Zamknij

Winnicki: Polska może spodziewać się ze strony USA nacisków światopoglądowych

09.11.2020 06:00

- Nawet można było zorganizować zgromadzenie spontaniczne, ale w związku z tym, że pojawiłyby się oskarżenia o to, że rozsiewamy wirusa, dlatego taka decyzja zarządu stowarzyszenia – mówi Gość Radia ZET Robert Winnicki, pytany o tegoroczny, zmotoryzowany Marsz Niepodległości.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy marsze, manifestacje przyczyniają się do transmisji wirusa, prezes Ruchu Narodowego odpowiada, że „w jakiś sposób przyczyniają się do wzrostu zakażeń”. - Pewnie jakiś niewielki wpływ może to mieć, ale wirus jest tak w skali kraju rozprzestrzeniony, że (…) jedno czy drugie zgromadzenie teraz niewiele zmieni – komentuje poseł Konfederacji.

Pytany o to, czy nie przesadził nazywając prezydenta Warszawy „całkowitym idiotą”, Robert Winnicki mówi, że Rafał Trzaskowski „najpierw sam, jak twierdzi, przyczynia się do transmisji wirusa a potem zabrania innym, wydaje zakaz związany z tym samym powodem”. - To coś niebywałego – ocenia Gość Radia ZET. Winnicki na manifestacjach przeciwko obostrzeniom? – Ale ja nie udawałem takiej hipokryzji, że teraz będę zabraniał manifestować pod pozorem walki z epidemią – komentuje polityk.

Gość Beaty Lubeckiej zaznacza, że w Marszu Niepodległości uczestniczy zwykle między 100 tys. a ćwierć miliona ludzi. - Ile osób zdecyduje się na formę zmotoryzowaną? Ciężko powiedzieć. To jest dla nas wielką zagadką – mówi prezes Ruchu Narodowego.

 - To nie jest tylko kwestia niszczenia gospodarki, ale też zapaści systemu ochrony zdrowia. Rząd wysyła wszystkie służby, żeby pilnowały basenów, siłowni, restauracji, żeby się nie otwierały a powinien skoncentrować się na systemie ochrony zdrowia – mówi Gość Radia ZET Robert Winnicki. Jego zdaniem „obostrzenia powodują większe straty niż może nawet sam covid”. - W naszym przekonaniu rząd obiera najgorszą drogę – ponosimy koszty społeczne, gospodarcze, zdrowotne jak były w Chinach a nie mamy tych profitów, które są np. w Szwecji – ocenia lider Konfederacji. Winnicki uważa, że rząd powinien pozwolić ludziom, w granicach rozumu i bezpieczeństwa, zarabiać pieniądze. - Wirus szerzy się non stop. To nie jest kwestia, że my zastosujemy teraz wariant chiński – zamkniemy kilkadziesiąt milionów ludzi w areszcie domowym i wyeliminujemy wirusa. Byłby to plan szalony do przeprowadzenia w Polsce – komentuje polityk.

"Szwedzi realnie doprowadzili do wypłaszczenia"

Gość Radia ZET uważa, że rządzący powinni zastosować szwedzki model walki z koronawirusem. - To był model wypłaszczenia. Oni pozwolili, żeby wirus nie uderzał falami. Realnie doprowadzili do wypłaszczenia. Moim zdaniem będziemy mieli podobny przelicznik ofiar na wiosnę, tylko nie będziemy mieli zysków w postaci niezamkniętej gospodarki, edukacji – mówi Robert Winnicki.

Winnicki: System ochrony zdrowia został sparaliżowany

Zdaniem posła Konfederacji, system ochrony zdrowia już nie funkcjonuje, został sparaliżowany. – A rząd zamiast wiele miesięcy przygotowywać się do jesieni, to zajmował się wszystkim innym – od polityki, wewnętrznych rozgrywek po zamykanie siłowni, barów, restauracji, kin i wszystkiego, co tylko można – komentuje Winnicki.

 - Joe Biden to reprezentant głównie mainstreamu związanego z wielkim kapitałem, korporacjami, nacisk na Polskę nie ustanie – ocenia Robert Winnicki w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Jego wiceprezydent jest radykalnie lewicową działaczką. Możemy spodziewać się nowej ofensywy światopoglądowej na Polskę, nacisków światopoglądowych – dodaje lider Konfederacji. Jego zdaniem, po przegranej Donalda Trumpa, polski rząd będzie miał za chwilę problem. - Zbyt mocno związali się z Amerykanami przez ostatnie lata. Są bardzo podatni na wszelkie naciski. Z drugiej strony za bardzo związali się z samym Trumpem i obstawili tylko jednego konia w polityce amerykańskiej – tłumaczy gość Beaty Lubeckiej. - PiS, a z nim i cała Polska, będzie miał duże problemy, począwszy od stycznia przyszłego roku – prognozuje Winnicki.

"Proszę nie porównywać"

Obrona kościołów? - Proszę nie porównywać, że ktoś zakłóca liturgię, profanuje kościoły i jest możliwie delikatnie wynoszony z tego kościoła, a sytuacja, w której ktoś rzuca butelkami, jajkami, farbą w ludzi modlących się pod kościołem – komentuje Gość Radia ZET.

"Drugi lockdown już jest"

Narodowa kwarantanna? - Już de facto jest drugi lockdown. Dlatego protestowaliśmy w piątek, bo lockdown dokonuje się szybkimi krokami, momentami w sposób drastyczny – mówi Robert Winnicki.

Czy osoba czarnoskóra może zostać członkiem Ruchu Narodowego?

- Jeśli jest dobrze zintegrowana z polskością, kulturą, tradycją a to trwa nawet kilkadziesiąt lat, to jest to do rozważenia – odpowiada prezes Ruchu Narodowego. - Jest to do wyobrażenia – dodaje.

- Jestem człowiekiem pochodzącym ze wsi i miałem sąsiadów, którzy prowadzili gospodarstwo rolne. Czasami zaśmierdziało z obory, czasami nawóz był rozrzucany po polu. To są niedogodności, które są w produkcji rolnej, ale nie traktuję tego, jako coś strasznego – komentuje Gość Radia ZET, pytany przez słuchacza o to, co zrobiłby, gdyby w jego sąsiedztwie otworzyła się ferma norek.

RADIOZET/MA