Zamknij

Michał Wójcik: Nie życzę sobie, by ktokolwiek rzucał w polskiego funkcjonariusza

18.11.2021 06:00
Michał Wójcik
fot. RadioZET

- Jestem zwolennikiem tego, żeby dziennikarze byli dopuszczani [na granicę – red.], ale różni są dziennikarze, różne osoby. Wolność słowa? Wolność słowa nie polega też na tym, że np. w Sejmie dziennikarz porusza się wszędzie – mówi minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik.

Odnosi się w ten sposób do nowelizacji ustawy o ochronie granicy. Według jej założeń, w obszarze przygranicznym będą mogli przebywać dziennikarze, ale to komendant Straży Granicznej będzie udzielał takich pozwoleń. - Są dziennikarze, którzy podkładają mikrofon i żądają danych osobowych od funkcjonariuszy. Czy to jest normalne? – komentuje Gość Radia ZET. - Widziałem, co działo się 2 dni temu na granicy. Zrobienie tak, że róbcie, co chcecie, no nie może tak być. Z całym szacunkiem dla dziennikarzy – ocenia Wójcik.

Zdaniem Gościa Radia ZET, sytuacja na granicy jest „ekstraordynaryjna”. - To, co działo się kilka dni temu… Ja nie życzę sobie, żeby ktokolwiek rzucał w polskiego funkcjonariusza kamieniami czy butelkami. Jeśli ktoś uważa, że to normalna sytuacja, to chcę powiedzieć, że nie – zaznacza polityk Solidarnej Polski. - Mieliśmy okazję widzieć fizyczny atak na naszych funkcjonariuszy. Ja sobie tego nie życzę jako polski minister – podkreśla.

Polewanie migrantów wrzątkiem? „To co, mamy wpuścić, zaprosić, kwiatami i czekoladą przywitać tych ludzi?!”

 Pytany o radnego Solidarnej Polski ze Szczecina Dariusza Mateckiego, który pisze o polewaniu migrantów wrzątkiem, Michał Wójcik odpowiada: - Nie podoba mi się to, ale to co, mamy wpuścić, zaprosić, kwiatami i czekoladą przywitać tych ludzi?! Zdaniem ministra Wójcika, „jeśli granica jest zagrożona, to ludzie popierają działania rządu”.

- Dziś w Warszawie będzie komisarz sprawiedliwości UE. To wielki błąd Unii Europejskiej i to problem Unii, która jak zwykle spóźniona, reaguje po czasie – tak z kolei Michał Wójcik ocenia unijne działania ws. polsko-białoruskiej granicy. - A reaguje dziś m.in. tak, że jest humanitarna pomoc, bo zapowiedzieli to migrantom na granicy. I tu Łukaszenka może tylko przyklasnąć – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

- Odbyła się wczoraj dyskusja w Solidarnej Polsce. Były różne głosy. Od takich, że nie możesz się nie zaszczepić, do takich, że ja mam prawo zrobić to, co mi się podoba – mówi Gość Radia ZET Michał Wójcik, pytany o poselski projekt ustawy, zgodnie z którym pracodawca będzie mógł sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony. - To bardzo poważny dylemat. Musimy wyważyć interesy. Z jednej strony są prawa i wolności obywatelskie, z drugiej strony mamy bardzo poważną sytuację, jeśli chodzi o covid – komentuje minister w Kancelarii Premiera. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy Solidarna Polska poprze ten projekt, polityk odpowiada, że posłowie będą się odnosili, jak zobaczą projekt na stole. - Na razie znamy tylko założenia. Wersja rządowa istotnie różni się od wersji, która ma być położona przez grupę posłów. Z tego, co wiem ustawa nie jest aż tak restrykcyjna – mówi Michał Wójcik. - Pytanie, czy dojdzie do istotnego naruszenia stosunku pracy, czy wejdzie to w stronę wolności obywatelskich, czy nie – dodaje Gość Radia ZET.

- Nie życzę sobie, żeby ktoś ponad nami ustalał to, co dotyczy nas. Nie jesteśmy ani drugą, ani piątą, ani dziesiątą ligą. My jesteśmy ważnym graczem w Unii Europejskiej i na świecie. Nie życzę sobie, by jakikolwiek przywódca ustalał cokolwiek ponad naszymi głowami – mówi minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o rozmowy Merkel-Łukaszenka. W jego ocenie takie rozmowy to błąd. - Co prawda wcześniej byliśmy informowani, że taka rozmowa się odbędzie, ale nie robi się polityki ponad głowami innego państwa. Nie jesteśmy zadowoleni – podkreśla polityk Solidarnej Polski. Ocenia, że taki ruch uwiarygadnia prezydenta Białorusi. - To my mamy problem na granicy, a nie Niemcy – zaznacza Wójcik. Jednocześnie dodaje, że „musi być pewna solidarność wszystkich państw UE”. - Już od czerwca sygnalizowaliśmy Unii Europejskiej, że jest bardzo poważny problem. Nie reagowano – mówi Gość Radia ZET.

„To nie będzie łatwa dla niego rozmowa. Skończył się czas poklepywania”

Minister w Kancelarii Premiera mówi również o wizycie komisarza sprawiedliwości UE. – Przyjedzie do Polski pierwszy raz od 2019 roku. Rozmowa w resorcie sprawiedliwości to nie będzie łatwa dla niego rozmowa. Skończył się czas poklepywania, lukrowania relacji. Dziś musimy twardo rozmawiać – komentuje Michał Wójcik. - Mam nadzieję, że minister sprawiedliwości położy na stół konkretne pytanie, czy nie przeszkadza mu m.in. system delegowania sędziów np. w Belgii – dodaje gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem może to mieć związek z sytuacją na polsko-białoruskiej granicy. - Nigdy ten system nie przeszkadzał TSUE, a dziś, kiedy mamy problem na granicy, TSUE mówi, że mu to przeszkadza – ocenia polityk Solidarnej Polski.

Zatrzymani dziennikarze na granicy – rozbieranie się, ręce nad głowami, skuci, wulgaryzmy? - Słyszałem wczoraj w TVN-ie fragment nagrania. To nie jest film, w którym każdy odgrywa jakąś rolę. To życie. Bardzo trudna sytuacja – komentuje minister. - Funkcjonariusze na granicy działają pod ogromną presją. Jest to też spowodowane działaniami opozycji – ocenia Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA