Piotr Zgorzelski: idziemy na dwucyfrowy wynik

Magdalena Kulej
07.09.2019 08:02

Chwytliwe hasło i program nie będący koncertem życzeń – zapowiada w Radiu ZET Piotr Zgorzelski, kandydat do Sejmu z listy PSL – Koalicji Polskiej. – Idziemy na dwucyfrowy wynik. Dla nas naturalnym kandydatem na premiera i na najwyższe stanowiska w państwie jest nasz lider, Władysław Kosiniak-Kamysz – dodaje polityk ludowców.

Piotr Zgorzelski - 07.09.2019

Łukasz Konarski: Gościem Radia ZET jest Piotr Zgorzelski, PSL, Koalicja Polska, kandydat do Sejmu. Cieszy się pan z małżeństwa z Kukizem?

Piotr Zgorzelski: W polityce takie rzeczy się zdarzają. My jesteśmy partią, która ma 125 lat, więc doświadczenie w budowaniu różnych koalicji jest. Zawsze najważniejsze jest to, żeby dogadać się w kwestii programowej. Muszę panu powiedzieć – jestem historykiem – że ze zdumieniem wyczytałem, że na kongresie PSL „Piast” w 1924 roku 7 grudnia o jednomandatowych okręgach wyborczych mówił kto?

No kto?

Wincenty Witos! Więc tak naprawdę można powiedzieć, że wracamy do źródeł. Jednomandatowe okręgi wyborcze i ordynacja mieszana to z pewnością jest ten sposób  na to, żeby wyeliminować negatywne zjawisko polskiej demokracji, które nazywa się spadochroniarze. My akurat jako politycy PSL-u jesteśmy posłami miejsca, jesteśmy posłami stąd. Ja do pana przyjechałem z Płocka i do Płocka wrócę. Natomiast w moim okręgu jedynki, które pojawią się na billboardach, ich aktywność zakończy się 13 października i pozostaną tylko ich billboardy. Ja po swoim okręgu nie muszę jeździć za pomocą GPS-u, bo mogę z zamkniętymi oczami trafić do każdego miejsca, i tak, uważam, powinno być.

No dobrze, a co pan na to, że Paweł Kukiz wczoraj w Polsat New mówi; „Mam nadzieję, że to małżeństwo PSL-u i Kukiz’15 będzie trwało i doprowadzi do kluczowych dla obywateli Rzeczpospolitej zmian”. To już państwo się tak zrośli.

Porozumieliśmy się, dlatego że drugi punkt programowy PSL-u, jaki był przyjęty na kongresie 2016 roku, czyli wybór prokuratora generalnego w wyborach powszechnych, także jest postulatem Pawła Kukiza. Do tego jeszcze dołączamy wybór rzecznika praw obywatelskich, żeby nie było tak, że rzecznik praw obywatelskich jest wasz albo nasz. On powinien być obywateli i tak samo KRS, bo to jest jedyny sposób, aby kontrola obywatelska była w pełni nad wymiarem sprawiedliwości.

Czyli to będzie wybierane w wyborach powszechnych?

W wyborach powszechnych, to są nasze postulaty. Tak jak powiedziałem: ordynacja mieszana, JOW-y i także do tego pakietu jeszcze dokładamy sędziów pokoju, bo dobrze pan wie, panie redaktorze, że kiedy PiS dochodził do władzy, to zaufanie dla sądów wynosiło 40%, teraz 25%. To jest efekt reformy ministra Ziobry. Ale też pan pamięta, że podstawową bolączką wymiaru sprawiedliwości było co? Ano to, że...

Przewlekłość postępowań.

Przewlekłość postępowań. I co teraz? Jeszcze bardziej się wydłużyła. Więc generalnie porażka, jeśli chodzi o tzw. reformę, dlatego sędziowie pokoju mogą być tym panaceum na rozwiązanie wszystkich problemów, a szczególnie dotyczących oczekiwania. Bo naprawdę te drobne sprawy mogą być załatwione na poziomie powiatów przez sędziów pokoju.

No dobrze, ale rozumiem, że światopoglądowo tutaj też bliżej państwu z Kukizem niż z PO?

