Zamknij

Poseł PiS zapowiada: Pracodawca będzie mógł sprawdzać paszporty covidowe. Jeszcze w tym roku

09.12.2021 06:00
Bolesław Piecha
fot. RadioZET

- Rząd przygotowuje dokument dotyczący obowiązkowych szczepień. Pierwsza sprawa to dać pracodawcom podstawę prawną, by mogli weryfikować zaświadczenie covidowe. Pracodawca będzie miał możliwość weryfikacji, czy pracownik jest zaszczepiony czy nie lub czy przechorował czy nie – zapowiada w Radiu ZET wiceszef sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha.

Gość Radia ZET dodaje, że ustawa ta wejdzie w życie „niebawem”, jeszcze w tym roku. Były wiceminister zdrowia podkreśla, że większość członków Rady Medycznej przy premierze uważa, że należy to wprowadzić. - Ja też tak uważam. To dobra metoda – ocenia polityk PiS. - Wiem, że to pewien problem, ale ja bym się go nie bał. W innych państwach to funkcjonuje i jakoś nie widzę, żeby tam był zamęt z powodu sprawdzania zaświadczeń covidowych – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Dopytywany o fundusz kompensacyjny odpowiada, że ustawa została przepracowana na Komisji Zdrowia, zostanie uchwalona i „pewnie będzie służyła obywatelom”. Dlaczego przez prawie 2 lata pandemii rząd nie był w stanie tego zrobić? - Zostawmy te 2 lata, bo dokument na dobrą sprawę trafił do rządu późną wiosną tego roku – mówi Bolesław Piecha i przyznaje, że „ustawa mogła być wcześniej uchwalona, gdyby odniosła się do aktualnej sytuacji”. - Aktualna sytuacja to covid i szczepienia i również szczepienia obowiązkowe, także u dzieci – dodaje polityk. - Rozwiązania w ustawie będą dotyczyły szczepień obowiązkowych. Ten, który ma obowiązek szczepienia wynikający z kalendarza szczepień albo narzucony, zasugerowany przez państwo, ma prawo domagać się kompensaty, jeśli pojawią się niepożądane działania poszczepienne i nie mówię o odczynach – zapowiada Gość Radia ZET Bolesław Piecha.

- Od pewnego czasu pan poseł Mejza jest niewiarygodny i nie sądzę, by przekonał kogokolwiek z klubu PiS. To jasne. Mamy pewien problem wizerunkowy z panem posłem Mejzą – mówi poseł PiS Bolesław Piecha, pytany przez Beatę Lubecką o wiceministra Łukasza Mejzę i tłumaczenia dotyczące działania jego firmy. - On się powinien podać do dymisji i byłoby to najlepsze rozwiązanie. Nie mamy wyników dochodzenia służb ws. jego firmy. Pytanie, czy jest legalna. Pewnie jest legalna, ale metody działania są wysoce nieetyczne – uważa Gość Radia ZET. Dopytywany o strategię nieodpowiadania na pytania dziennikarzy, jaką przyjął wiceminister sportu, Piecha odpowiada: - Ma do tego prawo, ale tego typu zachowania budzą mój niepokój; troszeczkę nadmiar próżności. - Na pewno to jest problem wizerunkowy. Czy spowoduje upadek rządu? Bardzo, ale to bardzo wątpię. Nie, rząd nie wisi na Mejzie – podkreśla polityk partii rządzącej.

Bolesław Piecha zastanawia się, „jaka jest ogóle konstrukcja Ministerstwa Sportu”. - Pewnie resort jest ważny, ale na pewno nie jest najważniejszym resortem. To nie jest strategiczne ministerstwo w naszym rządzie – przyznaje poseł PiS. Rządowa przyszłość Łukasza Mejzy? Zdaniem polityka „dobrze byłoby, gdyby kierownictwo klubu PiS i kierownictwo rządu kierowało się formalnymi przesłankami”. - Wizerunkowo – mamy problem – podkreśla Gość Radia ZET.

