Zamknij

Zalewski: Hołownia poważnie traktuje Polaków. Najlepsza odpowiedź na problemy Polski

02.11.2021 06:17
Paweł Zalewski
fot. RadioZET

- Zostawiam to moim biografom – tak Gość Radia ZET Paweł Zalewski odpowiada na pytanie Beaty Lubeckiej o to, w ilu partiach był do tej pory.

Paweł Zalewski, który właśnie przeszedł do Polski 2050 - i tym samym jest już w dziewiątej formacji – zapewnia, że od początku zmian w Polsce był związany tylko z jednym środowiskiem politycznym. – Do momentu, kiedy zostałem zmuszony do ustąpienia z PiS – dodaje polityk. – Zaproszenie od Szymona Hołowni dostałem w dniu, w którym ogłosiłem publicznie, że rezygnuję z ubiegania się o przywrócenie w prawach członka PO – wyjaśnia.

Dlaczego akurat Polska 2050? - Wcześniejsza obserwacja Szymona Hołowni przekonała mnie, że dziś to jest najlepsza odpowiedź na problemy Polski. Z każdym dniem przekonuję się, że to dobra decyzja. Hołownia poważnie traktuje Polaków i na tym polega jego przewaga – ocenia Paweł Zalewski. Zaznacza, że przez 5 miesięcy, kiedy był zawieszony w Platformie, mógł z dystansu spojrzeć „na wiele spraw w Polsce”. - Uznałem, że dziś największą szansą i najbardziej odpowiadającą potrzebom Polaków partią, jest ruch Polska 2050 – tłumaczy Gość Radia ZET. Zalewski podkreśla, że teraz wraca do tego, co jest kluczowe – do programu. - Polaryzacja pomiędzy PO i PiS ułatwia politykom tych partii koncentrowanie się na emocjach, a nie na poważnych programach – mówi polityk. Dodaje, że to właśnie Szymon Hołownia tworzy program w taki sposób, na którym zawsze mu zależało, czyli „przygotowany przez ekspertów i bardzo szeroko konsultowany”.

Zalewski: Polaryzacja emocji Polaków jest zła

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, co uwierało go w Platformie Obywatelskiej, w której był przez 12 lat, Zalewski odpowiada: - Uważałem, że rodzaj przywództwa, który był charakterystyczny dla PO przez ostatnie 1,5 roku, jest bardzo zły i prowadzi do tego, że ta partia traci zaufanie społeczne. - Od lat uważam – to refleksja także z autopsji – że sytuacja, w której nastąpiła tak daleko idąca polaryzacja emocji Polaków, że to jest złe – ocenia Gość Radia ZET Paweł Zalewski.

Paweł Zalewski: Polska polityka zagraniczna jest na dnie i kopie głębiej

- Jestem przerażony brakiem polityki zagranicznej, którą ten rząd prowadzi. Polska znalazła się nigdzie. Nie ma żadnych sojuszy – mówi Paweł Zalewski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem „polska polityka zagraniczna znalazła się na dnie i kopie głębiej”.

„Próba oszukania KE i Polaków”

- Odczytuję to jako próbę oszukania Komisji Europejskiej. Także próbę oszukania Polaków – tak Zalewski komentuje z kolei zapowiedzi Ryszarda Terleckiego. Wicemarszałek Sejmu prognozuje, że ustawa o Izbie Dyscyplinarnej SN trafi do Sejmu za tydzień i będzie całościową próbą zmiany w wymiarze sprawiedliwości.

Pytany o sytuację na polsko-białoruskiej granicy, Gość Radia ZET odpowiada, że „Polska powinna być poważnym państwem, poważnie odnosić się do prawa swojego oraz międzynarodowego, więc kontrola na granicy jest niezbędna”. - Ale migrantów, którzy już są na terenie naszego kraju Polska powinna umieszczać w bezpiecznych miejscach, by uzyskiwać od nich informacje, czy chcą ochrony w Polsce czy nie chcą – uważa Zalewski. Polityk podkreśla, że jest za budową „fizycznej zapory, która realnie powstrzyma przechodzących nielegalnie migrantów”.

Paweł Zalewski uważa również, że „do polskiej polityki trzeba wprowadzić nowy standard – nie mówi się źle o potencjalnych partnerach i współpracownikach”. - Jest bardzo złą manierą w polskiej polityce, negatywne i krytyczne odnoszenie się do partii, z którymi zapewne kiedyś będziemy współpracować – ocenia polityk.

Pytany o ciężarną 30-latkę, która zmarła, ponieważ lekarze czekali z wykonaniem aborcji do śmierci płodu, polityk odpowiada: - Prawo jest bez serca. - Ja nie rozumiem tego. Nie wiem, jak można tworzyć takie prawo. Trzeba je zmienić? Oczywiście – dodaje. - Wielka odpowiedzialność PiS, że dla jakichś celów ideologicznych, które przekładają się na poparcie wyborcze, ryzykują życiem ludzi. To jest nie do zaakceptowania – mówi Gość Radia ZET. Paweł Zalewski podkreśla, że jest zwolennikiem ustawy z 1993 roku, regulującej prawo aborcyjne. - Uważam, że niebywale ważne jest, by kobiet nie zmuszać do heroizmu, zostawiać decyzję im i wspierającym ich partnerom – zaznacza polityk. Jego zdaniem „dopóki nie będzie posłów PiS, którzy zadeklarują, że są w stanie zagłosować za propozycją złagodzenia tej drakońskiej ustawy antyaborcyjnej, dopóty nie będzie można zgodnie z prawem jej zmienić”.

Projekt „stop LGBT”? - To straszy projekt, który motywowany jest nienawiścią i wprowadza bardzo groźny standard, że z jakiegoś powodu ideologicznego nie można głosić poglądów, które są legalne – komentuje Paweł Zalewski. Poseł spodziewa się, że ta ustawa zostanie zamrożona. - Tak daleko przekracza jakiekolwiek, nawet bardzo niskie, PiS-owskie standardy, że PiS nie odważy się tego przegłosować – uważa gość Beaty Lubeckiej.  Dodaje jednak, że jest przeciwny np. adopcji dzieci przez pary homoseksualne. - Naturalnym środowiskiem dla wychowania dzieci jest rodzina opisana w polskiej konstytucji – wyjaśnia Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA