężnych pieniędzy.

Nie, nie, nie. Absolutnie się nie zgodzę. W takim razie mówmy o wydatkach. Telewizja miała zaplanowane wydatki. Też pracujesz w radiu, które ma jakiś budżet. To się nie bierze… On się nie bierze… nie załamuje nagle na początku roku. Mamy początek roku, początek roku i 2 mld zł ma być wpompowane w telewizję państwową, która ma budżet ustalony. W związku z tym proszę nam powiedzieć, co z tymi pieniędzmi zrobiono do tej pory.

No ale prezydent zapowiada, że utworzy specjalny taki Fundusz Medyczny z budżetem prawie 3 mld zł rocznie. Co prawda, nie wiadomo jeszcze, jak to będzie finansowane, ale te pieniądze mają pójść na leczenie pacjentów m.in. z chorobami nowotworowymi i chorobami rzadkimi u dzieci.

To dlaczego nie poszły do tej pory? No to jest mówienie o sumach - to dlaczego nie 3 mld, a 13 mld? To się łatwo mówi. To w takim razie czy pan prezydent nagle przejrzał na oczy i nagle zrozumiał, że te pieniądze są potrzebne w tej dziedzinie medycyny, jaką jest onkologia? To trzeba było dyskusji całego… opozycji, telewizyjnych, dziennikarskich, żeby się o tym dowiedział? Ja się spytałem Polaków na moim Facebooku. Proszę spojrzeć, ile tam jest kliknięć. Ja powiedziałem im: „Jeżeli milion osób kliknie…” – może ambitnie sobie pomyślałem…

Ambitnie.

…to jest to prawo… Ale już u mnie się pojawiały takie kliknięcia, więc jakby wierzę w to, że w ważnych sprawach Polacy się odezwą. Jeżeli teraz będzie milion kliknięć, to jest to… to to daje prawo do dyskusji. Zapytajcie nas, ludzi, rodaków, Polaków, czy te pieniądze są wydane dobrze czy też źle. Facebook...

No ale klamka już zapadła, klamka już zapadła.

Dlaczego zapadła? A dlaczego właśnie mamy powiedzieć, że zapadła. W takim razie dałem drugą propozycję, o której powiedziałem podczas konferencji prasowej – jeżeli biorąc najniższe nasze ubezpieczenie, które płacimy, 600 tam ileś złotych, 620 parę złotych, 16 mln ludzi pracujących w Polsce… Jeżeli teraz my te 2 mld sobie odebrać, to chyba będzie… 120 zł wystarczy ze swojego ZUS odciąć.

Ale to nawołujesz do obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Nie, nawołuję…

Tak!

Nawołuję nie do obywatelskiego nieposłuszeństwa, tylko mówię bardzo wyraźnie, obrazowo, obrazowo, obrazkami. Pan prezydent pracuje długopisem, już tak mówiąc, jak memy mówią, ponieważ podpisuje często ustawy, z którymi… które budzą ogromne kontrowersje z naszej strony. Podpisał ustawę o nierozdzielaniu finansowania geriatrii. Uważam, że bardzo zły podpis. Teraz są 2 mld, które mogły być przeznaczone na zdrowie. To nie prezydent, moim zdaniem, nie funkcja ważnej osoby, jaką jest prezydent 40-milionowego kraju, ma decydować, czy telewizja ma mieć pieniądze czy też nie. To się w ogóle powinno w innych… na innych płaszczyznach rozgrywać. Rozgrzana dyskusja do czerwoności. W związku z tym, jeżeli teraz obrazowo państwu zdałem sprawę, że 125 zł jeżeli nie zapłacimy, to sobie odbierzemy te 2 mld, które zostały wrzucone na jeden rok. Proszę sobie zdawać sprawę – na jeden rok. W ciągu 5 lat ustawa mówi o 10 mld zł. Czy ta telewizja będzie mi pokazywała codziennie koncert Rolling Stonesów na przykład? Bo ja ich bardzo lubię. Nie, nie będzie tego pokazywała i też mówiłem o tym. Panie prezydencie, telewizja nie leczy. Nie leczy, to jest nieprawda. Telewizja ma bawić, niech to robi jak najlepiej, jak najlepiej, ale nie leczy. To jest bzdura, którą usłyszałem niestety, kiedy motywowano, jak te pieniądze wydać. Tak, powinna być narodowa dyskusja na ten temat.

I tu stawiamy wielokropek, ale to nie znaczy, że Jerzy Owsiak się z nami rozstaje, nie. Jerzy Owsiak z nami zostaje. Jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl. Zapraszam.

„Wycofałem się z WOŚP rok temu, bo chciałem być do dyspozycji prokuratury. Ale do tej pory nikt mnie o nic nie zapytał. Nikt z WOŚP nie był przesłuchiwany”

- Nigdy nikt z prokuratury nie zapytał nas o cokolwiek związanego z tym koncertem. W ogóle nikt nawet nie zadał pytania. Nikt z WOŚP nie był przesłuchiwany – mówi Jerzy Owsiak, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o ubiegłoroczny gdański finał, podczas którego został zaatakowany Paweł Adamowicz. - Mieli prawo zapytać nas, jak organizujemy takie finały, jaki był nasz kontakt z organizatorami – podkreśla szef WOŚP. - Stąd była moja decyzja rok temu o wycofaniu się z pracy w Fundacji, żeby być do dyspozycji chociażby prokuratury. Ale nikt po dziś o nic nas nie zapytał – komentuje Owsiak. Dodaje, że jako obywatel chciałby wiedzieć, co dzieje się teraz z zabójcą prezydenta Gdańska, jakie są zarzuty i na jakim etapie jest ta sprawa.

Debata w Senacie nt. psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej? – Absolutnie jest w stanie zapaści. Senat to jest to miejsce, w którym składane propozycje mogą dostać jakiegoś rozpędu. Jesteśmy u samego źródła podejmowania decyzji – tłumaczy gość Radia ZET. – Zaprosiliśmy kilka osób – np. prezesa Towarzystwa Psychiatrycznego, jest pan marszałek, jest ja… Reszta to będą obserwatorzy. Będziemy mieli ze sobą raporty – mówi Owsiak.

Kurtka Bogusława Lindy? – Poszła za ponad 100 tysięcy złotych! Nie mam tu telefonu, ale znalazłbym SMS: „Boguś! To jest nieprawdopodobne! Chyba możecie wykupić cały bazar z Kielcach. Ja go pytałem skąd ta kurtka, to powiedział: Aaa, kupiona na bazarze w Kielcach – opowiada szef Orkiestry.

- Krytyka jest ważna. Zbieranie w niebiańskiej atmosferze jest nieprawdą. Chociaż z badań, które zrobiliśmy wynika, że wyborcy PiS-u bardzo nas popierają. Okazało się, że jest po równo. Można powiedzieć, że 50 proc. wyborców PiS-u czy opozycji absolutnie nas akceptuje i gra razem z nami – mówi Jerzy Owsiak.

Pytany o to, kiedy WOŚP będzie się przygotowywał do kolejnego finału, odpowiada, że na jesieni.

RADIOZET/MA