Zamknij

Krzysztof Śmiszek: Polska nie poradzi sobie sama. Potrzebna jest europejska armia

17.05.2022 07:34

- Zadaniem rządu jest dziś to, by angażować całą opinię międzynarodową w obronę Ukrainy i niezależności granic Unii Europejskiej. Musimy zrobić wszystko, by w UE rozpocząć bardzo poważną rozmowę nt. sił zbrojnych Unii – apeluje Gość Radia ZET Krzysztof Śmiszek.

Krzysztof Śmiszek
fot. RadioZET

Wiceszef klubu Lewicy podkreśla, że jego formacja jest za armią europejską i Polska powinna „wykorzystać ten nieszczęśliwy moment w Europie, gdzie Rosja napadła na Ukrainę” oraz powinna rozpocząć bardzo poważną debatę na ten temat. Gość Beaty Lubeckiej przekonuje, że „Polska jako kraj nie da sobie w pojedynkę rady, trzeba pokazywać Rosji siłę, ale można ją pokazywać tylko w silnych sojuszach – z NATO i UE”. - Cała Unia musi stać za nami – mówi Śmiszek. - Ja i Lewica stoimy na stanowisku, że powinniśmy się integrować z Unią Europejską w każdym możliwym aspekcie. Federalizacja. Odpowiada nam ten układ sił, bo tylko taki układ sił i sfederalizowane państwa będą mogły stawiać czoła wyzwaniom typu: pandemia, katastrofa klimatyczna, wojna Rosji – komentuje Gość Radia ZET.

Pytany o stanowisko Turcji ws. Finlandii i Szwecji, które chcą przystąpić do NATO, polityk odpowiada, że Turcja musi się wreszcie określić, po której stronie mocy stoi – bezpiecznego sojuszu obronnego czy po stronie Rosji. - Bardzo dziwne zachowania Erdogana. Z jednej strony widać zaangażowanie w pomoc Ukrainie, z drugiej blokuje Szwecji i Finlandii wstąpienie do NATO. Moim zdaniem to pozycja negocjacyjna. Będzie używał tego straszaka i będzie próbował negocjować coś dla siebie – uważa Krzysztof Śmiszek. Jego zdaniem, Erdogan dodatkowo „podkręca” atmosferę przed wyborami w Turcji. - Widzimy, co się dzieje w naszym kraju – awantury międzynarodowe są wywoływane na użytek wewnętrzny, by budować siebie, odciągać uwagę od problemów wewnętrznych i przerzucać ją na zagranicę – mówi wiceszef klubu Lewicy.

Wiceszef klubu Lewicy: Premier i rząd obudzili się z ręką w nocniku; jastrząb stał się kulawą kaczką

- Premier i jego rząd obudził się z ręką w nocniku. Kiedy inflacja szaleje – zaczynają proponować jakieś rozwiązania. Wcześniej o tym nie myślano – odpowiada Krzysztof Śmiszek, pytany o pomoc dla kredytobiorców, zapowiadaną przez rządzących. Gość Radia ZET podkreśla, że pomoc to na razie tylko zapowiedzi, a nie realne działania. Wakacje kredytowe? - Wakacje wakacjami, ale one się kiedyś kończą, a kredyt trzeba spłacić. To nie jest tak, że ktoś nas zwalnia z raty kredytu, czy wspomaga nas finansowo – komentuje wiceszef klubu Lewicy i dodaje, że jego formacja zaproponowała dużo lepsze rozwiązania: zamrożenie WIBOR-u i powrót do rat z grudnia 2019 roku. - Proponujemy zamrożenie rat na 12 miesięcy, zwiększenie wpłat przez banki na fundusz pomocy kredytobiorcom. Dziś płacą 1 proc., my proponujemy 2,5 proc. – mówi gość Beaty Lubeckiej. Zaznacza, że pomoc miałaby dotyczyć tych, którzy zaciągnęli kredyt na pierwsze mieszkanie, w którym zamieszkali, a nie dla tych, którzy kupują mieszkania pod inwestycję.

Krzysztof Śmiszek przyznaje, że co prawda spłacił już kredyt frankowy, ale wziął kolejny, w złotówkach, a w ciągu 2 miesięcy jego rata wzrosła o 1 000 złotych. - Ale nie skarżę się, bo sam sobie ukręciłem ten sznur na szyję, biorąc tak duży kredyt – komentuje wiceprzewodniczący klubu Lewicy.

