Zamknij

Leszek Miller: Pieniędzy na KPO nie będzie. UE czuje się oszukana

07.11.2022 06:10

- Na stan dzisiejszy – nie dostaniemy ich – ocenia Gość Radia ZET Leszek Miller, pytany o to, czy Polska dostanie środki w ramach KPO.

Leszek Miller
fot. Radio ZET

- Niech pan sobie wyobrazi, że na tym stole leży sterta pieniędzy. Siedzi urzędnik, który czeka na Polaka, który przyjdzie i je zabierze. Tylko Polak musi mieć dokumenty, że zobowiązania zostały spełnione. A ponieważ Polak nie przychodzi, to pieniądze leżą – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem byłego premiera, Unia Europejska „czuje się oszukana, a przede wszystkim pani von der Leyen, która przyjechała tu w pełni dobrej woli i najnormalniej w świecie została ograna, oszukana”. - Przyjechała tu wierząc, że projekt ustawy, który złożył prezydent idzie w dobrym kierunku, ale chwilę po jej wyjeździe PiS to zmienił w Sejmie. Ustawa wróciła do takiego stanu, który nie jest do zaakceptowania przez UE – podkreśla europoseł.

Kaczyński? „Baran z ambicjami”

Dopytywany o Jarosława Kaczyńskiego, który uważa, że Polska nie dostanie miliardów z UE właśnie przez takich ludzi, jak Leszek Miller, Gość Radia ZET odpowiada: - Wiem, że mu nie podołam, ale czerwień nie atakuje, tylko byk, a czasem jest to baran z ambicjami . Były premier dodaje, że nie tylko prezes PiS to „baran z ambicjami”, ale można też tak nazwać współpracowników prezesa.

- Z pewną sympatią śledziłem powolne wstępowanie po drabinie ewolucji pana Fogla, ale jak został rzecznikiem, to spadł z tej drabiny – mówi Miller.

Prawie 64 proc. Polaków za budową zapory na granicy Polski z Kaliningradem. Miller: Prawdopodobnie podjąłbym taką samą decyzję

- Ja mam do tego zróżnicowany i ambiwalentny stosunek. Widzę, że spora część moich rodaków wierzy w siłę drutu kolczastego. Z drugiej strony wolałbym, by granice były takie, jak sobie kiedyś wyobrażałem – po zmierzchu świata dwubiegunowego, rozpadzie Związku Radzieckiego itd. świat będzie bez granic. Żal mi tego marzenia – komentuje były premier Leszek Miller, pytany o sondaż IBRiS dla Radia ZET. Wynika z niego, że 63,8 proc. Polaków popiera takie rozwiązanie. 22,8 proc. jest przeciwna takiemu rozwiązaniu. Co zrobiłby Miller – budować czy nie? - Podjąłbym prawdopodobnie taką samą decyzję [jak obecny rząd – red.]. Mamy wojnę na Ukrainie, graniczymy i z Ukrainą i z Rosją i być może trzeba dmuchać na zimne – mówi były szef rządu.

- Może pan prezes wysnuwa takie obserwacje, patrząc na swoje koleżanki partyjne – komentuje Leszek Miller. Jego zdaniem nie ma żadnego problemu. Były premier ocenia, że brak przyrostu naturalnego nie zależy od alkoholu, a wynika głównie z przesłanek ekonomicznych i prawnych. - Boją się, że będą zmuszane do rodzenia dzieci, które za chwilę umrą, nie wiedzą, co się stanie z miejscem pracy, czy dziecko dostanie się do żłobka przedszkola – komentuje Gość Radia ZET. - Wypowiedź pana Kaczyńskiego dowodzi całkowitej klęski 500+. Tak, jak się spodziewano – program przyniósł poprawę socjalną, ale nie był impulsem na rzecz posiadania dzieci – mówi były szef rządu.

Krótka piłka: Debata z Czarzastym nie ma sensu, nie brakuje mi spotkań przy wódeczce z Kwaśniewskim

- Włodzimierz Czarzasty będzie grabarzem polskiej lewicy? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Wolałbym, żeby nie – odpowiada Leszek Miller.

- Zgodziłbym się na debatę z Czarzastym, by zawalczyć o rząd dusz na Lewicy? – pyta prowadzący.

- Nie, to nie ma sensu – uważa były szef SLD.

- Jako premier musiałem czasami kłamać? – pyta gospodarz programu.

- Nie – zapewnia Gość Radia ZET.

- Brakuje mi spotkań na wódeczce z Aleksandrem Kwaśniewskim? – pyta dziennikarz.

- Nie – komentuje polityk.

- Co najmniej raz na tydzień daję sobie w szyję? – pyta Rymanowski.

- …….. nie. Może raz na 2 tygodnie – odpowiada Miller.

