Zamknij

Minister Bortniczuk zapewnia: Obiekty sportowe będą objęte ochroną państwa

04.11.2022 07:53

- Mogę zapewnić Polaków, że jako minister sportu zadbałem o to, aby w ustawach chroniących odbiorców energii w Polsce, obiekty związane z kulturą fizyczną będą objęte ochroną państwa – mówi Gość Radia ZET Kamil Bortniczuk.

Kamil Bortniczuk
fot. Radio ZET

Zimniejsza woda w basenach, przekładane mecze? Minister sportu podkreśla, że robi wszystko, by ograniczenia nie dotknęły młodzieży. - Wszystkie obiekty związane z kulturą fizyczną objęliśmy zamrożeniami cen prądu. Podwyżki nie będą tak duże, jak twierdzą samorządowcy. Cena energii na poziomie prawie 79 groszy za kilowatogodzinę, a nie 4 złotych. Ceny są w większości przez samorządy do uniesienia – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.

Kamil Bortniczuk zapowiada również, że zrobi wszystko, by obiekty związane ze sportem, obiekty skierowane do młodzieży, obiekty sportowe przy polskich szkołach „podlegały oszczędnościom w ostatnim rzędzie”.

Minister sportu o Polskim Związku Tenisowym: Będziemy naciskać. Prezes? Na jego miejscu zawiesiłbym działalność  

- Podjąłem działania kontrolne, związane ze sprawdzeniem czy został wdrożony kodeks etyki w Związku Tenisowym, który miałby przeciwdziałać przemocy. Jesteśmy w trakcie badania i już wiem, że kodeks nie został wdrożony – mówi Gość Radia ZET Kamil Bortniczuk. To pokłosie sprawy prezesa Polskiego Związku Tenisowego, który według doniesień Onetu miał dopuszczać się przemocy wobec rodziny i zawodniczek. - Dałem bardzo krótki termin na odpowiedź i będziemy naciskać by jak najszybciej ta sprawa została wyjaśniona – zapowiada minister sportu.

Dodaje jednak, że doniesienia te to jeszcze nie powód, by minister mógł reagować bardzo agresywnie w stosunku do Związku. - Rozmawiałem stanowczo w panem prezesem. Jestem z nim w codziennym kontakcie. Zdecydował się skierować sprawę do sądu, przeciwko dziennikarzom Onetu – zdradza Gość Radia ZET. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, jak powinien postąpić prezes Mirosław Skrzypczyński, Kamil Bortniczuk odpowiada: - Na jego miejscu skierowałbym sprawę do sądu, jeśli czułbym się poszkodowany, być może dla dobra dyscypliny sam podjąłbym decyzję, by zawiesić się w funkcji prezesa, dla czystości oceny.

Minister sportu o Katarze: Bojkotowanie nie jest rozwiązaniem. Niech Rosjanie oglądają i przypominają sobie, dlaczego ich tam nie ma

- Oczywiście, że Polska nie będzie bojkotować Mistrzostw Świata. Jedziemy do Kataru i będziemy walczyć o jak najlepszy wynik sportowy. Do bojkotu mógłbym wzywać, gdyby przychodziło nam grać z reprezentacją Rosji – komentuje minister sportu Kamil Bortniczuk, pytany o to, czy nie powinniśmy bojkotować MŚ ze względu na współpracę FIFY z Rosją. FIFA sprzedała rosyjskiej stacji MatchTV prawa telewizyjne do mundialu. - My, jako ministrowie sportu – 40 państw „naszej cywilizacji” – nawoływaliśmy, by praw do transmisji TV z największych imprez nie sprzedawać Rosji. Ale nie jest rozwiązaniem bojkotowanie takich imprez – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem „chociażby dlatego, że na bandach w trakcie meczów wyświetlane są hasła pokojowe”. - To też forma docierania do rosyjskiego społeczeństwa. A Rosji tam nie ma – podkreśla minister sportu. - Niech Rosjanie oglądają ten sport, bez ich reprezentantów i niech przy każdej transmisji przypominają sobie, dlaczego Rosjan tam nie ma – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego.

Kamil Bortniczuk zdradza również, że wczorajszy mecz Lech Poznań-Villarreal spędził u boku selekcjonera reprezentacji. 11 na Katar? - Dużo o tym rozmawialiśmy. Rozmowa się kleiła. Możemy być pewni, że miejsce w kadrze, w samolocie do Kataru wywalczył sobie Michał Skóraś – zdradza minister sportu.

Tusk harata w gałę lepiej, niż Kaczyński? Krótka piłka: Myślę, że tak

- Robert Lewandowski zrobił błąd życia przechodząc z lepszego Bayernu do gorszej Barcelony? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie - odpowiada Kamil Bortniczuk.

- Donald Tusk harata w gałę lepiej, niż Jarosław Kaczyński? – pyta prowadzący.

- Nie widziałem ani jednego, ani drugiego…. – komentuje minister.

- Tak czy nie?! – dopytuje gospodarz programu.

- Myślę, że tak – przyznaje Gość Radia ZET.

- Zdradziłem Jarosława Gowina, ale taka jest polityka? – pyta dziennikarz.

- Nie. To Gowin zdradził ideały, z którymi szliśmy do polityki – ocenia polityk.

- Jestem najlepszym ministrem sportu ostatnich lat? – pyta Rymanowski.

- Nie wiem, nie mnie oceniać – komentuje Bortniczuk.

- Jeśli Polacy nie wyjdą w Katarze z grupy – podam się do dymisji? – pyta prowadzący.

- Nie – zapowiada gość Bogdana Rymanowskiego.