Bolesław Piecha: Rozważane są restrykcje dot. kontroli paszportów covidowych w galeriach handlowych, kinach czy sklepach

- Dyskusja trwa. Jestem gorącym zwolennikiem umożliwienia usługodawcom kontroli paszportów covidowych – wejście do galerii, kina czy sklepu. Takie restrykcje są rozważane – zdradza Bolesław Piecha z PiS w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Kiedy pomysł ten ujrzy światło dzienne? - Spodziewałbym się tego, że to będzie w najbliższym czasiebyć może na najbliższym posiedzeniu Sejmu – odpowiada wiceszef sejmowej Komisji Zdrowia. Dopytywany o to, czy nie obawia się protestów, Piecha odpowiada, że obawia się, dodaje jednak, że „protesty, jeśli chodzi o dobro, jakim jest zdrowie publiczne, nie powinny mieć miejsca”. - Jeśli mają, to nie należy ich brać aż tak poważnie pod uwagę – ocenia Gość Radia ZET. - Sądzę, że wejdzie w życie paszport covidowy jako przepustka do możliwości korzystania z różnego rodzaju instytucji: kultury, handlowych, usługowych, a również swobodnego wykonywania pracy w przedsiębiorstwach. To byłoby dobre rozwiązanie – mówi w Radiu ZET Bolesław Piecha.

Pytany przez Beatę Lubecką o obowiązkowe szczepienia i o to, co będzie, jeśli lekarzy czy pielęgniarka nie będą chcieli się zaszczepić, były wiceminister zdrowia odpowiada: - Może zmienić zawód, pracować w administracji, są różne rozwiązania.

Promocja szczepień? - Rozmawialiśmy o tym. Uważamy, że ta sprawa informacji troszeczkę leży i niepotrzebnie została odpuszczona. Ulotki – tak, powinno to mieć miejsce. Próbowaliśmy dać sygnał, że III fala to coś najgorszego – myliliśmy się – komentuje poseł PiS.

"To jedyna broń, jaką dziś mamy"

- Obostrzenia plus szczepienia to jedyna broń, jaką dziś mamy. Musimy je stosować, czasami trochę w ciemno – ocenia polityk. Działania ws. pandemii? - Premier kieruje się wieloma przesłankami, które płyną z: sondaży, badań opinii publicznej, Rady Medycznej, sytuacji w szpitalach. Nie sądzę, by PR był najważniejszy, jeśli chodzi o zdrowie publiczne – komentuje gość Beaty Lubeckiej. - Jestem przekonany, że zdecydowana większość społeczeństwa, jeśli chodzi o szczepienia i obostrzenia jest na „tak”. Zawsze będzie grupa kontestatorów – dodaje.

Pytany o to, jak bardzo podzielony jest klub PiS, jeśli chodzi o restrykcje, poseł komentuje, że „jest grupa osób, które uważają, że kwestie lockdownowe, łącznie ze szczepieniami są niewskazane”. – To tacy, którzy wierzą w spiskową teorię dziejów. Myślę, że to grupa kilku osób – mówi Piecha.

Piecha: Wszyscy działaliśmy w panice

Słynne zamykanie wejść do lasów? - Wszyscy działaliśmy w panice. Panika jest częścią każdej infekcji. Zarządzanie czymś, co w jakiś sposób umyka naszej wiedzy i doświadczeniu zawsze jest trudne i bardzo często opiera się na eksperymencie – ocenia polityk PiS.

Kondycja polskiej służby zdrowia? - Nikt nie ogłaszał, że mamy bardzo silną służbę zdrowia. Mamy służbę zdrowia doskonale wykształconą, mamy wspaniałych lekarzy i pielęgniarki i jest ich absolutnie za mało. Mamy braki dot. wyposażenia szpitali. Mamy wiele mankamentów – ocenia były wiceminister zdrowia.

Pytany o prezydencki projekt ustawy ws. aborcji, Bolesław Piecha odpowiada, że jest on „dopracowywany”. - To bardzo trudna sprawa. Chodziło o wynumerowanie przesłanek embriopatologicznych. To nie jest prosta sprawa – dodaje polityk.

RADIOZET/MA

C