Zamknij

Wiceszef MSZ o wydalaniu rosyjskich dyplomatów: Spodziewamy się działań ze strony Rosji

24.03.2022 07:00
Paweł Jabłoński
fot. RadioZET

Ambasador Rosji w Polsce zostanie wydalony? - W tym momencie podjęliśmy decyzję dotyczącą wydalenia grupy dyplomatów [45 – red.]. Dalsze kroki nie są na dziś przewidziane – mówi Gość Radia ZET Paweł Jabłoński.

Wiceminister spraw zagranicznych dodaje, że zachowanie ambasadora Andriejewa wykracza poza standardy dyplomatyczne, ale jest on przedstawicielem swojego państwa i ma obowiązek reprezentowania interesów Rosji, jak każdy ambasador. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego dopiero teraz został wezwany do MSZ „na dywanik”, wiceszef resortu odpowiada: - Jak się obserwuje to, co dzieje się na Ukrainie, to musielibyśmy wzywać go co kilka godzin – po każdym bombardowaniu szpitala, każdym zabójstwie grupy ludności cywilnej. Dodaje jednak: - Dyplomacja polega też na tym, że czasem pewne kroki mogą mieć symboliczne znaczenie, ale realnie nie ma złudzeń, że to cokolwiek zmieni. - To bardzo doświadczony dyplomata. Jeśli on zdradzał dużą nerwowość, niepewność siebie, irytację – to też pokazuje, że Rosja zdaje sobie sprawę z tego, że przegrywa – komentuje Gość Radia ZET.

Paweł Jabłoński tłumaczy, że wydalenie z Polski 45 rosyjskich dyplomatów to również „doprowadzenia do równowagi w naszych stosunkach dwustronnych, ponieważ personel ambasady rosyjskiej był znacznie większy, niż personel polskiej ambasady w Moskwie”. Dodaje, że osoby te podejmowały działania sprzeczne z prawem i sprzeczne z Konwencją Wiedeńską. - Musimy liczyć się z tym, że osoby, które działają jako funkcjonariusze państwa rosyjskiego, pod przykryciem dyplomatycznym mogłyby podejmować działania wymierzone w bezpieczeństwo Polski i obywateli Ukrainy w Polsce – mówi wiceszef MSZ. Dopytywany o status wydalonych osób, Gość Radia ZET odpowiada, że oficjalnie działali jako dyplomaci, ale w rzeczywistości działali z przekroczeniem zasad, które obowiązują dyplomatów.

Odwet Rosji za rosyjskich dyplomatów? - Rosja jest dziś zdolna do bardzo daleko idących działań. Spodziewamy się, że jakieś działania zostaną podjęte. Będziemy elastycznie reagować na sytuację – zapowiada wiceminister spraw zagranicznych. Zaznacza również, że „każdego dnia słyszymy groźby, kogo Rosja zaatakuje i Polska też się tam pojawia”.

Wiceszef MSZ o unijnych środkach na KPO: Wydaje się, że jesteśmy bliżej, ale nie wyrywałbym się z ogłaszaniem porozumienia  

- Wydaje się, że jesteśmy znacznie bliżej, niż było to kilka tygodni temu, ale do ogłaszania ostatecznych porozumień z Komisją Europejską jeszcze bym się tak nie wyrywał – mówi w Radiu ZET Paweł Jabłoński. Wiceszef polskiej dyplomacji przyznaje, że ostatnie lata w rozmowach z KE nauczyły polski rząd, by przedwcześnie nie ogłaszać porozumień. - Zdarzały się sytuacje, że byliśmy umówieni na wspólne kroki, a w ostatniej chwili Komisja się wycofywała – przypomina. Gość Radia ZET dodaje, że „na dziś KE zaproponowała pewne zmiany w istniejących programach, możliwość wykorzystania części środków zaplanowanych na nieco inne cele”. - Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy będziemy przeznaczać na budowę długoterminowego systemu. Pierwsza pomoc dla uchodźców jest z innych źródeł, ale mówimy o budowie systemu, który pozwoli zintegrować te osoby – mówi gość Beaty Lubeckiej.

Relokacja uchodźców? - Będziemy chcieli stworzyć centra, które będą zachęcały np. jeśli chodzi o wsparcie finansowe, do przenoszenia się do mniejszych miejscowości – zapowiada minister Jabłoński. - Tam także będą ogłoszenia jeśli chodzi o możliwość znalezienia mieszkania. Pracujemy na żywym organizmie – dodaje. Jak to będzie wyglądało? - Chcemy stworzyć system, który będzie prowadził do ludzi, by docierała do nich informacja o możliwości przeniesienia się np. kilkadziesiąt kilometrów dalej, do mniejszej miejscowości – wyjaśnia.

Sankcje? - Oczywiście nie podoba nam się stanowisko Węgier, ale nigdy nie było tak, żeby Węgry samodzielnie jakiekolwiek sankcje blokowały. Jeśli Niemcy nie blokowali sankcji, to Węgry też nie. Jestem przekonany, że jeśli Niemcy odblokują, to Węgry nie będą w stanie zablokować – komentuje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

C