Zamknij

Prof. Rejdak: Zaczynamy badanie amantadyny. Mamy liczne sygnały, że może pomóc

25.03.2021 06:00
prof. Konrad Rejdak
fot. RadioZET

- Na szczęście udało się przejść wszystkie procedury i od poniedziałku/wtorku rozpoczynamy badania kliniczne nad amantadyną. To bardzo dobra wiadomość – mówi w Radiu ZET kierownik Kliniki Neurologii SPSK nr 4 w Lublinie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i szef zespołu badającego amantadynę prof. Konrad Rejdak.

- Chcemy zbadać ten lek, bo mamy liczne doniesienia od pacjentów, że on rzeczywiście może pomóc, ale w takiej najwcześniejszej fazie infekcji. To jest nisza, w ogóle w całej strategii terapeutycznej, bo dla pacjentów we wczesnej fazie choroby nie mamy wiele do zaoferowania – dodaje ekspert z UM w Lublinie. Gość Radia ZET tłumaczy, że przez weekend amantadyna będzie rozsyłana do ośrodków współpracujących, np. w Rzeszowie, Grudziądzu czy Wyszkowie i najważniejsze jest, by jak najszybciej zacząć podawać ją pacjentom. - Chcemy, żeby przed świętami badanie już w pełni szło – zapowiada szef zespołu badającego amantadynę.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy lek ten wywołuje szybkie mutacje, prof. Konrad Rejdak odpowiada, że nikt tego nie potwierdził i dodaje, że on sam nie zna takich danych. - Lek używany jest od 30 lat i na pewno byśmy dawno wiedzieli o takim zjawisku – zaznacza ekspert. - Pytanie, czy leczyć czy nie podawać nic i czekać aż pandemia sama zniknie – dodaje.

Prof. Konrad Rejdak o rozwoju pandemii: Wszystko wskazuje na to, że może być gorzej. Ostrzejszy lockdown? Chyba nie mamy wyjścia

Lockdown powinien być mocniejszy? - Chyba nie mamy wyjścia. Wszystkie szpitale są pełne, pacjenci czekają na SOR-ach na przyjęcie. Wszystko wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej – mówi Gość Radia ZET, kierownik Kliniki Neurologii SPSK nr 4 w Lublinie prof. Konrad Rejdak. Jego zdaniem rząd mógł wyciągnąć trochę więcej wniosków z pierwszej i drugiej fali pandemii i lepiej przygotować się na trzecią.

Rada Medyczna przy premierze? "Ku mojemu niedowierzaniu, nie widzę przedstawicieli ostrych dyscyplin medycznych"

Pytany przez Beatę Lubecką o Radę Medyczną przy premierze, ekspert ubolewa, że w jej skład wchodzą sami wirusolodzy czy specjaliści od chorób zakaźnych. - Ku mojemu niedowierzaniu nie widzę przedstawicieli „ostrych” dyscyplin medycznych: neurologia, kardiologia, chirurgia. To my musimy na co dzień być na pierwszej linii frontu – zaznacza prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Dodaje, że trudno w pełni zaplanować strategię walki z pandemią bez udziału tak ważnych dziedzin, które leczą znaczną większość pacjentów całej populacji. - Może uznano, że infekcja będzie dotyczyła tylko osób zdrowych i będziemy wydzielać miejsca leczenia z covid? – zastanawia się prof. Rejdak. - Ale tak się nie dzieje. Chorują osoby obciążone chorobami współistniejącymi, trafią do szpitali niecovidowych, tam będą leczeni i tam dojdzie do zablokowania systemu, bo obok siebie muszą być chorzy i z covid i bez covid – mówi Gość Radia ZET.

- Widzę słabość systemu przygotowania strategii [walki rządu z pandemią – red.]. Nie uczestniczyli w tym procesie neurolodzy, kardiolodzy, chirurdzy, medycyna ratunkowa. My tylko dostawaliśmy dyspozycje, jak ma być – mówi prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrad Rejdak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Chcielibyśmy mieć wpływ na decyzje – dodaje neurolog. Ekspert podkreśla, że jedna specjalność, czyli głównie zakaźnicy w Radzie Medycznej przy premierze, nie opracuje strategii walki z koronawirusem dla całej medycyny.

Szef zespołu, który będzie badał skuteczność amantadyny w walce z covid-19 opisuje również, jak będzie wyglądało badanie medyczne. - Adresujemy je do osób ze świeżo wykrytą infekcją. To będzie robione na bieżąco. Nie robimy zapisów. Najważniejsze to mieć wynik potwierdzony w ciągu 72h do wejścia do badania – wyjaśnia prof. Rejdak. Dodaje, że badani będą pacjenci powyżej 18 roku życia i będzie to ok. 200 osób. - Mamy opowieści pacjentów, którzy już brali amantadynę – a w Polsce może być ich nawet ok. 6 tys. – i relacjonują, że przyjmowali lek w fazie przedszpitalnej – mówi Gość Radia ZET. - Zarówno lekarz jak i pacjent nie będą wiedzieli, co jest podawane – czy placebo czy amantadyna. Obie tabletki wyglądają tak samo. To kluczowy czynnik, związany z badaniami naukowymi. Patrzymy, co się dzieje i wtedy możemy rozkodować badanie – opowiada lekarz. Prof. Rejdak dodaje, że są badania molekularne, które pokazują mechanizm hamujący amantadyny. - Lek blokuje kanał, przez które uwalniane są kopie wirusa i zakażają kolejne komórki – wyjaśnia.

"Przeciwwskazanie to aktywny stan zapalny i reakcje alergiczne"

Epilepsja przeciwwskazaniem do szczepienia? - Nie mamy takich obostrzeń. Jedyne przeciwwskazanie to aktywny stan zapalny i reakcje alergiczne. Choroby neurologiczne – w większości są wręcz wskazaniem – komentuje lekarz.

"Nie ma cudownych metod na przywrócenie węchu"

RADIOZET/MA