Zamknij

Olga Semeniuk: Niezbędny jest jednolity programy energetyczny, surowcowy UE

25.04.2022 08:50
Olga Semeniuk
fot. Radio ZET

- Nie można mówić o zadowoleniu lub jego braku. To decyzja suwerena. Wiem, jakie byłyby komentarze opozycji w przypadku wygrania wyborów przez Le Pen. PiS słynie z tego, że gratuluje każdemu, kto został wybrany w sposób demokratyczny – tak wygraną Emmanuela Macrona komentuje Gość Radia ZET Olga Semeniuk, która 5 lat temu kibicowała Marine Le Pen.

- 5 lat temu nie byliśmy w trakcie wojny, nie byliśmy po czasach pandemii, nie byliśmy po pierwszych wygranych wyborach Macrona. Dziś jesteśmy w zupełnie innej rzeczywistości – tłumaczy wiceminister rozwoju. Jej zdaniem kibicowanie Le Pen to „czas przeszłości”. - Dziś jesteśmy w nowej rzeczywistości wojennej. Mam nadzieję, że wspólny cel Polski, Francji i innych państw UE będzie jeden – pokonać Putina – zaznacza Semeniuk. Wiceszefowa resortu rozwoju podkreśla, że „nieważne kto wygrywa we Francji, ważne jaki wspólny cel ma dziś Europa - a dziś jest to pokonanie inwazji i wojny na Ukrainie, która została wytoczona przez Władimira Putina”. - To nie jest tak, że jestem zwolennikiem polityki Le Pen czy Orbana. Jestem zwolennikiem demokracji w Europie – mówi Gość Radia ZET.

Semeniuk: Niezbędny jest jednolity programy energetyczny UE

- Od 3 lat mamy pandemię, stan gospodarczy mamy taki, a nie inny i wiemy, że dotyka on wszystkich krajów członkowskich i wiemy, że dziś jedynym rozwiązaniem są równe prawa krajów członkowskich i wspólnota europejska. Nie federalizacja, ale wspólnota, suwerenności krajów i wspólne programy, interesy – ocenia Olga Semeniuk. Wiceminister rozwoju podkreśla, że niezbędny jest jednolity program energetyczny, surowcowy w Unii Europejskiej, by „oduzależnić” się od Rosji i właśnie do tego powinniśmy dążyć. Gość Radia ZET dodaje, że kolejnym punktem dyskusji w UE powinien być dziś plan odbudowy i transformacja Ukrainy.

Wysoka inflacja w Polsce? - Jeśli mówimy o wpływie pakietu antyinflacyjnego, to patrząc na początek roku już widzieliśmy, że potrafiliśmy jako rząd wpływać na obniżanie inflacji. Później wybuchła wojna, do której Putin przygotowywał się wiele miesięcy. Więc dziś zasadnym jest mówienie o Putininflacji – komentuje wiceminister rozwoju. Zdaniem wiceszefowej resortu, jest ona spowodowana cenami surowcowymi oraz tym, że Putin traci środki finansowe przez eksploatację armii. - Inflacja w marcu 2020 roku to było 4,6 proc. Dziś mamy 11 proc. Jesteśmy po 2,5 roku wprowadzenia w obieg 240 mld żywej gotówki, ratowania miejsc pracy, doprowadzenia do stabilnej stopy bezrobocia, wprowadzaliśmy tarczę antyinflacyjną, która obniżyła poziom inflacyjny. Wybuchła wojna – opisuje Olga Semeniuk.

- Rozmawiamy dziś przede wszystkich o kredytobiorcach, o możliwości dla kredytobiorców z BGK starania się o dofinansowywanie kredytów. Ten pakiet funkcjonuje – zaznacza Olga Semeniuk w rozmowie z Beatą Lubecką. Dodaje, że o dofinansowanie można starać się w 3 przypadkach: - Kiedy kredytobiorca stracił pracę, kiedy zapłata za kredyt przekracza 40 proc. wartości przychodów danej osoby. Trzecie kryterium to środki finansowe na bieżącej wydatki po spłacie kredytu. - W jednoosobowym gospodarstwie domowym to 1500 złotych, w wieloosobowym 1200 na osobę – mówi Gość Radia ZET. - Mechanizm wsparcia kredytobiorców jest programem, który leży nam na sercu, musi być wprowadzony i musi być implementowany – zapewnia wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.

Olga Semeniuk: Ok. 1/3 uchodźców zostanie w Polsce dłużej. Obywatele i firmy będą dla nas dźwignią, wzbogacą nas

- Mamy pierwsze prognozy, że ok. 1/3 uchodźców, którzy są dziś w Polsce zdecyduje się na to, by być dłużej. 93 proc. kobiet z dziećmi i osoby starsze, 7 proc. mężczyzn – mówi wiceminister rozwoju w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Naszym pomysłem jest przygotowanie planu odbudowy i transformacji związanego z adaptacją w miejscu zamieszkania, nauką języka polskiego, systemowe przygotowanie do pracy w rożnych zawodach – zapowiada Olga Semeniuk. Wiceszefowa resortu rozwoju dodaje, że rządzący pracują również nad ukraińskimi firmami, które decydują się przenieść do Polski „swoje silniki”. - Np. ukraińskie firmy budowlane bardzo chętnie chciałyby przenieść się na tereny przygraniczne – precyzuje w rozmowie z Beatą Lubecką.

Olga Semeniuk podkreśla, że ponad 60 proc. osób, które przyjechały do Polski ma wyższe wykształcenie. - Ponad 40 proc. to kobiety, które mają wysokiej specjalizacji przygotowanie do różnych zawodów : np. medycyna czy stomatologia – mówi wiceminister rozwoju i zaznacza, że zarówno obywatele Ukrainy, jak i ukraińskie firmy będą dla Polski „dźwignią”, „wzbogacą nas”. - Naszą racją stanu powinna być dbałość, przygotowania i adaptacja, by te osoby mogły u nas przebywać – zaznacza Gość Radia ZET.

Unijne środki w ramach KPO? - Krajowy Plan Odbudowy jest programem, który nam się należy, bo spełniliśmy wszystkie kryteria formalne – ocenia Olga Semeniuk. Dodaje, że KPO jest „pod względem merytorycznym i formalnym spełniony”. - Oczekuję dobrej woli po stronie Komisji Europejskiej – podkreśla Gość Radia ZET.

- Dziś nie dostaliśmy jednego euro na uchodźców w ramach braku programu dla uchodźców i radzimy sobie, jesteśmy hubem geopolitycznym, sercem dla Ukrainy. Przyjęliśmy 3 mln uchodźców dzięki Polakom, ale dzięki też ogromnej roli rządu i jednostek samorządu terytorialnego – mówi Olga Semeniuk.

Odwołanie ministra Nowaka? - Życzę dużo powodzenia w nowych wyzwaniach panu byłemu ministrowi Piotrowi Nowakowi – mówi wiceminister Semeniuk. Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, czy były minister rozwoju dostanie posadę w PZU, Gość Radia ZET odpowiada: - To spekulacje dziennikarskie, nie chcę potwierdzać, ani zaprzeczać.

Olga Semeniuk była pytana przez słuchacza również o zarobki. - 16 tys. brutto. To już ze wszystkimi stażowymi dodatkami – mówi wiceminister. Ile będzie zarabiała po kolejnej korekcie Polskiego Ładu? - Nie liczyłam. Nie wiem ile środków finansowych wpłynie mi na konto – komentuje.

RadioZET/MA

C