Budujemy centrum. Proszę zwrócić uwagę, że następują przepływy elektoratu między Lewicą i Platformą Obywatelską i bój jakby o elektorat lewicowy odbywa się na tej osi sporu. Natomiast my budujemy racjonalne centrum. Po pierwsze uważam, że słowem kluczem dla Koalicji Polskiej jest wspólnota, odbudowanie jej, zrobienie czegoś takiego, żeby Polacy z powrotem mogli ze sobą rozmawiać. O tym po prostu mówimy na naszych konwencjach i o tym na pewno będzie dzisiaj mówił prezes Władysław Kosiniak-Kamysz na konwencji programowej w Sandomierzu. O godzinie 11.00 jego wystąpienie. I wszystkich zachęcamy. Myślę, że Radio ZET także będzie to transmitowało, bo to naprawdę będzie bardzo ważne wystąpienie programowe.

Zapytam jeszcze o jedną rzecz: dlaczego na stronie PKW nie ma listy warszawskiej PSL-u i Koalicji Polskiej?

Akurat to nie jest do mnie pytanie. Wszystkich formalności dopełniliśmy we wszystkich okręgach. Mamy już zaświadczenie, że możemy być komitetem ogólnopolskim. Natomiast pewnie to wynika z problemów związanych z informatyzacją w PKW. Trudno mi na to odpowiedzieć. My także tracimy cierpliwość, bo to już dawno powinno być zamknięte, ale pamiętamy, że były większe blamaże, które towarzyszyły aktywności PKW, więc teraz musimy po prostu uzbroić się w cierpliwość.

To teraz ja pytam, a pan nie odpowie pewnie: jakie będzie hasło wyborcze Koalicji Polskiej?

No i słusznie pan tak powiedział, bo trudno, żebym na trzy godziny przed konwencją ogłaszał hasło, bo po prostu byłoby to nie w porządku wobec przede wszystkim ogłaszających na tej konwencji.

Ale jakieś chwytliwe będzie? Bo państwo czasami mieli takie niezbyt chwytliwe, można powiedzieć.

No to myślę, że w kategorii chwytliwych to będzie na najwyższym poziomie, proszę mi zaufać. Natomiast z pewnością też będzie program, który nie będzie tylko koncertem życzeń, ale będzie także pokazywał sposób dochodzenia do tych różnych rzeczy, chociażby służba zdrowia. Bo jeżeli słyszymy, że służbę zdrowia trzeba zreformować i poprawić, no to naprawdę, partie konkurencyjne mogłyby się wysilić na nieco więcej.

Czyli rozumiem, państwo pokażą finansowanie na przykład?

Na przykład finansowanie. My, mówiąc kolokwialnie, jako PSL i prezes Władysław Kosiniak-Kamysz jak mało kto mamy papiery na to, żeby mówić o budowaniu wspólnoty. Bo nawet w trudnych czasach ostatniej kończącej się kadencji my dawaliśmy propozycję rozwiązania, przynajmniej jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ustawy konsensualnej, nie wiem, czy pan pamięta. My nigdy nie odmawialiśmy pójścia na spotkanie z prezydentem czy premierem, uważając, że jest to po prostu obowiązek partii – rozmawiać. No bo istotą parlamentaryzmu jest rozmowa, parler, prawda. Więc tutaj myślę, że akurat to zbudowanie tego racjonalnego centrum wokół PSL-u, Kukiz’15, ale także organizacji pracodawców i przedsiębiorców... Ich przedstawiciel jest na naszych listach w województwie wielkopolskim, jest dwójką w okręgu radomskim. Ale także rzemieślnicy… To środowisko – rzemieślnicy, przedsiębiorcy – powiedzieli na konferencji, którą zorganizowaliśmy pod Warszawą, że nareszcie mają swoją reprezentację polityczną, a jest nią Koalicja Polska. Dla nas to jest wielki zaszczyt i zobowiązanie.

Dobrze, to a propos tej rozmowy, o której pan wspomniał. Czy rozmowy np. z PiS-em, ze Zjednoczoną Prawicą dotyczące koalicji będą czy nie?

