Zamknij

Prezes PSL: UE powinna zmienić podejście. Walczę o to. Rozmawiamy nawet z europosłami PiS

14.09.2022 07:50
Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. RadioZET

- Unia Europejska w trakcie tak poważnego kryzysu powinna zmienić podejście – przesunąć środki z jakichś szkoleń, kompetencji miękkich na twardą pomoc na ratowanie miejsc pracy – mówi Gość Radia ZET Władysław Kosiniak-Kamysz.

To jego odpowiedź na propozycję prezesa PiS, by prąd do 2 000 kw był po cenie dotychczasowej. Szef ludowców dodaje, że zamroziłby ceny, a wszystkie środki z Unii przesunąłby na pomoc gospodarstwom domowych i przedsiębiorcom. - Walczę w UE, będąc w opozycji, zabiegam o to, by Unia dała zgodę dla Polski na dopłacanie do energii dla małych i dużych przedsiębiorstw. Złożyłem wniosek do szefa Europejskiej Partii Ludowej. Będę z nim rozmawiał, by podjął ten temat z szefową KE, szefową PE. Nasi europosłowie już działają – opisuje gość Bogdana Rymanowskiego i przyznaje: - Rozmawiamy nawet z europosłami partii rządzącej. Kosiniak-Kamysz zapowiada, że jest gotowy współdziałać z Prawem i Sprawiedliwością w tej sprawie, ponieważ ratunek dla firm jest potrzebny.

Prezes ludowców ocenia, że Unia Europejska to „mechanizm z opóźnionym zapłonem”. - Mechanizm dobrze funkcjonujący, ale zbyt wolno reagujący na to, co się dzieje. Doping? Powinien pójść z krajów członkowskich – mówi polityk.

- Duże firmy mówią: pozwólcie, byśmy budowali wiatraki i fotowoltaikę na własne potrzeby, tylko uproście procedury. O to też będziemy dziś występować – zapowiada gość Bogdana Rymanowskiego.

Zdaniem prezesa PSL propozycja Jarosława Kaczyńskiego - dotycząca prądu do 2 000kw – nie jest dobra, ponieważ na starcie wyklucza 1/3 gospodarstw. - Prezes nie uwzględnia wielkości gospodarstwa domowego, sposobu ogrzewania domu. Ograniczenie do wartości zużycia nie jest najlepszym sposobem. Zachowałbym drugą część, że ten, kto będzie mniej zużywał prądu, to będzie miał ulgi, ale nie wykluczajmy rodzin wielodzietnych – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza rodziny, w których jest np. 7 dzieci będą pokrzywdzone, a to one najbardziej potrzebują wsparcia.

Pytany przez prowadzącego o podniesienie płacy minimalnej, Kosiniak-Kamysz odpowiada, że za tą decyzją powinno iść wsparcie, np. w postaci dobrowolnego ZUS-u. - Przedsiębiorcy mogą tego nie wytrzymać. To jest też wzrost kwoty składek. Zwiększa się podstawa dla przedsiębiorców – ocenia szef ludowców. Jego zdaniem pomoc w energii elektrycznej i dobrowolny ZUS – te 2 ustawy powinny być jak najszybciej rozpatrzone.

Kosiniak-Kamysz o Morawieckim: Jego notowania bardzo spadły. Po wyborach nie będzie już premierem

- Mateusz Morawiecki, szukając akceptacji u swojego prezesa, próbuje za każdym razem się przypodobać, bo jego notowania bardzo spadły. Skąd ta pewność? Decyzję o decyzji wiceministra podejmuje komitet polityczny, a nie premier – mówi Gość Radia ZET prezes PSL. Jego zdaniem to zaburzenie porządku i brak przyzwoitości wobec członków rządu, którzy powinni wiedzieć przed kim odpowiadają. - Kto ogłasza dopłatę do energii elektrycznej? Kto ogłasza najważniejsze projekty? Nie premier, tylko prezes partii na konwencjach partyjnych – komentuje Kosiniak. Prezes ludowców uważa, że Morawiecki „nie ma żadnej myśli ws. rządzenia, żadnych strategicznych decyzji”. Dymisja premiera? - Nie ma tego na horyzoncie, bo nie może do niej dość z powodu wątłej większości. Będzie do końca kadencji premierem, ale moim zdaniem po wyborach już nie będzie. Nawet nie będzie już kandydatem PiS – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. W ocenie Władysława Kosiniaka-Kamysza, Mateusz Morawiecki „w wielu miejscach kłamie, oszukuje”, ale przyznaje, że premier jest bardzo aktywny i to jest chyba jedyna rzecz, która trzyma go na stanowisku – pracowitość. Pytany przez Bogdana Rymanowskiego, czy Morawiecki pracuje więcej, niż pracował Tusk, Kosiniak odpowiada: - Inaczej chyba styl pracy wybrali. Były minister wspomina, że za czasów rządów PO-PSL było dużo posiedzeń Rady Ministrów, komitety stałe, konsultacje, a Mateusz Morawiecki przyjął strategię jeżdżenia po Polsce i robienia kampanii. - My odpowiadamy przed wyborcami, on odpowiada przed prezesem – puentuje Gość Radia ZET.

Prezes PSL o wspólnych listach z Gowinem: Nie można dziś powiedzieć jednoznacznie

- Politycy Porozumienia udowadniają dziś, że są po demokratycznej stronie, ale muszą odrobić tę lekcję jeszcze silniej, w terenie – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wspólne listy PSL z Jarosławem Gowinem. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy zagwarantuje miejsce na liście swojemu koledze z Krakowa, prezes ludowców odpowiada, że „nie można dziś powiedzieć jednoznacznie, że tak czy tak będzie wyglądała lista”. Kosiniak-Kamysz chce mieć Gowina na swoich listach? - Chcę mieć jak najsilniejsze listy – odpowiada wymijająco polityk i dodaje: - Nie będę nikomu podkładał nóg, robił kuksańców, ale też nie będę nikomu wyścielał dziś dywanów.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada również, że PSL poprze ustawę o sędziach pokoju. - To nasz projekt, był złożony wcześniej, niż prezydencki. Będziemy głosować za ustawą o sędziach pokoju, bo jest potrzebna radykalna zmiana w wymiarze sprawiedliwości – komentuje Gość Radia ZET.

„Jesteśmy najlepsi z najlepszych”

Reparacje? - Nasza uchwała jest najlepsza. Jest bardzo merytoryczna, stanowcza. Staramy się ze wszystkich sił. Pewnie nie jesteśmy idealni, ale jesteśmy najlepsi z najlepszych – odpowiada Kosiniak-Kamysz. Raport rządzących? - Na razie nie można przetłumaczyć raportu na język niemiecki, przez tyle dni. To co to jest za sprawne państwo? To państwo w rozsypce – mówi polityk.

"Tłuste koty mają się dobrze - skaczą ze spółeczki do spółeczki"

Pytany o skasowanie premii dla kierownictwa spółek Skarbu Państwa, co zapowiada Jarosław Kaczyński, Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada: - Obiecywał to już w 2017 roku, tylko jakoś nie widzę, żeby to się realizowało. Gość Radia ZET dodaje, że „tłuste koty mają się dobrze - skaczą ze spółeczki do spółeczki”.

RadioZET/MA

C