Zamknij

Rafał Trzaskowski: PiS udaje sprawczego wujka, który wszystko naprawi

07.09.2021 06:00
Rafał Trzaskowski
fot. RadioZET

- Stan wyjątkowy nie jest dziś potrzebny. PiS wprowadza go tylko po to, byśmy nie mogli się dowiedzieć, co dzieje się na granicy – uważa Gość Radia ZET, prezydent Warszawy i wiceszef PO Rafał Trzaskowski.

Jego zdaniem granica musi być uszczelniona, ale „szkoda, że PiS zabrał się za jej uszczelnianie dopiero teraz, bo miał wiele lat, by stosować się do unijnych przepisów”. - Zamiast budować sensowną politykę azylową, migracyjną, wzmacniać granice z udziałem UE, PiS przez ostatnie 5 lat zajmował się tylko szczuciem na uchodźców i teraz udaje niesłychanie sprawczego wujka, który wszystko naprawi – komentuje Trzaskowski w Radiu ZET. Wiceprzewodniczący Platformy dodaje, że „wszystkich bulwersuje los kilkudziesięciu osób, którym nawet nie podaje się wody ani żywności, w związku z tym PiS postanowił odciąć nas od informacji”. - To tylko PR, a nie dbanie o bezpieczeństwo – mówi Gość Radia ZET. Rafał Trzaskowski ocenia, że po tym, co dzieje się w Afganistanie, na granice mogą napływać bardzo duże liczby uchodźców, ale „to nie powinno przeczyć humanitarnym odruchom i nie powinno doprowadzać do sytuacji, w której my nagle nie będziemy mogli wiedzieć co się tam dzieje”.

Pytany przez Beatę Lubecką o 12 posłów Koalicji Obywatelskiej, nieobecnych na wczorajszym głosowaniu ws. stanu wyjątkowego, wiceszef PO odpowiada, że „na ważnych głosowaniach trzeba być, ale zdarza się też, że nie na każdym posiedzeniu Sejmu, każdy poseł może być”.

Trzaskowski: Jestem ciekaw, czy Kaczyńskiego z Morawieckim albo koleżanki i kolegów z opozycji byłoby stać na otwartą debatę

Campus Polska Przyszłości? - Ja to oceniam jako zdecydowany sukces – komentuje Rafał Trzaskowski. Dopytywany o to, czy niektóre wypowiedzi obecnych tam polityków mogły zaszkodzić jemu i jego projektowi, Gość Radia ZET odpowiada, że były one wyjęte z kontekstu. - Albo będziemy godzili się z tym, że każda nasza wypowiedź może być wyjęta z kontekstu, albo nie należy niczego organizować, tylko siedzieć w domu, chodzić do mediów i klepać wyuczone 4 formułki, by broń Boże nie powiedzieć niczego, co może być wykorzystane przeciwko nam – mówi wiceprzewodniczący PO. Jego zdaniem trzeba iść do ludzi, trzeba być odważnym, trzeba zdecydować się na otwartą debatę. - Jestem ciekaw, czy Kaczyński z Morawieckim mogliby prowadzić otwartą debatę i odpowiadać na pytania. Czy nawet koleżanki i koledzy po stronie opozycyjnej, czy byłoby ich na to stać – zastanawia się Trzaskowski. Jego zdaniem „otwartość i kontakt z młodymi ludźmi, brak bojaźni przed trudnymi pytaniami – to niesłychanie istotne”. - I na tym wygramy, a jeśli nasze wypowiedzi będą wycinane z kontekstu i używane przeciwko nam, no taka jest polityka– mówi Gość Radia ZET.

"Ciekawy, fajny pomysł, choć świata nie zbawi. My jesteśmy trochę oldschoolowi"

- Sam pomysł jest fajny, żeby posiłkować się tego typu instrumentami. Oczywiście nie należy przesadzać, bo przecież nie będzie to tak, że za każdym razem minister czy premier będzie sprawdzał w aplikacji, jak postępować – mówi Rafał Trzaskowski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o polityczną aplikację „Jaśmina”. - Jako instrument, który może nam pomóc zorientować się w tym, co myślą wyborcy, to ciekawe rozwiązanie – dodaje wiceszef PO. Gość Radia ZET podkreśla, że on jednak woli rozmawiać z ludźmi. - Może tu rzeczywiście jesteśmy trochę oldschoolowi – komentuje. Jego zdaniem, aplikacja ta „świata nie zbawi i na pewno nie doprowadzi do tego, że wszyscy stwierdzą, że należy na niego [Szymona Hołownię – red.] głosować”.

- Wybory szefa PO będą. Rywalizacja? Nie było apetytu na wewnętrzną konkurencję. Wszyscy skupili się na tym, by tu i teraz wzmocnić PO. Ja to rozumiem. Chciałem porozmawiać o przyszłości, ale większość kolegów i koleżanek podjęło inną decyzję – komentuje wiceprzewodniczący partii.

Pytany o podpisy pod projektem dot. likwidacji TVP info, odpowiada, że zostały one już zebrane i „powinny być złożone prawdopodobnie w przyszłym tygodniu”. - Taka debata powinna się w Sejmie odbyć – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Rafał Trzaskowski broni Marianny Schreiber: Jest niezależna i ma prawo realizować swoje aspiracje. Zrozumiałbym szum, gdyby to poseł Schreiber postanowił zostać modelem

- W ogóle nie rozumiem tego szumu. Pani Marianna Schreiber jest osobą całkowicie niezależną. Ja nie patrzę na nią tylko przez pryzmat tego, że jest żoną polityka. Jeśli ma tego typu ambicje, chce osiągnąć sukces w takim zawodzie, to należy życzyć jej powodzenia. Ma prawo do tego, by realizować swoje aspiracje – mówi Rafał Trzaskowski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Nie widzę powodu, by tak strasznie się interesować. Jeśli ktoś ma aspiracje i ambicje, to tylko i wyłącznie dobrze to o nim świadczy – ocenia prezydent Warszawy. Jego zdaniem nie ma o co kruszyć kopii. Trzaskowski dodaje, że zrozumiałby ten cały szum, „gdyby to poseł Schreiber postanowił zostać modelem”. - Wtedy rzeczywiście można by się zastanawiać czy jest spójność pomiędzy tym, co mówi, a tym, co robi – komentuje.

RADIOZET/MA