Zamknij

Ryszard Petru: Mamy Glapinflację, może dobić do 14-15 proc. Nie leci z nami pilot

06.05.2022 07:00
Ryszard Petru
fot. RadioZET

- To Glapflacja, a nie Putinflacja. Gdyby była Putinflacja, to inflacja byłaby na poziomie 6-7 proc. W większości krajów europejskich jest ok. 7 proc., w Polsce mamy 12,3 i to nie jest ostatnie słowo inflacji. Będzie nas zaskakiwała w górę i przez najbliższy rok będzie bardzo wysoka  – mówi Gość Radia ZET, ekonomista Ryszard Petru.

Jego zdaniem inflacja w naszym kraju może dobić do poziomu 14-15 proc. Stopa referencyjna NBP? - To może być między 7, a 10 proc. – uważa szef Instytutu Myśli Liberalnej. Petru zaznacza, że są 2 czynniki, które wpływają na inflację: „wewnętrzny, czyli polityka rządu Morawieckiego i Glapińskiego oraz zewnętrzny, czyli jak będą wpływać sankcje na sytuację na rynku surowców”. Gość Radia ZET dodaje, że „nie leci z nami pilot, inflacja wymknęła się i bardzo trudno ją w tym momencie zatrzymać”.

„Nie stać nas na 14. emeryturę. Pas musi być bardziej zaciśnięty”

- Rząd cały czas wydaje więcej, niż zarabia. Z jednej strony pan Glapiński wraz z RPP przykręca kurek ograniczając kredyt, a z drugiej strony rząd wydaje. Jeśli ten zakręca kurek, a tamten odkręca, to efekt jest taki, że stopy procentowe będą jeszcze wyższe, niż mogłyby być, gdyby polityka rządu była bardziej odpowiedzialna – analizuje gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem gospodarkę, która się rozpędziła trzeba schłodzić. - Rząd powinien przestać wydawać pieniądze w takiej skali. Nie stać nas na 14. emerytury. Prawie 500 mld więcej wydaliśmy w stosunku do naszych zarobków, od 2015 roku – komentuje Petru i zaznacza, że „pas musi być trochę bardziej zaciśnięty”. - Nie aż tak, by nie można było oddychać, ale nie wydawać ponad miarę – dodaje ekonomista.

„Jak się zaciąga kredyty, to się je spłaca”, jak ocenia w rozmowie z TVN24 Marek Suski? – Pan Suski wraz z rządem zaciągnęli 500 mld złotych dodatkowego kredytu, bo o tyle wzrosło zadłużenie państwa i nie widzę, by panowie chcieli to spłacać – komentuje Ryszard Petru i dodaje: - Więc nie jest prawda, że spłaca kredyty, które zaciągał wraz z koleżankami i kolegami z PiS.

„Odpowiedzialny rząd powinien zadeklarować ścieżkę wejścia do strefy euro”

- Trzeba było wcześniej podwyższać stopy, dziś trzeba odblokować KPO, bo te pieniądze wpływając na rynek umocniłyby złotego, a złoty umacniając się obniża naszą inflację – uważa ekonomista Ryszard Petru. Poza tym, jego zdaniem, odpowiedzialny rząd powinien zadeklarować ścieżkę wejścia do strefy euro. - Co by to przyniosło? Następuje umocnienie złotego i trzeba prowadzić bardziej zdyscyplinowaną politykę finansową, a nie rozrzutną – komentuje Gość Radia ZET.

Jak ulżyć kredytobiorcom? - Jeśli ktoś miałby kredyt na 30 lat, to powinien wydłużyć do 35. Chodzi o to, by wszystkie działania były rynkowe i miały sens – uważa ekonomista. - Są ludzie, którzy kredytów nie wzięli i jest pytanie, dlaczego mamy pomagać tym, których na kredyt było stać – dodaje. Petru zaznacza, że po stronie rządu jest piłka, „by nie dolewać oliwy do ognia, tylko wspólnie z NBP walczyć z inflacją”.

Pytany o to, o ile wzrosła rata kredytu Nowoczesnej po podwyżkach stóp procentowych, założyciel tej partii odpowiada: - Załóżmy, że dwukrotnie, jeśli chodzi o odsetki. Ryszard Petru dodaje, że nie zna obecnego poziomu zadłużenia.

- Rząd prowadzi proinflacyjną politykę fiskalną. Wlewa za dużo pieniądza na rynek. Przez lata rząd hodował inflację – 500 plus, 13, 14. emerytura. To dodatkowe wydatki, które wpłynęły na rynek – mówi Ryszard Petru w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Postuluję, by nie było 14. emerytury. Nie może być tak, że są prezenty dawane emerytom. Jak są pieniądze, to się podwyższa emerytury – dodaje ekonomista. Jego zdaniem walka z inflacją będzie kosztowna i może skutkować również wzrostem bezrobocia. - Mamy do czynienia z ryzykiem stagflacji – wysoka inflacja i niski wzrost – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Ekonomista zaznacza, że banki mają za dużo pieniędzy i to jest „straszne”. - Jest stanowczo za dużo pieniądza na rynku. Trzeba go z rynku ściągnąć – obligacje antyinflacyjne – komentuje Ryszard Petru.

„Morawiecki uznał, że wymyślił nową ekonomię”

- Członkowie RPP byli niekompetentni w swoich decyzjach. Jeśli NBP osłabia złotego, potem w panice zaczyna go umacniać, to jest to przykład niekompetencji – ocenia Petru. – Mateusz Morawiecki uznał, że wymyślił nową ekonomię – można zadłużać się bezkosztownie. Albo to cynizm, albo niekompetencja – uważa gość Beaty Lubeckiej.

- Uważam, że w Polsce, zamiast Polskiego Ładu powinien być podatek liniowy, powinniśmy wejść do strefy euro, budżet powinien być zrównoważony, a gospodarka powinna postawić na odnawialne źródła energii. To może jest mniej sexy niż to, co mówią PSL, Lewica, ale to przynajmniej kontrpropozycja – mówi Gość Radia ZET.

Dopytywany o Nowoczesną, Ryszard Petru odpowiada, że jest w Radzie Krajowej, do której nie chciano go przyjąć podczas konwencji. - Zostałem przyjęty zgodnie ze statutem [po konwencji – red.]. Osoby, które nie były chętnie wtedy mnie przyjąć, przeprosiły i tyle – zdradza były lider partii i dodaje: - Nie ma tematu.

RadioZET/MA

C