Zamknij

Piotr Müller zapowiada: Rekonstrukcja rządu na przełomie września i października

06.09.2021 07:50
Piotr Müller
fot. RadioZET

- Zmiany, jeśli miałyby być, to będą na przełomie września i października. Po tym, jak Sejm uchwali pierwsze ustawy związane z Polskim Ładem. A to zapowiada się na połowę września - zapowiada Gość Radia ZET, rzecznik rządu Piotr Müller.

Müller zakłada, że „zmiany będą dużo mniejsze, niż piszą to media”. - Wcale nie będą tak głębokie, bo istotą dobrze funkcjonującego rządu jest pewna stabilność funkcjonowania na danym stanowisku – komentuje w rozmowie z Beatą Lubecką. Dopytywany o to, czy nie obawia się o swoje stanowisko, Gość Radia ZET odpowiada: - Generalnie nie wybieram się do innego miejsca, więc mam nadzieję, że pan premier przedłuży mi mandat. - Liczę na to, że nie będę musiał zmieniać miejsca pracy – dodaje Müller.

Minister Klimatu Michał Kurtyka zrezygnuje? - Faktycznie, były takie informacje medialne. Poza tym minister Kurtyka zastanawiał się od dłuższego czasu, jakie działania jeszcze podejmować – komentuje rzecznik rządu.

Co z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą? - Ja oceniam i pan premier wysoko ocenia pracę ministra Pudy – zapewnia Müller. Wylicza, że minister „objął resort w trudnych warunkach, wykonał dużą pracę, przygotowuje powszechny program ubezpieczeniowy, kodeks rolny i zmiany w ustawie o gospodarstwach rolnych”.

"Ciężko się rozmawia z opozycją"

- Ja się nie obawiam i premier też żadnych obaw nie wykazuje. Myślę, że Sejm podejdzie do tego racjonalnie – mówi w Radiu ZET rzecznik rządu, pytany o posłów, którzy mają dziś głosować ws. stanu wyjątkowego. Piotr Müller dodaje, że jeśli opozycji nie przekonują argumenty, które do tej pory zostały przedstawione, to dziś, w Sejmie padną „dodatkowe”. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego Mateusz Morawiecki nie usiadł z posłami do rozmów dotyczących wprowadzenia stanu wyjątkowego, Gość Radia ZET odpowiada: - Od jakiegoś czasu ciężko się rozmawia z opozycją, nawet w sprawach zasadniczych, jak szczepienia. - Nasze doświadczenia w ostatnim czasie są mało pozytywne – komentuje.

Rzecznik rządu tłumaczy również, jak będą wyglądały rekompensaty dla przedsiębiorców, którzy stracą przez prowadzenie stanu wyjątkowego. - Będą kierowane środki finansowe, podobnie jak w tarczach, w okresie epidemii. Skonstruujemy dodatkową pomoc. Będzie się to odnosiło do kwot, które zarabiali w zeszłym roku, czy w latach poprzednich – wyjaśnia Müller. - Wypracowujemy mechanizm, poddamy go szybkim konsultacjom. Tak, by te osoby na tym nie straciły – wyjaśnia polityk.

Rzecznik rządu uważa, że wprowadzenie stanu wyjątkowego przy polsko-białoruskiej granicy jest zasadne, ponieważ „należy zakończyć prowokacje, które są na granicy”. - Cieszę się, że dziennikarze relacjonują wydarzenia, ale są takie chwile, kiedy należy ograniczyć przemieszczanie się na pewnym terenie – dodaje. Pytany przez Beatę Lubecką o przedłużenie tego stanu, Gość Radia ZET odpowiada, że jest to możliwe, zgodnie z konstytucją, ale wszystko zależy od tego, „jak będzie zachowywał się reżim Łukaszenki”.

Czy Polska pomoże koczującym na polsko-białoruskiej granicy? - Jest zorganizowana akcja przez reżim Łukaszenki. Pomaga migrantom na miejscu – odpowiada Piotr Müller i zapowiada: - Pokażemy dziś dodatkowe materiały w tym względzie, na konferencji premiera. Rzecznik rządu dodaje, że osoby te mają pomoc w zakresie żywności, wody i innych środków. - Pokażemy to dziś wprost na konferencji – mówi polityk.

"Premier Kaczyński jest normalnie w pracy"

Pytany o to, gdzie jest wicepremier ds. bezpieczeństwa, Müller odpowiada, że Jarosław Kaczyński był na urlopie, „ale teraz jest już normalnie w pracy”. - Premier Kaczyński pracuje. Nadzoruje działania rządu dot. sytuacji na granicy, jako szef komitetu bezpieczeństwa – komentuje Gość Radia ZET. Dopytywany, czy wicepremier pożegna się z rządem, minister odpowiada, że „to będzie decyzja pana premiera Kaczyńskiego, jeśli będzie chciał podjąć taką decyzję”. - Nic mi nie wiadomo, by coś takiego w tej chwili sygnalizował – dodaje.

Szczepienia na covid płatne? - Rozważaliśmy to i cały czas rozważamy, by szczepienia były płatne, ale na ten moment, do końca września deklarowaliśmy, że będą bezpłatne. Myślę, że dłużej będą bezpłatne, ale w pewnym momencie mogą pojawić się w kalendarzu szczepień jako odpłatne – komentuje polityk. Dopytywany o to, kiedy obywatele będą musieli zapłacić za to szczepienie, rzecznik rządu odpowiada, że „od przyszłego roku albo może trochę wcześniej”. - Jeśli negatywnie miałoby to wpłynąć na skalę szczepień, to wariant, który należy zważyć – dodaje minister.

- Całkowity lockdown jest bardzo mało prawdopodobny. Raczej mówimy o sektorowych ograniczeniach. Chyba, że mielibyśmy do czynienia  z nową odmianą koronawirusa, odporną na szczepienia – mówi rzecznik rządu w internetowej części programu. - Rozważamy regionalnie [wprowadzenie limitów – red.]. Ale też mamy doświadczenie, że epidemia miała ogniska w różnych częściach kraju, więc nie ma sensu zamykać odległych regionów, by wygasić epidemię w innym miejscu – dodaje.

Ograniczenia dla niezaszczepionych? - My, jeżeli będziemy wprowadzać ograniczenia, to będziemy stosować metodę suwaka – jeśli będziemy obniżali limity osób, np. do kina, to limitami nie będą objęte osoby zaszczepione – komentuje Piotr Müller

Pytany o protest ratowników medycznych, Gość Radia ZET odpowiada: - Przygotowujemy pakiet rozwiązań. Dodaje, że minister zdrowia zaprosił na dziś przedstawicieli ratowników. - Choć chyba zadeklarowali, że dziś się nie pojawią, ale liczę na to, że w następnych dniach do takiego spotkania dojdzie – mówi minister. Rzecznik rządu

RADIOZET/MA