Zamknij

Krzysztof Kwiatkowski: Nie chcemy utłuc kaściaka. Chcemy, żeby była sprawiedliwość

02.06.2022 06:46
Krzysztof Kwiatkowski
fot. RadioZET

- Odetchnąłem z ulgą. Cieszę się. Cała sytuacja karczemnej awantury, niczym nieuzasadnionej, głęboko idiotycznego konfliktu na linii PiS i Solidarna Polska z Komisją Europejską to była rzecz wołająca o pomstę do nieba – tak senator Krzysztof Kwiatkowski komentuje akceptację polskiego KPO.

Gość Radia ZET dodaje: - Czemu Polacy mają być gorszymi obywatelami, niż wszyscy pozostali obywatele państw UE? Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, kiedy pierwsze pieniądze trafią do Polski, były minister sprawiedliwości analizuje: - Zakładam, że 17 czerwca rada ministrów finansów UE zatwierdzi pozytywną opinię KE do naszego planu i wtedy pierwsza wypłata będzie mogła nastąpić najszybciej jesienią tego roku. Senator podkreśla jednak, że pieniądze nie będą uruchomione, jeśli rząd do tego czasu nie zrealizuje „kamieni milowych”.

Poprawki Senatu do prezydenckiego projektu dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego? - W ten elegancki, ale skuteczny sposób rozwiązaliśmy wszystkie problemy – komentuje szef senackiej Komisji Ustawodawczej. Krzysztof Kwiatkowski tłumaczy, że „nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej musi w ciągu miesiąca zająć się wszystkimi rozstrzygnięciami i tam, gdzie doszło do złamania prawa, to postępowanie dyscyplinarne musi zostać zakończone a łamiący prawo musi ponieść odpowiedzialność”. Kolejne rozwiązanie dotyczy losowania sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej. - Jeśli KE wskazywała budzący wątpliwości wybór części członków KRS, to my wpisujemy, że tego losowania sędziów dokonuje się spośród tych, którzy mają 7-letni staż w Sądzie Najwyższym. Wtedy eliminujemy wszystkich tych, przy których była wątpliwość – wyjaśnia były minister sprawiedliwości. Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że za poprawkami głosowali również senatorowie PiS. - Cieszę się, że nasze argumenty trafiły do senatorów PiS. To może być jaskółka, że senatorowie nas słuchali. Ale nasz głos mógł nie dotrzeć do prezesa na Nowogrodzką. Trochę się tego obawiam – mówi Kwiatkowski.

- Nie chcemy utłuc kaściaka. Chcemy, żeby w Polsce była sprawiedliwość, żeby sędziowie orzekali bez politycznych nacisków, a my, jako obywatele, żebyśmy mieli przekonanie, że oni rozstrzygają sprawy, nie bojąc się, że ktoś im wszcznie postępowanie dyscyplinarne – zapewnia gość Beaty Lubeckiej.

Pytany o dzisiejszą wizytę szefowej Komisji Europejskiej w Polsce, Krzysztof Kwiatkowski odpowiada: - Chciałbym usłyszeć, że praworządność i pieniądze można pogodzić, że wbrew temu, co mówił rząd, w tym zakresie nie ma sporu.

Gość Radia ZET obawia się, że w przypadku realizacji porozumienia z Komisją Europejską i jej warunków, polski rząd zachowa się „jak zwykle”. - Rząd powie, że „my chcieliśmy, ale oni [sędziowie – red.] są tak niezależni, że nas nie słuchają, nie realizują naszych uzgodnień z KE – uważa Kwiatkowski.

KRS upolityczniona? - Ma wirylistów, osoby, które są z automatu, minister sprawiedliwości, I prezes SN, prezes NSA. Ma reprezentację parlamentarną – wymienia Gość Radia ZET. Jego zdaniem grzechem pierworodnym jest zmiana zasady wyboru części reprezentacji sędziowskiej. - Moją ulubioną nominacją była nominacja do Naczelnego Sądu Administracyjnego prawnika, który kilka lat wcześniej był stewardem w liniach lotniczych. Kandydat wysokich lotów. Nie skończył aplikacji prawniczej, był na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, korzystając z wytrychu, że w uzasadnionych wypadkach można odejść od względów formalnych. Miał atuty – był bliskim współpracownikiem jednego z wiceministrów – opowiada Kwiatkowski.

Krzysztof Kwiatkowski o działaniach prokuratury: Kuriozalne. Co to jest?!

- Oczywiście, że nie powinien. Co to jest?! Przepisy w innych krajach dopuszczają takie sytuacje – mówi były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, czy prokurator powinien ścigać osoby tej samej płci, które zawarły związek małżeński poza granicami kraju. Sprawa dotyczy Jakuba i Dawida, którzy 5 lat temu pobrali się na Maderze, a teraz otrzymali pismo od prokuratora. - To kuriozalne. Jestem ciekaw, w oparciu o jakie przepisy prokurator wszczął postępowanie. Natychmiast powinno być zakończone. Ze stwierdzeniem, że nie było podstaw prawnych do jego prowadzenia – uważa Krzysztof Kwiatkowski. Jego zdaniem i tak osobom LGBT dajemy odczuć, że są gorsi. - Nie wtrącajmy się w ich życie. Niech układają je tak, jak uważają. Nie łamią przepisów prawa, nie robią nikomu krzywdy. Zostawmy ich w spokoju – apeluje gość Beaty Lubeckiej. Kwiatkowski ma nadzieje, że w Polsce uda się szybko wprowadzić takie regulacje, że osoby LGBT będą mogły tutaj układać sobie życie, a nie poza granicami kraju. - Jestem za natychmiastowym przyjęciem ustawy o związkach partnerskich. To pierwszy krok. Potem będziemy rozmawiać o kolejnych – mówi Gość Radia ZET.

Szybkość postępowań? - Kiedy ja odchodziłem z funkcji ministra sprawiedliwości w 2011 roku i spojrzałem dziś na statystyki, ile dziś obywatel czeka na rozstrzygnięcie swojej sprawy, to jest to 2 razy dłużej – mówi senator.

- Mam prośbę do premiera i jego współpracowników: nie bierzcie się za reformowanie sprawiedliwości. Przyjmijcie dobre podpowiedzi, jak poprawki senackie tych, którzy naprawdę chcą tę sytuację uporządkować – apeluje Krzysztof Kwiatkowski.

RadioZET/MA

C