Nie ma żadnego wróżenia z fusów. Dzisiaj idziemy po to, żeby zdobyć jak najlepszy dwucyfrowy wynik. Nie wiem, jak się potoczy, że tak powiem, geografia polityczna, jak będzie wyglądała po wyborach. Wiem jedno...

Ale nie wykluczają państwo tego?

Wykluczamy.

Wykluczają?

Wykluczają. Wiem jedno, panie redaktorze, że dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że ruch PSL-u, zbudowanie po stronie opozycyjnej kilku ugrupowań, był bardzo dobry i był przemyślany, i myślę, że każdy dzisiaj za to powinien nas pochwalić. Bo proszę zwrócić uwagę na sondaże, nawet najlepsze, gdzie PiS uzyskuje 40% poparcia, czy może 41%, czy 42%, to po drugiej stronie jest pięćdziesiąt kilka procent. Więc panie redaktorze, ten ruch dał przede wszystkim możliwość oddychania piersią Lewicy. Lewica już nie musi, mówiąc kolokwialnie, kręcić piruetów. My mamy swój centrowy program, tak jak przed chwilą powiedzieliśmy o postulatach Kukiza, to jeśli pan pozwoli, powiem kilka zdań o postulatach PSL-u, bo nie wybaczyliby mi ludowcy...

O wszystkim będziemy rozmawiali, to jest dość długa rozmowa. Ale zapytam o jedną rzecz. Pan mówi, że wykluczają rozmowy z PiS-em na temat koalicji ewentualnej, czyli rozumiem, że PO będzie tym naturalnym sojusznikiem?

Nie wiem, panie redaktorze. Dzisiaj podawanie kandydata na premiera przez PO pani Kidawy-Błońskiej, co do której jeśli chodzi o sympatię i szacunek naszego środowiska, nie ma żadnej wątpliwości, bo bardzo relacje między panią marszałek a PSL-em były w porządku, tylko jest to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Ja rozumiem, że kandydata na premiera można podać wtedy, kiedy  np. się cała strona opozycyjna policzy i uzna, że, no tak, mamy 50% plus i możemy teraz rozmawiać o premierze.

Czyli falstart.

U nas wszystko w PSL-u jest poukładane tak jak trzeba. Nasz lider cieszy się dużym poparciem społecznym wśród obywateli, jest prezesem partii, który ma niekwestionowaną w PSL-u i dlatego dla nas naturalnym kandydatem na premiera, na najwyższe stanowisko w państwie, jest nasz lider. My nie kombinujemy, nie robimy kroku do przodu, dwóch do tyłu, nie zmieniamy swoich jedynek na dzień przed rejestracją. Po prostu robimy swoje. Idziemy na dwucyfrowy wynik, Polacy nam ufają, rozmawiamy. Ja muszę panu powiedzieć, że porównują kampanię wyborczą 2015 roku i obecną. Naprawdę jest dużo lepsza atmosfera. Ludzie po prostu rozmawiają o tym, żeby nareszcie był spokój. Ludzie chcą spokoju!

No dobrze, ale czy np. PSL chciałby, żeby premierem była Małgorzata Kidawa-Błońska czy nie?

Przecież powiedziałem przed chwilą, że PSL chciałby, żeby kandydatem na premiera był Władysław Kosiniak-Kamysz. Jest to wróżenie z fusów, po prostu political fiction, które w ogóle nie ma odniesienia do rzeczywistości. Nie wiemy, jak się potoczą wybory. Wiemy jedno – że PiS najprawdopodobniej te wybory wygra. Ale – i to jest bardzo ważne – najprawdopodobniej także nie będzie rządził. I w związku z tym dzisiaj mówienie, kto będzie premierem, a nie skupianie się na kampanii wyborczej, jest nieroztropne.

To wróćmy do kampanii wyborczej: raz w roku referendum, połowa Sejmu wybierana w jednomandatowych okręgach wyborczych, głosowanie internetowe, dobrowolny ZUS, zwolnienie seniorów z płacenia podatku od rent i emerytur – to jest państwa program. Bogaty, trzeba przyznać. A ile będzie kosztował? Bo państwo, rozumiem, mają to policzone.

