Zamknij

Piotr Zgorzelski o PiS: Zorganizowana grupa przestępcza. Odpowiedzą za to karnie

04.01.2022 07:51
Piotr Zgorzelski
fot. RadioZET

- To jest jedna, zorganizowana grupa przestępcza. Niczego innego się po nich nie wolno spodziewać – tak działania rządzących ws. systemu „Pegasus” ocenia w Radiu ZET wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o zakup Pegasusa za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, jej gość odpowiada: - Wszyscy podejrzewaliśmy, że tak jest, ale nie przypuszczaliśmy, że tak szybko to wyjdzie. Zdaniem polityka PSL ta sprawa jest „rozwojowa”. - Nie odpuścimy tego jako opozycja. Jeżeli nie w tym Sejmie, to natychmiast po wyborach komisja śledcza musi powstać. Będziemy się starali w tym Sejmie, apelujemy do posłów PiS i akolitów, by zdecydowali się to poprzeć – zapowiada Zgorzelski. Wicemarszałek Sejmu zaznacza, że jest tą sprawą mocno zainteresowany, ponieważ sam mógł być inwigilowany. - Roman Giertych wymienił także moją osobę w gronie tych, którzy najprawdopodobniej byli podsłuchiwani. Na dniach oddam telefon do kontroli, a potem będę rozmawiał z Citizen Lab, po Trzech Króli – zapowiada Gość Radia ZET. Jego zdaniem rządzący się z tego nie wymigają. - Nie wyłgają się z tego drwiącym sposobem reagowania na tę sytuację, a sytuacja jest skandaliczna. W demokratycznym państwie nie mogłaby się zdarzyć – mówi Piotr Zgorzelski. Polityk ludowców zapowiada: - Ci panowie odpowiedzą za to karnie!

„Polska nie jest dziś demokratycznych krajem. Prokuratura nastawiona, by dojeżdżać opozycję”

Gość Radia ZET uważa, że opozycja główny swój sztandar wyborczy musi określić jako to, że idzie po Polskę demokratyczną. - Polska nie jest dziś demokratycznym krajem – ocenia Zgorzelski. Wyjaśnia, że w demokratycznym kraju premier zażądałby wyjaśnień od służb w tej sprawie i przedstawił je na posiedzeniu Sejmu. - Tego nie będzie, bo premier udaje, że nie wie, albo tym razem może nie wiedzieć, ponieważ minister Kamiński nie raportuje premierowi, tylko wicepremierowi ds. bezpieczeństwa. Tam wiedzą, gdzie jest szef i nie jest to Mateusz Morawiecki – uważa gość Beaty Lubeckiej. Zdaniem Piotra Zgorzelskiego „prokuratura nie jest dziś nakierunkowana, by reprezentować wymiar sprawiedliwości tylko na to, żeby dojeżdżać opozycję i chronić władzę”. - Ci wszyscy ministrowie i wiceministrowie działają w jednej grupie – podsumowuje Gość Radia ZET.

Zgorzelski dodaje, że nie było polskiego domu w święta, gdzie nie mówiło się na temat wzrostu cen. - Młodzi mówili, że są wkurzeni na to, że rata kredytu wzrosła z 1000 złotych na 1300, ludzie, którzy dojechali mówili o wysokich cenach benzyny, a emeryci o cenach ze sklepiku osiedlowego - opowiada.

Piotr Zgorzelski był również pytany o propozycje PSL, czyli obniżenie VAT na energię elektryczną do 5 proc. na przynajmniej 3 lata i obniżenie VAT na gaz ziemny do 8 proc., również na 3 lata. Ile straci budżet państwa? - Budżet państwa i tak się nachapie na inflacji, którą zafundował nam prezes Glapiński i premier Morawiecki – uważa gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem w 60 proc. za wysokie ceny i inflację odpowiada dziś władza. - Premier Morawiecki przez 6 lat swoich rządów nic nie zrobił, by zmienić strukturę i mix energetyczny i nie inwestował w odnawialne źródła energii. Prezes Glapiński widząc, co dzieje się na świecie i w Europie nie reagował – wylicza polityk. Jego zdaniem „to władza jest dziś w znacznej mierze odpowiedzialna za to, że Polacy płacą wysokie ceny nośników energii, ale także idąc do sklepu”. - Miałem kilka dni temu przypadek, kiedy starsza kobieta przy kasie analizowała pozycję po pozycji w swoich rachunku, bo nie wierzyła własnym oczom. Położyła 50 złotych i okazało się za mało. Musiała sięgnąć po 100 złotych – opowiada Gość Radia ZET. Pytany przez Beatę Lubecką o to, jak zareagowałoby PSL, gdyby rządziło, Zgorzelski odpowiada, że można było zadziałać przez reagowanie poprzez podnoszenie stóp procentowych, a ten powinny być już podniesione na początku 2020 roku. - A jeśli chodzi o odnawialne źródła energii, to wielkie zaniechanie i odpowiedzialność rządu – dodaje. - Dziś rząd niech nie mówi, że świadectwa udziałowe to jedna wielka spekulacja, bo największym spekulantem w tym zakresie jest premier Morawiecki – puentuje Gość Radia ZET.

- Niech sobie znajduje kolejną rodzinkę, z której będzie startował – mówi Piotr Zgorzelski z PSL, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o Pawła Kukiza, który nie wyklucza startu z listy Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych. - Nie będziemy rozgrzebywali historii w nowym roku. Dzisiaj jest koalicjantem PiS i jak mu z tym dobrze, to szczęśliwej drogi już czas – dodaje były koalicjant Kukiz’15. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy ludowcy mogliby współpracować z partią Jarosława Kaczyńskiego, Zgorzelski odpowiada, że „nie ma takiej potrzeby i nie ma takiej możliwości”. - Dziś przygotowujemy się do wyborów – dodaje.

Wicemarszałek z PSL: Panowie ze spółdzielni „gumowe ucho”

Pytany o używanie systemu „Pegasus”, Piotr Zgorzelski odpowiada: - Jestem przekonany, że panowie ze spółdzielni „gumowe ucho” podsłuchiwali także swoich. Jego zdaniem lista podsłuchiwanych polityków partii rządzącej jest tak samo długa, jak lista podsłuchiwanych polityków opozycji.

Pytany o walkę rządu z pandemią, Piotr Zgorzelski komentuje: - Minister Niedzielski „nic nie mogę” siedzi w jakimś studiu, kręci się na fotelu i opowiada dyrdymały. - Nic konkretnego nie jest w stanie ten człowiek powiedzieć – dodaje. Jego zdaniem cała akcja proszczepienna jest położona. - Ten rząd zachowuje się jakby się wychylał zza węgła i mówił: jakby pani mogła się zaszczepić, to pani się zaszczepi może? – mówi Zgorzelski. Pytany o Michała Dworczyka, polityk PSL zaskakująco odpowiada: - Obojętnie tego, jak tam z niego drwią, to moim zdaniem jest to najbardziej pracowity człowiek w tym rządzie.

Zdaniem Gościa Radia ZET, „PiS potrafi się tylko kłócić ze wszystkimi wewnątrz, ale i na zewnątrz”. - Mówi się, że ze wszystkich sąsiadów, to tylko z Morzem Bałtyckim PiS się jeszcze nie pokłócił – komentuje Piotr Zgorzelski

RadioZET/MA

C