Zamknij

Tomasz Siemoniak: Tusk powinien wrócić. PO i opozycji szkodzą ciągłe spekulacje

02.06.2021 06:15
Tomasz Siemoniak
fot. RadioZET

- Jak wróci, to po prostu wróci do krajowej polityki. Uważam, że powinien. Brakuje go. Choć znając go, doskonale wiem, że nie lubi, jak ktoś inny pisze mu scenariusze – mówi w Radiu ZET wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, pytany o powrót Donalda Tuska.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o pojawiające się informacje, jakoby były premier miał startować w wyborach uzupełniających do Senatu, a potem zostać jego marszałkiem, Gość Radia ZET odpowiada, że słyszał o takim scenariuszu od ludzi, którzy „bardzo dobrze mu życzą”. - Nie jest to wyssane z palca – dodaje wiceszef Platformy. Siemoniak jednak nie wyobraża sobie, żeby były premier miał wracać taką drogą. - On tego nie potrzebuje. Nie musi udowadniać w jakichś uzupełniających wyborach do Senatu, że ma mandat do prowadzenia krajowej polityki – komentuje były wicepremier.

Dopytywany, czy to prawda, że Donald Tusk ma czas do końca czerwca, by zastanowić się nad takim scenariuszem, Gość Radia ZET odpowiada: - To śmieszne, jeśli ktoś myśli, że można mu powiedzieć: słuchaj, zastanów się do końca czerwca. Jego zdaniem były premier ma taką pozycję, że zrobi, co będzie uważał. Siemoniak podkreśla, że dobrze byłoby, żeby Tusk wrócił, ale dodaje: - Trochę mnie męczą ciągłe spekulacje.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, PO i opozycji szkodzą takie nieustanne spekulacje. - To takie przekonanie, że my już nic nie musimy robić, po prostu czekajmy na tego Tuska. A jak nie wróci, to co? Czyja wina będzie? – mówi gość Beaty Lubeckiej.

Tomasz Siemoniak o senatorach KO: Największa kara już ich spotkała. To jak nie strzelić karnego w meczu o wszystko

- To w gestii władz klubu i one podejmą decyzję. Największa kara już ich spotkała – przetoczyła się przez nich fala potępienia i złości – mówi Gość Radia ZET Tomasz Siemoniak, pytany w internetowej części programu o konsekwencje wobec senatorów Koalicji Obywatelskiej, za głosowanie ws. Funduszu Odbudowy. - Znam dobrze obydwu i uważam, że to nie jest kwestia kary finansowej czy nagany, najgorsze już ich spotkało. Popełnić tak ogromny błąd, w tak ważne sytuacji to straszliwe. To jak nie strzelić karnego w ostatniej minucie meczu, który decyduje o wszystkim – komentuje wiceprzewodniczący PO.

„Obóz władzy jest jeszcze za silny i za bardzo scalony”

Pytany o utworzenie rządu technicznego, Siemoniak odpowiada, że od początku był sceptyczny. – Uważałem i uważam, że obóz władzy, mimo pęknięć, emocji, nerwów, przepychanek jeszcze jest za silny i za bardzo scalony i nikt nie ma tam interesu, żeby ten obóz rozrywać – komentuje polityk. Jego zdaniem, rok przed wyborami parlamentarnymi „będziemy świadkami bardzo dramatycznych wydarzeń w obozie rządzącym”. - Będzie to samo, co działo się w AWS-ie, czy SLD – dodaje gość Beaty Lubeckiej.  - Widać, że te partie nie mogą już na siebie patrzeć – ocenia.

- Deklaracja ideowa jest gotowa od jakiegoś czasu, ale przewodniczący chce ją najpierw skierować na posiedzenie zarządu – odpowiada Tomasz Siemoniak, który jest odpowiedzialny za stworzenie tego dokumentu. - Zapewne przyjmiemy ją formalnie we wrześniu lub październiku - zapowiada. Wiceszef Platformy zapewnia, że „tekst jest gotowy, jest bardzo dobry i bardzo szeroki”.

"Nie może być tak, że organy państwowe nawzajem się okładają i atakują"

- Wypowiedzi Kaczyńskiego brzmią dziś fatalnie, bo najpierw bronił Banasia, potem próbowali go nastraszyć, żeby zrezygnował. Potem wszystkie akcje, typu 6:00 rano, sprawdzanie, czy syn żyje, dręczenie, prześladowanie – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem Jarosław Kaczyński przekracza granice. - Nie może być tak, że organy państwowe nawzajem się okładają i atakują. Pewnie prokuratura nic z tym nie zrobi, ale sygnał polityczny Banasia jest taki: prezesie, ja się ciebie nie boję – odpowiada, pytany o zawiadomienie do prokuratury na Jarosława Kaczyńskiego. Dodaje: - To niesłychane, że prezes NIK podaje do prokuratury wicepremiera rządu. - Jakby ktoś nam 10 lat temu powiedział, że taka sytuacja może mieć miejsce, to mógłby to być tylko prima aprilis – komentuje wiceszef PO.

"Nie ma wstydu"

Powrót Janusza Cieszyńskiego, jako ministra od cyfryzacji? - Nie ma wstydu. Elementarna przyzwoitość nakazywałaby, że ludzie, którzy kojarzą się z dwuznacznymi sytuacjami, handlarzami bronią, respiratorami, nie powinni obejmować wysokich stanowisk – mówi Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem „wszelkie standardy są deptane”.  

Czy Ireneusz Raś i Paweł Zalewski mają szansę na powrót do PO? - Oczywiście, że tak. Zajmie się nimi sąd koleżeński. Sąd w pewnych przypadkach przychylał się, by cofnąć takie decyzje. Wszystko zależy od samych zainteresowanych, czy zechcą wycofać się i przeprosić za swoje sformułowania – mówi Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA