Zamknij

Krzysztof Śmiszek: KE powinna stworzyć fundusz dla Polski - 500 euro na uchodźcę

24.03.2022 06:00
Krzysztof Śmiszek
fot. RadioZET

- Mamy święte prawo oczekiwać od Unii Europejskiej, za pomocą inicjatywy polskiego rządu, żeby dostać na każdego uchodźcę 500 euro miesięcznie, by dać tym ludziom coś do jedzenia, podstawowe produkty, zabezpieczyć mieszkanie – mówi Gość Radia ZET, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Jego zdaniem mamy prawo oczekiwać, że wspólnota wstawi się za nami, ponieważ „nie ma dziś nic ważniejszego, niż uwspólnotowienie problemu uchodźczego na terenie UE”. - Rząd powinien wystąpić do Komisji Europejskiej o natychmiastowe stworzenie specjalnego funduszu wsparcia dla Polski, w celu rozwiązania kryzysu uchodźczego – uważa polityk. Śmiszek zaznacza, że nie chce „hejtować” rządu za to, co robi ws. uchodźców, ale pora wykorzystać możliwości Unii Europejskiej. - Są tam pewne procedury, które można zapożyczyć od doświadczonych agencji unijnych, które od lat zajmują się kwestiami uchodźczymi – proponuje gość Beaty Lubeckiej. - Dlaczego w przeciwieństwie do Rumunii, która już wystąpiła do unijnej agencji ds. azylu o wsparcie, pieniądze, ludzi, Polska uważa, że poradzi sobie sama? Nie, nie poradzi sobie. Mamy prawo oczekiwać od UE, że dostarczy pomocy w różnej postaci – dodaje Krzysztof Śmiszek.

Dopytywany o likwidację Izby Dyscyplinarnej SN, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy odpowiada, że jego klub będzie głosował za swoim projektem, którego sam jest autorem. - Lewica złoży wnioski o odrzucenie 3 prawicowych projektów – prezydenckiego, pisowskiego i ziobrowskiego. Mamy swoje projekty, które są najlepsze – podkreśla. Śmiszek ocenia, że projekt Andrzeja Dudy, projekt PiS oraz projekt Zbigniewa Ziobro nie rozwiązują podstawowego problemu. - Nie jest problemem dla UE i praworządności istnienie Izby. Problem, kto tam zasiada – komentuje Gość Radia ZET. – Projekt prezydent jest do kitu – ocenia polityk i dodaje, że jeśli przejdzie, to trzeba będzie go poprawiać. Śmiszek zapowiada, że Lewica ma już przygotowane poprawki, „które w jakiś sposób, minimalny naprawiają ten stan rzeczy, który mamy dziś w Polsce”. - Nie ma dziś niczego ważniejszego dla demokracji, bezpieczeństwa, obywateli, niż sędzia, który może niezawiśle wydawać swoje wyroki – podkreśla Gość Radia ZET.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o unijne środki na Krajowy Plan Odbudowy, Krzysztof Śmiszek odpowiada, że „nawet jeśli KE chciałaby wypchnąć sprawę Polski, bo są ważniejsze rzeczy, niż bujanie się z Polską i Węgrami, to jednak związana jest czymś wyższym – wyrokiem TSUE”. - Na jednej szali mamy 11 gości, którzy zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie w Izbie Dyscyplinarnej, mają 40 proc. więcej wynagrodzenia, a z drugiej strony kilkadziesiąt miliardów i interes Polek i Polaków – dodaje polityk. - Pytanie do rządu kogo oni chcą bronić: 11 gości z grubą kasą czy miliardów dla Polek i Polaków? – mówi Gość Radia ZET.

Pytany przez słuchacza o to, czy gdyby w Polsce wybuchła wojna, to walczyłby za swój kraj, Śmiszek odpowiada: - Każdy, kto czuje się patriotą – a ja się czuję – jeśli może, jest w stanie, powinien poddać się mobilizacji (jeśli taka będzie) i walczyć za ojczyznę. - Ja mam kategorię „A” od wielu lat, byłem raz na WKU w wieku 18 lat. Wiem, że łatwo to mówić dziś, ale naprawdę nie wyobrażam sobie zostawić kraj, który kocham w czasie wojny – dodaje.

RadioZET/MA

C