Inflacja i działania Adama Glapińskiego? - Jastrząb stał się kulawą kaczką i przepowiedział coś, co się nie spełniło – ocenia Gość Radia ZET.

„Premier stąpa po grząskim gruncie”

Beata Lubecka pytała swojego gościa również o doniesienia „Rzeczpospolitej”, dotyczące tego, że rząd pracuje nad podatkiem od niewykorzystanych lokali mieszkaniowych. - Co z tymi pieniędzy z tego podatku? Będą przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe, wsparcie budownictwa komunalnego? Czy to będzie wszystko przepalone na własne potrzeby, jak robi zwykle PiS? – komentuje Krzysztof Śmiszek. W jego ocenie rząd szuka pieniędzy, ponieważ ich nie ma i w związku ze zbliżającymi się wyborami „trzeba będzie dzielić suto budżet pomiędzy wyborców”. - Nie zgadzam się na wprowadzenie jakichkolwiek danin tylko po to, by je wprowadzić – podkreśla Gość Radia ZET. - Bardzo się dziwię premierowi, stąpa po grząskim gruncie mówiąc o podatkach od nieruchomości, skoro sam ma sporo za uszami – mówi Śmiszek. Jego zdaniem „mamy kolejny odcinek serialu pt. niejasności wokół kolejnych nieruchomości pana premiera Morawieckiego i jego żony”.

Krzysztof Śmiszek: Joanna Scheuring-Wielgus to dobra kandydatka na premierkę. Ja będę ministrem sprawiedliwości

- Joanna Scheuring-Wielgus – super kandydatka na premierkę. Odważna, bezkompromisowa, nie ugina się przed żadnymi strachami z różnych stron, prześladowana przez PiS – mówi wiceszef klubu Lewicy w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Krzysztof Śmiszek podkreśla, że posłanka ma „determinację i moc, by wziąć takie przedsięwzięcie na swoje barki”.

- Pierwszy raz mówię, że będę ministrem sprawiedliwości i będą chciał rozliczyć Ziobrę z jego wszystkich bezeceństw i wszystkich jego zachowań, które łamały prawo – zapowiada gość Beaty Lubeckiej.

Krzysztof Śmiszek ocenia również, jak wygląda Polska pod rządami PiS. – Homofobia, dyskryminacja, pogarda jest elementem oficjalnej agendy rządowej – uważa polityk i dodaje: - Dziś jest Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii i powinniśmy mówić o jednym – potrzeba jest jak najwięcej tolerancji, wolności od zaglądania nam do prywatnego życia.

Pytany o wypowiedź Anny Marii Żukowskiej w 7 Dniu Tygodnia, że na czele NBP mogłaby stać krowa, Gość Radia ZET odpowiada, że czasami taki język jest potrzebny w polityce. - Pan profesor Glapiński uwierzył w swoją wielkość, że jest jastrzębiem polskich finansów publicznych. Orłem finansów publicznych nie został – dodaje. Jego zdaniem PiS zgotowało Polakom „niekompetencję, nieprofesjonalizm, zadufanie w sobie i NBP nie ma dziś kapitana, który mógłby ten okręt poprowadzić dalej”. - Nasi rodacy powinni drżeć o stan swoich portfeli – alarmuje Śmiszek.

Prezydencki projekt dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN? - Jeśli ustawa prezydenta Dudy w kształcie niezmienionym wejdzie w życie, to jest to niezwykle niebezpieczna sytuacja dla milionów obywateli – komentuje wiceszef klubu Lewicy. Ocenia, że „prezydent proponuje, że jak nam gniją jabłka w jednym koszyczku, to przełożymy je do innego koszyczka i będzie bezpiecznie”. - Nie, nie będzie bezpiecznie, bo w kolejnych koszyczkach zaczną gnić jabłka. To samo chce zrobić z Izbą Dyscyplinarną SN – uważa Gość Radia ZET. - Jako adwokat i doktor nauk prawnych dziwię się prezydentowi , bo wpędza nas wszystkich w gigantyczne kłopoty. Setki tysięcy obywateli nie będzie pewnych, czy idąc do Sądu Najwyższego dostają wyrok czy też nie – komentuje Krzysztof Śmiszek.

RadioZET/MA