Minister o IO w Polsce: Kiedyś trzeba zacząć siać, żeby zebrać

Prawo do organizacji Igrzysk Olimpijskich? - Jesteśmy na takim poziomie rozwoju, że absolutnie powinniśmy mówić otwarcie, że jako państwo za jakiś czas powinniśmy wziąć na siebie ten honor i ciężar – uważa minister sportu i turystki. Podkreśla, że chodzi o – najwcześniej – 2036 rok. - Jesteśmy dziś bardziej rozwiniętym krajem, jeśli chodzi np. o PKB, niż Hiszpania w roku 1992 lub Grecja w roku 2000 – komentuje Kamil Bortniczuk. Zdaniem ministra „mamy w Polsce za dużo kompleksów i wynika to z lat 90., z trudnym przemian, pewnej prasy”. - Naszemu pokoleniu wmówiono, że szczytem naszych marzeń powinna być praca u Niemca, a jak jeszcze pozwoli nam spać w domu, a nie w stajni, to powinniśmy Bogu dziękować. Tak nie jest. Jesteśmy po Chinach drugim krajem, jeśli chodzi o skumulowany wzrost gospodarczy – podkreśla Gość Radia ZET. Zdaniem Bortniczuka „kiedyś trzeba zacząć mówić o Igrzyskach Olimpijskich w Polsce, kiedyś trzeba zacząć siać, żeby zebrać”.

Kamil Bortniczuk: Niektórzy sędziowie poszli na wojnę z rządem i politykują

- Szukamy odpowiedniej formy prawnej, jak ochronić samorządowców, którzy niezgodnie z prawem są w Polsce skazywani. Samorządowcy nie zrobili nic złego. Odpowiedzieli na apel władz państwowych, by w terminie konstytucyjnym można było przeprowadzić wybory prezydenckie – mówi Gość Radia ZET Kamil Bortniczuk, pytany w internetowej części programu o abolicję dla samorządowców w sprawie tzw. wyborów kopertowych. Zdaniem polityka Republikanów, samorządowcy absolutnie nie powinni ponosić za to konsekwencji. - Dochodzi do skandalicznej próby anarchizacji polskiego państwa. Niektórzy sędziowie dopuszczają tzw. subsydiarne akty oskarżenia, pochodzące od watchdogów, którzy co do zasady nie są stroną i nie powinni mieć takich uprawnień – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Bortniczuk dodaje, że samorządowcy działali w dobrej wierze i nie wyobraża sobie, by mieli odpowiadać dziś karnie, „szczególnie, że sądy wydają wyroki z pogwałceniem procedury kodeksu postępowania”. - Niektórzy sędziowie poszli na wojnę z rządem i politykują – uważa polityk koalicji rządzącej.

KPO? „Pieniędzy nie ma, bo UE działa poza prawem. Czasem trzeba zrobić krok wstecz”

- Jakbym miał odpowiedzieć krótko, to odpowiedziałbym, że pieniędzy nie ma, bo Unia Europejska działa poza prawem w tej sprawie – uważa Gość Radia ZET Kamil Bortniczuk. - Powinniśmy szukać rozwiązania, jak doprowadzić, by UE zaczęła działać w prawie – dodaje. Polska kontra Unia? - W relacjach z UE musimy być mądrzy. Czasami trzeba zrobić krok wstecz, żeby osiągnąć swoje cele – ocenia polityk. Jego zdaniem co do zasady, jako kraj, który szanuje Unię, powinniśmy być liderem zmian w UE.

Pytany przez słuchacza o podstawę stypendium sportowego, która od co najmniej 2010 roku wynosi 2 300 złotych, minister sportu zapowiada: - Spróbujemy w 2023 roku, biorąc pod uwagę znacznie większy budżet, zwaloryzować tego typu świadczenia i szereg innych.

Kamil Bortniczuk był również pytany o Łukasza Mejzę. - Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, by współpracować, ponieważ większość okresów była związana z atakami medialnymi, które spadły na Łukasza – odpowiada minister. Podkreśla, że „do czasu, aż sprawy się nie zakończą, planów powrotu do rządu nie ma”. - Każdy ma prawo budować swój wizerunek jak uznaje za słuszne. Social media są ważne, żyjemy w takich czasach. Ja mam inny styl funkcjonowania w polityce, Łukasz Mejza ma inny – komentuje Bortniczuk.

Ujawnianie afer przez dziennikarzy? - W przypadku niektórych dziennikarzy mam wątpliwość, czy nie posuwają się za daleko w niezdrowej podniecie tematem, który wykryli – mówi Gość Radia ZET.

„Mamy trenera, który lepiej sobie radzi z lepszymi rywalami. Jest zadaniowcem”

Meksyk, Arabia Saudyjska, Argentyna? - Grupa wcale nie taka łatwa. Największym zaskoczeniem będzie Arabia i to wcale nie będzie łatwy mecz. Kluczowy mecz z Meksykiem – mówi minister sportu. Jego zdaniem wyjście z grupy będzie już sukcesem, z perspektywy naszych ostatnich występów. - Mamy trenera, który jest zadaniowcem. Potrafi przygotować drużynę pod konkretnego przeciwnika, przygotowanie taktyczne. Co do zasady świetnie sobie radzi z lepszymi rywalami – ocenia minister sportu, pytany o Czesława Michniewicza. Dodaje, że osobiście obawia się meczu z Arabią Saudyjską. - Jestem przekonany, że z Meksykiem poradzimy sobie nie najgorzej i oczekiwałbym niespodzianki w meczu z Argentyną – komentuje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA