Zamknij

Spychalski: projekt dot. mandatów jest kwestią dyskusyjną w samym obozie ZP

10.01.2021 08:00
Błażej Spychalski
fot. Radio ZET

- Z tego, co widzimy, co słyszymy, w samym obozie Zjednoczonej Prawicy jest to kwestia dyskusyjna, a więc myślę, że trzeba spokojnie poczekać do czasu, kiedy ten proces legislacyjny się w tym zakresie zakończy - mówi o projekcie dot. mandatów Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta.

Dzisiejszy Gość Radia ZET przyznał, że zaplecze prawne Andrzeja Dudy zaopiniuje te przepisy dopiero wówczas, kiedy trafią do podpisu prezydenta. - My z zasady odnosimy się do ustaw, które są już przez parlament uchwalone. Tutaj mamy do czynienia z projektem, który dopiero co został złożony do laski marszałkowskiej - mówił Błażej Spychalski.
Pytany o krytykę projektu, który klub PiS złożył w Sejmie, a który zakłada rezygnację z możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego na rzecz jedynie ewentualnego zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu, odpowiada: - Od tego jest proces legislacyjny - prace w komisjach merytorycznych, na poziomie plenarnym Sejmu, później Senatu, żeby te rozwiązania wypracowywać jak najlepsze. Dopiero wtedy, jak ten projekt zostałyby już w pełni uchwalony, trafiłby do Pałacu Prezydenckiego, to tak, jak każda inna ustawa, poddany byłby w tym momencie wnikliwej analizie przez zaplecze legislacyjne w Pałacu Prezydenckim.
Błażej Spychalski był pytany przez Joannę Komolkę także o to, kiedy dojdzie do planowanego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim dotyczącego weta do nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej. - Zaplanowane jest na drugą połowę przyszłego tygodnia - odpowiedział rzecznik prezydenta A. Dudy. Spychalski wyjaśnił, dlaczego prezydent zdecydował o zawetowaniu ustawy: - Wpisano na sztywno w tej ustawie, że ona wchodzi w życie z dniem 1 stycznia. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się, że wpisuje się w ustawie, że ona wchodzi w życie z konkretnym dniem, natomiast to są jednak rozwiązania zupełnie nadzwyczajne, a w tym wypadku wydaje się, że takiego rozwiązania nadzwyczajnego nie ma.
Rzecznik przyznał również, że Andrzej Duda miał wątpliwości dotyczące organizacji ministerstwa rolnictwa. - Te wątpliwości były podnoszone przez pana prezydenta, przez Pałac Prezydencki i nie zostały wyjaśnione. Stąd decyzja pana prezydenta - wyjaśnił Spychalski.

RadioZET.pl