Dwadzieścia parę miliardów. To wszystko mamy policzone, jesteśmy poważną partią. Natomiast jeśli chodzi o dobrowolny ZUS, jeśli pan pozwoli, panie redaktorze. Tak jak powiedziałem, środowisko przedsiębiorców, mikroprzedsiębiorców, rzemieślników powiedziało na konferencji pod Warszawą, że PSL jest ich reprezentacją polityczną. Dla nas to jest potężne zobowiązanie. My wiemy jedno – że mikroprzedsiębiorców w Polsce jest ponad 2 miliony. Oni wytwarzają 38% PKB i pracuje u nich 40% zatrudnionych wszystkich Polaków, więc to są prawdziwi dobrodzieje i sponsorzy wszystkich programów społecznych i socjalnych. Im trzeba się pokłonić, dla nich trzeba tworzyć program. I nasz program jest skonstruowany dla nich po pierwsze w wymiarze dobrowolnego ZUS-u. Bo te małe firmy często mają wzloty i upadki i płacenie ZUS-u często podcina aktywność tych firm, więc jeżeli przedsiębiorca może płacić, to niech płaci, jeżeli nie może, to niech nie płaci, a po prostu niech sam o tym decyduje. Tak że myślimy o tym, panie redaktorze, żeby dla tych mikroprzedsiębiorców doprowadzić ułatwienie rozliczania się, żeby po prostu przeszli na podatek... Ale jeszcze jedna rzecz, jeszcze ostatnia rzecz w tej kwestii,bo to też jest bardzo ważne. Oczywiście PiS się chwali, że pracownicy odbierający najniższe wynagrodzenie, ich zarobki wzrosły o 348 zł. A teraz pytanie, ile wzrosły koszty tego pracownika dla przedsiębiorcy? 601 zł. I to jest cała prawda o tym, że dzisiaj ci przedsiębiorcy, drobni przedsiębiorcy, ci rzemieślnicy traktowani są jak kułacy po wojnie. Obciążenia, kontrole, nieufność – i z tym trzeba skończyć.

No dobrze, ale nie ma pan wrażenia takiego, że tutaj państwo mają program poukładany, jest tam bardzo dużo rzeczy dla każdego...

Wszystko mamy poukładane…

...a potem wyjdzie PiS i powie: „Damy kolejne 500+” i tutaj nie przebiją się państwo ze swoim programem. Może chwytliwe hasła jakieś?

Więc jeszcze raz panu mówię: przedsiębiorcy, rolnicy, to jest dwa miliony ludzi, do których docieramy ze swoim programem. Ten program jest bardzo dobrze przez nich odbierany. I jeszcze raz podkreślę: dumni jesteśmy, że jesteśmy reprezentacją nie tylko rolników, nie tylko polskiej wsi, ale także drobnych przedsiębiorców, rzemieślników, bo to są po prostu drożdże polskiej gospodarki.

Ludowcy odbiją wieś od PiS-u?

Ale nie ma czego odbijać, panie redaktorze, bo musi pan wiedzieć jedno: struktura wsi przez ostatnie 30 lat bardzo się zmieniła. Dzisiaj rolników na wsi jest od 7% do 8%, może 9%, rolników! Pozostali mieszkańcy wsi to są pracownicy, którzy pracują w miastach i wracają na wieś, to są ludzie, którzy pracują w usługach okołorolniczych. Więc co to znaczy wieś? Bo wieś i rolnictwo to już dzisiaj nie jest to samo, prawda?

Nie o tym mówię. Mówię o mieszkańcach wsi, którzy głosują na PiS w większości.

No tak, więc pewnie ci, którzy głosują za coś, za to, że coś otrzymali, no to pewnie, jeżeli będą chcieli głosować na PiS, no to z naszym programem do nich będzie trudno trafić. Natomiast ci, którzy będą chcieli nas słuchać… Bo ja zaraz jak wyjadę od pana, wyjdę ze studia, jadę na spotkania na polską wieś. I muszę panu powiedzieć, że rozmowy są bardzo różne. Z pewnością PiS na wsi ma bardzo duże poparcie, ale to nie jest tak, że ma na wsi poparcie stuprocentowe.

