Zamknij

Radziwiłł: Obsada szpitali tymczasowych to wyzwanie. Wezwania dostarcza policja

16.03.2021 06:55
Konstanty Radziwiłł
fot. RadioZET

- Tam, gdzie to jest możliwe, zaapelowaliśmy o wstrzymanie - prawdopodobnie na kilka tygodni - planowych działań służby zdrowia, żeby zrobić miejsce dla tych, którzy wymagają pilnie leczenia – mówi Gość Radia ZET, wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy wstrzymanie planowej działalności szpitali nie jest niebezpieczne dla pacjentów i czy nie grozi kolejnymi zgonami, wojewoda odpowiada, że „tak, oczywiście, dlatego to wyzwanie, żeby pogodzić interesy i bezpieczeństwo jednych i drugich”. - Są sytuacje, w których musimy wybierać [któremu pacjentowi pomóc – red.] i taką właśnie mamy teraz – komentuje były minister zdrowia. Radziwiłł zaznacza, że jeżeli ktoś ma ciężkie, covidowe zapalenie płuc, to wymaga pomocy natychmiast, a jeżeli ktoś ma do zrobienia zabieg planowy, to można z tym poczekać tydzień, dwa, lub czasem trochę dłużej. Dopytywany o to, czy faktycznie NFZ kontroluje szpitale, czy przypadkiem nie wykonują zabiegów planowych, Gość Radia ZET odpowiada, że z całą pewnością nie ma zakazu wykonywania zabiegów, ale dodaje: - Stoimy wobec wyzwania, żeby patrzeć na priorytety.

Kryzys kadrowy w szpitalach na Mazowszu? - Wyzwaniem jest obsada lekarska, pielęgniarska, innych profesjonalistów medycznych w szpitalach tymczasowych – mówi wojewoda mazowiecki. Wyjaśnia, że w tej chwili prawie 3 tys. osób w woj. mazowieckim choruje na koronawirusa. - I to takich, które wymagają położenia do szpitala, no i ich trzeba jakoś pomieścić w szpitalach, nie naruszając bezpieczeństwa pozostałych – komentuje Konstanty Radziwiłł.

Dopytywany o to, czy to prawda, że policja rozwozi nakazy administracyjne lekarzom i pielęgniarkom, były minister zdrowia odpowiada, że tak i dodaje, że chodzi o obsadę do szpitali tymczasowych. - Ostatnie dni to bardzo intensywna akcja zapewniania personelu do tzw. Szpitala Południowego – mówi Radziwiłł. Jego zdaniem miasto nie ułatwia sprawy. - Pozyskaliśmy ponad 800 osób i na bieżąco do szpitala na Solcu przesyłaliśmy wielokrotnie dane o osobach, które zgłosiły się do pracy. Te maile nie były nawet otwierane. Bardzo mi przykro. Zwróciłem się więc do wszystkich szpitali warszawskich i do prezydenta miasta, żeby każdy szpital „oddał” 5 lekarzy i 10 pielęgniarek na Szpital Południowy. Co się okazało? Dostałem propozycję 2 pielęgniarek, z jednego szpitala. To cały wysiłek miasta – opowiada Konstanty Radziwiłł. - Zacząłem kierować lekarzy i pielęgniarki z rejestrów, bo nie mam innych zasobów. Skierowania mobilizacyjne, zgodnie z przepisami, dostarcza do domów lekarzy i pielęgniarek policja. Takie są zasady. A kto ma dostarczać? – wyjaśnia Gość Radia ZET.

Wojewoda mazowiecki o Szpitalu Południowym: Skierowałem ok. 50 lekarzy i pielęgniarek. Mam nadzieję, że przynajmniej część tam dotarła

- Skierowałem do Szpitala Południowego ok. 50 lekarzy i mniej więcej tyle samo pielęgniarek. Mam nadzieję, że przynajmniej część tych osób dotarła na miejsce – mówi Gość Radia ZET Konstanty Radziwiłł w internetowej części programu. - W Szpitalu Południowym sfinansowaliśmy i wyposażyliśmy 300 miejsc dla pacjentów covidowych a w tej chwili jest ich udostępnionych 76 a pacjentów na razie w ogóle przyjęto poniżej 50 – dodaje wojewoda mazowiecki. Tłumaczy w rozmowie z Beatą Lubecką, że prosił o pomoc dyrektorów szpitali, władze Warszawy, ale nie zaowocowało to „jakimiś wielkimi rezultatami”. - Dofinansowaliśmy Szpital Południowy kwotą ponad 25 mln złotych a oprócz tego sprzętem o wielomilionowej wartości – 300 łóżek, 80 kardiomonitorów, 80 respiratorów i cała masa drobnego sprzętu. To wszystko z Agencji Rezerw Materiałowych – wylicza wojewoda.

Pytany przez słuchacza o sformułowanie dotyczycące wyjeżdżających z Polski lekarzy – „niech jadą” – którego użyła posłanka PiS, były minister zdrowia odpowiada: - Nie ja to powiedziałem, to było wiele lat temu powiedziane, to nie były szczęśliwe słowa. - Nigdy w życiu bym tak nie powiedział. W Polsce potrzeba lekarzy i pielęgniarek – zapewnia Radziwiłł.

- Są próby pozyskania lekarzy z zagranicy, ale to nie są takie liczby, który by wystarczyły. Na terenie Mazowsza, na 30 tys. wszystkich lekarzy, powstało nieco ponad 600 miejsc w szpitalach tymczasowych – mówi Gość Radia ZET.

Szpital w Radomiu? "Ruszy jutro albo pojutrze"

Dopytywany o szpital w Radomiu, wojewoda mazowiecki odpowiada, że miejsce jest prawie gotowe. Kiedy ruszy? - Być może jutro, może pojutrze, żeby pierwszych pacjentów przyjąć jeszcze w tym tygodniu – zapowiada. - Są bardzo intensywne prace, jakość współpracy jest zupełnie inna w ostatnich dniach – mówi po wymianie dyrektora placówki.

Radziwiłł: 21 mln maseczek dla Mazowsza

"282 łóżka zajęte na Stadionie Narodowym"

Pytany o szpital na Stadionie Narodowym odpowiada, że na dziś łóżek udostępnionych jest 313, 282 są zajęte. - Jest również 16 osób na respiratorach. W miarę potrzeby, reagujemy modułami. Jak wypełnia się liczba miejsc, to dokłada się 28 – dodaje. - Jeśli będzie trzeba, to będziemy powiększać zasoby na Stadionie Narodowym – zapowiada wojewoda.

- Dzięki temu, że jestem na tej funkcji, nie tylko podejmuję decyzje, ale biorę aktywny udział w konsultowaniu decyzji, które są prowadzane w całej Polsce. Myślę, że nie tylko staram się, ale dobrze służę ojczyźnie na tym stanowisku – mówi Konstanty Radziwiłł.

RADIOZET/MA