Leszek Miller o budowie elektrowni: KE może to zablokować. Nie została zastosowana żadna procedura. Polski rząd powinien zwrócić się do UE

Polska zostanie zablokowana przez Unię Europejską, jeśli chodzi o budowę elektrowni atomowych? - W najbardziej skrajnym przypadku, kiedy Komisja Europejska będzie musiała zakwestionować procedurę, która została przyjęta w wyborze inwestora – uważa były premier Leszek Miller. Gość Radia ZET dodaje, że nie została zastosowana „cała procedura przetargowa, która jest wymagana przez UE”. - Nie ma śladu o przetargu ani w polskiej dokumentacji, ani zgłoszenia do unijnego biuletynu – wylicza europoseł. Jego zdaniem Polska być może popełniła błędy, które będą musiały wywołać reakcję. - Przetargu nie było, żadna procedura nie została zastosowana – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.

Co dalej? - Polski rząd powinien zwrócić się do Unii Europejskiej, by ona zgodziła się na wyjątek, który może składać się z 2 przewidywanych procesów. Wyjątek może być zastosowany, kiedy jest umowa międzyrządowa, między Polską, a USA. Druga sprawa: Jeśli polskie władze powołałyby się na bezpieczeństwo państwa – proponuje były premier Leszek Miller.

Problem z finansowaniem inwestycji? - To jest właśnie dowód na to wszystko – ocenia Gość Radia ZET. Były szef rządu podkreśla, że „jak się wybiera oferenta, a potem próbuje się ustalić z nim warunki finansowe, to już jest zdecydowanie za późno”. - To, że zaczyna się dyskutować o finansowaniu po decyzji Rady Ministrów, to jest komedia. To bardzo niepokojące. Kardynalny błąd – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.

Pytany o blokadę Baltic Pipe, Leszek Miller odpowiada: - Jak byłem premierem, to nie było Baltic Pipe, tylko Kontrakt Norweski, a to nie jest to samo i dodaje: - Tak, jak rum nie jest rumakiem, a koń nie jest koniakiem

Leszek Miller: Czarzasty nie powinien kierować partią. Sprzeniewierzył się zasadom, używa knajackiego języka. Ludzie się go boją

- Niech sobie pan Czarzasty robi co chce. Mało mnie to interesuje – odpowiada były szef SLD, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Włodzimierza Czarzastego. Zdaniem Leszka Millera, „nie powinien on kierować partią, bo sprzeniewierzył się zasadom demokratycznej partii, zrobił sobie z partii organizację całkowicie prywatną, podejmuje decyzje na zasadzie, bo mi się tak podoba, używa knajackiego języka w stosunku do koleżanek”. - Ludzie Lewicy boją się Czarzastego. Może ich nie wpuścić na listy, a to bardzo duży lęk – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego. Współprzewodniczący Nowej Lewicy o pluralizmie w obozie? - Nie ma żadnego pluralizmu. Chyba, że pluralizm rozumiemy tak, że jest zebranie i Czarzasty mówi do kolegi: będziesz głosował tak, jak chcę? Ten ktoś mówi „nie”, Czarzasty: to wyjdź – opisuje Miller i dodaje, że są to relacje od świadków.

Jak rząd powinien zareagować na wysoką inflację? - Trzeba najpierw zracjonalizować wydatki i najlepiej, gdyby rząd zaczął od siebie. Budżet Kancelarii Premiera to miliard złotych. Za moich czasów wynosił 80 mln – przypomina były premier. Jego zdaniem „trzeba dalej zwiększać stopy procentowe i pozyskać wreszcie środki z UE, zwłaszcza z KPO”.

- Jedną z cech praworządności z PL jest możliwość orzekania przez sędziów z czasów PRL? – pyta słuchacz.

- Oczywiście. Jeśli nie ma w stosunku do nich uwag, jeśli sprawowali swoje funkcje należycie, to dlaczego nie? – odpowiada Gość Radia ZET.

- Gdzie jest dziś miejsce dla Gowina w polskiej polityce? Pan Gowin i jego działalność musi być rozliczona? – pyta inny słuchacz.

- Wypowiedź Tuska oznacza, że pan Gowin na pewno nie będzie kandydatem KO. Być może zostanie przejęty przez kogoś innego – komentuje Miller.

- Czy jako były działacz PZPR nie czuje pan wstydu za to, co zrobiliście Polsce? – pyta internauta.

- Nie. W pewnych fragmentach nawet dumę. Z tego, że np. został wykonany wielki program oświeceniowy, nawet najbiedniejsi mogli uczęszczać do szkół, Polska została odbudowana i zagospodarowała ziemie zachodnie – wylicza były premier.

- W kwestii Ukrainy rząd wykonał dobrą robotę? – pyta słuchacz.

- Tak. Uważam, że zrobił to, co mógł – ocenia Leszek Miller.

Dopytywany o najlepszego prezydenta III RP, Gość Radia ZET odpowiada: -Konkurencja jest niewielka - Aleksander Kwaśniewski.

RadioZET/MA