A pan myśli, że dzisiejsza konwencja PiS-u w Lublinie to będzie coś, co jakby tutaj zakasuje wszystkich, to będą karty na stół tak wyłożone, że nie będzie o tym mówić?

Dzisiejsza konwencja w Sandomierzu PSL-u to będzie hit polityczny.

Czyli dzisiejszy dzień jest PSL-u?

Zobaczy pan, jak bardzo kompatybilny, roztropny, dedykowany do wszystkich grup społecznych program zostanie dzisiaj zaprezentowany. Zapraszam na godzinę 11.00, wystąpienie Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Rozumiem, że wczorajsza konwencja PO utwierdziła pana w przekonaniu, że dobrym krokiem było pójście pod szyldem Koalicji Polskiej?

No, szczerze powiem, ten lifting jest pozytywny. No bo pewnie lepszym kandydatem na premiera będzie budząca sympatię społeczną – oczywiście dla tej partii lepszym, bo mówię, że dla nas to nie jest kandydat na premiera, bo mamy swojego – pewnie będzie pani marszałek Kidawa-Błońska niż pan Grzegorz Schetyna, który w moim przekonaniu, a miałem okazję współpracować w różnych obszarach, jest bardzo sprawnym politykiem i liderem. Każdy ma swoje cechy i każdy ma swoje wady, to trzeba zważyć, i PO tak uznała. My na opozycji przyjęliśmy jedną ważną zasadę, i chciałbym, żeby wszyscy jej przestrzegali, bo niestety tego nie robią: wróg czy przeciwnik jest gdzie indziej, a nie na opozycji. Tak że nie będziemy krytykowali tego, co zrobiła PO. Życzymy im jak najlepszego wyniku.

Co ludowcy zrobią, żeby powstrzymać podział Mazowsza? Bo cytując tutaj Władysława Kosiniaka-Kamysza: „To głupi pomysł”.

Będziemy murem stali za tym, żeby Mazowsze, które jest historyczną krainą, historycznym regionem, mogło dalej się rozwijać, ponieważ tam jest prowadzona roztropna polityka zrównoważonego rozwoju. Środki, które województwo mazowieckie uzyskuje z regionu tego bogatszego, czyli Warszawa i podwarszawie, są transferowane do tych biedniejszych regionów, dlatego że właśnie od 20 lat na Mazowszu rządzi koalicja PO-PSL, która rozumie, że bogatsi muszą się dzielić czy powinni się dzielić z biedniejszymi.

No dobrze, ale czy oprócz tego, że państwo będą protestowali, to coś jeszcze będzie?

Nie, nie, ale ja nie mówię, że my będziemy protestowali, tylko, panie redaktorze. Ja chcę też powiedzieć, że to jest tylko i wyłącznie zagrywka polityczna, dlatego że nie ma kompletnie żadnego argumentu, który by przemawiał za tym, żeby to województwo dzielić. To znaczy chce się stworzyć lukratywne, opływające w bogactwo województwo warszawskie z 9 powiatami wokół i 32 powiaty województwo mazowieckie mają stanowić, które...

Może właśnie po to, żeby transferować środki do tych biedniejszych, a nie do bogatej Warszawy.

Ale są transferowane! O to chodzi, że one są transferowane zarówno na poziomie regionu, ale także na poziomie UE, dlatego że marszałek Adam Struzik, współpracując z rządem pani Ewy Kopacz, złożyli wniosek – to jest bardzo ważne – do UE i od 1 stycznia...

Żeby statystycznie podzielić.

...jest podzielone statystycznie. Nie ma sensu dzielić tej historycznej krainy, tego historycznego regionu. To jest polityczna zagrywka. Wie pan po co? Po to, żeby na kanwie niby podziału województwa zrobić kolejne wybory samorządowe i dojechać samorządy.

Piotr Zgorzelski, PSL, ciąg dalszy będzie na RadioZET.pl.

Dziękuję.

RadioZET.pl