Zamknij

Marcelina Zawisza o zmianie definicji gwałtu: Prawo staje po stronie oprawcy...

08.03.2021 06:41
Marcelina Zawisza
fot. RadioZET

- Sądy orzekają w sposób, który naszym zdaniem jest skandaliczny. Mamy przykład zgwałconej 14-latki, która broniła się, mówiła, że nie chce, nie zgadza się, ale sąd uznał, że do gwałtu nie doszło, bo nie dokonywała fizycznego gestu odpychania – mówi Gość Radia ZET, wiceszefowa klubu Lewicy Marcelina Zawisza.

Komentuje w ten sposób projekt dot. zmiany definicji gwałtu, który dziś – z okazji Dnia Kobiet – jej klub złoży w Sejmie. - Mieliśmy też niedawno wyrok, który bardzo mnie oburzył. Dwóch mężczyzn najpierw do nieprzytomności pobiło kobietę a potem ją zgwałcili. Ona już nigdy nie będzie w stanie funkcjonować normalnie, jest w tak ciężkim stanie fizycznym. A sąd orzekł, że nie doszło do gwałtu tylko do wykorzystania. Wykorzystano bezradność – opowiada posłanka. Jej zdaniem „polskie prawo, które zmusza kobietę, żeby udowodniła, że się broniła, w takich sytuacjach okazuje się stające po stronie oprawcy a nie ofiary”. Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, czy jej zdaniem projekt Lewicy zyska sejmowe poparcia, Marcelina Zawisza odpowiada, że nie jest on kontrowersyjny i dodaje: - Jeżeli chcemy stać po stronie ofiar, kobiet, to nie wyobrażam sobie, żeby za nim nie zagłosowano.

"Musimy zacząć traktować gwałt jako poważne przestępstwo"

- Każdy, kto chce stać po stronie kobiet – zagłosuje za nim. On nie tylko zmienia definicję gwałtu, ale podnosi też min. wyrok kary do 3 lat. To już będzie przestępstwo – dodaje Zawisza w internetowej części programu. Jej zdaniem „jako społeczeństwo, musimy zacząć w końcu traktować gwałt jako poważne przestępstwo i nie pozwalać na to, żeby ofiary musiały funkcjonować w tych samych społecznościach ze sprawcami”. - Broniąc ofiar przemocy, naprawdę musimy zrobić wszystko – w tym dostosować prawo – żeby one czuły się w Polsce bezpiecznie, żeby kobiety czuły się w Polsce bezpiecznie – podkreśla posłanka. - Nieustannie mamy dyskusję na temat tego, czy kobieta była stosownie ubrana, czy nie była pijana. To nie powinna mieć żadnego znaczenia. Nikt nie powinien zmuszać kobiety do żadnej czynności seksualnej niezależnie od tego, jak jest ubrana, czy jest pijana. Po prostu nie – zaznacza Marcelina Zawisza.

"To coś skandalicznego i oburzającego"

Wiceszefowa klubu Lewicy była również pytana o słowa Beaty Kempy, która uważa, że kariera kobiet w polityce zależna jest od męża, który zaakceptuje to i będzie potrafił pomóc. - Myślę, że chodziło jej o to, żeby kobiety nie angażowały się politycznie, jeśli nie dostaną zgody męża. To coś skandalicznego i oburzającego i nie powinno padać w XXI wieku – komentuje Gość Radia ZET. Zawisza ocenia, że kobiety generalnie mają gorzej – „na rynku pracy, jeśli chodzi o karierę naukową, o politykę, jeśli chodzi o niezbędne prace”.

Marcelina Zawisza o RPO: Ikonowicz kandydatem na kandydata. Rozmawiamy z KO i PSL o wspólnej kandydaturze

- Chciałabym, żebyśmy zgłosili Piotra Ikonowicza. Ja za nim lobbuję. Na razie jest kandydatem na kandydata – mówi o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich, Gość Radia ZET Marcelina Zawisza z Lewicy. Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, skąd to wahanie, posłanka odpowiada, że rozważane są różne nazwiska i dodaje: - Toczą się rozmowy, żeby zgłosić jedną kandydaturę, zgłoszoną przez Lewicę, KO i PSL. Zawisza tłumaczy, że do tej pory odbyły się 2 spotkania w tej sprawie i planowane są kolejne. - Myślę, że w ciągu 2 tygodniu będziemy w stanie zamknąć tę sprawę – komentuje Gość Radia ZET.

Pytana przez słuchacza o to, dlaczego nie protestowała, jak Tomasz Greniuch był dyrektorem IPN w Opolu, Marcelina Zawisza odpowiada: 

"Mnie nie uwiera"

Zamiast „kobieta”, „osoba z macicą”? - Mnie nie uwiera. Jeśli ktoś chce używać tej formy, to nie jest ona dla mnie uwierająca. Choć trzeba powiedzieć, że bycie kobietą to coś więcej, kwestia pewnego wychowania, socjalizacji, doświadczeń– komentuje wiceszefowa klubu Lewicy. - Chciałabym, żebyśmy bardziej skupili się na tym, żeby prowadzić debatę, rozmawiać o tym, kiedy powinniśmy używać „osób z macicami”, kiedy jest ok mówić „kobiety” - dodaje.

Dzień Kobiet? "Obchodzę i co roku domagam się tego samego"

RADIOZET/MA