Zamknij

Wiceszef MSZ: Izrael? Jesteśmy gotowi, by ewakuować polskich obywateli

13.05.2021 06:07
Paweł Jabłoński
fot. RadioZET

- Mamy kontakt z polskimi obywatelami. Zarówno w Izraelu, jak i w Strefie Gazy są takie osoby, ale na ten moment nie zgłaszają chęci ewakuacji. Jesteśmy gotowi, żeby wesprzeć czy ewakuować polskich obywateli, gdyby doszło tam przede wszystkim do konfliktu zbrojnego, otwartego. Wtedy na pewno będziemy udzielać im wszelkiego wsparcia – zapowiada w Radiu ZET wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że sytuacja tam jest bardzo niepokojąca i jeśli się nie uspokoi, to będzie musiała zareagować „społeczność międzynarodowa”.

- Mamy wrażenie, że bardzo wielu osobom po obu stronach zależy na dalszej eskalacji – ocenia wiceminister spraw zagranicznych. 

- Pojawiają się głosy, że te napięcia mają służyć przede wszystkim konsolidacji własnych zwolenników, obozów politycznych – dodaje Gość Radia ZET i zaznacza, że to sytuacja „absolutnie naganna”.

Paweł Jabłoński o działaniach NIK: Mają służyć do politycznych ataków. Może prezes ma poczucie krzywdy, czy żalu

- Mam wrażenie, że część działań Najwyższej Izby Kontroli nie tyle realizuje konstytucyjne zadania NIK, a raczej ma służyć do politycznych ataków – mówi Gość Radia ZET, wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, pytany o raport Najwyższej Izby Kontroli, dotyczący tzw. wyborów kopertowych, który ma dziś przedstawić Marian Banaś. - Być może prezes NIK ma poczucie krzywdy, czy żalu z powodu podejmowania prób jego odwołania – dodaje. Jabłoński zaznacza, że próby odwołania Banasia były uzasadnione.  

Zdaniem Gościa Radia ZET, „trzeba patrzeć na wybory, analizując, jakie były wtedy fakty”. Premier i szef KPRM obciążeni? - Kompletnie tego nie rozumiem. W momencie, kiedy te polecenia, aby Poczta Polska przygotowała narzędzia do głosowania, obowiązujące praw zakładało, że kilkanaście milionów Polaków będzie uprawnionych do głosowania korespondencyjnego – tłumaczy Paweł Jabłoński. Zaznacza, że jeśli przepisy nakładają na państwo obowiązek przygotowania mieszanych wyborów, to zorganizowanie ich jest nie tylko uprawnieniem, ale obowiązkiem organów państwa.

"Nie istnieje coś takiego, jak prawo do aborcji"

- My nie protestujemy przeciwko temu, że takie czy inne przepisy [aborcyjne – red.] obowiązują w innych krajach. Tu była sytuacja, kiedy pojawił się projekt ustawy, w którego uzasadnieniu Polska została wskazana jako kraj, w którym dochodzi do łamania praw człowieka – mówi wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Chodzi o list ambasady RP w Pradze, skierowany do czeskich władz, który dotyczył zabiegów aborcji w Czechach. - Interweniowaliśmy u innego państwa, bo uzasadnienie przepisu, który miał być wprowadzony, było wymierzone w Polskę. Jeśli my byśmy wprowadzili jakąś ustawę, wymierzoną w inny kraj, to inne kraje tak samo by interweniowały – tłumaczy wiceszef MSZ. Paweł Jabłoński podaje również przykład: - Jeżeli jakiekolwiek państwo, miałoby np. przepis, który zakazuje – hipotetycznie – rejestrowania samochodów z silnikiem benzynowym, bo to szkodliwe, a my byśmy wprowadzili ustawę, która mówi, że państwo X łamie prawa człowieka, bo zabrania obywatelom korzystania z takich samochodów, to to państwo interweniowałoby w Polsce notą dyplomatyczną mówiąc, że nie należy w ten sposób działać, bo to działanie szkodliwe.

- Nasze i moje osobiste stanowisko ws. aborcji jest jasne: uważam za coś bardzo złego i będę robił wszystko, by temu przeciwdziałać – dodaje. Zdaniem Jabłońskiego „nie istnieje coś takiego, jak prawo do aborcji”. - Rozumiem, że może się ktoś nie zgadzać, ale coś takiego nie istnieje ani w prawie międzynarodowym, ani w Polsce, w prawie krajowym – komentuje Gość Radia ZET.

Wiceminister spraw zagranicznych był również pytany o dom Marii Skłodowskiej-Curie oraz jej męża i odkupienie go przez Polskę. - Na razie analizujemy sytuację. Analizujemy stan prawny, stan faktyczny nieruchomości, pogłębiamy wiedzę. W bardzo niedługim czasie będą nowe informacje – zapowiada Gość Radia ZET.

"Nie ma mowy o jakimkolwiek nepotyzmie"

Sfrustrowani pracownicy MSZ? - Myślę, że w każdej instytucji część ludzi jest sfrustrowana, a część zadowolona. Nie mam wrażenia, żeby poziom frustracji był wyższy, niż przeciętny poziom frustracji w innych miejscach pracy – komentuje Jabłoński raport komisji zakładowej NSZZ Solidarność pracowników służby zagranicznej. Nepotyzm? - Wydaje mi się to bardzo mocno nieuprawnione. Dopiero w czerwcu wejdzie w życie nowa ustawa o służbie zagranicznej. Nie ma mowy o jakimkolwiek nepotyzmie. Raczej o otwarciu instytucji na ludzi, którzy są profesjonalistami w innych dziedzinach i mogą być pomocne naszej dyplomacji – mówi gość Beaty Lubeckiej.

Pytany o pakiet unijnych sankcji wobec Białorusi, wiceminister odpowiada, że mogą być to sankcje dot. wjazdu, możliwe też osobiste, co do majątku osób zaangażowanych we wspieranie reżimu. - Może być tak, że jeśli ktoś ma zgromadzone środki finansowe na terenie UE, to może zostać pozbawiony dostępu – dodaje Paweł Jabłoński. Gość Radia ZET podkreśla, że władza na Białorusi działa w sposób absolutnie niedopuszczalny. - Są represje wobec Białorusinów i Polaków. Nie możemy się zgadzać, by pozostawało to bez konsekwencji. Stąd decyzje o sankcjach, by uderzyć osobiście i ekonomicznie – komentuje.

Wiceminister był również pytany o dyplomatów:

RADIOZET/MA